mrs.t
12.04.11, 18:07
Kiedys wcale sobie nei wyobrazalam karmienia TAK DUZEGO DZIECKA. Jak wcale sporo mam DKP wydawalo mi sei ze dziecko to sie karmi MAX 6mcy
Znane (zwykle z drugiej albo i trzeciej reki!) historie o dzieciakach wyciagajacych mamie bluzki, ciagnacych za dekolt, wymuszajacych 'cycka' w najmniej odpowiednich miejscach ku przerazeniu i konsternacji mamy, i w ogole, zniewolonych mam starszakow nie bardzo mi sie usmiechaly
jak juz jednak calkiem normalnei i bez wysilku dobilam do karmienia roczniaka ( a wydawalo sie to wtedy juz zupelnei naturalne, i nic dziwnego nei bylo w karmieniu chodzacego dziecka, dziecka z zebami, czy dziecka ktore potrafilo inaczej niz placzem skomunikowac chec napicia sie mleka) zaczelam bywac na forum, marzylo mi sie przeczytac co zrobic by karmic, ale nie doswiadczac neidogodnosci wymienionych powyzej.
Tak konkretnie , osobno, nie wpadlam na watek o tym, ale z zaslyszanych rad, czy wlasnych pomyslow moge powiedziec ze sie udalo
wychowalam Kulturalnego Ssaka

Ktorego Kazdemu zycze
generalnie to rezultat dobrych kilku miesiecy jak nie pol roku dzialan: zaczetych mysle ze po roczku glownie.
wiekszosc oczywiscie zajelo pare miesiecy nim zaczelo przynosic rezultaty.
po pierwsze przyjecie zasady "
nie oferuj - nei odmawiaj" . Zajete zabawa=nienudzace sie dziecko, najedzone , wcale nei musi prosic o piers. Nie oferuj piersi, ale tez nie odmawiaj gdy o nia poprosi.
Nie reglamentuj - bo jak z towarem ktorego wydaje sie ze brakuje - wtedy czesto klient szaleje, i domaga sie wiecej niz potrzebuje
Proponowanie alternatywnej przekaskio/picia gdy poprosil o mleko. Pytalam
chcesz pic, tak? o ile nie bylo gwaltowenego sprzeciwu, to dawalam pic a potem piers. Coraz czesciej, z tygodnai na tydzien zadowalal sie tylko piciem.
Nagminne
uzywanie slowa 'ZARAZ' jak poprosil o mleko w dzien .
Zaraz mama da . i tak, zaraz dawalam, wywiazujac sie z obietnicy, bo nie chodzi oto by myslal ze slowo ' zaraz' znaczy nigdy, tylko zaraz znaczy 'nie w tej chwili'. ale to metoda na to by karmic w momencie dogodnym dla siebie. A nie WTEDY TERAZ NATYCHMIAST z wrzaskiem.
Nieuspokajanie bezposrednio piersia (zaczelam zanim skonzyl roczek, wlasciwie wtedy gdy zaczal byc zainteresowany tym co sie dzieje wokol, zmiana otoczenia, pokazaniem tego co za oknem etc) (chyba ze jakas bolesna wizyta u lekarza, szczepienie czy cos rzeczywiscie neicodziennego) (zaliczam do tego z dwa razy podczas awantury w sklepie, dla wlasnej wygody
Jak synek placze najpierw go uspakajam, zabawiam/odwracam uwage, nie proponujac piersi (no ale poniewaz juz tak dlugo nie robie to nawet franek nei spodziewa sie, nie ma mowy o zadnym rozrywaniu bluzki, ciagnieciu etc).
Podobnie- jak placze nie podaje piersi (no w sensie jak placze z nudow, ze zlosci 'bezsensownej' -jak w nocy komunikuje placzem ze chce mleko zanim dojde z drugiego pokoju to ok!) . Prosze by przestal plakac (i tak, to juz tez od odkac skonczyl roczek zaczelismy, pare dlugich mcy nim zaczelo przynosic efekty)
Odkad skonczyl roczek -
karmienie poza domem ograniczone do totalnego minimum (albo grup karmienia piersia ktore wspieram

zawsze poza domem mam selekcje owocow, przekasek, ktore proponowalam ZANIM zrobil sie glodny i poprosil o piers. Bo jak poprosi o piers to juz po ptokach

Po kilku miesiacach , oczywiscie, nei od razu, przynosi efekty.
Od OK 6mca
uczylam go znaku z migusiow 'mleko' - zaczal uzywac jak mial roczek i odtad pelna kultura
Ten akurat polega na otwarciu i zacisnieciu piastki, co potrafi wiele maluchow , dosc szybko. Zanim zaczna mowic (zreszta po prpostu chcialam bysmy mieli jakis cichy znak, a nie wolanie na caly sklep 'MAMA CYYYYCAAA!'

Polecam,choc mozna wypracowac sobie oczywiscie wlasny znak.
suma sumarum, w obecnej chwili karmienie jest mi lekkiim (mimo pobudek nocnych, ale trwaja zwykle krociutko , pije i odwraca sie na drugi bok, chyba ze zabkuje) , jest przede wszystkim o podlozu zywieniowym (co nei znaczy ze w trudnych, krytycznych sytuacjiach (czy chocby, w nocy) nie ulatwia mi zycia

i wszystkim bym polecala.
Mamy zadomowione na DKP, wpisujcie swoje konkretne rady, co wam pomaga, umila karmienie starszakow.
A moze jak sie ladnie watek rozrosnie mozna by go podkleic u gory (chyba ze jzu cos w ten desen tam jest, to sorry za dublowanie