Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;)

11.06.11, 15:21
Mój prawie dwulatek od wczoraj mega-marudny. Odparzona pupa (alergia na rybę, którą dostał w żłobku), trzy piątki na raz wychodzą, a dzisiaj jeszcze katar i zapalenie spojówek doszło (o 7 rano na dyżur jechaliśmy). Biedne to moje dziecko, wiem że cierpi, a my z nim.
Ale dzisiaj dziękuję swojemu lenistwu (to zdanie mojej mamy sad)w kwestii odstawiania. Jak nie ssie piersi to płacze. W związku z tym ja dzisiaj prowadzę życie kanapowe, jak z noworodkiem - od 9 do 13 przy piersi był w sumie 3 godziny. Teraz śpi już drugą godzinę (sam!), a ja regeneruję biust odzwyczajony od takich maratonów. Trzymajcie kciuki za szybką rekonwalescencję, bo jak mi laktację rozkręci, to znowu będę musiała w pracy odciągać. wink
PS. A miałam Młodego zostawić dziadkom i na wesele z M. się wybrać (sami na imprezie po raz pierwszy od 2 lat...), życie...
    • froobek Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 11.06.11, 21:12
      > Ale dzisiaj dziękuję swojemu lenistwu (to zdanie mojej mamy sad)w kwestii odstaw
      > iania.

      A lenistwo to w macierzyństwie jakiś zarzut? tongue_out
      Bo ja bym podziękowała za komplement smile

      Zdrowia życzę!
    • momago Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 11.06.11, 22:19
      Łączę się w niedoli smile Moja prawie dwulatka dzisiaj już mniej marudna i też z zapaleniem spojówek, na razie bez kataru (odpukać). Psikasz synowi mlekiem po oczach na to zapalenie?
      • mooi1 Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 12.06.11, 17:04
        Ja tez w chwilach choroby synka dziękuję Bogu, że karmięsmile wtedu to jest jedyna rzecz, jaka go przy życiu trzyma i to życie ułatwiawink a ja mam spokój duszy, że dziecię nie głoduje i dostaje wszystko co trzebasmile
    • aniaoam Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 13.06.11, 15:04
      Za każdym razem kiedy moja córka jest chora gratuluję sobie że karmię piersią! Nie martwię się że odwodniona, że ciężko jej się będzie trawiło. Nie mam pojęcia jak to będzie kiedy się odstawi i będzie chorowała....
    • zurekgirl Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 15.06.11, 22:09
      Ja dzis po raz pierwszy od trzech lat sama bez malej zostalam w domu od 9 do 15 i nie wiedzialam co ze soba zrobic (to tak apropos tego waszego wesela, ze bez dziecka wcale nie jest fajniej niz z dzieckiem). Trzymam kciuki za szybkie wyleczenie wink
      • froobek Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 15.06.11, 22:30
        > (to tak apropos tego waszego wesela, ze bez
        > dziecka wcale nie jest fajniej niz z dzieckiem).

        Mnie to się właśnie tak wydaje, że jakbym poszła na wesele bez dziecka, to bym się dobrze nie bawiła...
        • zurekgirl Re: Bez karmienia dzisiaj bym się wykończyła ;) 15.06.11, 22:35
          Ja jak gdzies ide bez dziecka, czuje sie, jakbym torebke zgubila. Glupio i juz wink
Pełna wersja