Mleko krowie a alergia - artykuł

16.03.11, 14:06
Zobaczcie co znalazłam:
www.biomedical.pl/aktualnosci/karmienie-dzieci-mlekiem-krowim-chroni-je-przed-alergia-w-przyszlosci-1055.html
Tak sobie myślę że jeśli to prawda to może dobrze że mi w szpitalu malucha kilka razy butlą nakarmili wbrew mojej woli...
    • mrs.t Re: Mleko krowie a alergia - artykuł 16.03.11, 16:29
      no i trudno szukac sponsoringu przez mm (no chyba ze przez hodowcow krow) bo rozumiem ze chodzi o krowie krowie a nie modyfikowane !
      wink
    • gochalek82 Re: Mleko krowie a alergia - artykuł 16.03.11, 16:43
      No nie wiem, ja tam mam mieszane uczucia jak słyszę takie rewelacje. W końcu nie po to natura dała nam własne mleko, żeby mieszać je z krowim. Gdyby tak miało być, to miałybyśmy jeszcze po jednym sutku, ale takim długim krowim - ale dziecię miałoby radochę przy karmieniu, myrdać sobie czymś takim big_grin W każdym razie nie będę tego próbować na przyszłych dzieciach. Na takie nowinki to mam zawsze jedną odpowiedź, że mądre głowy jeszcze nie raz zmienią zdanie na ten temat.
      • terpuka Re: Mleko krowie a alergia - artykuł 16.03.11, 16:59
        ja też podchodzę sceptycznie do wszelkich rewelacji tego typu
        całym sercem jestem za stwierdzeniem, że mleko krowie jest dla cieląt wink

        a chyba mowa o podawaniu modyfikowanego bo przecież chyba nikt nie odważyłby się podać dziecku mleka z kartonu, krowy chyba przy szpitalu też nie postawią wink
      • fajnababka3 Re: Mleko krowie a alergia - artykuł 18.03.11, 19:56
        dała dała ale nie przewidziała że po pewnym czasie rzucimy sie na mleko innego gatunku - wg mnie to ma sens. Jak organizm styka się z czyms na co dzien to raczej się nie uczula na to. Ja wychowałam sie na wsi i nie przypominam sobie żeby ktoś np w klasie miał uczulenie na pyłki czy kurz albo sierśc czego nie można powiedziec o moich miejskich kuzynach. Piłam też mleko od krowy jak mamy nie było pod ręką. Moje wykarmione piersią dzieci obije mają skazę białkowa.
    • jola_ep Re: Mleko krowie a alergia - artykuł 16.03.11, 17:45
      Może trochę to bulwersujące, ale zagłębiając się w sens...
      ... można wyciągnąć wniosek, że ścisła dieta karmiącej matki "na wyrost" jest zbędna, a nawet szkodliwa.

      Idąc zaś dalej można domniemywać, że karmiąc naszym mlekiem i jedząc wszystko uodparniamy nasze dzieci na "to wszystko". (bazując na podobnym mechanizmie do tego, który zachodzi przy alergenach mleka krowiego).

      Czego w żadnym razie nie da się powiedzieć o mleku modyfikowanym.

      Pozdrawiam
      Jola
Pełna wersja