danielka25
25.02.11, 22:08
Jestem z wami od dawna, chociaż rzadko wypowiadam się na forum, częściej korzystam z rad już tu zawartych. Dzisiaj jednak postanowiłam napisać, bo smutno mi jakoś tak... Moja córcia 23 maja skończy 3 latka, nadal karmimy się i obie jesteśmy z tego faktu zadowolone. Ale niestety pojawił się problem, byłam dzisiaj u lekarza, bo kilka dni spóźnia mi się miesiączka. Brałam pod uwagę ciążę i być może konieczność odstawienia córci lub powalczenie o karmienie w ciąży. Moje dotychczasowe ciąże były bardzo ryzykowne, utrzymałam tylko jedną, stąd mój dylemat... Ale podczas USG, które miało na celu podglądnięcie dziaciaczka, zobaczyliśmy z lekarzem 7 cm torbiel na jajniku!!! Przeraziłam się tym faktem. Lekarz dla pewności zlecił badanie na obecność hormonu ciążowego(żeby wykluczyć pozamaciczną), wynik w poniedziałek. Jeżeli nie będzie to ciąża, to czeka mnie leczenie, pewnie będę musiała zażywać hormony i oczywiście odstawić córeczkę, czego na ten moment sobie nie wyobrażam, już pęka mi serce, jak na nią patrzę... Nie wiem, co robić, co myśleć - chce mi się tylko płakać. Nawet nie wiem, co dokładnie noszę w sobie, wiem tylko, że ma 7 cm i dostałam "tego" zdjęcie z USG.