porzeczkarozowa
03.03.11, 01:58
A moze da sie tylko ograniczyc?
Ani dziecko, ani ja nie jestesmy na to gowowi

Niestety, mlodej zaczely sie psuc zeby w tempie szokujacym, a ma dopiero poltora roku
znam cale mnostwo dzieci dluugo karmionych piersia, a prochnica sie nie pojawila, lub b sporadycznie. Mloda ma juz 6zebow popsutych, w tym dwa dopiero co wyrzniete od 3-4tyg!
Szukalismy z dentysta przyczyny, bo dziecko pije tylko wode od urodzenia, no i mleko, slodyczy nie je, no chyba, ze odrobina, moze kilka razy dostala na sprobowanie, zeby sa myte 3-4razy dziennie(rano i wieczorem my, pozostale razy sama), osatnio nawet pasta z fluorem, przed czym sie dlugo bronilam. lekow w ciazy nie bralam, mloda tez nic nie lykala.
Nie ma sie do czego przyczepic

Wyglada na to, ze zeby sa slabe genetycznie, a mleko im w tym nie pomaga

Corka usypia przy piersi, ok godziny to usypianie czesto trwa, potem pieknie spi, i dopiero nad ranem mamy maraton, czasami i dwugodzinny. Inaczej jest tylko w trakcie zabkowania, bo wtedy wisi cala noc

, ale to na szczescie rzadkosc.
W dzien je roznie, czasami tylko nad ranem i do spania, ale czesto cycozwis.
Traktuje piers nie tylko, jako dostawce mleka, ale takze uspokajacz, usypiacz, pocieszyciel, czyli jak wiekszosc dzieci w jej wieku karmionych piersia.
Wydaje mi sie, ze to przyczyna w ciumkaniu jest, ale nie moge jej od tego odzwyczaic, ona zawsze byla prawdziwym cycozwisem i cycoholikiem. przyzwyczailam sie i nie przeszkadza mi to, ale skoro z zebami co raz gorzej, to chyba jednak czas ograniczyc, albo zerwac z nalogiem.
Nie wychodzi mi ani jedno, ani drugie

wymiekam

pomocy drogie mamy