Proszę o prę słów otuchy.

08.04.11, 19:15
Zaczęłam z już lekka podupadać na duchu...

Po pojawieniu się w domu młodszego synka starszy okazywał zazdrość, ale bardzo się tu wszyscy staraliśmy, mama wzięła 2 tyg. urlopu i bardzo ładnie zajmowała się starszym, tata wracał z pracy i też bawił się z wnuczkiem, oprócz tego mąż no i oczywiście ja - w każdej wolnej chwili zajmowałam się synkiem. Jakoś szło.
Teraz jesteśmy już sami i sytuacja prezentuje się trochę gorzej.
Synek przestał jeść.
Dziś właściwie nie jadł nic prócz piersi. Bardzo mnie to martwi, ponieważ mieliśmy problem z przyrostami, a właściwie ich brak i od niedawna dopiero na wspomagaczach (Kreon i leki homeopatyczne) waga się ruszyła. Ja doskonale rozumiem, że mały musi przeżyć swoje i przywyknąć do braciszka. I podobno wtedy wszystko wróci do normy. Ale jak cały dzień nic nie je, a my mu tu gotujemy to taką zupkę, to tak (np. 2 do wyboru), drugie dania co dzień kombinujemy odmienne, śniadania też różne - a tu nic. Doszło do tego, że w nawet nie chce spróbować, czy mu smakuje. Po prostu zwiewa, jak widzi jedzenie.
Piersi nie ograniczam, ale staram się ją dawać, jak nie zje swojego "dorosłego" posiłku. W sytuacji, kiedy przyjdzie i chce pierś, zawsze ją dostanie.
Do tego trochę mi się rozchorował, jakaś infekcja, ale chyba nie groźna. To też jest przyczyną odmawiania jedzenia. A picie mojego mleka wielkim argumentem przeciwko choróbsku.
I mleka nie miał w moich piersiach od wczesnej ciąży, jakieś tam marne parę kropel, szybko mi się laktacja zmniejszyła. Może teraz musi się nacieszyć tą rzeką mleka, która mnie zalewa.

A jednak bardzo się martwię tym jego niejedzeniem uncertain
    • aphoper1 Re: Proszę o prę słów otuchy. 08.04.11, 20:23
      Witaj,

      nie mam doświadczenia z dwójką, ale co do niejedzenia... Moja Córka też miewa dni, kiedy nie chce jeść prawie nic prócz piersi, jak i dni, kiedy zjadłaby konia z kopytami. Nauczyłam się nie przejmować, jak mało je, wiem, że nadrobi. A Maluchy w tym wieku dobrze wyczuwają nas Rodziców i nasze lęki, więc nie warto im chyba podpowiadać, czym mogą z nami "pogrywać"wink Poza tym u nas przy infekcjach to czasem i ponad tydzień jadła niemal wyłącznie pierś, nieraz spadała na wadze, a potem gwałtownie nadrabiała.
      Daj mu czas, może za parę dni wszystko wróci do normy?
    • froobek Re: Proszę o prę słów otuchy. 08.04.11, 20:42
      Kochana, do trzecich urodzin dziecko może nie jeść nic poza mlekiem nawet po kilka dni! To może mieć coś wspólnego z braciszkiem, ale nie musi. Czy martwiłabyś się samym niejedzeniam, gdyby nie było drugiego dziecka? Spróbuj to oddzielić smile
      Za miesiąc będziesz się śmiała, że miałaś taki problem :-o


      > Ale jak cały dzień nic nie je, a my mu tu gotujemy to taką zupk
      > ę, to tak (np. 2 do wyboru), drugie dania co dzień kombinujemy odmienne, śniada
      > nia też różne - a tu nic. Doszło do tego, że w nawet nie chce spróbować, czy mu
      > smakuje. Po prostu zwiewa, jak widzi jedzenie.

      Miałam tak z moim. wiesz, co było rozwiązaniem? Przestać się starać i gotować. Bo najbardziej frustrujące było nie to, że nie je (to z zasady mam gdzieś - a też jest bardzo mały i bardzo mało rośnie, 10 kg i 83 cm w wieku 2 lat), tylko to, że znowu się starałam na próżno. Jak przestałam gotować specjalnie-z-myślą-o-nim, a zaczęłam normalnie, po ludzku tylko tyle i tylko wtedy, żeby obsłużyć dorosłych, to przestałam się frustrować smile
    • misanka Re: Proszę o prę słów otuchy. 08.04.11, 21:48
      takie jedzenie tylko "piersiowego mleka" jest normalne dla póltoraroczniaka, zwlaszcza przy infekcji
      to jeszcze małe dziecko, choć zdaję sobie sprawę, ze mając w domu i noworodka, wydaje Ci się on prawie dorosły
      podejrzewam, ze jeśli nie bedziecie go męczyć jedzeniem (tzn. nie namawiac zbyt usilnie, itp.) to za parę dni problem zniknie
      moja córka jak miała jelitówkę (a może to było zatrucie pokarmowe -sama nie wiem) w wieku ponad dwa latka była przez tydzień prawie na samej piersi i co ciekawe pod koniec tego tygodnia z dnia na dzień urosła około centymetra do góry smile
      • mrs.t Re: Proszę o prę słów otuchy. 08.04.11, 23:28
        jejku, kochana, on am poltora roku ledwo, i jest chory! no to co ma jesc (jak w barze mlecznym nowa swieza dostawa do tegowink
    • desse_o Re: Proszę o prę słów otuchy. 09.04.11, 10:45
      Mam Tylko jedno dziecko, 2.2 lata. Dopiero miesiąc temu zaczął jeść codziennie Dania niemleczne. Wcześniej skubał tylko i wyłącznie to co lubił i to nie codziennie. Bywało, że na 3-4 dni jednego zjadał skórkę od chleba, innego trochę masła, następnego 3 makarony świętymi i potem nic. Moje życie kręciło się wokół jego (nie)jedzenia.
      Przyznam, że ja wyluzowałam dopiero jak syn zaczął codziennie coś jeść innego niż mleko. Wcześniej nie umiałam, bo on malutki (na bilansie 2-latka miał 84cm i 10,450g) i martwiłam się o niego.
      W ciagu minionego miesiąca rozkrecił sie bardzo i zjada mało ale często i codziennie. Wszystko zapija mlekiem, bo mu nie limituję.
      Tak więc, rozumiem Twoje obawy, ale nie martw się. Masz jeszcze malutkiego synka. Daj mu czas.
Pełna wersja