Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny

05.03.11, 10:22
Dziewczyny, ponieważ mam dziecko, które za chiny mi nie może wyrosnąć z alergii pokarmowej ( 15 produktów w wieku 3 lat), pomyślałam, że może mogłabym przejść na dietę i przywrócić swoją laktację. Odstawiłam go rok temu jak już nie dawałam rady z dietą. No ale ponieważ choroba małego jest ciężka, muszę mu pomóc jak tylko się da. Jak to zrobić? Rozumiem, że musiałabym kupić mega dojarkę, pewnie elektryczną Medelę, sama się wcześniej odtruc, odtoksycznic, myslicie, że miałabym szanse?
    • kosmosik Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 05.03.11, 13:01
      Podobno się da ale tylko w niektórych przypadkach. A myślisz, żeby odciągać i dzieciowi dawać, czy żeby dziecia przystawiać? Bo jeśli to pierwsze to może być trudniej. najlepiej będzie rzeczywiście spróbować laktatorem najpierw w wannie albo pod prysznicem no i ćwiczyć się tak jak najczęściej. Co do laktatorów to osobiście jestem fanką ręcznego Aventa ale niektórym Medela rzeczywiście lepiej odpowiada. mam elektryczną medelę tylko mocno zużytą i mogę Ci ją odstąpić dla sprawdzenia. A Avent mogłabym Ci pożyczyć bo obiecałam go już komuś na przyszłość. Sprawdziłabyś, czy to ma ręce i nogi bez wydatków...
      • kejzi-mejzi Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 05.03.11, 13:08
        Przystawianie raczej nie wchodzi w grę, on by już nie chciał to raz, a dwa, że pewnie by nie umiał. Ręczny avent mam, ale mało udawało mi się ściągac nawet jak mały dużo ssał. Myślę jednak, że każda ilość miałaby tu znaczenie, nawet łyżeczka.
    • asjula1 O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" o 05.03.11, 14:03
      szybkie odstawienie.
      Pod rozwage i jako kolejny argument.
      • kejzi-mejzi Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 15:07
        Nie rozumiem, jak szybkie ostawienie?
        • asjula1 Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 16:25
          > Nie rozumiem, jak szybkie ostawienie?

          No to do tych mam, ktore zasypuja to forum pytaniami, jak odstawic dziecko od piersi kolo np. roku, czy niewiele pozniej (choc i dwa to jak dla mnie niefizjologicznie malo)
          Mamy tu patenty ze smarowaniem piersi jakimis swinstwami, wyplakiwanie po nocy itd.
          Bo? Za ciezko, za dlugo, napic sie nie mozna itd.
          A dobro dziecka to jakby temat B.
          Ja po prostu uwazam, i zawsze powtarzam - urodzilo sie dziecko, trza sie ciut wysilic, zeby potem sobie nie musiec w brode pluc i zastanawiac, czy cos nie dalo sie lepiej (czego nie zycze, oczywiscie)
          • kejzi-mejzi Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 16:58
            Ja karmiłam 2,5 roku, chciałam dłuzej, ale nie dawałam rady z dietą. I to nie była typowa dieta hipoalergiczna, ale katorga, która nie trwała kilka miesięcy ale znacznie dłużej. Zresztą, uważam, że mogłam odpuścic wcześniej, bo bardzo długo nie mogłam ustalić alergenu i go nimi faszerowałam. Moglam przejśc na Nutramigen i może mały dziś nie byłby w takim stanie jak jest.
            Ja to forum znam od dawna, wiem, jakie pytania są tu zadawane. Nie widzę w nich nic złego, moze poza niewiedzą i barkiem świadomości. Jasne jest, że kp to piękna naturalna rzecz i wspaniały prezent dla dziecka oraz, przynajmniej dla mnie esencja macierzyństwa, ale zdarzają się przypadki, gdy alergeny w mleku moga poważnie zaszkodzić.
            Nie wiem, jak mam odebrac to, co napisałas, bo mam wrazenie, że sugerujesz, że odstawiłam dziecko z tak błahych powodów jak zmęczenie czy chęc napicia się. Uważam, że zrobiłam bardzo dobrze i nie żaluję tego. Jednak moje dziecko wciąż potrzebuje czegoś, co wspomoże gojenie śluzówki jelit, jedyna rzecz, ktora przychodzi mi do głowy to mleko. I dlatego powaznie rozwazam odciaganie dla niego choć tyćki pokarmu, moze to cos da.
            I zapewniam Cię, że moje dziecko to dla mnie temat A, i wiem, że jak się je urodziło, to trzeba się wysilić, mam nadzieje, że Ty nigdy takiego wysiłku nie zaznasz, bo nikomu takiego nie życzę. Moja alergolog powiedziała mi, ze to cud, ze moj syn z taka alergia jeszcze zyje i ze zawdzięcza to mojej wyśmienitej opiece.
            Myślę też, ze matki, które chcą dziecko odstawic zaraz po roczku mają do tego prawo. I maja prawo oczekiwać szacunku do swoich decyzji oraz obowiazek szanowac decyzje matek dkp. To działa tez w drugą stronę. Odrobina klasy jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
            I żeby nei bylo watpliwosci: chciałam karmic az się dziecko samo odstawi, kp wspominam jako coś najpiekniejszego, co mi sięw życiu przytrafiło, macierzynstwo bardzo mnie rozwinelo, a gdy odstawialam, to chyba z tydzien ryczalam z zalu. Ale wiem,ze postapilam slusznie. I nie czuje sie ani gorsza od matek, ktore karmią 3,5 roku, ani lepsza od matek, ktore karmia 6 miesięcy. Staram się po prostu nie szufladkować.
            Nie chcę dluzej na ten temat dyskutowac w tym watku i proponuję wrócić do głównego tematu.
            • kamooola Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 17:12
              kejzi, nie pomogę Ci w temacie relaktacji, ale muszę po prostu napisać, że bardzo podziwiam takie dzielne mamy jak Ty smile

              Powodzenia!
              • misanka Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 17:18
                > kejzi, nie pomogę Ci w temacie relaktacji, ale muszę po prostu napisać, że bard
                > zo podziwiam takie dzielne mamy jak Ty smile
                i ja tak samo podziwiam, to też cud, że Ty wytrwałaś na takiej 15 produktowej diecie tyle czasu (my nie możemy zaledwie nabiału, miodu i niektórych orzechów, a miewam diety serdecznie dosyć)
                życzę powodzenia!
                • froobek Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 06.03.11, 23:48
                  > (my nie możemy zaledwie nabiału, miodu i niektórych orzechów,
                  > a miewam diety serdecznie dosyć)

                  Misanka, ile czasu jesteś na diecie?
                  Ja po paru miesiącach przestałam patrzeć na nabiał jak na pożywienie.
                  Otwieram lodówkę, tam jogurt - patrzę, patrzę, co to takiego? a, fakt, niektórzy to jedzą, śmieszne smile Jakby to jadły ufoludki. Jakby tam stała atrapa sera.
                  Naprawdę odczuwasz jeszcze jakiś brak?? Myślisz o tym, jak o żarciu? Dla mnie kompletna przestawka, raczej na resztę życia smile Jeszcze z pół roku temu potrafiłam z nostalgią pomyśleć o twarożku ze szczypiorkiem czy jogurcie z truskawkami, ale teraz... Nic takiego.
                  • misanka Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 14:15
                    > Misanka, ile czasu jesteś na diecie?

                    bez nabiału krowiego już ponad 2 lata, bez jajek niecałe 2 lata
                    dla mnie to było normalne jedzenie, lubiłam nabiał, jadłam go dużo i chętnie, wiec tęsknie sad
                    jestem uczulona na wiele innych produktów (owoce, drób, niektóre orzechy i zioła), więc nabiał mleczny stanowił ważną cześć mojej codziennej diety
                    tęsknię bardzo! za serniczkiem na rodzinnych spotkaniach, za płatkami z jogurtem rano, za kawą z mlekiem (pijam czasem z mleczkiem kokosowym, ale to nie to samo), za twarozkiem z zieleniną, za malinami ze śmietaną, za wszelkimi zupami zabielanymi (bez śmietany nie smakują mi tak bardzo), za świeżym chlebkiem z masełkiem sad, za mleczną czekoladą (zawsze zabierałam np. w góry i podjadałam jako kaloryczną przekąskę gdy brakowało sił wink)

                    za jajami nie tęsknię, bo sama jestem na nie trochę uczulona i ich odstawienie przyniosło poprawę mojego zdrowia, teraz nawet jak przypadkiem zjem ich trochę to szkodzą mi dużo bardziej niż kiedyś, owszem gdy mój mąż wcina jajeczniczkę na boczku to miałbym ochotę trochę zjeść, ale bez przesady

                    jakkolwiek największy problem to dla mnie tzw żywienie zbiorowe (nie będę mogła juz np. korzystać ze stołówki w pracy będąc na tej diecie), idąc w gości musze zabrać własny prowiant, byłam raz już będąc na diecie na weselu, gdzie wszystko było skąpane w maśle, śmietanie i majonezie - mogłam jeść tylko chleb, winograna, banany i jedną wędlinę, która wnieśli dopiero po 22 wink

                    > Otwieram lodówkę, tam jogurt - patrzę, patrzę, co to takiego? a, fakt, niektórz
                    > y to jedzą, śmieszne smile Jakby to jadły ufoludki. Jakby tam stała atrapa sera.
                    taki mam stosunek do np truskawek, czy rumianku, nie jem ich już prawie 20 lat, wiec większą część życia smile ich smaku też prawie nie pamiętam
                    • misanka Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 14:16
                      ale to i tak nic w porównaniu z dietą synka kejzi-mejzi sad
                      jakkolwiek, nie będę udawała, że jedzenie bez nabiału nie wydaje mi się nieco "jałowe" wink
                      • kejzi-mejzi Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 15:05
                        Nabiał jest niezdrowy. Poczytajcie sobie trochę Wegedzieciaka, tam matki fajnie odżywiaja swoje dzieci. A wapń jest w wielu produktach.
                        • misanka Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 17:45
                          > Nabiał jest niezdrowy.
                          ale jaki smaczny wink
                          • kejzi-mejzi Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 18:19
                            Pyszny, podobnie jak cola, czekolada, białe bułeczki, itp, można sobie marzyc smile
                            • kinga_owca Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 19:27
                              Kejzi, ale pomyśl, że nie Ty na szczęście jesteś na to uczulona a Wit nie zna tego smaku, więc mu nie szkoda
                              to Tobie łzy lecą jak robisz mu tort z kaszy i buraków, bo wiesz, jak smakuje "prawdziwy" tort, on tego nie wie
                              Tomek zna tylko mleko ryzowe albo owsiane i nie wie, czy mu szkoda czy nie krowiego
                              a mi krowie przestało smakować i na samą myśl mnie mdli, a kiedyś nie mogłam bez mleka żyć
                              na szczęście ja duszę się jedynie od futrzaków a nie od żarcia (od żarcia puchnę ale czasem jak mnie bardzo najdzie to zeżrę coś szkodliwego i wapnem popiję - no ale ja jestem dorosła i znam swoje mozliwości)

                              co do relaktacji - nie pamiętam czy Ty ściągałaś kiedys jakoś więcej, bo ja nigdy i nawet nie wiem, ile bym ściągała wtedy przy noworodku czy maluchu
                              zawsze mozna spróbować podbić prolaktynę no i podłączyc się do medeli - może zdjęcie małego Wita by pomogło? albo nagranie jakies jak był mały?
                        • froobek Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 20:37
                          > Nabiał jest niezdrowy.

                          Właśnie dlatego się cieszę, że to się tak ułożyło i myślę, że dla mnie ta zmiana jest na resztę życia, zwłaszcza, ze ja prawdopodobnie tez mam nietolerancję mleka.
                    • froobek Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 20:35
                      Ooooo, bez rumianku moje życie nie miałoby sensu... tongue_out
                      • misanka Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 21:34
                        dla mnie rumianek to trucizna - czasem robię dziecku herbatkę rumiankową "na brzuszek" i jak mi kapnie gdzieś na rękę przy okazji to następnego dnia złazi mi w tym miejscu skóra, brr!!
                        ale pamiętam że jako nastolatce wydawało mi się, ze życie bez orzechów włoskich nie będzie miało sensu wink (miałyśmy wtedy z koleżanką takie ulubione drzewo, pod którym siadałyśmy każdej jesieni i jadłysmy to co spadało, ehh... to były czasy... dopiero potem zaczęły się moje alergie smile)
                        • kinga_owca misanka 09.03.11, 14:30
                          ja w dzieciństwie spałam z psem w łóżku i jeździłam konno
                          a teraz prawie schodzę jadąc samochodem psiarza (bez psa na pokładzie) i... od końskiej kupy sad
                          włoskie orzechy mogę jeść, ale po 3 laskowych puchnie mi gęba
                          i w sumie nie wiem czemu się tak pouczułam na starość i zastanawiam się co mnie jeszcze czeka
                          • misanka Re: misanka 09.03.11, 17:50
                            a może na starość bedziesz musiala wyprowadzić się gdzieś w zdrowsze miejsce? często np. przeprowadzka z miasta na wieś pomaga alergikom "godnie" żyć smile
                            ja sama o tym myślę ostatnio - tylko, ze starość jeszce daleko, póki co męczę sie w wielkim mieście wink
            • asjula1 Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 05.03.11, 17:49
              Ale ja nie do Ciebie kompletnie adresowalam mojego postasmile Moze tak wyszlo, bo w Twoim watku - niezamierzenie.
              Moje wyrazy szacunku dla Ciebie i zyczenia zdrowia dla malucha.
              A co do odstawiania po np. kilku miesiacach - tu sie akurat NIE zgadzam.
              Uwazam, ze podobnie jak matka w ciazy NIE MA PRAWA pic alkoholu, palic itd (i uwazam, ze to powinno byc zwyczajnie karalne) , podobnie (no nie az tak ostro, ale jednak) marnie oceniam odstawianie z blahych powodow od piersi po krotkim czasie. Bo sie nie chce itd.
              Twoich powodow nie oceniam w ten sposob, wiadomo.
              • ila79 Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 22:47
                To się nie zgadzaj, tylko z łaski swojej nie rób wkoło tego takiego szumu, bo to niczemu nie służy. Może tylko zaklasyfikowaniu matek karmiących do grupy nawiedzonych wariatek. Osobiście jako matka długo karmiąca (chociaż cóż to jest, marne 2,5 roku) odżegnuje się od takich poglądów.
                A Tobie kejzi życze powodzenia!
                • asjula1 Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 07.03.11, 23:46
                  > To się nie zgadzaj, tylko z łaski swojej nie rób wkoło tego takiego szumu, bo t
                  > o niczemu nie służy. Może tylko zaklasyfikowaniu matek karmiących do grupy nawi
                  > edzonych wariatek

                  To jest TWOJE zdanie. Wyrazasz je i Ok. Ja mam prawo wyrazic swoje.
                  Jakos nie czuje sie nawiedzona wariatka, ale dziekuje mimo tosmile
                  • kejzi-mejzi Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 08.03.11, 00:19
                    Laski, spokojnie, nie kłóćmy się, bo nam się mleko zważy big_grin
              • ciociacesia laktacyjna inkwizycja? 09.03.11, 09:49
                > A co do odstawiania po np. kilku miesiacach - tu sie akurat NIE zgadzam.
                > Uwazam, ze podobnie jak matka w ciazy NIE MA PRAWA pic alkoholu, palic itd (i u
                > wazam, ze to powinno byc zwyczajnie karalne) , podobnie (no nie az tak ostro, a
                > le jednak) marnie oceniam odstawianie z blahych powodow od piersi po krotkim cz
                > asie. Bo sie nie chce itd.
                ja uwazam ze kazdy powinien robic jak uwaza, grunt zeby mial rzetelna wiedze o plusach i minusach oraz o ryzyku. decyzja nalezy do matki. i to matka wie ile jest w stanie zniesc. poprzeczke trzeba stawiac sobie wysoko, bo dobro dziecka jest najwazniejsze, ale dla kazdego to wysoko bedzie gdzie indziej.

                i przepraszam krejzi za offtop. mam nadzieje ze sie wam uda i ze to malemu pomoze
            • froobek Re: O, i to jest post dla mam, ktore tak "walcza" 06.03.11, 23:20
              Życzę Twojemu dziecku mnóstwo zdrowia!
            • ciociacesia fajny post 08.03.11, 16:25
              historia o torcie z buraków mnie rozwala ile do niej wracam myslą
    • kejzi-mejzi patrzcie co znalazłam 08.03.11, 17:24
      erotyczna-laktacja.blogspot.com/
      • desse_o Re: patrzcie co znalazłam 09.03.11, 12:24
        Kejzi,
        Ja Ci chętnie pożyczę Medele Mini Electric. Stoi u mnie i się kurzy. Wypróbujesz sobie ten model. Jestem z Wawy i mogę dziś, jutro, pojutrze. Mogę Ci wysłać mój tel na priv. Chcesz?
        • kejzi-mejzi Re: patrzcie co znalazłam 09.03.11, 13:15
          O rany, tak! pisz gg 9395997
          • kejzi-mejzi Re: patrzcie co znalazłam 09.03.11, 13:16
            zły nr gg, dobry to: 9385997
            • desse_o Re: patrzcie co znalazłam 09.03.11, 17:58
              KejzI,
              Nie mam ggsad
              Może wyślij mi jakieś namiary do siebie na gazetowego to się skontaktuje z Tobą. Mam jutro i pojutrze wolne i mam auto wiec w razie czego mogę gdzieś podjechaćsmile
    • kejzi-mejzi Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 09.03.11, 15:10
      Dziewczyny, szok. Normalnie się chyba uda! Po paru minutach odciągania pojawiła się siara! No to od jutra dieta, jak ja to wytrzymam.
      • ciociacesia dasz rade 09.03.11, 16:01
        no bo jak nie ty to kto.
      • misanka Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 09.03.11, 17:52
        > Dziewczyny, szok. Normalnie się chyba uda! Po paru minutach odciągania pojawiła
        > się siara! No to od jutra dieta, jak ja to wytrzymam.

        trzymam kciuki!!!
        • kosmosik Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 09.03.11, 19:29
          Ja też trzymam kciuki! Cierpliwości i przyjaźni udanej z laktatorem życzę!
          • kinga_owca Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 10.03.11, 00:15
            a co z tym niedietowym ściągniętym mlekiem zrobisz? szkoda kurka wywalic przecież
            • kejzi-mejzi Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 10.03.11, 00:23
              No właśnie też myślałam. może z kimś się skontaktuję. Albo puszczę na Allegro smile
              • kinga_owca Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 10.03.11, 09:09
                zawsze możesz sobie spa zrobić i się w nim wykąpać big_grin
      • misanka Re: Relaktacja - pomóżcie Fizulo i Dziewczyny 17.03.11, 14:44
        > Dziewczyny, szok. Normalnie się chyba uda! Po paru minutach odciągania pojawiła
        > się siara! No to od jutra dieta, jak ja to wytrzymam.
        no i jak tam idzie zwiekszanie ilości mleka? i odtruwanie organizmu? jak dajesz radę?
        pokazałam Twojego bloga mojej jednej koleżance, która około roczku odstawiła swoja prawie dwuletnią córeczkę; tej jej córeczce po odstawieniu od piersi zaczęły się ogromne problemy z alergią - oprócz najczęstszych alergenów nie może jeść ryżu, ziemkiaków i dużo jeszzcze innych, no i Twój blog stał się dla niej inspiracją kulinarną (dla mnie zresztą troszkę też); do tego rozważa relaktację - w ten sam sposób jak Ty próbujesz smile
    • desse_o Wyslalam Ci maila na gazetowego:) 09.03.11, 19:47
      • kejzi-mejzi Re: Wyslalam Ci maila na gazetowego:) 09.03.11, 20:46
        Odpisałam smile
        • mrowka75 Re: Wyslalam Ci maila na gazetowego:) 17.03.11, 21:38
          a jak Ci idzie?
Pełna wersja