Dodaj do ulubionych

po odstawieniu - duże problemy z uśnięciem

25.05.11, 21:58
Witam! Jesteśmy już prawie 3 tygodnie po odstawieniu, mała ma 20 miesięcy, odbyło się to prawie bezproblemowo, bez szlochów, płaczów, wytłumaczyłam i chyba zrozumiała, ale teraz jestem już u kresu wytrzymałości. Jest coraz gorzej. Wygląda to tak, że nie może usnąć w dzień, męczy się, po odstawieniu usypiała pijąc mleko a potem przytulając się do mnie. Niestety z dnia na dzień jest coraz gorzej, najpierw usypianie zajmowało coraz dłużej, a teraz jest płacz i próby ucieczki. Nie wiem co jest powodem, tzn. wiem , że może to być spowodowane odstawieniem, ale tak jak pisałam, na początku nie było żadnych problemów, zaczynają wychodzić teraz. Od jakiegoś czasu, to jest ok. kilku dni zaczęła też załatwiać się na nocnik, sama dała znać i dopomina się , a już najbardziej jak idziemy się usypiać, wtedy che wszystko tylko nie spać. Do tej pory problemy z usypianiem były tylko w dzień, ale niestety wczoraj płakała też wieczorem, mimo faktu, że nie spała w ciągu dnia. Dodam ,że potrzebuje snu dziennego, bo nie może wytrzymać do wieczora i ok.17 jest bardzo marudna i zmęczona. Bardzo proszę o poradę czy ktoś tak miał i co pomogło
Obserwuj wątek
    • fizula Re: po odstawieniu - duże problemy z uśnięciem 28.05.11, 23:21
      Tak, miałam tak przy odstawieniu najstarszej córci. Tak to jest niestety jak dziecko było niedojrzałe pod względem emocjonalnym do zakończenia karmienia piersią. Niestety odkryłam to dopiero po realizacji.
      Tylko cierpliwość może Was uratować i spokojne wytyczanie granic. Proponowanie dziecku wcześniej: o skorzystaniu z nocnika, napiciu się itd. A i tak nie będzie łatwo mu zasnąć dopóki nie przystosuje się do nowej sytuacji.
    • rubralka Re: po odstawieniu - duże problemy z uśnięciem 30.05.11, 13:54
      A na spacerze by nie zasnęła?

      My się usypiamy w dzień w wózku... I się zastanawiałam już nawet, czy i wieczorem nie zacząć tak robić. Przedwczoraj synek był rozregulowany i w wózku leżeć nie chciał. Wzięłam na ręce, potuliłam chwilkę i zasnął. I nawet udało mi się go sprawnie do łóżka odłożyć wink

      Mnie najbardziej zastanawiają noce, bo noce przesypiamy pięknie, ale syn się pożywia, kiedy ma ochotę, na śpiocha praktycznie. A tak poza tym, to wózek i spacery są nam najlepszym pomocnikiem, ukojeniem czy lekarstwem w razie zawirowań i trudności.

      Poza tym też stara gwardia - wyciszanie, książeczki, kąpiel - rytuały...
      Może ten nocnik też jej świruje, może dużo się teraz w jej życiu dzieje i więcej spraw ma do ogarnięcia?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka