jakie(s) powody by myc piersi

01.07.11, 13:28
gdy karmi sie tandem?

myc/splukiwac , dezynfekowac w sterylizatorze po karmieniu starszaka/przed karmieniem noworodka, by starszak smiertelnych bakterii nie przeniosl jakich na siostre ?????
smile

prosze tylko o powazne odpowiedzi!
    • nini6 Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 13:36
      A całuje siostrę? Dotyka paluszkami, które wcześniej trzymał w buzi? Podaje jej zabawki, które wcześniej trzymał w paluszkach oblizanych/trzymał w buzi?
      Jeśli Prezes nie ma infekcji, kataru, grypy etc to daj spokój, moment zetknięcia się Siostry z bakteriami Brata miał miejsce eeee.... przedwczoraj wink
      • mrs.t Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 13:40

        > A całuje siostrę? Dotyka paluszkami, które wcześniej trzymał w buzi? Podaje jej
        > zabawki, które wcześniej trzymał w paluszkach oblizanych/trzymał w buzi?
        > Jeśli Prezes nie ma infekcji, kataru, grypy etc to daj spokój, moment zetknięci
        > a się Siostry z bakteriami Brata miał miejsce eeee.... przedwczoraj wink


        taktez doslownie temi slowami nakrzyczalam babci , ale mi teraz troche glupio, bo na wlasna mame wstyd krzyczec, i robic za jajko madrzejsze od kury.
        no ale coz, bedzie musiala przelknac ze to nowe wyedukowane internetowe pokolenie jednk wie lepiejwink
        ale niech jej bedzie, dla jej spokoju w ramach kompromisu posiedze z mala w domu pare dni; nie powiem jej wcale ze wczoraj (nim iinspekcja i szpieg w postaci dziadka dotarlawink siedzialysmy na progu i asystowalysmy frankowi polujacemu na poziomkiwink))
        • nini6 Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 14:52
          Powiedz babci, że chętnie wydezynfekujesz pierś w sterylizatorze tuż po tym, jak Ona to zrobi suspicious
          Buziaki dla Was i sie trzymajcie smile
    • diuszesa Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 22:47
      Mrs.t, to Ty już urodziłaś????
    • fizula Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 22:57
      Witaj,
      tuż po urodzeniu Ignaśka (obecnie blisko 3 miesiące) miałam trochę stresu, bo starsza Tosia zakatarzona była okropnie. To, że wiem, że nie myje się piersi przed karmieniem, ani po karmieniu jakoś mnie przed obawami nie ustrzegło.
      Ignaś, pomimo że Tosi katar ciągnął się ze 3-4 tygodnie po urodzinach brata, nie zaraził się.
      Także przetestowałam, że rzeczywiście nie ma co wariować z tym myciem piersi.
      Obecnie testujemy przechodzenie różyczki: i siostrzyczka choruje (wysypka, smarkanie), brat póki co się nie zaraził. Zastanawiam się, czy w ogóle będzie miał jakieś objawy zakażenia.
      Także głównym powodem, żeby myć piersi może być raczej higiena osobista niż dezynfekcja po starszym dziecku.
      Ile ma Twoje maleństwo?-pochwal się :o)
      • mrs.t Re: jakie(s) powody by myc piersi 01.07.11, 23:45

        > Ile ma Twoje maleństwo?-pochwal się :o)


        ale wielkosci, czasu?
        2,5kg urodzona w nocy z wtorku na srode, czyli dzis je j 3ci wieczor
        tuz tuz 37tydz ciazy

        diu, , no myslalam ze jeszcze mala troche posiedzi!!wink
        wiecej na amc
        • mad_die Re: jakie(s) powody by myc piersi 02.07.11, 20:09
          No to gratulacjE!
          nie wiem co to amc, ale chyba jakies forum? smile

          Niech Wam mała pieknie rośnie i dla brata troche mleka zostawi wink

          P.s. po Twoim pierwszym poscie juz chcialam pisac, ze chyba masz pieluszkowe zapalenie mózgu, ale potem pomyslalam, ze chyba jednak nie, bo jeszcześ nie urodziła, ale moze jednak cos sie zapaliło? tongue_out
        • aleksandra1357 Re: jakie(s) powody by myc piersi 03.07.11, 00:10
          Gratulacje!!!!
    • channah13 Re: jakie(s) powody by myc piersi 02.07.11, 08:57
      ja nigdy nie myłam. jedna ssała po drugiej i Aurelii nic nie było.
      a babcia jak argumentuje to mycie??
      że słyszała, czy ze wie?
    • molly_bloom Re: jakie(s) powody by myc piersi 02.07.11, 13:13
      wygotuj kochana, wygotuj tongue_out

      a tak serio, to ja też miałam stresa, bo jak się Jadwiśka urodziła, to Stef miał akurat katar, no i tak się nakręciłam, że myłam
      a teraz ostatnio Stefek miał zapalenie jamy ustnej i mu wydzieliłam jedną piers do użytku, a Jadźce drugą, bo miał spore syfy w buzi i na wargach, więc wolałam nie ryzykować
      • molly_bloom Re: jakie(s) powody by myc piersi 02.07.11, 13:14
        ale jak są zdrowi to nie myję
    • dzikiedzieci Re: jakie(s) powody by myc piersi 02.07.11, 21:01
      są powody, żeby nie myć wink

      kolonizacja przyjazną i domową florą bakteryjną
    • diuszesa Re: jakie(s) powody by myc piersi 03.07.11, 01:03
      Gratulacje smile
      A co to amc?
    • 1.maaika Re: jakie(s) powody by myc piersi 03.07.11, 14:38
      Jakiś czas temu, powiedzmy 2 miesiące temu utworzyłam identyczny temat.
      Mój starszy synek podłapał infekcję i bałam się o miesięcznego młodszego. Ja piersi myłam. Mało tego - odkażałam octeniseptem. Niestety, skończyło się na tygodniowym pobycie w szpitalu z młodszym - zapalenie płuc i zapaleniem oskrzeli, na szczęście domowym, u starszego.
      Najprawdopodobniej przyczyną był wirus, więc właściwie to moje mycie na nic się zdało. Ale myłam i uważam, że dobrze robiłam. Może innaczej sytuacja ukształtowałaby się w przypadku infekcji bakteryjnej.
      • pilka87 Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 07:37
        Anonimowe Matki Cycoholików-forum smile
    • czerwcowa_anulka Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 12:04
      To ja mam prostszą propozycję: jedna pierś zarezerwowana dla Starszaka, druga dla Młodziaka! Tylko podpisać chyba trzeba żeby nie pomylić...
    • edytadk Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 12:36
      Dokładnie rok temu (dzisiaj moja młodsza córka roczek świętujęsmile) przerabiałam ten temat - w naszym przypadku niestety dość boleśniesad.

      Jak się dziewczę urodziło, nie miałam żadnych dylematów w temacie karmienia obojga i ewentualnej wymiany osławionej flory bakteryjnej. Zakładałam, że to wszystko "domowe", przeciwciała w mleku są i będzie ok. Mała miała niecały tydzień, kiedy starszak (wtedy 34 mies. chłop) podłapał coś mało fajnego - gorączka go nieźle położyła i chociaż przez kilka dni były próby bez antybiotyku, nie dało rady, antybiotyk ostatecznie dostał. Za radą pediatry, jak tylko młody zaczął wykazywać objawy infekcji, wylądował u babci, moje mleko dostawał odciągane. Już samo odseparowanie od niego w momencie choroby przeżyłam strasznie, a tu 3 dni po pierwszych objawach u syna rozłożyła się mała. Zmogło ją do tego stopnia, że 3 tygodnie spędziłyśmy w szpitalu (zapalenie opon mózgowych, zapalenie płuc). Do tej pory słabo mi się robi, jak sobie to przypominam:/.

      Oczywiście pewności nie mam, że to od brata podłapała, czy że gdybym nie karmiła tandemu, to wszystko byłoby ok. Ale to niestety wygląda na najbardziej prawdopodobny scenariusz. Syn nie kichał/kaszlał, więc drogą kropelkową raczej jej nie zaraził, szczególnie że na czułości względem noworodka wcale go nie brało. Wersja, że zachorowała niezależnie od syna, też mało prawdopodobna, bo: a) siedziałam z nią w domu b) z rodziny odwiedzającej byli tylko nieliczni i wszyscy zdrowi, c) rodziłam w domu, więc mała "znała" tylko domowe otoczenie. Rozważałam jeszcze wersję, że może podczas samego porodu coś podłapała, ale wtedy objawy nie wystąpiłyby chyba dopiero w 9 dobie, tylko prędzej? Zresztą poród był bezproblemowy, błyskawiczny, domownicy (ze mną na czele) zdrowi. Heh, wybaczcie, że tak się rozpisałam, w dodatku w nie swoim wątku, ale do tej pory nie miałam okazji wygadać się przed nikim DKP, a temat jest dla mnie i ważny, i bolesny...

      W żadnym razie nie chcę straszyć mam karmiących dwójkę, w szczególności Autorki wątku. Przy okazji - serdeczne gratulacje i wszystkiego najlepszego! smile
      Miałam okazję rozmawiać z p. Moniką Staszewską - zarzekała się, że karmienie piersią dwójki nie powoduje "pozarażania" jednego malucha, przez drugiego. Zresztą rada, żeby każde dziecię miało "swoją" pierś jest moim zdaniem bardzo sensowna - wtedy na to nie wpadłam, ale też "profilaktycznie" bym się tego nie stosowała, a jak już coś u nas wylazło, to na profilaktykę najwyraźniej za późno było:/. Koniec końców, po powrocie z małą ze szpitala miałam taką schizę, że nie odważyłam się wrócić do kp starszaka. Zresztą nie wiem nawet czy byłby jeszcze zainteresowany, bo sam praktycznie się nie dopominał.

      Hmmm, a jeśli starszak do tej pory wypija 2 kubki dziennie mojego odciąganego mleka, to mogę uznać, że zaliczam się do elitarnego grona mam "tandemowych"?smile
      • mrs.t Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 13:29
        kurde edyta wez sie, niezle mnie nastraszylas (chcac nie chcacwink
        • edytadk Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 13:57
          Dla równowagi przekazałam zdanie pani Staszewskiejsmile. Proponuję powtarzać je sobie, a jeśli to nie wystarczy dla uspokojenia, wydzielić przynajmniej na razie każdemu po jednej piersi, wtedy nie ma siły, będzie ok!smile
      • misanka Re: jakie(s) powody by myc piersi 04.07.11, 14:45
        > Hmmm, a jeśli starszak do tej pory wypija 2 kubki dziennie mojego odciąganego m
        > leka, to mogę uznać, że zaliczam się do elitarnego grona mam "tandemowych"?smile

        no jak najbardziej do mam tandemowych smile
        ja mam nadzieję, mojej "prawie trzyletniej" alergiczce też dawać moje ściągane mleko, jak się urodzi drugie... ale to dopiero na przełomie listopada i grudnia będzie
        ona już nie ssie półtora miesiąca i początkowo sie cieszyła, ze będzie mogła znów ssać, gdy w piersiach znów będzie mleko, ale potem po jakimś czasie powiedziała mi ,ze już jest na to za duża wink, więc chyba wyrosła ze ssania smile, wogóle nie przejawia jakiejś tęsknoty za piersiami, czułości o których mamy pisały w stosunku do piersi po odstawieniu itp
        ale mam nadzieję, ze ściągnięte mleko będzie chciała pić, bo po odstaweiniu zaczęły się "nowe" alergie (uczula to co nie uczulało wcześniej), no i będzie wtedy już chodziła do przedszkola (mam nadzieję, jeśli się zaadaptuje pomyślnie), może to ochraniałoby ją choć trochę przed przedszkolnymi infekcjami
        • edytadk Re: jakie(s) powody by myc piersi 05.07.11, 10:07

          > wogóle
          > nie przejawia jakiejś tęsknoty za piersiami, czułości o których mamy pisały w s
          > tosunku do piersi po odstawieniu itp

          Mój syn podobnie - zaakceptował bez protestu fakt, że od teraz mleko będzie tylko z kubka (co ciekawe, mleko musi być przez słomkę, wszystko inne pije "normalnie") i w ogóle nie przejawiał żadnej fascynacji czy zainteresowania moim biustem. Nie wiem oczywiście, jak by się to potoczyło bez 3-tygodniowej przerwy, kiedy byłam z małą w szpitalu, ale wolę myśleć, że po prostu był w dużym stopniu gotowy na pożegnanie się ze ssaniem. Zresztą w końcówce ciąży ssał 1-2 razy na dobę i raczej symboliczne ilości, bo ja osobiście miałam wrażenie, że mleka żadnego to tam chwilowo nie mawink. Po narodzinach małej syn przeżył miłe zaskoczenie ilością mleka i nie omieszkał korzystać, ile wlezie. Szkoda tylko, że fatalna seria chorobowa położyła temu kressad.

          > ale mam nadzieję, ze ściągnięte mleko będzie chciała pić, bo po odstaweiniu zac
          > zęły się "nowe" alergie (uczula to co nie uczulało wcześniej), no i będzie wted
          > y już chodziła do przedszkola (mam nadzieję, jeśli się zaadaptuje pomyślnie), m
          > oże to ochraniałoby ją choć trochę przed przedszkolnymi infekcjami

          To był jeden z powodów, dla których ściągałam i ściągam te dodatkowe porcje dla syna - we wrześniu minionego roku poszedł do przedszkola. Nie uchroniło go to przed infekcjami, chorował conajmniej tyle, co przeciętny przedszkolak z jego grupy. Nie wiem oczywiście, co byłoby, gdyby tego mleka nie dostawał, ale nie zamierzałam się o tym przekonywać... Przyznam, że chociaż łapał przeziębienia co chwilę i w sumie więcej siedział w domu "na chorobowym", niż do tego przedszkola chodził, to tylko raz trochę poważniej się rozłożył, zwykle też obywało się bez antybiotyku, wystarczyły np. bańki i inhalacje. To w ogóle był okropnie stresujący rok - w domu niemowlę po antybiotykowym "nalocie dywanowym" z okresu noworodkowego, a tu starszak przynoszący co chwilę coś nowego. I tak, jak wcześniej mieliśmy jedno praktycznie w ogóle nie chorujące dziecko, to tu co chwilę był pakiet promocyjny zasmarkanej i zakaszlanej dwójki:/. Ostatecznie to było (i jest) dla mnie najtrudniejsze w fakcie posiadania dwójki dzieci - nie cały dodatkowy czas/praca/logistyka, tylko ten stres, kiedy chorują. Heh, uroki bycia rodzicemsmile.
        • mrs.t Re: jakie(s) powody by myc piersi 05.07.11, 10:54
          > y już chodziła do przedszkola (mam nadzieję, jeśli się zaadaptuje pomyślnie), m
          > oże to ochraniałoby ją choć trochę przed przedszkolnymi infekcjami


          ja zawsze rozumiem, ze przekazywanie przeciwcial i wzmacnianie odpornosci dziecka polega na tym, ze 1) owszem, jakas ilosc standardowych przeciwcial jest dzxiecku przekazana, ale 2)dziala to tak ze mama na bierzaco produkuje przeciwciala na zarazki wiruzy bakterie ktore napotyka ona i dziecko. Stykajac sie z 1/1 produkuje przeciwciala na dany szczep, ktore przekazuje dziecku - wiec to chyba jednak mama tez ( i to najlepiej njak najszybciej, rownoczesnie z dzieckiem) ma stycznosc z zarazkiem. no i jw, mleko w danej chwiili produkowane, zawierac bedzie w danej chwili przeciwciala do zarazkow z danego momentu - nie takich ktore dziecko n apotka za tydzien, za miesiac.
          Przeciez teraz jest tyle mutacji , ze oczekiwanie od mleka ze bedzie uniwersalna szczepionka to chyba troche na wyrostwink
          • misanka Re: jakie(s) powody by myc piersi 05.07.11, 13:38
            > > y już chodziła do przedszkola (mam nadzieję, jeśli się zaadaptuje pomyśln
            > ie), m
            > > oże to ochraniałoby ją choć trochę przed przedszkolnymi infekcjami

            > Przeciez teraz jest tyle mutacji , ze oczekiwanie od mleka ze bedzie uniwersaln
            > a szczepionka to chyba troche na wyrostwink

            no właśnie piszę, że mam nadzieję, ze ochroniłoby ją "choć trochę", nie mam złudzeń, ze nie będzie wcale chorować wink
            zresztą od zawsze głównym powodem dla którego długo karmiłam piersią były i tak alergie, choćby dlatego, ze nie mogłam podać żadnego mm, bo wszystko łącznie z nutartmigenem uczulało
          • salome81 Re: jakie(s) powody by myc piersi 05.07.11, 13:48
            Jesli Ty jestes zdrowa, nie zdarzaja Ci sie choroby, nie zazywasz zadnych lekow i Twoje starsze dziecko tez nie choruje (nie mam na mysli stan w tym momencie tylko ogolnie, szczegolnie okres jesienny i wiosenny) wowczas nie masz sie co martwic o wymiane bakterii, bo jesli Ty i Twoje dziecko macie dobra odpornosc, to i malenstwo taka ma (miedzy innymi z Twojego mleka, "Dziecko jest tym co przejawia i wytwarza matka. Powstajace w nim zaburzenia sa przejawem zaburzen matki. Jej mleko jest dokladnie kwintesencja energii jej pozywienia i jej emocji"A. Ciesielska).

            Natomiast jesli jestescie podatni na infekcje, to czy wyjalawianie srodowiska cos da? Hm... moze, ale jak dlugo i co trzeba dezynfekowac, czy tylko piersi? czy moze zabawki, smoczki, posciel, rece... bardzo to uciazliwe a w koncu i tak nie uchroni sie dziecka przed mikrobami, ktore wszak sa wszedzie caly czas ale atakuja tylko oslabione organizmy.

            Ja mysle, ze wszystko co tandemowa i w ogole matka moze zrobic, to zadbac o naturalna odpornosc swoja i dzieci gotujac dobrze, karmiac je piersia i bedac spokojna.

            Dbaj o siebie. Zycze Ci spokoju ducha, zaufania naturze i duzo radosci. Gratuluje malenstwa!




    • basiak36 Re: jakie(s) powody by myc piersi 05.07.11, 20:36
      Przyznam ze nigdy np dzieciom moim zabawek nie mylam, mala od urodzenia byla noszona przez brata, od momentu kiedy skonczyla tydzien, chodzila ze mna na apele do szkoly syna, gdzie sporo dzieci lapalo ja za lapki ktore ona potem pakowala do buzismile) Nic jej nie bylo.
      Zabawek nie mylam nie sterylizowalamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja