początek zasypiania "bez cycuszka"?

12.02.11, 21:32
może niektóre z Was pamiętają, jak jeszcze niedawno martwiłam się ogromnie, bo moja mała (2 lata 4 m-ce) nie potrafi w zasadzie zasypiać bez "cycuszka", (martwie się nadal trochę, bo czasem potrzebuje się zdrzemnąć w dzień, a niedługo bedzie musiała codziennie chodzić na dłużej do przedszkola
i moze jej być chwilami trudno)

...ale chyba widzę światełko w tunelu wink
od paru nocy małą budzi się tylko 1 raz w środku nocy - żeby sobie popić, odwraca się ode mnie i zasypia dalej sama (bez "smoka" w paszczy)
wieczorem usypianie wygląda podobnie - dziś to już mnie kompletnie zadziwiła:
zamiast ssać sporo i pić łapczywie trzymała długo po prostu pierś w ustach, potem sobie popiła łykając i odczepiła się... myślałam że nie jest jeszcze śpiąca - bo dziś się jej na chwilkę przysnęło za dnia, więc nie bardzo liczyłam na "ludzką" porę uśnięcia, potem pokopała sobie nogami koc, coś ją najwyraźniej uwierało, popatrzyła czy ja śpię - ja miałam otwarte oczy i nawet nie udawałam, że śpię, bo słabo liczyłam że zaśnie, odwróciła się do mnie pleckami, zrobiła parę głębszych oddechów, ja wstałam, bo już zgłodniałam od tego leżenia wink
a tu dziecko śpi!

szok!

no i pytanie co w tej sytuacji, jakoś mogłabym pomóc jej żeby nauczyła się faktycznie sama zasypiać? czy ona sama jest już na dobrej drodze? nie chciałabym przegapić jakichś sygnałów, że jest gotowa np do zaśnięcia zupełnie bez piersi?
w dzień nadal cyca sporo - bo przechodziła infekcję z gorączą tydzień temu i jakoś tak wróciła do dziennych ssań (ssała juz czasem tylko2-3 razy w dzień i w nocy)- teraz popija niemal każdy posiłek, popija przed wyjściem z domu itp... myślałam że to infekcja, a moze to takie "testowanie" mamy - o czymś takim czytałam, ze może nastąpić chwilę przed "samoodstawieniem"?
    • misanka Re: początek zasypiania "bez cycuszka"? 13.02.11, 19:51
      > no i pytanie co w tej sytuacji, jakoś mogłabym pomóc jej żeby nauczyła się fakt
      > ycznie sama zasypiać? czy ona sama jest już na dobrej drodze? nie chciałabym pr
      > zegapić jakichś sygnałów, że jest gotowa np do zaśnięcia zupełnie bez piersi?

      a dzisiaj spróbowałam oddzielić zasypianie od "cycowania"
      karmiłam ją przed snem w pokoju dziennym, aż oczka zaczęły jej się przymykać, wtedy spytałam: "Idziemy spać?", mówiła, że tak, ale jak zaniosłam ją do sypialni, to akurat sobie pokaszlała, to ją rozbudziło, za chwilę chiała siusiu, poszła zrobić (tata jej pomógł) i mówi: "Chcę cycuszka", ja na to "Myślałam ,że jesteś już duża i zaśniemy bez cycuszka", aale ewidentnie dobierała isię do dekoltu, wiec dałam (tymbardziej, że sąsiedzi z dołu dziś imprezują i bałam się, ze w ogłoe będzie jej ciężko zasnac, przy hałasach, jak się bardziej rozbudzi) i zasnęła szybciutko, bardzo już zmęczona, i niestety z piersia w paszczy sad
      ale zanim zasnęła zdążyłam powiedzieć, że jak będzie zasypała bez cycuszka, to dostanie jakiś ekstra prezent dla dużych dziewczynek

      bardzo, bardzo sie martwię, bo chyba rzadko dzieci w tym wieku (2 lata 4 mce) nie potrafia zasypiać jeszcze same... a może się mylę?
      niestety ona nawet jak jest z tatą sama wieczorem to czeka z zaśniecięm na mnie (do naprawdę późnych godzin)
      nie wiem co to będzie, bo jak wrócę wkrótce do pracy, to będę miała raz miesiącu przynajmniej cały tydzień drugie zmiany sad

      chyba jeśli będę miała drugie dziecko, to będę od początku przyuczać do smoczka sad

      ehh.. przynajmniej się wygadałam wink i trochę lepiej wink
      • fizula Re: początek zasypiania "bez cycuszka"? 14.02.11, 23:50
        > bardzo, bardzo sie martwię, bo chyba rzadko dzieci w tym wieku (2 lata 4 mce) n
        > ie potrafia zasypiać jeszcze same... a może się mylę?

        Mylisz się, wcale nie tak rzadko. Kilka miesięcy (mniej bądź więcej) może przynieść w tym wieku nieoczekiwane zmiany, także warto patrzeć perspektywicznie- to nie będzie trwało wiecznie. To normalne, że dziecko w tym wieku robi jeden kroczek w przód i dwa w tył: to niemal prawo rozwojowe.

        > niestety ona nawet jak jest z tatą sama wieczorem to czeka z zaśniecięm na mnie
        > (do naprawdę późnych godzin)
        > nie wiem co to będzie, bo jak wrócę wkrótce do pracy, to będę miała raz miesiąc
        > u przynajmniej cały tydzień drugie zmiany sad

        Niepotrzebnie, moim zdaniem, się martwisz. Córcia będzie miała dzięki temu szansę nauczenia się zasypiania z tatą, a Ty docenienia, że lubi z Tobą przede wszystkim zasypiać (pomimo że nauczy się i zasypiać z tatą pod Twoją nieobecność). Nie warto uczyć tego z wyprzedzeniem, tak duże dziecko wystarczy przygotować jedynie uprzedzając go, co go czeka i czego się od niego oczekuje. Możesz spróbować dostrzec to jako szansę dla Twojej córeczki, dla jej relacji z tatą, a dla Ciebie odpoczynku od wieczornych karmień, usypianek.
Pełna wersja