Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie piersią?

25.05.11, 11:47
Witam!
Zaglądam tu czasem i zawsze się nad tym zastanawiam, dlatego pytam.
Ja karmię ponad 23 m-ce, bo to uwielbiam (i mój synek też), bo to wygodne, bo to najwspanialsze uczucie na świecie. Ale przyszedł teraz taki czas, że czuję, że muszę odstawić. Niby konkretnego powodu nie ma, nie muszę ze względów zdrowotnych czy innych. Miałam plan karmić 1,5 roku, granicą było zawsze 2 lata. Synek już dużo mówi, załatwia się do nocnika i czuję, że przez to karmienie zatrzymuję go jakoś w rozwoju, zwłaszcza emocjonalnie. Nie umie np. zasypiać inaczej niż przy piersi albo w wózku czy na rękach, jak jest z nianią, co uważam, że dla 2-latka, to już nie bardzo. Jest bardzo "zdeterminowany" tym cycem, jak wracam z pracy, to nie ma "cześć mamo", tylko "daj cyca". Jak zaczęłam ograniczać, pojawił się bunt i myślę, że to go bardzo męczy. Jest bardzo ze mną związany, mimo, że tata jak najbardziej zaangażowany, ale np. nie uśnie z nim, ja muszę kąpać, dawać jeść, bawić się itp. Każda nasza bliskość, kończy się "daj cyca". No i tak zaczęłam widzieć więcej minusów niż plusów tego długiego karmienia.
Podkreślam, że ja to kocham i na samą myśl o odstawieniu (co zaplanowałam na czerwiec) chce mi się płakać, ale też jak czytam, że niektóre z Was karmią 4-latki albo dwoje dzieci, to się łapię za głowę. Więc ciekawi mnie, dlaczego to robicie? No i dla kogo - dla dziecka czy bardziej dla siebie? Czy w ten sposób nie zaspokajacie jakichś swoich potrzeb, bo wydaje mi się, że 4-latek, a nawet 3-latek już tego naprawdę nie potrzebuje. A najbardziej zastanawia mnie karmienie dwójki dzieci, przecież to regres dla tego starszego.
Nikogo nie oceniam, tylko pytam z ciekawości, jako matka też długokarmiąca, może ktoś zechce coś napisać.
Pozdrawiam!
    • fiamma75 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 12:19
      Nie potrzebuję żadnej ideologii. karmiłam i karmię, bo jestem ssakiem, bo to naturalne, proste i potrzebne dziecku.
      Moja córka odstawiła się sama w w wieku 3lat i 1 mca. Nie wiem, co to histeria o pierś, bo dałam jej szansę dorosnąć samej, odpowiednio ją kierując. Teraz karmię 21mcznego synka i nie stawiam granicy. Skoro ssie, to potrzebuje. Dorośnie, zrezygnuje, obędzie się bez płaczy (moich i jego).
      Zawsze współczuję dzieciom i matkom, które przeprowadzają siłowe odstawienie, gdy nie ma takiej potrzeby. Nie wiedzą, ile tracą, jak wspaniale jest obserwować jak dziecko powoli dorasta do pożegnania się z piersią.
      Nie wiem jakie swoje potrzeby miałabym zaspakajać?
      • ciociacesia fiamma75 26.05.11, 10:12
        bardzo podoba mi sie twoja odpowiedz, wlasciwie mam podobnie smile powody wymyslam kiedy ktos pyta smile
    • marghot Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 13:03
      nie zastanawiałam sie nad tym dogłębnie
      przedłużanie terminu zakończenia jakoś samo wyszło, bez ideologii

      córka lubi possać, mi to w 99,999% przypadków nei przeszkadza, miałam ze 2 doły związane z niewyspanem, ale stwierdziłam, ze jesli dziec lubi, ma taką potrzebę, a ową potzrebą nikogo nie krzywdzi/my, to niech ssie

      zastanawiałam się kiedyś czy inne ssaki odganiają w pewnym wieku młode i wyszło mi ze owszem, najczęściej jednak ze wzgl. na trudną sytuację, na porę suchą czy z braku pożywienia mama odstawia, aby mieć siłę na zdobycie pokarmu
      • maja_2006 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 13:55
        marghot napisała:

        > zastanawiałam się kiedyś czy inne ssaki odganiają w pewnym wieku młode i wyszło
        > mi ze owszem, najczęściej jednak ze wzgl. na trudną sytuację, na porę suchą cz
        > y z braku pożywienia mama odstawia, aby mieć siłę na zdobycie pokarmu
        >
        No tak, tylko, że my nie jesteśmy tylko ssakami, jesteśmy ludźmi, mamy inne potrzeby rozwojowe niż inne ssaki, a potrzeba ssania powinna być owszem zaspokajana, tak samo jak u innych ssaków, ale potem pojawiają się inne, ważniejsze potrzeby do zaspokojenia, trzeba przejść na dalszy poziom.
        Ja się tylko martwię, czy to nie "uwstecznia" dziecka, albo bardziej - czy go nie zatrzymuje na pewnym etapie, który powinien zakończyć.
        Ale to takie moje rozmyślania...w ogóle to Was podziwiam, bo mimo, że bardzo lubię karmić mojego synka (trudniej będzie pewnie mnie odstawić), to z ww. powodów myślę, że już czas na koniec. Poza tym czasami (bardzo rzadko) sama mam dość, zwłaszcza w nocy (ciasno, niewygodnie, ból pleców, szyi, same wiecie). Na razie mały śpi z nami, ale po 2 urodzinach planujemy go przenieść do jego pokoju, no i co wtedy? Będę latać do niego kilka razy w nocy na cyca? To kolejny problem. A jak u Was? Wasze dzieciaki śpią z Wami?
        • marghot Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 14:28
          Przeszukaj i poczytaj forum; juz kilka razy były wątki nt. rzekomego uwsteczniania dziecka i nie pozwalania mu pójs dalej, bo mamina sodnica (pierś)...
          dziewczyny podawąły linki, cytowały bdania etc
          chyba w tym roku to było

          wg mnie zwierzetami/ssakami jesteśmy w większym stopniu niż zdajemy sobei z tego sprawę, bądź niż pozwalamy sobie dopuścić taką wersję wink
          wszak zwierze, to gorsza kreatura niż czlowiek wink

          • 1.maaika Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 26.05.11, 12:50
            marghot napisała:

            >
            > wg mnie zwierzetami/ssakami jesteśmy w większym stopniu niż zdajemy sobei z teg
            > o sprawę, bądź niż pozwalamy sobie dopuścić taką wersję wink
            > wszak zwierze, to gorsza kreatura niż czlowiek wink

            Ssakami jesteśmy zawsze w stopniu takim samym, czyli w100 procentach. To, czy karmimy dzieci piersią, czy nie,tego nie zmienia wink
            A dlamnie często wydaje się, że to jednak człowiek nie dorównuje zwierzętom...

            Ja karmię dwójkę, raz mi z tym dobrze, raz źle (tutaj kłania się niewyspanie, tylko i wyłącznie). Ale jestem szczęśliwa, że się udało i udaje, dzieci też, młodszy jest tytanem przyrostów smile
        • mrs.t Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 15:35

          > >
          > No tak, tylko, że my nie jesteśmy tylko ssakami, jesteśmy ludźmi, mamy inne pot
          > rzeby rozwojowe niż inne ssaki, a potrzeba ssania powinna być owszem zaspokajan
          > a, tak samo jak u innych ssaków, ale potem pojawiają się inne, ważniejsze potrz

          chyba gwozdz tkwi w tym zey sie zgodzic co do faktu KIEDY te potrzeby nastepuja
          u kazdego dziecka kiedy indziej
          dokladnie kiedy dziecko samo rezygnuje z piersi daje nam znac ze pojawily sie inne potrzeby

          i tak w naszej kulturze cywilizacji przyspieszamy ten proces ( i nie mowie o tragicznie wczesnym odstawianiu roczniaka np) tylko wlasnie 2-3 4latka. Z czytsobiologicznego pktu widzenia dziecko czlowieka ma czas na odstawienie sie do pojawienia sie stalych zebow Tej pkt widzenia jednak ,jak pisze, jest rzadko wylacznym kryterium, bo odsetek mam kp 6ciolatki jest naprawde niewielki - wiec juz masz fakt brania pod uwage roznych aspektow


          moj dwulatek to wciaz , zwlaszcza w nocy, maly czlowieczek od ktorego smiem wymagac tyle na ile go stac
          tak jak nie rzadam by mowil pelnymi zdaniami (choc innym dzieciom w jego wieku sie zdarza), fikal koziolki czy inne, tak nie wymagam od niego czegos ponad jego wiek i rozwoj emocjonalny - samodzielnego spania czy niessania.
    • froobek Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 14:24
      Wcale nie tak długo, ale dlatego, że:
      - to najnaturalniejsza sprawa na świecie - nie sadzałam póki nie usiadł, nie odstawiam, póki nie zrezygnuje
      - to wygodne
      - przyjemne
      - widzę, jak się fantastycznie rozwija werbalnie, intelektualnie i społecznie i nie mam pewności, że byłoby tak samo bez karmienia
      - mam być może dzięki temu dziecko o łagodnym usposobieniu, łatwe do uspokojenia, bezproblemowe (wysoki poziom prolaktyny we krwi wycisza)
      - jest jeszcze bardzo mały (26 m-cy) i np. ząbkuje - to co mam mu dać przeciwbólowo prochy, czy lepiej mleko??
      - ma nietolerancję mleka krowiego, jest zagrożony genetycznie astmą - każdy dzień karmienia to ochrona przed rozwojem tych chorób
      - to nie tylko moja decyzja, ale także męża, a jemu niełatwo byłoby zaakceptować sztuczne odstawienie
      - jestem w ciąży i liczę na dużą pomoc synka w porodzie
      - jestem w ciąży i liczę na złagodzenie szoku pojawienia się rodzeństwa dzieki tandemowemu karmieniu
      - mam w pracy przerwę na karmienie
      - słyszę wiele słow uznania od otoczenia
      - każdy dzień karmienia chroni mnie przed nowotworami
      - obserwowanie jak sam z siebie ssie coraz mniej, inaczej, jak powoli jest w stanie nawet zapomniec o karmieniach (wczoraj były dwa!!!) jest bardzo satysfakcjonujące

      Oczywiście, że zaspokajam i jego potrzeby i swoje - jak mogłoby być inaczej? To się łączy.
      • maja_2006 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 14:28
        Hm, ok, ale jedno pytanie - jak synek ma Ci pomóc w porodzie?!
        • froobek Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 14:30
          Ssąc i pobudzając wydzielanie oksytocyny!
        • marghot Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 14:30
          maja_2006 napisała:

          > Hm, ok, ale jedno pytanie - jak synek ma Ci pomóc w porodzie?!


          dowiedziono, ze stymulacja/masaż peirsi/brodawek, podobnie jak stosunek seksualny powodują przyspieszenie akcji porodowej

          ale nei jestem epwna czy o to chodziło autorce tej wypowiedzi
          wszak obecność męża jest pomocna poprzes samą bytność
      • froobek Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 15:01
        > - to wygodne

        Jeszcze postanowiłam wyjaśnić, co rozumiem pod pojęciem wygody smile
        - trudno mi zobaczyć w karmieniu jakikolwiek minus, jakikolwiek wysiłek z mojej strony, podczas gdy ewentualne odstawnienie kojarzy mi się ze sporą pracą i napięciem - nie chcę nam tego fundować, a juz na pewno nie jest mi to potrzbne teraz, w ciąży
        - gdziekolwiek jestem, mam dla dziecka ciepły wartościowy posiłek
        - mamy za sobą doświadczenie dwóch operacji i szczerze mówiąc, sam fakt, że piersią można nakarmić zaledwie 4 godziny przed podaniem narkozy jest taką ulgą w całym tym szpitalnym trudzie, że mnie to wystarcza za wszystkie argumenty świata - gdybyśmy mieli w perspektywie kolejną operację, byłabym gotowa karmić tylko po to
        - teraz synek już regularnie je niemleczne posiłki, ale wiadomo, w drugim roku życia to się jeszcze działy rożne rzeczy - strajki, monodiety itp. Komfort polegający na tym, że nawet jak nic nie je, to i tak wszystko dostaje, jest też ogromny. Póki karmię, mam w nosie, czy jadł, ile i co.
        - no i możiwość nakarmienia i napojenia w chorobie, brak zagrożenia odwodnieniem smile
        • ciociacesia Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 15:14
          > - trudno mi zobaczyć w karmieniu jakikolwiek minus, jakikolwiek wysiłek z mojej
          > strony, podczas gdy ewentualne odstawnienie kojarzy mi się ze sporą pracą i na
          > pięciem - nie chcę nam tego fundować, a juz na pewno nie jest mi to potrzbne te
          > raz, w ciąż

          wlasnie wlasnie. nie widze zadnych korzysci z odstawienia. chociaz na tym etapie (2,5 roku) nie bylaby to juz chyba droga przez meke. malej wiel da sie wytlumaczyc i gdyby byla taka potrzeba mysle ze ona by zrozumiala i sie dostosowala. rzecz w tym ze potrzeby nie ma i choc wysilam wzrok to jej nie widze

          > omny. Póki karmię, mam w nosie, czy jadł, ile i co.
          > - no i możiwość nakarmienia i napojenia w chorobie, brak zagrożenia odwodnienie
          > m smile

          ach tak jeszcze to. uwielbiam te zalete karmienia
          • ukasia Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 15:48
            ciociacesia napisała:


            > > omny. Póki karmię, mam w nosie, czy jadł, ile i co.
            > > - no i możiwość nakarmienia i napojenia w chorobie, brak zagrożenia odwod
            > nienie
            > > m smile
            >
            > ach tak jeszcze to. uwielbiam te zalete karmienia

            Podpisuję się pod tym rękami i nogami! Pamiętam jak przy starszej córce, nie karmionej piersią umierałam ze strachu podczas każdej choroby, że zasłabnie/odwodni się i latałam jak głupia za nią z każdą łyżeczką jedzenia i każdym łykiem wody. Teraz, nawet podczas choroby to była plaża, bo zawsze miałam pewność, że mojej drugiej córce nic takiego nie grozi.

            I korzystając z okazji bardzo bym chciała wam wszystkim podziękować. Mimo, że nie napisałam zbyt wiele postów, to czytając was dowiedziałam się mnóstwo ważnych rzeczy. Nie pisałam, bo o wszystkim co mnie nurtowało dowiadywałam się z archiwum - tak prężnie działacie smile
            Po 3 latach i 3 m-cach moja przygoda z karmieniem się kończy. Jeszcze raz - serdecznie dziękuję, dziewczyny!
            • mrs.t Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 17:02

              >
              > > > omny. Póki karmię, mam w nosie, czy jadł, ile i co.
              > > > - no i możiwość nakarmienia i napojenia w chorobie, brak zagrożenia
              > odwod
              > > nienie
              > > > m smile
              > >
              > > ach tak jeszcze to. uwielbiam te zalete karmienia

              o o o !!!
      • bigema Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 29.05.11, 20:59
        > - jest jeszcze bardzo mały (26 m-cy) i np. ząbkuje - to co mam mu dać przeciwbó
        > lowo prochy, czy lepiej mleko??
        > - ma nietolerancję mleka krowiego, jest zagrożony genetycznie astmą - każdy dzi
        > eń karmienia to ochrona przed rozwojem tych chorób
        > - to nie tylko moja decyzja, ale także męża, a jemu niełatwo byłoby zaakceptowa
        > ć sztuczne odstawienie
        > - jestem w ciąży i liczę na dużą pomoc synka w porodzie
        Pytam bo jestem zaintrygowana tym co piszesz.
        Czy mleko ma działanie przeciwbólowe? Skąd to wiadomo?
        Co z ostatnio często cytowanym poglądem, że przełużone kp zwiększa prawdopodobieństwo astmy i alergii?
        Męża(?!)
        Jak synek pomoże Ci w porodzie?
        pozdrawiam
        • ciociacesia Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 29.05.11, 22:45
          > Pytam bo jestem zaintrygowana tym co piszesz.
          > Czy mleko ma działanie przeciwbólowe? Skąd to wiadomo?
          z licznych eksperymentow na zywych organizmach smile
        • froobek Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 30.05.11, 09:08
          > Czy mleko ma działanie przeciwbólowe? Skąd to wiadomo?

          Ma. Nie wiem, skąd wiadomo, może koleżanki pomogą. Ja wiem z praktyki.


          > Co z ostatnio często cytowanym poglądem, że przełużone kp zwiększa prawdopodobi
          > eństwo astmy i alergii?

          Ciekawe. Znowu producenci mm zasponsorowali jakieś badania? big_grin Napisz coś więcej, to dla mnie ważne tematy. Poza tym moje karmienie jeszcze nie jest przedłużone, dopiero co zaliczyłam minimum smile


          > Męża(?!)

          Hmmm, decyzje dotyczące naszych dzieci, podejmujemy razem, nawet jeśli one mają bardziej bezpośredni związek ze mną, moim ciałem, moją karierą itd. Tzn. rozmawiamy i jego potrzeby, obawy, poglądy, dążenia stanowią dla mnie część rzeczywistości, którą biorę pod uwagę. Mam koleżanki, które rodziły w domu, choć mężowie byli przeciwni - mówiły: moje ciało, mój wysiłek, mój poród, chcę być w trakcie w pełni bezpieczna, nie zaakceptuję żadnego ryzyka zbędnej medykalizacji, nawet wbrew mężowi. Ja uszanowałam jego sceptyczne podejście, mówiąc: nasze dziecko, nasz poród, nasze doświadczenie. Urodziłam w szpitalu, może lekko zaniepokojona tongue_out ale przekonana, że potencjalna szkoda dla dziecka zostanie zrównoważona potrzebnym całej trójce spokojem i komfortem męża (no dobra, trochę nie doceniłam tego młynu, który dzieciom funduje szpital, dziś bym pewnie jeszcze zawalczyła wink) Tak samo jest z karmieniem - to nasze karmienie naszego dziecka (często się przytulamy przy karmieniu we troje smile). Jeśibym miała ważny powód, żeby przestać, to przecież byśmy się wspólnie zastanowili, jak to zrobić najlepiej. Ale on doskonale wie, że go nie mam i w obecnej chwili, tak jak napisałam, z trudem by zaakceptował sztuczne przerwanie karmienia smile Jest rasowym terrorystą laktacyjnym wink


          > Jak synek pomoże Ci w porodzie?

          Poproszę go, żeby napił się mleka i mam nadzieję, że spełni tę prośbę smile
          • mrs.t Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 31.05.11, 12:04

            > > Co z ostatnio często cytowanym poglądem, że przełużone kp zwiększa prawdo
            > podobi
            > > eństwo astmy i alergii?
            >

            ?? czesto cytowany poglad?
            No siedze kurcze w tych kregach laktacyjnych i nikt mi jeszcze tego nie zacytowal, tez , wiec napisz wiecej pls!

            no i wlasnie, przedluzone, tzn powyzej ktorego roku zycia (??smile bo jesli do 2giego + to normalne karmienie, 3-4to tez nic dziwnego (Zgodnie z natura) , mowimy o 6,7 czy nawet powyzej??
    • ciociacesia bo lubie 25.05.11, 15:05
      bo corka lubi
      bo nie uwazam ze sie przez to zatrzymuje a wrecz przeciwnie
      bo nie mam takich problemow, bo nina miewa zyczenie zeby bawil ja kapal czy usypial ktos inny niz ja
      bo widze pozytywne skutki
      bo ma delikatne uczulenie, a ja wierze ze mleko lagodzi podraznienia jelit
      bo czesto niedojada a a ja jestem spokojna bo wiem ze braki uzupelni mlkiem
      bo zawsze mam pod reka dodatkowy awaryjny prowiant
    • mrs.t Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 15:30
      po pierwsze nie karmie DLUGO tylko normalnie
      (synek konczy dwa latka za 2tygodnie) to minimum zalecane przez WHO , wiec absolutnie nie uznaje tego za DLUGO.
      jak ktos karmi krocej to karmi KROTKO a nie ze ja DLUGO. ja normalnie tongue_out


      2) z lenistwa
      3)bo dziecko porzebuje mleka



      > już dużo mówi, załatwia się do nocnika i czuję, że przez to karmienie zatrzymu
      > ję go jakoś w rozwoju, zwłaszcza emocjonalnie
      nie rozumiem, to troche bzdura dla mnie,. Jakby to go ograniczalo to by zrezygnowal, DZIECI NAPRAWDE REZYGNUJA Z PIERSI; chyba ze ty go po katach na sile karmisz;P

      > ję go jakoś w rozwoju, zwłaszcza emocjonalnie. Nie umie np. zasypiać inaczej ni
      > ż przy piersi albo w wózku czy na rękach, jak jest z nianią, co uważam, że dla
      > 2-latka, to już nie bardzo. Jest bardzo "zdeterminowany" tym cycem, jak wracam
      tzn jak usypia z niania? czy nie usypia?


      > y. Jest bardzo ze mną związany, mimo
      > , że tata jak najbardziej zaangażowany, ale np. nie uśnie z nim, ja muszę kąpać
      > , dawać jeść, bawić się itp. Każda nasza bliskość, kończy się "daj cyca". No i
      w pewnym etapie zycia to normalne, mama wystarcza, nie bedzie trwalo wiecznie
      a co teraz w dziecko zainwestujesz odbierzesz pozniej (miejmy nadziej;e) przy nastolatku np



      > , dawać jeść, bawić się itp. Każda nasza bliskość, kończy się "daj cyca". No i
      trudno sie ustosunkowac, bo tego u nas nie ma, nie pocieszam synka piersia (jak placze zawsze inaczej go uspakajam (no w 99%przypadkow, chyba ze jakas wyjatkawa sytuacja)
      piers jest do jedzenia, to mleko (nawet nazewnictwo - nie mowie 'dac ci cyca' etc tylko 'mleko') ; jak w ciagu dnia mowi ze chce mleko to pytam czy jest glodny czy spragniony - zwykle albo jedno albo drugie. to jednak kwestie wprowadzane od dluzszego czasu (moze i roku, pisalam o tym w watku o tym jak wychowac kulturalnego ssaka)


      > zaspokajacie jakichś swoich potrzeb,
      nie rozumiem w ogole, jakich potrzeb?
      no chyba ze mamy na mysli w/w lenistwo i to ze nie chce mi sie dziecka nosc do snu, ani nie uznaje wyplakiwania sie dziecka do snu; wiec zaspakajam wlasna wygode
      > bo wydaje mi się, że 4-latek, a nawet 3-la
      > tek już tego naprawdę nie potrzebuje.

      mleka nie potrzebuje? czego nie potrzebuje?

      >A najbardziej zastanawia mnie karmienie d
      > wójki dzieci, przecież to regres dla tego starszego
      nie rozumiem; jaki regres?
      masz dwojke? Jak myslisz "najlatwiej" docenic starszaka, pomoc mu nie czuc sie odrzuconym, pomoc mu w zaakceptowaniu trudnej nowej sytuacji, pomoc z uczuciem zazdrosci?
      • ona1983.10 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 17:44
        Kobietki zamiast rozprawiac o slusznosci karmienia 5 latkow to co wy na to:

        www.youtube.com/watch?v=fxv6R9fUO74&feature=related
        smile

        taki spor jest bezsensowny i kazda z was ma swoj poglad na sprawe - dla jednych karmienie 5latka to normalnosc dla innych obrzydlistwo i zboczenie (tych drugich jest duuuuzoo wiecej)

        Szkoda sie produkowac bo wiernych zwolleniczek dkp nic nie jest wstanie do tego zniechecic - nawet jakby samo WHO napisalo ze cale karmienie piersia to sciema smile -

        Nie ma co sie spierac smile

        Ja mam swoj poglad na sprawe - dla mnie kobiety moga nawet na przerwach biegac z piersia do szkoly by karmic swoje pociechy - ja bym tego nie robila, ale to moje zdanie i moja sprawa smile

        Znam osobiscie jedna osobe karmiona piersia 7 lat i ani jednej osoby, która by powiedziala ze to fajne smile
        • ona1983.10 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 17:47
          o matko, a ja myslalam ze mi sie skasowaly moje wypociny w innym watku ... eh i wstawila je tu od nowa
        • froobek Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 28.05.11, 23:02
          > Znam osobiscie jedna osobe karmiona piersia 7 lat i ani jednej osoby, która by
          > powiedziala ze to fajne smile

          A możesz jej ode mnie przekazać, że to nie jest dla mnie ani fajne, ani niefajne, ale po prostu normalne? smile
    • dagmara-k Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 25.05.11, 20:48
      ja sie przyznaje ze karmie bo:
      1. nie umiem inaczej usypiac, a mloda budzi sie czesto
      2. czuje, ze na razie ona tego jeszcze potrzebuje do ukojenia, a inne kojenie byloby trudniejsze.
      3. no troche karmie, bo uwazam ze ja w ten sposob chronie przed chorobskami, alergiami itp


      nigdy nie lubilam karmienia, karmienie mnie boli, bywaly fajne momenty, ale raczej pozytywy mam z glowy: ze to dobrze dla dziecka, ze to takie bliskie, jak nic innego na swiecie, ze to wyjatkowe. kilka razy poczulam podczas karmienia jakies uniesienie typu wooooowwww, jak cudnie.... ogolnie kramienie raczej mnie boli fizycznie i czasem niezle wkurza. to, ze jestem swiadoma przyczyn dlaczego tak jest nie zmienia mojego lubienia-nielubienia bycia karmicielka. raczej pozwala mi karmic pomimo.

      slowem - karmie, bo jestem wygodnicka egoistka;P
    • mania2347 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 26.05.11, 11:02
      Ja trochę podobnie jak Ty. Przeciągnełam to dłużej bo jeszcze pomimo takich wątpliwości karmiłam do 32 m-ca. Ale potem jakoś dziwnie zaczęło mnie to krępować sama nie wiem jak nazwać to uczucie. I powiedziałam synkowi że ja już nie chcę żeby on ssał. Zrozumiał bez histerii, przytulał się jeszcze w nocy przez jakieś dwa trzy miesiące do cycusiów ale nie płakał. Bardzo się bałam bo myślałam że kiepsko to się skończy. Ale fajnie wyszło. I szczezrze to się cieszę. Mój plan na karmienie opiewał ma 6 miesięcy reszta też jakoś sama przyszła na szczęście.
    • ola4-0 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 26.05.11, 11:16
      ja podobnie jak dziewczyny, bo to wygodne dla mnie, najlepsze dla dziecka, ekonomiczne i wogóle nie widzę żadnych minusów, no może poza nieprzespanymi nocami ale nikt nie zagwarantuje że dziecko butelkowe nie będzie się budziło na mleko. W związku z tym, że jestem w końcówce kolejnej ciąży, planowałam pozbawić Olę nocnego jedzenia tak gdzieś od początków maja ale jak się okazało sama przestała się budzić natomiast nawet jak obudzi ją sen, gorąco czy co tam jeszcze i chcę dać pierś to wyraźnie mówi NIE, a jak chce to dostaje i wszystko.

      https://www.suwaczki.com/tickers/0158io4pg4eh4yxs.png
    • agaguru Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 26.05.11, 21:16
      Bo moja corka nie chce sie odstawic, jest mega uparta, nie chce mi sie z nia walczyc, a ja jestem leniwa i nie chce mi sie rano wstawac, zeby robic jej sniadanie i chyba cyckowanie stalo sie dla mnie naturalna czescia mojego zycia i w sumie przyznam sie, ze nie wyobrazam sobie nie karmic tak jak np nie oddychac, czy nie sikac (sorki za porownanie).
    • nurfe Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 26.05.11, 22:09
      Bo to normalne i naturalne.
      Tak samo jak wspólne spanie.
    • rubralka Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 27.05.11, 13:42
      ja, bo myślę, że jest to zdrowe dla dziecka, a mi tak wygodnie
      • kosmosik Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 27.05.11, 19:46
        Dla chwil takich jak ta dzisiaj: Aga prosiła o picie ja chciałam pójść do sklepu ale miałam tylko kartę- postanowiłam, że coś dokupię. Po drodze zobaczyłyśmy że jakaś dziewczynka wychodząca z mamą zasłabła, jej mama poprosila, żebym pogotowie wezwała....... długi czas później Agusi się przypomniało żebym jej dała pić. Ja już byłam bardzo zmęczona emocjami, stresem i upałem i powiedziałam, że dam jej w domu. A ona wtedy bardzo rozsądnie odrzekła; to daj mi mleczka. Karmiłyśmy się w samochodzie- na mnie spłynął spokój, relaks i zadowolenie że jeszcze się karmimy a ona też się uspokoiła (potem jeszcze przeżywała "chorą dziewczynkę") no i dostała swoje PICIE big_grin

        A poza tym Aga bardzo mało pije i zupełnie nie wiem jak jej to zmienić sad

        • dagmara-k Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 27.05.11, 22:09
          ale co to jest bardzo malo? ile ml z kubka i ile razy na dzien piers?
          • myrtille Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 28.05.11, 19:21
            Karmiłam prawie 4 lata, ostatni rok to wszystkim wkoło (zwłaszcza lekarzom w szpitalu) jak mantrę powtarzałam, że robię to dla Amelki, by do cierpienia chorobowego nie dokładać rozstania z piersią.
            Bo pierś Ją uspokajała po bolesnych zabiegach, bo jak wymiotowałam to nic innego nie mogła jeść/pić, tylko mojego mleka nie zwracała.
            To był genialny dowód na to, że to co robię ma sens.
            Wtłaczano mi do głowy przeróżne głupoty, książkę można by o tym napisać, ale to moje dziecko, pierś wspomagała, a nie kolidowała z leczeniem dlatego wyszło ile wyszła.
            Celowo czekałam z odstawieniem do końca radioterapii, choć jak już wiedziałam o ciąży obecnej to starałam się nie karmić Ją więcej niż 2 razy na dobę. W domu w ogóle zapominała o piersi.
            Odstawienie poszło tak, że każdemu życzyłabym takiego odstawienia od piersi/butelki/smoczka/kciuka etc.
            Jak będzie z kolejnym dzieckiem?
            Stanowczo mówię, że na pewno nie 4 lata, 2 lata góra, ale kto wie jak to będzie.
          • kosmosik co to jest bardzo mało? 30.05.11, 20:34
            To średnio ok. 200ml z kubka przez cały dzień, małą miseczkę zupki (odpowiadającą nienajwiększemu słoikowi), jakieś 5x mleko i czasem dwa łyki wody po umyciu zębów.
    • dagis.1 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 01.06.11, 18:05
      karmie dwoje (corke 2lata9miesiecy i syna 9 miesiecy)

      czemu? bo uwazam ze tak jest dla nich dobrze, bo chce zeby same zrezygnowaly, bo wg mnie w tym objawia sie moj szacunek do nich, do ich gotowosc/niegotowoscii by przestac a w naszym przypadku ich zycie nie jest wogole zdominowane piersiami, nie widze u nas ani jednego minusa karmienia. i nie rozumiem czemu niby mialabym zabrac sredniej corce piers? przeciez oczekiwanie na kolejne dziecko i to ze staje sie starsza siostra nie sprawio, ze ona z dnia na dzien ellen stala sie dojrzalsza osoba

      robie to wreszcie dlatego ze podobnie postepowalam przy najstarszym dziecku i ani chwili nie zalowalam ,ze dalam jej samej przestac byc ssakiem
    • basiak36 Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 08.06.11, 19:32
      Więc ciekawi mnie, dlaczego to robi
      > cie? No i dla kogo - dla dziecka czy bardziej dla siebie? Czy w ten sposób nie
      > zaspokajacie jakichś swoich potrzeb, bo wydaje mi się, że 4-latek, a nawet 3-la
      > tek już tego naprawdę nie potrzebuje.

      No a jaka potrzebe wlasna zaspokajamy jesli dajemy dziecku jogurt, obiad, czy cokolwiek innego?smile)) A jesli dziecko czegos nie potrzebuje to pokaze ze tego nie chcesmile
      • fizula Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 09.06.11, 11:20
        "Jeśli czegoś nie potrzebuje, to pokaże że tego nie chce." Albo i tak: Gdy my podejmujemy za dziecko decyzję o końcu, ale mniej więcej dorosło do niej, to pokaże, że umie sobie z nią radzić.
        Ale jeśli po skończonym karmieniu: choroba za chorobą, różnie wyrażany niepokój (trudności z zasypianiem, pojawia się coś czego wcześniej nie było: ssanie palca, masturbacja itp.), to można powątpiewać, czy rzeczywiście dziecko dorosło do zakończenia karmienia piersią. Jednak zaspokaja ono więcej potrzeb niż samo odżywianie.
        • green.sabcia Re: Powiedzcie - dlaczego tak długo karmicie pier 09.06.11, 15:52
          Teraz po Twoim poście jestem w 100% pewna, że nie popełniłam żadnych błędów w kwestii karmienia i powolnej jego rezygnacji z dwójką starszych dzieci. Bo przyjęły to ze spokojem właśnie i przestały ssac same z moją pomocą. Wyczułam ten moment i pomogłam im przejść na kolejny etap bez piersi mamy. Syn w zasadzie dopiero po całkowitym zaprzestaniu ssania zaczął normalnie i spokojnie przesypiać noce. W naszym przypadku to nastąpiło w 16 i 15 miesiący życia dzieci. Wy twierdzicie, że to wcześnie. Ja twierdzę, że to akurat jak na mnie i moje dzieciaki smile
Pełna wersja