jacaroline24 18.02.11, 22:26 pomocy też tak macie? przez pierwszy rok było super - potem kolejne pół roku w miarę ok, teraz jest krostka na krostce - czy to hormony? czy przy karmieniu można coś brać na cerę? dzieki Dziewczyny Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
katriel Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 19.02.11, 00:41 Hm, ciekawe. Ja karmię miesiąc krócej, też mam koszmarną cerę i też przez pierwszy rok było super, potem się pogorszyło. Tylko że dopóki nie przeczytałam twojego postu, to mi jakoś nie przyszło do głowy, że to ma związek z karmieniem. (Ja chyba w ogóle nie mam poczucia, że karmienie to jakiś szczególny stan, stąd nie wiążę z nim różnych dziwnych dolegliwości.) Odpowiedz Link
mrowka75 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 19.02.11, 01:03 Włąśnie dlatego w końcu pożegnałam sie z kp mojej córki, kiedy cera wołała o pomstę do nieba i oczywiście o leczenie. Decyzja o zakończeiu karmienia nastąpiła w 31 miesiącu karmienia, a ja w końcu mogłam zacząć brać leki . Cera pogorszyla mi się w drugim półroczu drugiego roku kp. Nigdy nie łączyłam tego z kp, ale cholera w sumie wie... Odpowiedz Link
aphoper1 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 19.02.11, 12:11 Ale co Wam się podziało z cerą? Możecie dokładniej napisać? Mi się cała skóra bardzo pogorszyła w ciąży, zrobiła b.sucha i wrażliwa, a na twaray bardziej naczynkowa. I jak mówicie, że teraz może być jeszcze gorzej, to strach się bać Odpowiedz Link
mama.rozy Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 19.02.11, 13:13 a patrzyłyście czy dkp,cera i jakośc cykli m.się nie łączą?może tu szukac przyczyn? może dlatego,że przez pierwszy rok karmienie wygląda inaczej -częstsze-niż w drugim roku i hormony odżywają?miałyscie takie problemy w czasie dojrzewania? ja dwójkę karmiłam długo,ale nigdy nie miałam problemów z cerą.jako nastolatka też Odpowiedz Link
mrowka75 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 25.02.11, 15:15 w ciązy była tragedia (ale tylko w ciażach dziewczynkowych o dziwo)- sucha , mega wrażliwa, zaczerwieniona, ze sklonnoscią do wyprysków, naczynkowa Po porodach znaczna poprawa pod koniec drugiego roku karmienia okropne problemy trądzikowe, zaczerwieniona, sucha, łuszcząca się - masakra Duża poprawa po diane, albo po odstawieniu. (obie rzeczy równocześnie) Teraz karmię, i cera jeszcze jest ładna, choć bardzo wrażliwa na zmienne warunki atmosferyczne. Odpowiedz Link
kamooola Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 20.02.11, 10:06 jest nas więcej Zerknij na: forum.gazeta.pl/forum/w,21000,121426762,121426762,cera.html Odpowiedz Link
fizula Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 26.02.11, 01:40 Wpływ pierników na wiatraki też jest udowodniony A na poważnie- dzieci nie noworodki, a więc nie widzę powodów, by nie używać dobrych leków, zwłaszcza że przy problemach z cerą może udałoby się coś znaleźć smarowanego/działającego miejscowo, co jest polecane przy karmieniu, choć i z ogólnych leków jest co wybierać (o ile lekarzowi się chce czytać i szukać). Byłyście u dobrego dermatologa, żeby się temu przyjrzał?- to chyba rozsądniejsze niż odstawianie z powodu brzydkiej cery? Przepisywanie hormonów na problemy wyłącznie z cerą, jak dla mnie, to jak strzelanie z armaty do komara. Nieporozumienie. Odpowiedz Link
kamooola Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 26.02.11, 18:26 ejże ejże, a kto tu napisał, że chce odstawić z powodu brzydkiej cery? Odpowiedz Link
jacaroline24 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 26.02.11, 23:01 witam, nie odstawię z powod moich krost na buzi chociaż są coraz większe! i prawie nie ma odstępów między nimi no ale trudno, chyba wybiorę się po prostu do dermatologa... tęsknie za moją gładką buzią i bardzo się sobie nie podobam! Odpowiedz Link
mrowka75 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 27.02.11, 01:06 nie, no ja miałam dość, karmienie 2 lata i 7 miesięcy też nam wystarczyło obu. Zresztą mam teraz powtórkę z rozrywki z kp więc zostałam wynagrodzona za te zbyt wczesne odstawienie od piersi Odpowiedz Link
mrowka75 Re: karmię 22 miesiące i mam koszmarną cerę 27.02.11, 01:04 Wizyta u dermatologa skończyła się zaleceniem przyjmowania tetracykliny lub/i tego specyfiku opartego o wit A (bij zabij nie pamietam nazwy - znane to to ze skutecznosci, ale toksyczne i drogie)) lub z wyboru - próba wstawienia diane (i tak decydowałam sie na antykoncepcję hoormonalną) - po odstawieniu sie od Młodej zdecydowalam się na hormony i cera o 10 nieb się poprawiła. Oczywiście mazidła też dostałam, specjalne, robione, - reakcja cery o kant d. albo było jeszcze gorzej. No to jak pomogło, to już dalej się nie bawiłam w poszukiwanie czegoś tam. Odpowiedz Link