Czyzby to koniec?

24.03.11, 22:42
Po 35 miesiacach? Dzis po raz czwarty z rzedu moja coreczka usnela bez cycusia. Czyzby to jednak koniec? Dwa pierwsze wieczory bez piersi w buzi na dobranoc byly ze zmeczenia. Dziecko juz bylo tak spiace, ze bez ssania zasnelo. Wczoraj opiekowala sie nia znajoma i jak ja odebralismy zasnela w aucie, ze bylo pozno, to juz prosto do lozka, bez budzenia. I dzis wieczorem zaproponowalam, zebysmy sie razem polozyly. Nie zaprotestowala. Po chwili spala. Wczesniej zdarzalo sie, ze zasypiala tak czasem, a nastepnego wieczoru tym mocniej domagala sie "tytusia". Ciekawe, czy to juz koniec.
Planowalam 3 lata, tak jak wiele mam tutaj. Troche nie wierzylam, ze sie uda bez przymusu. Teraz jestem troche zdziwiona i zal mi oczywiscie. Jakas epoka doslownie sie konczy. Boleje nad tym, chociaz tak byc musi i sama przeciez troche pomoglam. Gdybym dzis powiedziala Malej: "chcesz cycusia?"- pewnie by nie odmowila. Ja jednak powiedzialam: "chodz, polozymy sie razem spac (mysle, ze do samodzielnego zasypiania jeszcze troche, ale nie przeszkadza mi tosmile).
Jeszcze zanim urodzilam dziecko planowalam karmic rok, w koncu wszystkie moje postepowe, jasnie oswiecone znajome karmily wlasnie tyle czasu. A po urodzeniu ideal siegnal bruku. Myslalam, ze sie zastrzele: nie moglam karmic wlasnego dziecka. Bog jeden wie, ile mnie to kosztowalo, zeby jednak karmic piersia. Myslalam, ze nie dam rady 3 miesiecy. jakos dalam, to moze 6, a potem rozszerze diete, dam butelke itd. Po szesciu zrobil sie rok i lekkie zdziwko ze strony znajomych. Przypuszczam, ze to zdziwko uroslo juz do niebotycznych rozmiarow. Tymczasem przekraczalam kolejne sobie stawiane "bariery" czasowe. Moj maz przestal sie temu dziwicsmile przyjal to za norme. No i mialo byc trzy latka, albo z "hakiem". I co? - Koniec? Tak normalnie? Bezbolesnie?
Pozdrawiam Mamy Karmiace i te, ktore juz zakonczyly
    • terpuka Re: Czyzby to koniec? 24.03.11, 23:11
      u mnie dziś 8 dzień, zdarzały się 2-3 dni przerwy, ale 8 to chyba już naprawdę koniec
      smutno mi zwłaszcza, że moja córa ma "dopiero" 19 mcy, ale cóż, cieszę się, że dałam jej wybór
      jakoś tak trudno mi przywyknąć do myśli, że to już koniec a też planowałam 6 mcy,
      ale to było zanim zaczęłam czytać forum wink
      za parę miesięcy będę miała kolejnego ssaka i tym razem nie zakładam żadnych granic czasowych
      fajnie, że karmiłyście się tak długo smile
      • kinga700 Re: Czyzby to koniec? 28.03.11, 23:31
        To znaczy Twoja Corka zakonczyla karmienie z powodu Twojej ciazy? Widac tak mialo byc. Pewnie bedzie Ci latwiej niz z dwojka przy piersi. Wiem z tego forum, ze karmienie dwojki udaje sie, ale jak dla mnie to wielki wyczyn. Nie wiem, czy dalabym rade.
        A umnie? To jednak koniec. Czyli dokladnie 2 lata i 11 miesiecy. Dziwnie mi, a tak sie obawialam, czy sama sie "odstawi" (nie cierpie tego slowa). Co to bedzie, jak juz bedzie miala 3 lata. Mysle, ze to bylo nasze wspolne dzialanie, mam nadzieje, ze czas byl wlasciwy.
        Teraz tylko mam obawy o wapn: corka wypija szklanke zwyklego mleka, czasem jeszcze zjada jogurt, lub twarozek. Lubi zolty ser. Chyba musze poczytac o innych zrodlach wapnia.
        No i druga rzecz: piersi - od dwoch miesiecy bola non-stop, jak przed okresem, ale nie sa twade, zadnego nawalu, zatorow, nic. Tylko ta bolesnosc. To bylo jeszcze przed zakonczeniem karmienia. Zastanawialam sie skad ten bol i tak sobie to wyjasniam, ze byc moze mialo to zwiazek, ze Weroniczka juz prawie nie ssala, piers byla juz raczej rytualem, moze zakonczenie karmienia dla piersi mialo miejsce juz wczesniej?
        Pozdrawiamsmile
Pełna wersja