Na ławce na moim podwórku...

02.04.11, 17:30
...właśnie siedzi babka i karmi niemałe dziecko - dziecko obute smile
Sielankę psuje fakt, że obok stoi facet i pali, bleee sad
    • juisy Re: Na ławce na moim podwórku... 05.04.11, 16:55
      Kiedyś paliłam. Odmieniło mi się. Czasem popadam w skrajność. Ostatnio w pracy, gdy podczas śniadania jeden z pracowników zapalił, wyszłam bez słowa trzaskając drzwiami. Wszyscy wiedzieli o co chodzi smile. Teraz jestem zdecydowaną przeciwniczką. Gdzieś w jakimś filmie było coś takiego:

      -facet w knajpie zapala papierosa, kobieta go prosi, żeby zgasił go, a ten pyta - Przeszkadza to Pani?
      Na co kobieta odpowiada- Nie, to mnie zabija!

      I tej wersji się trzymam.
      • klarci Re: Na ławce na moim podwórku... 05.04.11, 17:11
        > -facet w knajpie zapala papierosa, kobieta go prosi, żeby zgasił go, a ten pyta
        > - Przeszkadza to Pani?
        > Na co kobieta odpowiada- Nie, to mnie zabija!

        dobre, zapamietam big_grin
Pełna wersja