w poszukiwaniu odpowiedzi....

13.05.11, 14:24
jestem matką poszukującą, zastanawiam się ile jeszcze karmić. młode ma 19 miesięcy, powoli słysze od otoczenia jak długo jeszcze? póki co dobrze nam razem, wiadomo różnie bywało, czasem uwielbiam karmić innym razem mam dość...
trafiłam na ten artykuł i zdjęcie, matko nie wiedziałam, ze ludzie mogą mówić i myśleć że to zboczone itd. zobaczcie ile jest odpowiedzi na artykuł. No nic trzeba zejść do podziemia, okopać się i karmić tylko w zaciszu domowym.
www.figa.pl/Jak-dlugo-nalezy-karmic-piersia-a236/79#commentsList
    • kinga700 Ale to juz bylo. 13.05.11, 15:02
      Juz to czytalam. A niech tam sobie wypisuja, co chca, ja juz nawet nie trace czasu, zeby sobie tym nerwy psuc. Generalnie, wiekszosc polskich kometarzy pod artylulami jest niskich lotow, wypowiedzi czesto obrazliwe i wulgarne, i w ogole kto to pisze? Szkoda czasu na nich. Nie z kazdym mozna podjac dyskusje, prawda? Rob, co uwazasz, za dobre i sluszne. Ja karmilam dokladnie 2 lata i 11 miesiecy i nie bardzo publicznie, nawet maluszka, ale glownie przez to, ze okropnie wstydliwa jestem. Taki byl powod. Wiem, jakie jest nastawienie do dlugiego karmienia i raczej tez sie tym nie chwalilam (kilka razy zdarzylo sie), ale jak kto pytal ("jeeeszcze kaaarmisz???"), to nie klamalam.
      • bozia_prus Re: Ale to juz bylo. 13.05.11, 19:55
        przepraszam jeśli powielam watek ale rzadko tu zaglądam.
        Ja czasem mam dość ale jak planuje odstawić np. na 1,5 roku myślę może do 2 lat jeszcze pokarmić. Początki trudne, miałam karmić 6 miesięcy, później rok, 1,5 teraz 2 lata. Jednak powoli widzę jak otoczenie zaczyna gderać, że za długo już karmie.
        Mój ssak nie palnuje rezygnacji wręcz stał się wielbicielem i karmie go 3-4 razy dziennie +noc.
        • kinga700 Re: Ale to juz bylo. 13.05.11, 23:29
          Nie ma za co przepraszacsmile. Ja tez nie za czesto tu zagladam, ale za to nalogowowink. Tym bardziej, ze juz skonczylysmy sie karmic.
          Tez mialam te ramy czasowe, na poczatku najbardziej dlatego, ze nam kiepsko szlo i nie bylam pewna, czy pociagne 3 miesiace. A potem byly jeszcze 3, potem 6 i znow 6 i tak dalej...Decyzja o dlugim karmieniu nalezala tylko do mnie, dojrzewalam do niej troche, ale wszystko ladnie wpisuje mi sie w moja filozofie o podejsciu do dziecka i macierzynstwa. Mam jedna coreczke i chyba tylko ja bede miec (taki los), nie mam ani lat 20-stu, ani 30-stu. No, troche wiecejsmile. Delektuje sie byciem matka. Ale kazdy ma swoja droge. Takze te "mleczna". Musisz sobie to wszystko poukladac wewnetrznie, zebys byla pewna tego co robisz.
    • terpuka Re: w poszukiwaniu odpowiedzi.... 13.05.11, 15:05
      większość mam tutaj odpowie, że dotąd dopóki wam to odpowiada
      dla mnie zawsze sztuczne i nienaturalne było stawianie granic typu do 12mca albo do 18
      wiadomo są sytuacje życiowe, które popychają nas do takich a nie innych wyborów, ale najgorszym argumentem za przestaniem karmienia jest to co ktoś inny pomyśli
      myślisz, że ktoś inny tak się przejmuje twoim zdaniem?wink
      moja córka odstawiła się właśnie jak miała 19 mcy, ale to był powolny proces, coraz rzadziej i rzadziej aż zostało tylko wkładanie ręki w dekolt przy zasypianiu wink
      • mama.rozy Re: w poszukiwaniu odpowiedzi.... 15.05.11, 14:36
        przepraszam,ale przejrzałam sobie ten portalsad
        jak najdalej od takich teorii,co jedna,to głupsza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja