paczek_w_masle
05.05.11, 22:03
Witam!
Trochę dziwny temat, ale już piszę o co mi biega

Niedawno pocieszyłam się trochę tym co tu wyczytałam o tym że ok. 1,5 roku dziecko karmione wyłącznie piersia ma wzmozoną potrzebę ssania- no ale u nas trwa to już prawie od pół roku i nic się nie zmienia... Więcej- on ssie coraz dłużej- potrafi nawet 45 min. co już wydawało mi się wspomnieniem (z czasów noworodkowych- kiedy trwało po kilka godzin z drobnymi przerwami). Ponieważ mój synek ma trochę problemy ze skórą -dermatolog zaleciła, odstawienie "kolorowych" jogurtów, odrzuciłam wszystkie-zakładając, że wapna i białka mu nie zabraknie-bo tyle pije mojego mleka. Teraz jednak zastanawiam się czy dobrze robię- może odstawiając te produkty- sprawiam, że on więcej ssie? Trochę watpię w tę interpretację.
No i powiedzcie- kiedy to się wreszcie skończy? Wiem, że każde dziecko jest inne, ale może są jakies reguły...
A nocne ssanie- czekacie aż samo się skończy czy próbujecie na to jakoś wpłynąć?
p.s. kocham karmić, żeby nie było watpliwości...