muszę odstawić :(

09.05.11, 22:43


Jestem w ciąży i plamię trochę od czwartku. Sam duphaston nie pomógł, więc mam zwiększoną dawkę + luteinę. Dzwoniłam do poradni laktacyjnej IMiD w Warszawie i kazali w takim przypadku kategorycznie odstawić, najlepiej od razu. Ciężko mi z tym sad Synek pewnie da sobie radę, gorzej ze mną i moimi piersiami. Nie wiem co mam robić, bo to jeszcze bardzo wczesna ciąża i wszystko może się zdarzyć, z drugiej strony nie wiem czy miałabym odwagę zaryzykować. Zarodek rozwija się – dziś widać było już serduszko smile, beta rośnie, tylko te plamienia uncertain
Boję się sytuacji, że stracę i ciążę i karmienie. Kurcze, nie tak to miało wyglądać. Ryczeć mi się chce jak to piszę. W poradni IMiD pani pocieszała mnie, że 20 miesięcy to już bardzo długo, że dobrze że moje dziecko lubi nabiał i nie jest na niego uczulone (mam jeden problem mniej). No ale żal mi bardzo. Dobrze, że mąż jest w domu w tym tygodniu to wspólnie może jakoś odssaczymy naszego ssaczka.
Proszę, wesprzyjcie mnie jakimś dobrym słowem. Z forum nie będę się żegnać na pewno, bo duchowo dalej będę z wami i dołączę za jakiś czas z drugim rocznym ssaczkiem smile
    • fizula Re: muszę odstawić :( 09.05.11, 23:46
      Przytulam ciepło.
      To Twój czas smucenia się, więc mogę tylko posmucić się razem z Tobą.
      Ale ani się obejrzysz, a Wasz czas karmienia znów nadejdzie. Znam pewną mamę, która na bardzo wczesnym etapie ciąży odstawiła starszego synka, a potem karmiła go (choć miał już 2 latka) z powodzeniem przez kilka miesięcy razem z młodszym berbeciem aż sam się odstawił.
      Raczej jest to nietypowa sytuacja- po tak długim niekarmieniu starszak zwykle już nie potrafi ssać, ale wiele dzieci chce choć spróbować na osłodzenie zazdrości. Ale wtedy już mamy niekoniecznie chcą karmić smile
    • mrs.t Re: muszę odstawić :( 10.05.11, 08:38
      no zdecydowanie, trudne decyzje; z jednej strony 20miesieczniak to taskie samo dziecko, podejmujac decyzje o odstawieniu tak samo trzeba brac go pod uwage, z drugiej strony strach o ciaze, i o to czy leki na pewno pomoga; rozumiem ciaza bardzo wczesna, a to oznacza ze leki czy nie, co ma byc to bedzie...
      niestety nie wiem jak leki czesto musisz brac, jak dlugo poziostaja w organizmie, i czy np jedno karmienie dziennie (jak najdalej oddalone w czasie od momentu brania leku) moglo by pozostac jako kompromis dla Was trojga

      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,124879464,124879464,karmienie_21_miesieczniaka_ciaza_poronienie_.html
    • gochalek82 Re: muszę odstawić :( 13.05.11, 13:36
      No i nie karmię już od poniedziałku. Młody nieźle zniósł odstawienie, miał akurat tak zorganizowane dni, że nie było czasu, a wieczorem usypiał tata. Gorzej było z porankiem przez pierwsze dwa dni, bo po przebudzeniu ok. 6 nie umiał już zasnąć. Tłumaczyłam mu, że można cycusia dotykać, głaskać, przytulić się, ale ssać nie bo pan doktor nie pozwolił. Kiedy to ja chciałam go uśpić to na początku był bunt i płacz a ja płakałam razem z nim, ale w końcu przytulił się włożył rękę pod bluzkę i zasnął. Przespał spokojnie całą noc, od 4 z nami. Teraz jest już dobrze. Przychodzi czasem do mnie, wkłada rękę do stanika i sprawdza czy może.
      Byłam dziś prywatnie u ginekologa, badałam progesteron i wyszło że mam za niski, więc już wiem skąd te plamienia (to już druga taka ciąża) i że leczenie jest prawidłowe. Ten ginekolog akurat nie miał nic do mojego karmienia, powiedział, że spokojnie mogę, że przecież coraz więcej kobiet karmi w ciąży. Bardzo bym chciała znów karmić mojego ssaczka, ale... no właśnie. Dobrze zniósł odstawienie, choć widać po nim jeszcze, że chciałby ssać dalej. Tylko czy jest sens narażać dziecko na takie huśtawki emocjonalne? Bo co jeśli za kilka miesięcy okaże się, że coś się dzieje, że mam skurcze, szyjka się otwiera i wyląduję w szpitalu? Dylemat ogromny. Doszliśmy z mężem do wniosku, że chyba trzeba zostawić to już tak jak jest. Martwię się tylko (na zapas) co będzie jak nam się przypląta jakiś rotawirus, ale przecież zawsze w sytuacji awaryjnej będę mogła spróbować go przystawić, może się uda (mleka nie będzie dużo ale zawsze lepiej kilka kropelek niż nic).
      Żałuję bardzo, że tak się skończyła nasza przygoda z karmieniem. Ale może już w styczniu zamelduję się znowu z dwoma ssakami...
      • misanka Re: muszę odstawić :( 13.05.11, 13:56
        rzeczywiście dylemat
        mogłoby starszakowi nieźle namieszać wgłowie, raz można, znowu nie można...
        a skoro w miarę dobrze przyjął odstawienie i od paru dni sobie radzi, to ja bym chyba nie przystawiała na nowo (chyba,że np. mocny alergik, albo ma spore problemy z odpornością - wtedy to uważam, że mogłoby być warto)
        rotawirusem nie martw się na zapas

        ja mam inną sytuację. Jestem w 10 tygodniu i moje mleko zanika
        moja córeczka (2lata 8 m-cy) jeszcze trochę ssie, ale mówi, że mleczka nie ma
        raz zasypia z piersią, raz bez
        w nocy i nad ranem przysysa się ale na krótko, bo mleczka nie ma, a i ja ją odsysam jak tylko się da, bo piersi trochę bolą
        pytała się ,dlaczego mleczka już nie ma, więc nie powiedziałam całej prawdy w obawie, że obwini dzidziusia o zabranie mleczka, ale powiedziałam, ze jest już duza i najwyraźniej mleczko się kończy, bo już nie jest jeje tak potrzebne... zrobiła się jej wtedy duża podkówka i powiedziała: "ale ja przecież jeszcze mleczka potrzebuję", ale zaraz uspokoiła się i więcej do tematu nie wracałyśmy
        szkoda mi się zrobiło jej, ale nic nie mogę poradzić, a i tak uważam, że wcale krótko nie karmię (na tle reszty społeczeństwa wink)
        • agasobczak Re: muszę odstawić :( 14.05.11, 08:10
          Trzymaj się jednej decyzji i nie żałuj ... patrz w przyszłość pozytywnie bo będziesz karmić za niedługi czas. Miałam podobna sytuację tylko nie plamiłam ale miałam skurcze przy Jasiu -nie wiem czy psychiczne to było czy rzeczywiście ale odstawiłam 18 miesięczną córę i poszło nieźle. Nie wróciła do ssania ale za to bardzo jest związana ze mną. Tak samo jak synek - karmiony do 2 lat (ponad) i odstawiony w połowie następnej ciąży - nic się nie działo ale nie dawałam rady z bolesnymi piersiami... Janko w końcu za moją namową sam zrezygnował. Teraz Staśko - 2 tygodnie ssak pierwsza klasa smile
          Grunt to nie żałować decyzji i nie żyć przeszłością czy strachami przyszłości smile Dzisiaj się liczy i ciesz się tym - ciesz się że maluszek dobrze się rozwija - i ten w brzuszku i ten starszy smile PPOWODZENIA
Pełna wersja