hika
18.05.11, 14:18
witajcie kochane koleżanki,
chciałam się z Wami podzielić doświadczenimi z "dorosłego" odstawienia. Już nie raz mi się wydawało że to koniec ale jakoś tak trwało i żadnej z nas, ani mi a ni córce nie przeszkadzało. W końcu zaszłam w ciążę, w której też chciałam karmić, ale zaczeły się problemy, plamienia itd. Więc trzeba było szybciutko odstawić. Córka pojęła w lot i bez płaczu, była smutna to fakt, ale przed snem prosiła żeby mogła jeszcze łyczka spróbować i dostawała łyczka dosłownie, czyli 5 sekund ssania i przytulenie i usypianie. Mam wrażenie że ten łyczek pomógł jej zrozumieć że nie zabieram jej czegoś na siłę, że nie daje się dotknąć tylko dostaje namiastkę tego co miała i jest zadowolona. Naprawdę polecem "długie" karmienie kiedy dzieci dorostaja i potrafią zrozumieć "nie" czy tez po prostu wyrastają z tego, nawet jeśli z delikatną naszą pomocą to jednak bez łez i rozpaczy.
pozdrawiam ciepło