Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura?

10.03.11, 22:00
Rozmawiałam z koleżanką, która jest DKP (ale jeszcze o tym nie wie tongue_out). Ostatnio lekarka jej powiedziała, że dziecko ssie nocą, bo jest do tego przyzwyczajone, podobnie jak człowiek, który przez tydzień będzie jadł o 3 w nocy a po tym tygodniu będzie się budzić głodny o tej porze. W czasie rozmowy ja używałam argumentu, że to raczej naturalne (jak u innych ssaków) i że odzwyczajanie, to przełamywanie naturalnego instynktu.
Jak to jest na prawdę? Co o tym sądzicie? Mój maluch w nocy ssie na potęgę (wychodziły czwórki, a teraz wychodzą trójeczki i pewnie to mu przynosi ulgę). Jeżeli macie złoty sposób (a pewnie nie ma takiego) na odstawienie nocnego ssania to chętnie skorzystam, bo chwilowo jestem masakrycznie wykończona nocnymi maratonami.

Ta dziewczyna karmi rok (w sobotę im mija roczek ssania) i mówi, że końca nie widać i że nie wyobraża sobie odstawienia.
    • asjula1 Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 10.03.11, 22:07
      Nie wiadomowink
      Ja mysle, ze jedzenie to jeden z najbardziej pierwotnych instynktow i generalnie raczej kombinowac przy tym u malucha nie nalezy. Skoro dzieci jedza noca, jakis sens tego jest, widoczniesmile
      Jak sobie pomoc? Spac z dzeckiem, nic lepszego nie wynalezionosmile
      • asiaiwona_1 Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 11:35
        moja córka 3 marca skonczyła 1 rok i 7 m-cy i nadal ssie pierś w nocy. Jeszcze nigdy nie przespała całej nocy. Dla (mojej oczywiście smile) wygody śpi z nami. Trochę mnie męczy to nocne karmienie bo jestem przez nią zmuszana do leżenia na wznak, moja ręka służy jej za poduszkę, ona leży na brzuchu i tak mogłaby spać całą noc. Mi ręce drętwieją od takiej wymuszonej pozycji. Czasem puści cycka to jakoś zmieniam pozycję leżenia, ale taka wolność jest krótkotrwała big_grin Jak na razie nie widać końca karmienia piersią. najlepsze jest to, że jak jest w żłobku 8 godzin to nie ma problemu by nie dostać cycka, ładnie zasypia - SAMA! i śpi. A w domu przy mnie to nie ma zmiłuj - cycek co chwilę i już. Smoczków nie chce. Próbowałam parę razy odmówić jej piersi, ale był tylko jeden wielki płacz i ciągnięcie mnie za bluzkę czy piżamę. ODpuściłam. Mam nadzieję, że niebawem nadejdzie ten czas że sama zrezygnuje z chociaż nocnego picia.
    • sledznaostro Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 17:02
      Karmię 19 miesięcy. Co jakiś czas pojawiają się przespane noce (kilka dni do dwóch tygodni), bez jedzenia, po czym ssak wraca do ssania. Ilość i wielkość posiłków nie mają na to wpływu. Czwórki i trójki wyszły już dawno. Moim zdaniem głód, nie przyzwyczajenie, nic z tym nie robię. Ma ochotę, ssie, śpi w nocy, nie budzę.
    • e-dziunia Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 17:29
      jak syn dobił do 25 miesięcy to już dał sobie wytłumaczyć, że cycusie w nocy śpią i już się nie budzi. A budził się 2 razy - jak przyczłapał w środku nocy i jak mnie rano komórka do pracy budziła wink
    • mrs.t Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 17:36
      a ja powiem tak.
      i to i to. na poewno nie wszystkie dzieci reaguja podrecznikowo na potrzebe jedzenia/zakonczenia nocnych karmien
      a po drugie -lekarka zapomina ze piers to nei tylko jedzenie. (lagodzenie bolu wychodzacych zabkow to jeden z najlepszych przykladow), I NIC DZIECKU TEGO NIE ZASTAPI.

      a po trzecie dziecko to nei dorosly i jego potrzeba czestszego jedzenia powinna byc lepiej zrozumiana, ja tez bym chetniw nocy cos czesto przekasila, ale wtedy albo Z ROZSADKU wiecej jem w ciagu dnia albo nie jem bo mi si enie chce wstaci Z ROZSADKU ide spac bo 'spiacy glodu nei czuje' smile

      > o chętnie skorzystam, bo chwilowo jestem masakrycznie wykończona nocnymi marato
      > nami.
      na nocne maratony najlepsze jest przeczekanie, a wiem o czym pisze(dosc swego czasu rozwiniety watek o nocnych cycozwisaczach polecam)
      sama nie wierzylam - a teraz wiem, ze mijaja.
      • juisy Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 17:51
        Na tym etapie trudno mi uwierzyć, że nocne maratony mijają. Też mam tak, że Alberto zasypia w ciągu dnia bez piersi, a gdy wracam do domu to wisi godzinę, potem przerwa, pół godziny, potem jeszcze troszeczkę i oczywiści do snu. Zdarzyło się kilka nocy przespanych (za przespaną noc uważam ciągły sen od 21 - 22 do 4-5). Zdarzyło się też zasnąć bez cycora - samo przytulanie. Może tym ssaniem nadrabia sobie moją nieobecność w ciągu dnia?? Na pewno tak jest. Trafia mnie gdy słyszę od przemądrzałych lekarzy, że mleko nie ma żadnych wartości, że powinien jeść już mm.
        Na szczęście mam małżonka, który z miesiąca na miesiąc mądrzeje i mnie czasem podtrzymuje na duchu. Mądrzeje, bo na początku chciał odstawiać Alberta jak ten miał pół roczku, potem na roczek, kilka tygodni temu zapowiedział, że do 20 miesiąca, a teraz mam ciągnąć karmienie do przyszłych wakacji smile

        Ta koleżanka, po każdym nocnym karmieniu odkłada Julię do łóżeczka. Ja jestem leniwa, i mi się nie chce do łóżeczka odkładać, więc śpimy razem od samego początku.
        • mrs.t Re: Ssanie w nocy - przyzwyczajenie czy natura? 11.03.11, 18:51
          >słyszę od przemądrzałych lekarzy, że mleko nie ma żadnych wartości, że powinien
          > jeść już mm.


          ALE CO DA MU KROWA, CZEGO NIE DA MU MATKA?wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja