Myślę o końcu...

17.01.11, 20:37
Od jakiegoś czasu zdarza mi się myśleć o końcu karmienia. A to dlatego, że w ostatnim czasie kilka osób zameldowało tu stosunkowo wczesne rezygnacje z mleka - w wieku chyba 25 i 28 m-cy. A 25 m-cy to dla nas za ledwie 3 m-ce. Więc próbuje sobie wyobrazić, jak to mogłoby być. Jakoś nie potrafię wink Nie potrafię sobie wyobrazić macierzyństwa bez karmienia wink Jak to jest? Rozumiem, że jak dorośniemy, to wyda mi się to naturalne, ale na razie... Za trzy miesiące miałoby się skończyć? Nieeee smile
    • mad_die Re: Myślę o końcu... 17.01.11, 21:13
      hehe
      też tak kiedyś myślałam.
      ale teraz córka taka jest "dorosła" o cysiu w ogóle nie pamieta, no czasami, jak zmęczona jest zajęczy o niego, ale przytulenie wystarcza na pociechę wink
      za to o brata dba, żeby jemu mleczka nie zabrakło, i jak tylko mu się maruda włączy, to od razu mi przypomina, żebym mu dała cysia wink taka jest kochana smile
    • saras-wati Re: Myślę o końcu... 17.01.11, 22:16
      Wiesz, ja bardziej myślę, jak to będzie już nigdy nie trzymać w ramionach noworodka i już nigdy go nie karmić...sadTo moje drugie i pewnie ostatnie dziecko...

      Przy odstawianiu pierwszej córki, bardzo wcześnie, bo jak miała rok byłam przygotowana na płacz, mój i jej...faktycznie, to dla mnie był większy problem niż dla niejwink A macierzyństwo bez KP też ma swoje uroki. Starszą teraz czeka przeprowadzka do swojego pokoju i oddzielne spanie po prawie 5 latach, aż mi dziwnie na samą myśl....
    • klarci Re: Myślę o końcu... 17.01.11, 22:29
      a ja przyznaję, że chciałabym, zeby młody się już odstawiał, albo przynajmniej zredukował karmienia - teraz prosi co chwila, jak niemowle wink
    • gochalek82 Re: Myślę o końcu... 18.01.11, 11:22
      Ja, jak Młody miał pół roku, myślałam, że pokarmię jeszcze z rok i wydawało mi się to strasznie długo. A jak pomyślę, że to miałoby nastąpić już za niecałe 2 miesiące... No to dokładam kolejne 2 lata wink
Pełna wersja