mrozenie mleka z piersi?

27.06.11, 02:25
Mam pytanie na temat mrozenia mleka wlasnego....moja pierwsza corka katergorycznie odmawiala picia odmrozonego mleka z piersi...takiego zimnego z lodowki sciagnietego w ciagu poprzedniego dnia to wypijala z kubka bez problemu. Teraz jestem w drugiej ciazy i wiem ze wroce do pracy wczesniej niz poprzednio, tak wiec zastanawiam sie czy znowu bede miala ten problem. Macie jakies rady? Dzieki z gory.
    • fizula Re: mrozenie mleka z piersi? 27.06.11, 23:31
      Teoretycznie można mrozić w pojemniczkach z tworzywa sztucznego przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Praktyka wygląda tak, że często mleko z takich pojemników ma nieprzyjemny zapach- i jest to niejedna opinia i mam, i dzieci. Dlatego niektórzy sobie chwalą bardziej mrożenie w szklanych słoiczkach.
      • monicus Re: mrozenie mleka z piersi? 29.06.11, 21:34
        chyba tez chodzi o reakcje jakie zachodza w mleku jesli troche postoi. nie pamietam nazwy, ale zmienia ono smak i zapach, jesli jest plynne to takze scina sie na gorze. ale nie zmienia to jego wartosci. obawiam sie, ze moze nie byc obejscia jesli zmiana pojemnikow nie pomoze.
        • mooi1 Re: mrozenie mleka z piersi? 29.06.11, 22:57
          Ja ściagałam i mroziłam mleko. Filipowi nie robiło różnicy czy mleko było mrożone czy chłodzone- grunt,że było smile
          Tylko ja używałam woreczków do mrożenia Medeli i pojemników plastikowych (te są wielokrotnego użytku)
    • asjula1 Re: mrozenie mleka z piersi? 07.07.11, 00:36
      Ostatnio robilam porzadki w zamrazalniku. Wyjelam z biby szczelnie zamknietej torebki zamrozona poziomke i wsadzilam do ust. Miala smak mielonego kotletasmile) Fuj.
      Wniosek jest taki, ze rzeczy w zamrazalniku jednak przesiakaja nawzajem zpachami, zwlaszcza tak intensywnymi, jak zamrazane pewnie jeszcze ciut cieple kotlety.
      A mleko podobno w ogole latwo chlonie inne zapachy.
      Moze czyms "przeszlo".
      A ja w ogole mialam zawsze powazne watpliwosci co do higienicznosci podawania takiego mleka bez zagotowania. Kurka - w tych zamrazalnikach leza miesa surowe, jakies paskudztwa pomrozone, kawalki lodu sie osypuja na opakowania.
      Nie ma opcji, zeby chocby dlonmi czegos do tego nie "przykleic".

      Ja mrozilam swoje mleko zawsze na najwyzszej polce, w sloiku normalnym, zakreconym, owinietym w KILKA torebek, z ktorych zewnetrzna wywalalam zawsze po wyjeciu.

      Najlepiej byloby miec nowa lub wyparzona porzadnie zamrazarke i tylko samo mleko w niej, o.
      • asjula1 Re: mrozenie mleka z piersi? 07.07.11, 00:37
        Wyjelam z _niby_, nie bibywink
        Tak to jest pisac, zamiast spacwink
        • kosmosik Re: mrozenie mleka z piersi? 07.07.11, 21:35
          asjula pojechałaś z tym hermetycznym pakowaniem mleka.

          A do autorki wątku- zdaje się, że twoje pierwsze dziecko było wyjątkiem od reguły, która mówi że dzieci piersiowe piją mleko piersiowe równie chętnie niezależnie czy mrożone, czy chlodzone czy z cycka i myślę, że możesz być dobrej myśli co do Twojego najmłodszego potomka.

          Ja mroziłam w kubeczkach Aventu zreszta bardzo je polecam. Obecnie służą mi do 100000 różnych celów i bardzo sobie je chwalę.
          • asbu Re: mrozenie mleka z piersi? 07.07.11, 21:56
            To ja mam w domu drugi wyjątek - też nie chciał rozmrażanego. smile
            Ale mój w ogóle mleka z kubka nie chciał pić, tylko z opakowania oryginalnego. uncertain
          • asjula1 Re: mrozenie mleka z piersi? 08.07.11, 00:56

            > asjula pojechałaś z tym hermetycznym pakowaniem mleka.

            Nie rozumiem?
            No przeciez chyba latwo sobie wyobrazic, ze zamrazalnik z np.surowym miechem nie jest sterylny?
            Zamrozone rzeczy TEZ sie psuja, wiesz? Tylko wolniej. Co oznacza, ze rosnie tam pieknie flora bakteryjna i inne swinstwa, ktorym mrozenie nie szkodzi, ze o toksynach roznego typu nie wspomne.
            Zamrazalnik tez trzeba myc od czasu do czasu, i to porzadnie - to chyba jasne??
            Torebki sie rozrywaja, cos tam kapie przy niedomknietych drzwiczkach itp itd.

            Wyjmujesz swoja buteleczke aventu np. przy ktorej to czynnosci sypie sie na twoje rece i rzeczona buteleczke np. zamrozony przesacz z jakiegos surowego kurczaka. No i to ma byc higieniczne??
            • kosmosik a propos bakterii 08.07.11, 20:37
              Mamy po prostu inne podejścia do otaczającej nas rzeczywistości. Mnie Wasze historie zamrażalnikowe nie ruszają. Bakterie są wszędzie a ja o zgrozo nie stosuję Domestosa i (to wręcz niewiarygodne) jeszcze żyjemy. Mleko i inne produkty trzymam w zamrażalniku w zamkniętych opakowaniach i to mi w zupełności wystarcza.
              • asjula1 Re: a propos bakterii 09.07.11, 13:32
                No i zdrowia zycze. Tak mi sie to skojarzyla z pewna bliska mi osoba, ktora obsmiewala moje wyparzanie skorupek jaj przed rozbiciem, do czasu, gdy jej przyjaciolka prawie zakonczyla swoj byt ziemski od mega infekcji jakims gronkowcem, czy czyms wlasnie z jajeczek niemytychwink
          • misanka Re: mrozenie mleka z piersi? 08.07.11, 15:25
            ja poprę Asjulę
            pracowałam ponad 2 lata w laboratorium mikrobiologicznym i chyba stamtąd moje nawyki higieniczne wink
            nie wiem, czy Asjula tak intuicyjnie, czy z wykształcenia ma taką wysoką świadomość, ale ja też jak przechowywałam mrożone mleko, to na najwyzszej półce
            tak samo jak przechowuję np pudełko z lodami, to staram się, żeby nie stało pod mięsem, żeby jak wydłubuję porcję surowego mrożonego mięcha z zamrażarki, to na te lody śtaram się nie napryskać, takim lodem z innych woreczków; nawet nie to że się boję zatrucia, ale jakoś tak by mnie potem brzydziło, gdybym tak nie zrobiła

            P.S. a mrożonego mleka moja córka nie chciała, zresztą niemrożonego też nie chciała, ani kaszek na moim mleku; w wieku 2 miesiący się zbuntowała, obrażiła na butelkę i nie mogłam jej na dłużej zostawić, aż się nauczyła inaczej pić/jeść, bo inaczej płakała i czekała na mleko, aż wróce, taki z niej typ wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja