karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie...

04.05.11, 20:02
Mam nadzieję, że nie zostanę posądzona o dublowanie, ale potrzebuję wsparcia,rady...

Moje drogie.

Straszny problem mam i właściwie nie wiem czy dobre forum wybrałam na wygenerowanie tego posta ;/. 16 marca poroniłam samoistnie 4 tyg ciążę. ( pisałam o tym jakiś czas temu gdy podejrzewałam,że zaszłam a nie zaszłam ). Chodzi o to, że tak się zastanawiam w jakim stopniu na tamto zdarzenie mógł wpłynąć fakt, że karmię nadal mojego synka, który ma 21 miesięcy? Przeszłam też wtedy dość poważną wirusową grypopodobną infekcję. Bardzo chciałabym zajść w kolejną ciążę- czuję, że to dobry czas... ale wiem też, że odstawienie od piersi mojego ssaka jest mało możliwe spokojnie, jedynie siłą, czego bardzo nie chcę.... I tak się zastanawiam nad tym wszystkim....Co? ryzyk fizyk... nieee , nie z moim charakterem Przecież tyle mam karmi będąc w ciąży z powodzeniem.. a później nawet dwójkę..Nie mam z kim o tym porozmawiać bo każdy patrzy na mnie i mojego syna jak na ufo, kiedy słyszy JAK DŁUGO jest on karmiony...Macie jakieś rady, pomysły, doświadczenie? Chętnie poczytam.

Pozdrawiam Magda.

Mamo róży- nie wiem czy dobrze zapamiętałam twój nick, kiedyś odpowiedziałaś na mojego posta,może i tym razem przeczytasz smile wtedy faktycznie okazało się, że byłam w ciąży, którą niestety poroniłam...
lola i mały Hubciosmile
https://www.suwaczki.com/tickers/qdkkk6nlrvlilwz1.png
    • mrs.t Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 04.05.11, 20:43
      poronienie w 4rtym tyg ciazy?
      na pewno boli tak samo jak w pozniejszym tygodniu, i nic nie umniejszy twojego smutku
      ale

      z biologiczno laktacyjnego pktu widzenia, karmienie naprawde nie musi miec wplywu; a poronienie do 12tego tygodnia (12!!) to niestetyy fizjologia... i nawet leki czy lezenie czy super dbanie o siebie czesto nie maja wplywu.

      pomysl ze karmisz 21mcy, DO TEGO jest twoj organizm przyzwyczajony, radzisz sobie; to normalny stan. Twoj organizm moze podjac proby nowej ciazy (=zajdziesz) ale potem naprawde od organizmu zalezy co dalej; karmienie wydaje mi sie, z takim stazemsmile nie jest nowoscia dla organizmu, i raczej nie jest dodatkowym, nowym obciazeniem dla organizmu.
      to ze nie poradzil sobie organizm z nowa ciaza, tzn ze nie poradzil sobie z nowa ciaza - jesli mialo by pomoc odstawienie starszaka, to jestem pewna ze predzej zaczely by cie bolec brodawki, predzej hormony spowodowowaly by braki w mleku, co zwykle prowadzi albo do zmniejszenia karmien albo wrecz odstawienia sie starszaka (2/3 dzieci sie w okolicach polowy ciazy odstawia! tzn tych ktorych mamy nie odstawily z powodu bolacych sutkow na poczatkuwink

      takie moje zdanie.
      latwo mi pisac bo nie poronilam; bo wiedze mam tylko teoretyczna w sumie z kursu laktacyjnego i ztego co tam wyczytalam (bo sama jestem w 29tyg ciazy i karmie 23miesieczniaka)..
      takie zdanie to tez wynik na pewno tego ze jestem w UK a tu poronienie do 12tyg wlasnie (nawet mam niekarmiacych!) to 'fizjologia' (co rozumiem musi byc bardzo bolesne dla mamy)

      no ale moze na cos sie ci moj post przyda..
      • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 04.05.11, 21:05
        moze i moj sie przyda. ronilam 3 razy. dwa przed corka i jeden teraz. teraz byla bardzo podobna sytuacja jak 3 lata temu, wiec to nie karmienie sie przyczynilo. karmienie raczej sie moze przyczynic do przedwczesnego porodu, jesli skurcze wplyna na szyjke. watpie zeby tak malo rozrosnieta macica tak mocno reagowala na mikroskurcze, zeby wydalic zarodek.

        tak wczesne straty to niestety albo stety, dzieja sie z powodu wad zarodka, wad polaczen, mogl tez zniszczyc go wirus. albo masz cos o czym nie wiesz, a wyszlo dopiero teraz, a przy synu nie. ot, smutny przypadeksad ja np mam kiepskie komorki i klopoty z ukladem krzepniecia krwi, zaburzenie metaboliczne. sporo powodow by tracic. dlatego nie winie karmienia.

        jako mama 3 wczesnych aniolkow - rozumiem.
        a jesli nie masz klopotow z szyjka macicy, to ja bym powiedziala - karm spokojnie.

        a ginekolog nie odpowie na twoje zapytanie? co mu do tego jak dlugo karmisz, i ile ma twoje dziecko. nie musisz mu opowiadacwink
        • terpuka Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 04.05.11, 22:00
          i ja dorzucę swoje 3 grosze wink
          na pewno jest ci bardzo smutno, współczuję...
          a co do karmienia, karmiłam kilka razy dziennie córkę jak zaszłam w ciążę, plamiłam, miałam dylematy czy odstawić, ale nie wyobrażałam sobie jak, po rozmowie w moim ginem, który stwierdził, że w tych pierwszych tygodniach jeżeli ciąża ma obumrzeć to i tak obumrze, a jak ma się utrzymać to naprawdę trzeba się postarać żeby to zmienić postanowiłam, że karmię dalej
          teraz jestem w 33 tyg, obie córy mają się świetnie, starsza się odstawiła sama niedawno, siara jej nie smakuje
          młodsza niedługo pojawi się na świecie i zajmie miejsce przy piersi smile

          wydaje mi się, że gdyby twój organizm nie był gotowy na ssaka i ciążę to byś w nią po prostu nie zaszła, przyczyna tkwiła pewnie gdzie indziej

          pozdrawiam serdecznie
          • rooms Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 08:09
            miałam podobną sytuację i zgadzam się z opinią, że organizm mógł nie być gotowy na ciążę. Karmiąc córę (wtedy 20m-c) zaczęliśmy starania o drugie - wyraźnie teraz widzę z perspektywy czasu jak mój organizm powoli przygotowywał się do ciąży. Najpierw wyregulowały mi się miesiączki, dzięki testom owulacyjnym zorientowałam się, że m/w co drugi cykl jest bez owu, a jak jest to w innych dniach niż sądziłam wcześniej (i to wróciło do normy - co cykl to owu). Potem 2 razy miałam ciążę biochemiczną - test pozytywny, ale potem okres za parę dni. Bardzo to przeżywałam, byłam sfrustrowana i bałam się, że może drugiego dziecka nie będzie... Teraz widzę, że mój organizm "ćwiczył". Po drugiej cb w 8cs zaszłam w ciążę na tyle silną, że ani grypa ani jelitówka we wczesnych tygodniach jej nie ruszyły.smile Córę zaczęłam odstawiać, ale dopiero gdy z powodu bolących piersi nie byłam w stanie znieść karmienia - ciąża już wtedy była potwierdzona i wyraźnie silnasmile Zresztą nadal mam lepsze wyniki niż w pierwszej ciąży - śmieje się, że ponad 2 lata karmienia wytrenowały mój organizm w racjonalnym gospodarowaniu zasobamismile
            Życzę Ci cierpliwości i zaufania do swojego ciała. Trzymam kciuki!
            • 1.maaika Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 11:07
              Bardzo Ci współczuję.
              Może mój przypadek natchnie Cię pozytywnie?
              Pierwszy synek urodził się z ciąży zagrożonej, skurcze, słaba morfologia. W ciążę zaszłąm w 8 miesiącu karmienia, bardzo intensywnego zresztą. Druga ciąża przebiegała bez problemów, skurczy prawie wcale (parę razy zdażyło mi się wziąć no-spę, ale były to sporadyczne przypadki), mało tego - ominęły mnie osławione bolące brodawki wink, mleko "skończyło się" bardzo szybko, ale synek cycom nie darował, nie odstawił się, ssie do dziś na zmianę z bratem,który urodził się całkiem zdrowy (10 pkt.) i większy od poprzednika.
              A naprawdę bardzo się bałam karmiąc w ciąży, zwłaszcza na jej początku. I u mnie też wszyscy dookoła pukali się w głowę (na szczęście rodzina wybór pozostawiła mi).
              • lolipop87 Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 13:56
                Moje drogie!!!
                Nie wiecie jak bardzo Wam dziękuje za te wspaniałe słowa otuchy!!! Wiedziałam, że na tym forum znajdę wsparcie, ale przede wszystkim zrozumieniesmilesmile Dziękuję... Teraz jestem w 20 dc i czekam do 15 maja, żeby zrobić test smilePo poronieniu czekałam na miesiączkę 32 dni, więc nie wiem kiedy mogę się jej znów spodziewać..
                Dziękuję, na pewno zajrzę i dam znać co i jaksmile Pozdrawiam.
                lola i mały Hubciosmile
                https://www.suwaczki.com/tickers/qdkkk6nlrvlilwz1.png
                • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 17:30
                  powodzeniasmile
                  • kiamara Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 21:54
                    ja mam bardzo podobne dylematy.. karmie córkę - 2 lata 2 m-ce, poroniłam we wrzeniu ubr. w 10 tc. Teraz zaczelismy sie starac, czekam na zrobienie testu i nie wiem, co mam poczac z tym karmieniem... Wyprzedzam fakty, bo nawet nie wiem, czy ciaza jest (czekam do terminu @ zeby zrobic test), ale moje przeczucia mowia, ze tym razem chyba jeszcze nie... Boje sie karmienia, przyznaje szczerze, choc niby wiem, ze nie musialo to wcale wplynac - i pewnie nie wplynelo - na tamto poronienie, ale obawy zostaja. I zastanawiam sie, jaka decyzje podejme, jesli sie okaze, ze jestem w ciazy... Poki co mowie Lence, ze jest juz duza i pewnie niedlugo skonczy jesc z cycusia, na co ona mowi, ze bedzie pila mleko z pianka z kubeczka wink Serce swoje, rozum swoje... A Tobie zycze powodzenia smile
                    • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 05.05.11, 22:42
                      w watku o tym, czy ktos zaklada z gory ze nie bedzie karmil w ciazy jest pare odpowiedzi na wasze dylematy.
                      ja np na pewno bym nie karmila wiedzac o ciazy (teraz karmilam, ale nie zdarzylam zmienic opcji, tak krotko trwala ciaza). ale ja tylko dlatego, ze u mnie jest czynnik szyjkowy i zeby nie wywolac skurczy. ale mam tu na mysli skurcze po 16 tygodniu mniej wiecej, kiedy poronienie to nie jest zatrzymanie tetna plodu, tylko urodzenie przedwczesne - plod zyje, a tylko cialo nie daje rady go nosic. tylko to by mnie powstrzymywalo przed ciaza i karmieniem jednoczesnie.
                      • gryzelda.a Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 06.05.11, 21:54
                        Przytulam i współczuję straty. [i]

                        Ja należę do tych, które nie zdecydowałyby się na karmienie w ciąży. Pierwsza ciąża zagrożona, ciągłe (od początku) skurcze, plamienia, w końcu przedwczesny poród. Do tego trochę innych komplikacji. Moja ginekolog zapowiedziała, że nie ma mowy o karmieniu w ciąży w moim przypadku, ale też jest to przypadek szczególny, a ciąża też nie będzie prowadzona standardowo.

                        I mam z tym problem. Synek ma rok. Ja chciałabym się już starać o drugie dziecko, ale nie mam serca odstawiać mojego Maluszkasad Z drugiej strony nie jestem już najmłodsza, nie mogę czekać z decyzją o ciąży w nieskończoność, tym bardziej, że starania poprzednio zajęły 1,5 roku...
                        • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 19.05.11, 21:54
                          moje zajely 4 lata. teraz znow porazka. nie karmilabym gdybym wiedziala ze jestem w ciazy, z uwagi wlasnie na skurcze i porod przed czasem i ogolnie masakryczna ciaze. pewnie gdybym nie bala sie ciazy to juz bym myslala o odstawieniu z powodu nowych staran...
                          • gryzelda.a Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 22.05.11, 11:01
                            Ba..., Dagmara-K, ciąży też się boję i to bardzo, ale tak bardzo chcę mieć jeszcze dziecko... Tylko pojęcia nie mam, co robić: odstawiać - źle, nie odstawiać - jeszcze gorzejsad
                            • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 23.05.11, 21:57
                              ale to moze 3 miesiace karmienia wiecej sa bardziej cenne niz 3 miesiace odlozenia staran? stac cie na to emocjonalnie, zeby te starania jeszcze odsunac troche w czasie? jakis kompromis miedzy jednym a drugim?
                              • gryzelda.a Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 24.05.11, 18:49
                                Tak właśnie sobie myślę, przesuwam w czasie ten moment odstawienia, kiedyś myślałam o karmieniu do roku, teraz synek ma rok i miesiąc, a ja nie zredukowałam ani jednego karmienia... Na 100% nie odstawię go przed ukończeniem 1,5 roku, ale i tak strasznie mi przykro, że muszę o tym myśleć. Każdy kolejny miesiąc jest bardzo cenny, dla nas obojga.
                                A problem polega też na tym, że dotychczas nie wrócił mi cykl po porodzie, więc po odstawieniu karmienia będę jeszcze musiała poczekać na to, a później na normalizację cyklu... I pomyśleć, że niektórym dziewczynom udaje się zajść w ciążę już kilka miesięcy po porodzie (choć niekoniecznie to planowały czy o tym marzyły...).
                                • dagmara-k Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 25.05.11, 20:59
                                  jesli moge sobie pozwolic na osobiste wtrety...:
                                  jako osoba ktora o dziecko starala sie 4 lata, stracila po drodze 2 ciaze i trzecia teraz, mam taka refleksje - te dzieci ktorych nie mialysmy i nie mamy i byc moze juz miec nie bedziemy, nie moga byc wazniejsze od tych, ktore urodzilysmy i ktore z nami zyja. ja w te 4 lata bardziej zylam marzeniami o dzieciach niz zyciem ktore mialam. prawie zgubilam w tym meza, na szczescie oprzytomnielismy. a jak urodzilam corke, to zaraz znow zaczelam miec "dziecioze". taka juz nasza przypadlosc, tych co choc przez chwile baly sie, czy kiedykolwiek beda matkami. ale jestesmy gryzelda. jestesmy matkami. juz nic nigdy tego nie odmieni. ja juz nie chce zyc w przyszlosci i w marzeniach, chce emocjonalnie byc tu, gdzie moja corka. nie da sie zagluszyc calkiem tego bolu, ze nie mozna normalnie jak ludzie wziac i zajsc w ciaze, urodzic zdrowe dziecko z bajecznej ciazy pelnej wzruszen. nawet imiona dla kolejnych dzieci mi sie kolacza po glowie.... ale staram sie nie dac tej mysli podporzadkowac tego, co jest teraz. najpierw mysle o corce, ktora mam, o potrzebach meza, o pracy, ktora mam, planach, a potem zostawiam sobie meijsce na to, ze moze kiedys znow bede mogla przyniesc na swiat zycie. troche dostalam po tylku przez ostatnie lata i nie chce juz tak zyc.
                                  a co do cykli to ja mialam pierwsza owulacje po roku od porodu. mnie cykle jakos tak mocno nie zajmuja, bo i tak mam okolo 90 dniowe i wiekszosc bez owu, wiec pytanie, keidy teraz @ jest u mnie czysto ciekawosciowe. chyba dlatego mi latwiej, niz tym co co miesiac maja ten sam dol. mimo, ze szans mam mniej.
                                  • gryzelda.a Re: karmienie 21 miesięczniaka-ciąża-poronienie.. 29.05.11, 20:07
                                    Dagmara-k, dziękuję za ten post. Bardzo mnie poruszyła Twoja historia. Masz rację, najważniejsze są te dzieci, które już mamy. Moje rozdarcie dot. decyzji o odstawieniu wynika właśnie z tego, że na równi stawiam prawo synka do bycia karmionym i moje marzenie o kolejnym dziecku (może dzieciach?). Masz oczywiście rację, że prawa mojego synka są rzeczywiste, on tu już jest i mnie potrzebuje. Fatalnie bym się czuła, gdybym odstawiła synka i po roku-dwóch nadal nie była w ciąży: synek poniósłby stratę całkowicie bez sensusad dlatego dotąd nie zdecydowałam się na to i trudno mi o tym myśleć...
                                    Muszę jeszcze dojrzeć, żeby w pełni nauczyć się przeżywać i cieszyć tym, co tu i teraz. Spróbuję sobie trochę przewartościować, chociaż ja inaczej (niżej) umieściłabym pracę i plany: kiedyś, jeszcze nawet w ciąży, byłam pracoholiczką, urodzenie synka całkowicie przestawiło mi priorytety. Dlatego moje dalsze "dzieciowe" plany będą zawsze ważniejsze niż plany zawodowe.
                                    Mi też "dziecioza" wróciła po urodzeniu synka. Baa, nawet zaczęłam myśleć, że fajnie byłoby mieć trójkęsmile wyobrażam je sobie czasami, i nasze życie, takie piękne, spełnione... Nagle zrozumiałam, że danie życia to najpiękniejsza i najważniejsza rzecz, jaką mogę zrobić. Żałuję, że nie wiedziałam tego wcześniejsad i że - podobnie jak Ty , choć trudno nasze historie porównać, nie przeżyłam takiej tragedii, należę do tych, które znają ból związany z tym, że zajście w ciążę, urodzenie dziecka, nie są takie proste...
                                    Przytulam... Życzę Ci, żebyś znowu kiedyś była mamą maleńkiego człowieka. I dziękuję za wsparcie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja