jakie są Wasze DZIECI DKP? :-)

26.02.11, 23:16
ja w ogóle przypisuje DKP cudowne działanie smile ale chciałam zapytać, jakie są Wasze dzieci?
chodzi mi o to np czy dużo chorują?
czy są pozytywnie nastawione do ludzi /obcych? czy się boją ich i często płaczą?
czy szybko zaczęły mówić?
czy są niepewne wobec nowych rzeczy czy raczej odważnie próbują?
czy są nadpobudliwe czy może spokojne i łagodne?
czy szybko się uczą ?

ciekawi mnie po prostu czy DKP ma jakiś wpływ na to? chodzi mi o praktykę a nie teorię...

pozdrawiam serdecznie smile
    • shipa Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 26.02.11, 23:41
      Wydaje mi sie, ze to, o co pytasz nie musi byc zwiazane z karmieniem, ale takze z caloksztaltem podejscia do dziecka: czy ma sie dla niego czas ( w sensie uwagi mu poswiecanej, nie samego wymiaru), ale tez z charakteru dziecka (to przeciez maly czlowiek, juz z pewnymi przejawami osobowosci, ba, nawet niektorymi calkiem silnymi!).

      Chorowanie: moja Ssawka ma niewielkie szanse na lapanie chorob, wiec nie choruje, nie przypisuje tego DKP, natomiast szybkie postepy w wychodzeniu z choroby, jak juz sie trafila- jak najbardziej.

      Hmmm, karmienie a obawa w stosunku do obcych? Jakos nie potrafie znalezc zwiazku.

      Wczesne mowienie? Nie wiem, nie porownuje sie obsesyjnie z innymi, to nie wyscig dla mnie, ktore dziecko wczesniej zacznie mowic/ siadac/ chodzic/ jezdzic na rowerze - jaka to wlasciwie roznica, czy w tym czy tamtym miesiacu zycia.

      Niepewnosc czy nieufnosc wobec nowych doznan jest zwiazana najczesciej z etapem rozwoju dziecka, jego wiekiem, czy nawet podejsciem opiekunow, z charakterem dziecka... Doszukiwanie sie zwiazku z dlugim karmieniem to chyba- wedlug mnie, oczywiscie- proba tworzenia jakiejs teorii.

      Chyba nie odpowiedzialam na zadane przez Ciebie pytanie w sposob, jaki oczekiwalas, ale juz samo pytanie bylo ukierunkowane na istniejace zwiazki z kp a konkretne umiejetnosci czy cechy dziecka- ktore wcale nie musza byc z soba zwiazane.
    • kasiaizuzia1 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 07:54
      Szczerze wątpię, żeby moja dziecko było taki jaki jest właśnie dziki karmieniu, ale skoro potrzebujesz do "statystyki" to napiszę:
      Choruje raczej rzadko ale zaraz idzie do przedszkola więc pewnie to się zmieni, tu wierzę jednak, że karmienie pozwala przechodzić jej choroby dość łagodnie (katar 4-5 dni, na przykład).

      Jest bardzo otwarta do ludzi, ale tylko tych których sobie sama wybierze, co nie przeszkadza, żeby wybrać sobie przechodnia na ulicy, czasem jej otwartość jest aż nadto, no i znów wielkim testem będzie przedszkolesad

      Zaczęła mówić jak miała 2 lata, teraz ma 2li4m i mówi bardzo dużo (nie wiem czy to późno, czy nie, ale wiem że dzieci zaczynają mówić wcześniej) - też wydaje mi się że bez znaczenia jest tu karmienie.

      Zuza jest raczej bardzo ostrożna, ale my z mężem też tacy jesteśmy więc jakoś tu bym źródeł w jej niepewnym podejściu do nowości upatrywała.

      Jest raczej spokojna, ale to chyba też nie ma nic wspólnego z karmieniem, taka rodzinka flegmatyczna po prostu.

      Ucz się szybciej niż ja, ale to normalne, nie wiem czy uczy się szybciej niż inne dzieci w jej wieku.

      Ja z kolei nie wierzę w cudowność karmienia, największym argumentem dla mnie jest wola dziecka, choć czasem jest w konflikcie z moim egosmile))
      Na razie drogą wspólnych ustępstw udaje man się osiągnąć kompromissmile)))
    • anaj75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 08:54
      Mam trójkę dzieci wykarmionych przeze mnie i każde jest inne.
      Jedno nadpobudliwe ale kontaktowe, chorowite, wcześnie zaczęło dużo gadać. Drugie mało kontaktowe ale za to praktycznie nie chorujące, z dużymi problemami w dziedzinie komunikacji i wymowy, trzecie kontaktowe, lekko chorowite, spokojne, komunikatywne, mowa we wczesnym etapie rozwoju i tu się dopiero okaże.
      Za wiele zmiennych, by wychwycić regułęwink
      Na pewno lepiej, że potraktowani zostali naturalnie a nie sztucznie;P
      • anaj75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 17:40
        Dodam jeszcz, że najstarsze dziecko obserwję od prawie 8 lat, średnie od prawie 6 a najmłodsze od 15 miesięcysmile
    • amarantos Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 09:23
      No to i ja dopiszę dane do statystyki. Dodam, że karmiłam dwa i pół roku.

      > chodzi mi o to np czy dużo chorują?
      - BARDZO MAŁO, MIAŁ KATAR i KASZEL KILKA RAZY, ALE PRZESZEDŁ LEKKO NA WITAMINIE C i SYROPKU

      > czy są pozytywnie nastawione do ludzi /obcych? czy się boją ich i często płaczą?
      NIE PŁACZE WCALE, LUBI LUDZI, LUBI JEŚĆ, SPAĆ BAWIĆ SIĘ, MYĆ I W OGÓLE LUBI ŻYCIE W KAŻDYM JEGO ASPEKCIE smile

      > czy szybko zaczęły mówić?
      NIE, TAK NAPRAWDĘ DOPIERO TERAZ SIĘ ROZKRĘCA, DO DRUGIEGO ROKU ŻYCIA MÓWIŁ ZALEDWIE KILKA SŁÓW

      > czy są niepewne wobec nowych rzeczy czy raczej odważnie próbują?
      PRÓBUJE ODWAŻNIE ALE MĄDRZE, SŁUCHA MOICH OSTRZEŻEŃ I NIE PCHA ŁAP TAM GDZIE NIE WOLNO.

      > czy są nadpobudliwe czy może spokojne i łagodne?
      JEST WESOŁY I ENERGICZNY, NIE OKREŚLIŁABYM TEGO JEDNAK NADPOBUDLIWOŚCIĄ. POTRAFI SIĘ SKUPIĆ I SIEDZIEĆ W JEDNYM MIEJSCU BARDZO DŁUGO.

      > czy szybko się uczą ?
      ZAPAMIĘTUJE WSZYSTKO PO JEDNYM RAZIE.


      >
      > ciekawi mnie po prostu czy DKP ma jakiś wpływ na to? chodzi mi o praktykę a nie
      > teorię...

      NO TO JA CZEKAM NA WYNIKI ANKIETY smile
      > pozdrawiam serdecznie smile
    • fajnababka3 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 11:40
      moja córa 23m-ce
      - choruje często i ma niestety skłonnośc do zapalenia dolnych dróg oddechowych - 4 zapalenia płuc za sobą - no ale ona ma od kogo się zarażac - starszak w przedszkolu. Z tym chorowanie to jest tak że dopóki ja się trzymam to i ona jest ok ale jak tylko mnie zaczyna łamac to i ona jest już ugotowana - mi przechodzi po 1 dniu a jej już niesad
      - jest alergiczką
      - mówi bardzo mało - nadal tylko słowa złożone z dwóch takich samych sylab 0 prawdziwe lub wymyślone na własne potrzeby
      - jest bardzo spokojna jak nie śpi - w nocy budzi się kilka razy
      - bardzo towarzyska po krótkim oswojeniu się z nową osobą
      - bardzo bystra - rozumie wszystko, wykonuje polecenia, myśli logicznie
    • kaeira Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 13:29
      jacaroline24 napisała:
      > ja w ogóle przypisuje DKP cudowne działanie smile

      Ja też smile
      ale:
      niby oczywiście wiedziałam, że geny są najważniejsze, ale i tak fakt, że moja starsza była zawsze wyjątkowo śmiała, otwarta, uśmiechnięta, pozytywna do wszystkich obcych, bez problemu zostawała beze mnie, nigdy nie miała jakichkolwiek leków separacyjnych, do 2 lat ani katarka, ani kaszelka, (oprócz jednej choroby zakaźnej) - przypisywałam w sporej mierze dobroczynnemu wpływowi "ekologicznego" i długiego karmienia, oraz elementów "rodzicielstwa bliskości" , takich jak wspólne spanie, nielimitowane "noszenie na rękach", brak "treningów samodzielności" itd. No i czułam, że mam zasługę, hoho, dumna byłam.

      A teraz - młodsza ma dopiero 8m, ale od początku widzę różnice. Jest o wiele wrażliwsza, taka czujna, obcych najpierw długo ostrożnie obserwuje, ciągle chce mieć mnie w zasięgu wzroku, czasami zaczyna płakać, nawet kiedy myśli/widzi, że mam zamiar wyjść z pokoju, uśmiecha się ogólnie rzadziej, do obcych baaardzo rzadko; a dodatkowo w swoim 8-miesięcznym życiu miała już katar/kaszel łącznie chyba przez łącznie 3m.

      Oczywiście są też różnice sytuacyjne - mała ma bardzo żywiołową siostrę-, której ekspansywne zachowanie często ją stresują; o wiele więcej jest tylko ze mną (przy starszej ojciec był w domu o wiele więcej, teraz pracuje na cały etat), w domu więcej stresów, kłótni sad ; mniej spacerów i kontaktów choćby wizualnych z obcymi miejscami i ludźmi (z powodu zmiany miejsca zamieszkania i pory roku, a także różnych chorób moich i jej) . To wszystko tez na pewno ma wpływ.

      Reasumując: jednak DKP i inne takie nie mają takiego wpływu na charakter i zachowanie jakby się chciało sądzić. smile

      PS. Co do mówienia czy szybkości uczenia - nigdy nie wiązałam tego z DKP, raczej z ilością rozmów z dzieckiem, jak już.
      • anaj75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 17:42
        kaeira napisała:
        > PS. Co do mówienia czy szybkości uczenia - nigdy nie wiązałam tego z DKP, racz
        > ej z ilością rozmów z dzieckiem, jak już.

        W wypadku mojego średniego ilość rozmów nie przekłada się na rozwój mowy. Tak to juz jest jak sa powazne zaburzenia przetwarzania mowy ale o tym długo nie wiedziałam.
    • fiamma75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 14:57
      jacaroline24 napisała:

      > ja w ogóle przypisuje DKP cudowne działanie smile

      ja nie smile

      ale chciałam zapytać, jakie są W
      > asze dzieci?
      > chodzi mi o to np czy dużo chorują?

      Starsza zaczęła b. chorować po pójściu do przedszkola. W tej chwili prawdopodobnie 3 migdał do wycięcia.
      Młody od okresu noworodkowego choruje b. dużo. Zaczął od szpitala w 5 tyg. zycia. Niestety siostra częstuje go zarazkami. Do tego obecnie ujawniła się silna alergia i ciężkie AZS.

      > czy są pozytywnie nastawione do ludzi /obcych? czy się boją ich i często płaczą

      a to zależy od etapu rozwoju w jakim są. To się po prostu zmienia.

      > ?
      > czy szybko zaczęły mówić?

      Obydwoje pierwsze zdania ok. 16-17 mis. Z córką w wieku 2 lat szło normalnie pogadać. Myślę, że z synkiem tez tak będzie, patrząc jakim zasobem słownictwo operuje już w wieku 1,5 roku.

      > czy są niepewne wobec nowych rzeczy czy raczej odważnie próbują?

      A to zależy. Generalnie widzę, że synek smielszy, ale to bardziej kwestia płci.

      > czy są nadpobudliwe czy może spokojne i łagodne?

      nadpobudliwe - nie, spokojne też nie. Normalne bym powiedziała.

      > czy szybko się uczą ?

      nie wiem. Wydaje mi się, że normalnie.
    • froobek Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 20:20
      > chodzi mi o to np czy dużo chorują?

      Ma 23 m-ce. Miał kilka katarów, trzydniówkę, jelitówkę i dwa razy kaszel wymagający podania syropu. Wydaje mi się, że to sporo na dwa lata.


      > czy są pozytywnie nastawione do ludzi /obcych? czy się boją ich i często płaczą?

      Bardzo pozytywnie. Zaczepia ludzi na ulicy, zagaduje, uśmiecha się, wszyscy go uważają za "słodziaka". Ale jest "rozsądny" - kiedyś jakaś pani proponowała, żeby z nią poszedł i powiedział bardzo stanowczo "nie".


      > czy szybko zaczęły mówić?

      W wieku 10 m-cy pierwsze słowo. Potem bardzo szybki rozwój. Dziś gęba się nie zamyka. Próbka:
      "tata lepiej robi herbatę malinową"
      "siusiaka Adaś ma, tata ma, mama nie ma"
      W takim stylu na okrągło.


      > czy są niepewne wobec nowych rzeczy czy raczej odważnie próbują?

      Umiarkowanie. Czasem może być przez chwilę niepewny, ale się rozkręca. Nie od razu interesuje się nowymi zabawkami / książeczkami.


      > czy są nadpobudliwe czy może spokojne i łagodne?

      Żywy, w takim sensie, że wszędzie go pełno, ale łagodny, bezproblemowy, potrafi się też skupić nad puzzlami, loteryjka, nie jest rozbiegany.


      > czy szybko się uczą ?

      Nazywa prawie wszystkie litery, kolory, liczy do 10, rozpoznaje wiele marek samochodów. Natychmiast powtarza usłyszane nowe słowa. To chyba nie jest źle. Natomiast jest totalną nogą w samodzielnym jedzeniu - właściwie więcej jest karmiony niż je sam. Ale to przeze mnie - na początku karmiłam łyżeczką, a potem jak chciałam wprowadzić blw, to już było późno i nie chciał za bardzo.
    • mad_die Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 20:33
      ja w ogóle przypisuje DKP cudowne działanie

      ja nie, karmienie jak karmienie, mleko jak mleko wink

      Starszą karmiłam prawie 3 lata, młodszy ma 15mscy.
      Pomijam fakt, że moja tesciowa twierdzi, że wszystko co dobre u moich dzieci, to ona i jej geny wink plus przecudowny wpływ męża, który to pracuje na cały etat i dzieci pomaga myć wieczorem... Więc jestem z nimi cały dzień sama, czasami świruję, ale daję radę wink Jakoś...
      A więc:
      - chorują wg mnie normalnie, póki starsza nie poszła do klubu zabaw, to nie chorowała prawie w ogole, jakiś katar na pół roku i wsio; teraz z klubiku przynosi wszelkie zarazki, do wyboru do koloru, więc chorujemy zespołowo wink jesli chorobą można nazwac katar czy kaszel, bo nic więcej nie miały (odpukać...), no dobra, raz rotawirus rok temu, chorowaliśmy wszyscy, młodszy tylko się wymigał
      - starsza najpierw obczaja towarzystwo, potem daje się ponieść zabawie; młodszy od razu rzuca się w wir wink
      - starsza gada jak najęta, tańczy, śpiewa, recytuje wink młodszy będzie miał ciężko ją przebić, ale myślę, że nie da za wygraną tak szybko wink zresztą ja do nich gadam dzień cały, czytamy tony książek, śpiewamy razem, więc po kims to mają wink
      - co to są nowe rzeczy? zabawki? czy jedzenie? zabawki - od razu wink jedzenie? starsza od razu dziękuje, ale zwykle jak dana potrawa laduje na stole już któryś tam raz, to kosztuje - tak było z ryżem, nie lubiła jeść, a tu nagle pochłonie pół talerza wink młodszy w sumie co mu nie podsunę, to choć liźnie, jak mu zasmakuje, to je bez opamiętania
      - spokojny i łagodny to może być pies wg mnie tongue_out moje dzieci są normalne, jak są zmęczone to wiadomo, że dostają kociokwiku, ale tak jest wszystko w normie
      - uczą sie w mig big_grin
    • kosmosik Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 27.02.11, 21:36
      To chyba nie ma najmniejszego sensu. Moje dzieci DKP w ilości 2 bardzo się różnią od siebie. DKP wpływa na charakter w niewielkim stopniu, może tylko przez poczucie bezpieczeństwa, pewności i stałości, które daje co powoduje większą samodzielność dziecka. No i ciut wyższe IQ- to akurat udowodnione. Udowodniono też mniejszą chorowalność ale tego ja stwierdzić nie mogę, bo nie mam jak porównać, czy na modyf by chorowali mniej...
    • gochalek82 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 28.02.11, 11:18
      Moim zdaniem nie ma sensu porównywać dzieci dkp z innymi, miałoby to sens gdyby porównać dziecko dkp z tym samym, ale karmionym butelką, ale jak wiadomo jest to niemożliwe, nawet bliźniaki jednojajowe są różne wink

      Syn, prawie 18 miesięcy.
      Do roku chorował raz (5 miesięcy, zapalenie oskrzeli, antybiotyk), od 3 miesięcy właśnie przechodzi czwartą infekcję (jakiś wirus, katar, zapalenie krtani, teraz znów katar z kaszlem - patrzymy czy coś się z tego jeszcze rozwinie). Tak więc choruje dużo, mimo że raczej nie ma kontaktu z dziećmi (mężu z pracy przynosi). Jedyne o co mogłabym w tym przypadku podejrzewać kp to fakt, że wszystkie te choroby przechodzi bardzo łagodnie - gorączka max przez jeden wieczór do 38,5, katar mało męczący, antybiotyk był ten jeden raz bo lekarka nas nastraszyła zapaleniem płuc u tak małego dziecka.
      Uwielbia towarzystwo i nowe otoczenie, czasem potrzebuje chwilę na rozruch, ale tak miał zawsze - nie widzę tu wpływu dkp.
      W tym wieku oczywiście jeszcze nie mówi, jedynie dużo gada po swojemu wink
      Wydaje mi się, że to odważny chłopak, ciągnie do ludzi, boi się tylko psów jeżeli akurat nikt go nie trzyma na rękach.
      Charakter łagodny i spokojny, chociaż szaleć też bardzo lubi wink Wszyscy zawsze się zachwycają jakie to spokojne dziecko, ja się nie wypowiadam, bo nie mam porównania.
      Uczy się szybko tego, do czego akurat dojrzeje - dla przykładu: robić papa uczył się kilka miesięcy aż w końcu zaskoczył (widać zaczęliśmy mu pokazywać za wcześnie); z kolei kubek doidy dostał jak miał 14 miesięcy i od razu wiedział co z nim zrobić.
      Ale tak naprawdę to nigdy nie dowiemy się jakie byłyby nasze dzieci nie-dkp wink
    • mrowka75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 28.02.11, 23:37
      Syna karmiłam rok, jest raczej cykor, ale taki bohater przy wsparciu autorytetu. Jest płaczliwy i to typ dziecka niezadowolenego z życia.
      Córkę karmiłam 2 lata i 7 miesięcy - jest bardzo odważna, śmiała, szybciej zagaduje nieznane sobie osoby, szybko przdatawia sie nowym kolezankom i nawiązuje rozmowy.
      Oboje są dziećmi raczej pobudliwymi, czy nad? nie wiem
      Uczą sie rewelacyjnie, starszy ma doskonałą pamiec do drobnych szczegółów

      Naprawdę nie jestem pewna czy moza to wszystko przypisac DKP, raczej tak mają po rodzicach smile jak również pewnie kolejność urodzenia ma tu znaczenia, zawsze kolejne dzieci w rodzinie (przy normalnych średnich standardach wychowawczych) maja mniejszy poziom lęku niż najstarsze dzieci w rodzinie.

      Co do chorowania - 10 latek i 5 latka chorują teraz z raz na rok, przeziębiają sie mniej więcej po razie w sezonie (katar, kaszel, ale bez gorączki i nie przwlekle).
      Pierwszy rok placówkowy przez oboje przechorowany raz w miesiącu.
      • mrowka75 Re: jakie są Wasze DZIECI DKP? :-) 28.02.11, 23:39
        Starszy błyskawicznie sie rozwijał, W 2 ,5 roku mówiła wszystko w sensie głosek, nawet "r"
        Młodsza wszystko wolniej, ale w normie i prawidłowo.
Pełna wersja