Pierś i smoczek, jak to jest?

05.07.11, 19:19
Chciałbym poprosić o wypowiedzi i podzielenie się swoimi doświadczeniami inne mamy, które mają za sobą lub obecnie nadal kontynułują taką wersję: ssanie piersi i smoczka przez dziecko, jak to jest u was? Czy używanie smoczka przez dziecko, które skonczyło już rok zaburza w jakiś sposób ssanie piersi? Czy przez to karmienie może skończyć się szybciej? Pytam, bo mam w tej kwestii dylemat i nie bardzo wiem co robić. Moja córka ma obecnie 13 miesięcy i karmię ją piersią, ale coraz rzadziej, wychodzi w sumie jakieś dwa, trzy razy na dobę, wydaje mi się, że to mało. Jest typem "francuskiego pieska", tzn. ze stałych pokarmów jada niewiele, zazwyczaj nie chce, bez względu na to co jej zaproponuje. Jedyne co jej wchodzi na zień dzisiejszy, to sinlak 1 albo 2 dziennie, rano i wieczorem, jakiś owoc sezonowy, niecodzienie, zupa z mięsem, ostatnio jej nie wchodzi, mięsko jakieś w małych ilościach 2-3 razy w tygodniu. A tak poza tym to ugryzie ze dwa razy bułkę, albo chleb, zje jedną łyzkę lub dwie tego co ma na talerzu mąż, albo starsze rodzenstwo i koniec. Ostatnio zaczęła więcej pić, samą wodę, albo miodowo-cytrynową innych herbat wg 5 przemian(bo zaczęłam to jej gotować) nie chce, owsianki też nie chce, próbowałam na rózne sposoby ją robić. Zastanawiam się czy to przez smoczek? Ta niechęć do piersi i jedzenia w ogóle. Zrobiłam ostatnio dwa dni przerwy bez smoka i częstotliwość ssania piersi nie wzrosła, w nocy budziła się dokładnie tak samo czesto jak by spała ze smokiem, a nad ranem koło 5.00 już pierś jej nie wystarcza, płacze po karmieniu, kręci sie niemiłosiernie na łózku, stęka, łazi po mnie,aż w koncu zaczyna pochrząkiwać typowo, nie chce do cyca idę z nią do kuchni, robię ten sinlak, a ona cała "uchachana", wypija prawie całą porcję i dość szybko i spokojnie zasypia, czyli głodna. Poza tym, bez smoczka jest tragiczne zasypianie, szamotanie się i rzucanie, zarówno przy piersi, bo leci a ona ma dosyć jedzenia np, mogę ja także nosić godzinami i zaraz się zbudzi z płaczem, albo po krótkiej chwili i tak w kółko, zmęczona, coraz bardziej rozdrażniona i ja też. Jak dam smoczka, to zasypia błyskawicznie. Co o tym myślicie?
    • mad_die Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 05.07.11, 21:27
      Wyjaśnij mi tylko jedno - co znaczy że wypija prawie cała porcję sinlacu? Ty go dajesz z butelki???? I to dwa razy dziennie? Ona ma alergię? Nietolerancję?
      • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 05.07.11, 21:37
        Tak ma alergię na białko mleka krowiego, zreszta jak pozostałastarsza dwójka. Całą porcję tzn. ok. 180-200 ml, z butelki, bo jak ma jej podać w takiej rzadkiej wersji? Na gęsto go nie chce, a o 4.00 czy 5.00 rano nie będę męczyć ani jej ani siebie podawania jej go łyżeczką, co pewnie i tak by sie nie udało. Próbowałam zastapić ten sinlak czyms innym, owsianką albo inną kaszką, nie chce jeść nic innego.
        • mrs.t Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 05.07.11, 23:08


          > łam zastapić ten sinlak czyms innym, owsianką albo inną kaszką, nie chce jeść n
          > ic innego.

          no i pewnie coraz mniej chetnie bedzie tez jadla inne rzeczywink ***


          ale to niestety nie w temacie

          a w temacie.
          wplywu smoczka nie przewidzisz , dlatego tak trudno radzic , dlatego tak wiele mam mowi ze 'nie szkodzi'
          w jednym tygodniu nie zaszkodzi, w nastepnym , bo dziecko bedzie troche 'inne' - moze.
          o




          > y używanie smoczka przez dzieck
          > o, które skonczyło już rok zaburza w jakiś sposób ssanie piersi?

          to ze 12mcy nic nie zmienilo, nie znaczy ze tak bedzie zawsze.


          > armienie może skończyć się szybciej?
          moze, ale nie musi.nie ma reguly, choc zwykle jednak sie konczy, przez chocby chwile nieuwagi.


          > e coraz rzadziej, wychodzi w sumie jakieś dwa, trzy razy na dobę, wydaje mi się
          > , że to mało.
          malo, zwlaszcza jesli je niewiele innych posilkow


          > iewiele, zazwyczaj nie chce, bez względu na to co jej zaproponuje.
          o ile to nie problem gdy dziecko je sporo piersi, to mmalo stalych i malo piersi to juz gorzej.




          >Zastanawiam s
          > ię czy to przez smoczek? Ta niechęć do piersi i jedzenia w ogóle.

          do jedzenia w ogole - nie
          do piersi - w mojej opini calkie mozliwe.


          > Zrobiłam osta
          > tnio dwa dni przerwy bez smoka i częstotliwość ssania piersi nie wzrosła,
          2 dni to za malo na jakakolwiek zmiane uwazam, po roku ssania smoka..

          >w noc
          > y budziła się dokładnie tak samo czesto jak by spała ze smokiem, a nad ranem ko
          > ło 5.00 już pierś jej nie wystarcza, płacze po karmieniu, kręci sie niemiłosier
          > nie na łózku, stęka, łazi po mnie,aż w koncu zaczyna pochrząkiwać typowo, nie c
          > hce do cyca idę z nią do kuchni, robię ten sinlak, a ona cała "uchachana", wypi
          > ja prawie całą porcję i dość szybko i spokojnie zasypia, czyli głodna.

          masz malo mleka bo mala nie ma piersi na zadanie; smoczek w ten sposob ingeruje ze mala nie ssie piersi na zadanie, nie masz wiec takiej ilosci mleka ktora by ja zaspokoila. jakbys miala wiecej mleka, pewnie poranne karmienie by wystarczylo. smok nie przyczynia sie do zwiekszenia ilosci mleka w piersi.


          >Poza tym
          > , bez smoczka jest tragiczne zasypianie, szamotanie się i rzucanie, zarówno prz
          > y piersi, bo leci a ona ma dosyć jedzenia np,

          to uwazam ze akurat moze byc wina smoczka, mowisz ze ssie od roku, czyli od poczatku w sumie - raz po raz okazuje sie ze maluchy ssace smoczek nie maja okazji nauczy sie ssac piersi nieodzywczo.


          >mogę ja także nosić godzinami i z
          > araz się zbudzi z płaczem, albo po krótkiej chwili i tak w kółko, zmęczona, cor
          > az bardziej rozdrażniona i ja też. Jak dam smoczka, to zasypia błyskawicznie. C
          > o o tym myślicie?
          no jak nie umei ssac nieodzywczo , i jest przyzwyczajona do smoka, no to nie dziw ze tak lubi zasypiac. i jak raz czy dwa sprobujesz inaczej to nie wroze sukcesu. tak jak odzwyczajanie od spania przy piersi zajjmuje tygodnie czy miesiace, tak .. tak trudno mi powiedziec jak odzwyczaic od smoka...



          a teraz slowo o sinlaku.
          > j wchodzi na zień dzisiejszy, to sinlak 1 albo 2 dziennie, rano i wieczorem,

          > kiś owoc sezonowy, niecodzienie, zupa z mięsem, ostatnio jej nie wchodzi, mięsk
          > o jakieś w małych ilościach 2-3 razy w tygodniu. A tak poza tym to ugryzie ze d
          > wa razy bułkę, albo chleb, zje jedną łyzkę lub dwie tego co ma na talerzu mąż,
          > albo starsze rodzenstwo i koniec. Ostatnio zaczęła więcej pić, samą wodę, albo
          > miodowo-cytrynową innych herbat wg 5 przemian(bo zaczęłam to jej gotować) nie c
          > hce, owsianki też nie chce, próbowałam na rózne sposoby ją robić.


          forum.gazeta.pl/forum/w,1135,125177293,126160791,Slodycze_w_diecie_malucha_dwa_slowa_o_Sinlacu.html?wv.x=1
          forum.gazeta.pl/forum/w,1135,125177293,126691058,niejadki_zupkowo_obiadkowo_warzywne.html?wv.x=1
          • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 09:56
            Dzięki za szcegółowe odniesieniesmile
            Sprostowanie co do używania smoczka przez młodą, uzywa go nie od urodzenia, ale po 4 miesiącu życia, wcześniej była tylko na piersi, tzn. głównie na niej wisiała całymi dniami. Potem zaczęła robić sobie ok. 2-3 godzinne przerwy, skończyły sie także tez koli, które ją gnębiły praktycznie od urodzenia i pojawił się duzy problem ze spaniem, zarówno w ciągu dnia jak i wieczorem. Byłam wykończona usypianiem jej na rózne sposoby i lataniem do niej co i rusz kilka lub kilkanaście razy dziennie, więc zaczęłam dawac smoczek, który załapała. Obala to mit, który jest powtarzany wkółko w gazetach i innych mediach, że niemowlak traci zainteresowanie ssaniem po 4 miesiącu, ja zauważam coś wręcz przeciwnego, a mam troje dzieci bardzo różnych.
            Druga kwestia co do ilości mojego mleka. Nie sądzę, zeby było go mało. Wystarczy, że lekko ucisnę pierś i już leci. Jak młoda zaczyna ssać, to zaraz przełyka, jak pociągnie mocno, to widzę i słyszę, że połyka takimi chałstami, że ledwo nadąża z koordynacją tego. Mnie się wydaje, że ona w nocy nie ma siły ssać tak konkretnie i wysysa tylko tyle o ile dlatego jest głodna i domaga sie tego sinlaka z butelki, bo on szybciej i na dłużej ją "napycha". Więc wygląda na to, że butelka z sinlakiem ją rozleniwiła, jesli chodzi o ssanie piersi. Czy dobrze dedukuję? W związku z tym poprosze o jakieś konkretne wskazówki, co w zamian tego sinlaka z butelki i jak długo może trwac jej bunt na zmianę i czy rzeczywiście u dziecka powyżej roku jest sens robic takie rewolucje, tzn. nawracać sie do piersi(żeby więcej i czesciej) skoro wszyscy i wszystko dookoła trąbi, że po 1 roku to z piersi powinno się "schodzić" stopniowo, zastępując ją innymi pokarmami etc.
        • mad_die Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 08:03
          Ok, alergia alergią, ale ten sinlac przestań podawać w butelce.
          Dzieci nie są głupie - jak mają wybór, to ZAWSZE wybierają łatwiejsza opcję: possać piers nieodzywczo czy smoczka, popracowac przy piersi na mleko czy wypić raz-dwa butlę kaszy, zjeść czerwoną paprykę czy czerwonego żelka wink Odpowiedzi nasuwają się same...
          Jeśli zależy Ci na kp, to nie dawaj smoczków w ogole, ssanie zastrzeż dla piersi tylko i wylacznie, kasze dawaj lyzeczką, na gęsto. I już.
          i tak, wiem, o 5 rano robic kasze na gęsto, współczuję. Ale chyba dziecko samo o tę kaszę się nie prosiło, prawda?
          Gdybyś, to takie moje gdybanie i nikt tego nie wie na pewno, ale gdybyś nie dała smoczka juz od samego początku, to pewnie teraz dziecię by Ci spokojnie przy piersi zasypiało, i w dzień i w nocy, spało (z przerwami na jedzenie) do 6-7 , czasami dłużej (jak moje dziś, spia jeszcze i nie mam zamiaru ich budzic big_grin), jadło kaszę łyżeczką, a piło wodę z kubeczka/słomki.
          • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 10:41
            Widzisz właśnie w moim odczuciu ona sie prosiła o cos innego, bardziej treściwego niz pierś, budząc się kilka lub kilkanaście razy w nocy, ssąc cyca przez chwilę, zasypiając za pierwszym, drugim razem, a potem odrzucając pierś, płacząc, marudząc, kręcąc się, aż do histerycznego wrzasku, kiedy próbowałam podać znowu pierś, więc skapitulowałam i zaczęłam robić nad ranem ten sinlak, zwłaszcza, że mąż uważa, ze ona drze się z głodu, a skoro pierś jej nie uspokaja, to mam jej robic butlę, bo inaczej sie nad nią znęcam pchając jej ta pierś na siłe, której ona nie chce.
            Druga sprawa, to nie jest tak, że zaczęłam podawać smoczka czy tą butelkę bezmyślnie, idąc na łatwiznę, tylko w desperacji, bo nie miałam juz siły słuchac jej ryku, zwłaszcza nocami, inni domownicy tez maja prawo spać, zwłaszcza rodzeństwo, któe wstawało rano do szkoły.
            Moja pierwsza córka była kompletnie bezsmoczkowa i bezbutelkowa, na samej piersi prawie 8 miesięcy, potem zaczęła dużo jeść stałych pokarmów, jednocześnie popijając w zasadzie wszystko cycem. A w 16 miesiącu przestała ssać, już od kilku tygodni dając znać, że cycuś jej nie interesuje, w nocy też juz nie ssała. Potem urodziłam syna i on pierś traktował tylko i wyłącznie jak bar szybkiej obsługi, zawsze mocno ciągnął, szybko sie najadał i odwracał głowę. Był z nim problem jak miał 5 miesięcy i były upały na dworze, a on nie chciał ssac często piersi i ryczał i rzucał sie przy cycku. Poszłam z nim do lekarza, bo myślałm, że cos mu jest, tam go zważyli i okazało się, że bardzo mało przybrał. Lekarka poleciła położyc się znim do łózka na dwa, trzy dni i karmić krótko, ale często, tak zrobiłam i nic to nie dało, młody nie chciał cycka tak często, wrzeszczał dalej przy piersi. Rozmawiałm o tym jego niepokoju ze znajomą i ona zasugerował, że byc może po prostu chce mu sie pić, ale nie z cyca, tylko coś chłodniejszego i mniej treściwego niz mleko, poleciła albo zwykłą wodę, albo słaba herbatkę. Nie chciało mi się w to wierzyć, przecież wedle ekspertów laktacyjnych dziecku wystarcza w zupełności sama pierś przez 6 miesięcy conajmniej. Ale spróbowałam i zrobiłam mu tej herbatki wieczorem, kiedy było bardzo gorąco, a on nadal płakał po nakarmieniu piersia i nie mógł zasnąć. Byłam w szoku jak zobaczyłam, że niemal duszkiem wypił wszystko, po czym odwrócił się na drugi bok i zasnął. Także widzisz dzieci bywają różne. Dodam, że przygodę ze ssaniem piersi skonczył podobnie jak starsza, około miesiąc wcześniej. Być może ja mam po prostu takie dzieci, które tej mojej piersi i tego mojego mleka nie potrzebuja tak długo jak inne?
            • mad_die Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 17:26
              A czy bylas wtedy w ciazy z synem, jak corka ssac przestala?
              Czy synowi przyrosty sie poprawily po tej herbatce? Jednorazowy slabszy przyrost o niczym nie swiadczy - albo inaczej, swiadczy o jakiejs infekcji, upale wlasnie, zmianie klimatu, podrozy, infekcji w domu, pogorszeniu ssania. Moj syn w upaly pije wode, woli wode, czego ja nie odczytuje jako brak zainteresowania piersia. Bo piersia jest zainteresowany, wieczorem i w nocy najbardziej - czasami w nocy bardzo czesto, bo zeby ida, czasami raz czy dwa razy zje, bo wszystko jest ok.

              A co do córki i jej proszenia o tresciwsze jedzenie - skoro ssie smoczek, nie umie albo nie chce jej się ssać piersi tak, żeby się najeść. Więc woła o smoczek, butlę z kaszą.

              Byc moze masz takie dzieci, nie wiem. Nikt tego nie wie. Mozesz przecież skonczyc kp, to Twoja decyzja. I dawac te kaszkę butelką.
              • mad_die Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 17:33

                Ale juz widze, ze nie musisz kaszy dawac butelką smile
                Brawo dla małego żarłoka! smile
              • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 15.07.11, 16:28
                Na początek: nie odzywałam się, bo nas nie było w mieście i nie miałam dostępu do komputera, co mi dobrze zrobiło i chyba wszystkim w ogólesmile
                Odpowiadając na Twoje pytania: nie byłam z żadnym dzieckiem w ciąży, podczas karmienia piersią. Między moimi dziećmi są spore odstępy czasu: między pierwszym i drugim 3,5 roku, a między drugim a trzecim 5 lat. Nie dałabym rady karmic dwójki, albo karmić w czasie ciązy. Niby kiedy miałabym to robić? Między jednym a drugim rzyganiem, albo karmić i rzygac w miskę obok, to by było conajmniej debilne, przynajmniej z mojej perspektywy, dlatego daję sobie czas na kolejna ciążę i nacieszenie się dzieckiem etc.
                Tak syn ruszył z wagą, a herbatka w ilości jedna lub dwie dziennie była spożywana przez niego, ale głównie w upały, w nocy pieknie ciągnął cyca,jak i rano, aż nie zrobiło sie gorąco, potem cyca odmawiał kategorycznie. Kto ma spokojne dzieci nie ma pojęcia co to znaczy w wydaniu awanturnika-kategoryczniewink
                Tak co do najmłodszej córki, to masz rację. Teraz kiedy mija dwa tygodnie i odstawiłam sinlak w butelce, ewidentnie nawróciła się do cyca, i prosi o niego nawet w ciągu dnia. co jest dla mnie, a raczej dla moich piersi lekkim szokiem, bo sie juz troche odzwyczaiły od takiego częstego ssania i znowu zrobiły sie jak balonysmile
                Widać ssanie piersi zaburzała butelka z sinlakiem, chociaz tylko dwa lub raz dziennie, ale mimo wszystko. Bo smoczka uspokajacza ssie nadal okazjonalnie, głównie do spania i w awaryjnych sytuacjach, kiedy piersi podac się nie da np. w aucie podczas jazdy, żeby sie uspokoiła i przestała rzucac w foteliku. Teraz jest tak, że jak ma ochotę na cyca, to smoczka wypluwa i uśmiecha się do cycasmile Ale smoczka też mam zamiar wywalić za jakiś czas. Nie wszystko naraz. Dzięki za refleksje, rady itd.
    • basiak36 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 05.07.11, 23:31
      Ja tylko do tego co napisala mrs.t dodam ze podawanie kaszy w butelce nie jest zbyt zdrowe...nie tylko ze wzgledu na zeby, ale i jako nawyk jedzeniowy. Dziecko w ten sposob zupelnie inaczej zaspokaja glod, inaczej niz jesli je lyzeczka, zje wiecej niz normalnie, zanim poczuje sytosc. Na dodatek sinlac to mocno zaslodzony posilek, i domyslam sie ze w ten sposob skutecznie odbierac moze apetyt na inne jedzenie.Mozna dac dziecku duzo zdrowsze opcje, np zwykla kasza jaglana z owocami, czy nawet owsianki na wodzie,np z suszonymi owocami?

      Jedyne co je
      > j wchodzi na zień dzisiejszy, to sinlak 1 albo 2 dziennie, rano i wieczorem, ja
      > kiś owoc sezonowy, niecodzienie, zupa z mięsem, ostatnio jej nie wchodzi, mięsk
      > o jakieś w małych ilościach 2-3 razy w tygodniu. A tak poza tym to ugryzie ze d
      > wa razy bułkę, albo chleb, zje jedną łyzkę lub dwie tego co ma na talerzu mąż,
      > albo starsze rodzenstwo i koniec. Ostatnio zaczęła więcej pić, samą wodę, albo
      > miodowo-cytrynową innych herbat wg 5 przemian(bo zaczęłam to jej gotować) nie c
      > hce, owsianki też nie chce, próbowałam na rózne sposoby ją robić

      2 razy dziennie ten sinlac mowisz? To moze dziecku skutecznie apetyd odebrac. Dziecko w tym wieku powinno poznawac nowe smaki, i nie patrzymy na to co dziecku wchodzi, tylko po prostu dajemy jedzenie na stol, nie namawiamy i dziecko samo sobie zdecyduje co zje. Byle nie dostawalo wczesniej porcji sinlacu w butelcesmile
      Jesli lyzka dostaje jedzenie, to samodzielnie, bez karmienia, sprobuj dawac kawalki owocow, warzyw na stol i sama je jedz, dziecko za ktoryms razem, moze dopiero za dziesiatym, tez sprobuje. Na tym etapie wazniejsze jest aby dziecko poznawalo nowe smaki.
      A do picia najzdrowiej woda, nie slodkie napoje bo tez hamuja apetyt.
      I nie patrz na to ile je, tylko co jesmile

      • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 11:05
        Dzięki za odpowiedźsmile Wiem, że to niezdrowy nawyk żywieniowy, kaszka z butelki zwłaszcza na noc albo nad ranem, no i kwestia zebów także. Przy starszych dzieciach tego nie robiłam, bo nie było takiej potrzeby, nie chciały żadnych kaszek, młoda chce, ale byc może dlatego, ze to słodkie i syte na długo, może rzecywiście masz rację.Dlatego chciałabym coś w zamian jej podawać. Jak ta owsianka z owocami suszonymi ma byc zrobiona? Robiłam tą wg 5 przemian i jest okropna nawet dla mnie, więc mnie nie dziwi, że ona jej nie chce.
        Podawanie sinlaku, to nie był mój autorski pomysł. Lekarz zalecił go po tym jak na przełomie 7 i 8 miesiąca, okazało się, że córka nie dość, że nic nie przybrała na wadze, to straciła. Wtedy zalecono podawać sinlak, bo jest kaloryczny i nadrobi straty, i dopychać innym jedzeniem. Nie zalecono mi niestety podawać częściej pierś np. Wystraszyłam sie tego jej spadku, zaczęłam chyba wierzyć, że moje mleko jest kiepskie na tym etapie, zwłaszcza, że starsze nigdy żadnych spadków wagi oprócz urodzeniowych nie miały.
        Daję jej jedzenie do rączki, np. maliny ostatnio i wcina, w ogóle lubi bardziej owoce, bo pewnie znowu słodkie. Zupy jak jej smakują to sama próbuje jeść, po czym po kilku łyżeczkach wywala miskę do góry dnem. Nie wiem jak Ty, ale ja nie mam cierpliwości i siły latać całymi dniami ze szmatą w ręce i po niej sprzątać. I co godzinę przygotowywać jej coś nowego do jedzenia, bo tym co sama jest w stanie zjeść się nie najada najzwyczajniej w świecie i jeczy.
    • fiamma75 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 09:16
      ja w kwestii smoczka - bo co do sinlacu w butelce itp. to się w pełni zgadzam
      mam podwójne doświadczenie - smoczek nie zaburzył nam w żaden sposób ssania, era smoczka się skończyła a ssanie trwało dalej. Córka odsmoczkowana w wieku 17 mes, kp 37 mies, synek odsmoczkowany w wieku ok. 20 mies. (nie wiem kiedy, sam się odsmoczkował), ssie dalej jak odkurzacz wink Smoczek też nam służył gł. do usypania (zwł. podczas mojej nieobecności) Z tym, że oboje karmiłam dużo częsciej piersią niż Ty - w wieku ok. roczku to było na pewno ok. 7-8x. Wtedy tez nie miałam zadnych nerwów, że czegoś tam nie zjedli. Jak nie zjedli to sobie mlekiem popili i ok.
      Wiem, że panuje przekonanie, że dziecko zawsze wybierze, co łatwiejsze. Niekoniecznie. Moje zawsze wybierały to, co LEPSZE smile A zdecydowanie była lepsza pierś.
      • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 06.07.11, 11:11
        Miło to przeczytać, że i tak może być i taksmile
        Twoje dzieci wybrały to co lepsze, byc może wolały pierś, bo pracowałaś i ten sposób miały Cie na wyłączność? Ja nie pracuję odkąd urodziłam pierwsze dziecko, jestem z nimi cały czas, w zasadzie nie wychodzę nigdy bez nich, tzn. tego najmłodszego, mają mnie na 100% wyłączność, może tu jest pies także pogrzebany? Że gdybym im znikała z pola widzenia regularnie co jakiś czas, to bardziej do piersi byłyby przywiązane, a tak dość szybko traca zainteresowanie tą formą relacji? Nie wiem, tak gdybam sobie.
        • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 07:40
          Jeszcze co do sinlaka, poczytałam linki, które mrs.t przytoczyła i z tego co tam jest napisane i z wypowiedzi eksperta wynika, że moje dziecko miało konkretne wskazania co do stosowania jego, więc mnie to trochę uspokoiło, że było to potrzebne, byż może konieczne. Mój błąd był taki, że podawałam go butelką, bo na gęsto jeść łyżeczką nie chciała, a z butelki tak. No ale skoro było wskazanie i w innej wersji(do zupy, do innej kaszki, czy z moim mlekiem)nie chciała go jeść, dopiero z butli, to tak widać byc musiało.
          Teraz się zastanawiam czy mogę jej ten sinlak w ogóle odstawić? Nie jest chuda, ale nie przybiera na wadze zbyt dobrze. Waży jakieś 10 kg z kawałkiem. Waga urodzeniowa 3940 g. Spadek pourodzeniowy był ponad 10%, mimo, że trzymałam ją prawie non stop przy piersi.
          Podobno po roku waga powinna być potrojona, czy to się tyczy także dzieci piersiowych?
          • fiamma75 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 09:53
            Czepiasz się tej wagi.
            Żadne z mojej dwójki nie potroiło wagi w ciągu roku. Synek potroił dopiero teraz (22 mies) - waga urodzeniowa 4060g smile Na roczek ważył mniej niż 10 kg, jeśli dobrze pamiętam. (no własnie niezbyt dobrze pamiętam, bo nie ma to dla mnie znaczenia, rzadko ważymy dzieci).
            Zamiast albo obok słodkiego sinlacu spróbuj kaszki jaglanej, owsianej, kukurydzianej. Dobre są też kaszki zbożowe Nestle z serii Zdrowy brzuszek - są bez dodatku cukru.
            • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 13:29
              Nie czepiam się wagi, tylko nie chciałabym czegoś zaniedbać. Poza tym pisałam chyba wcześniej, że starsze miały apetyt i jadły w zasadzie to co im się dało i świetnie przybierały na wadze, trzecie dzieciątko mnie zaskoczyło, zreszta nie tylko tymsmile
              Próbowałam jaglanej-nie chce, kukurydzianej-nie chce, 8 zbóż też nie chce. Od jakiegoś czasu robię jej owsianki na śniadanie i kolacje z różnym skutkiem, dzisiaj rano np. zjadła prawie cały talerzsmile Spróbuję innych z tej serii zdrowy brzuszek.
              Mam do Ciebie jeszcze pytanie co do smoczka. Pisałaś, że Twoje dzieci same zrezygnowały z niego w pwnym czasie. Jak to się stało? Mogłabyś o tym napisać?
              • fiamma75 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 16:58
                Córce to akurat zabraliśmy, ale już rzadko używała (wcześniej ograniczaliśmy). Raz jeden go szukała, ale przypomnieliśmy jej, ze wyrzuciła go do śmieci, bo był zepsuty.
                A synek jakoś tak niezauważenie, coraz rzadziej wołał, na pytanie czy chce dyda, odpowiadał, ze nie, Opiekunka też przestała mu dawać do drzemki, bo nie szukał. Nawet nie zauważyliśmy od kiedy smoczek służy tylko do zabawy.

                W sumie córka używała smoczka intensywniej, ale szybciej była gotowa go pożegnać. Synek używał dużo mniej intensywnie, z lenistwa nie chciało mi się zabierać mu smoczka a on zupełnie sam zrezygnował (z naszą pomocą to pewnie z pół roku temu by można było, no ale n go używał tak rzadko, że stwierdziliśmy, że nie będzie problemu).

                Co do kaszek - dobre są też orkiszowe Babydream (dostępne na allegro)
                • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 19:29
                  Dzięki za odpowiedźsmile Moja córka ma 13 miesięcy i staram sie jej ograniczyc używanie tego smoka tylko do spania, ale nie zawsze się da. Mam wrażenie, że gdyby tylko mogła, to łaziłaby z nim cały dzieńsad Ja miałam z synem odwrotnie. On przestał ssać pierś w 15 miesiącu, a smoka pozbyliśmy się dopiero po 2,5 latach. Więc nie chcę, żeby scenariusz sie powtórzył. Ale być może wcale nie chodziło o smoczka, tylko o to, że obydwoje odstawiłam od piersi w nocy po skończeniu roku. Bałam sie o zęby i sądziłąm, że skoro sporo jedzą w ciągu dnia nie ma sensu, żeby nadal posysali w nocy. Teraz młodej nie odstawiam, bo nie jestem pewna czy wtedy dobrze zrobiłam.
                  Co do kaszki, to kupiłam pszenno-owsianą i jest napisane, że nie zawiera cukru, oprócz naturalnych, zawarych np. w śliwkach chyba, bo nie wiem czy w zbożu sa jakieś cukry naturalnie?
            • mrs.t Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 18:18
              fiamma, czy w takiem razie w tej nestle wystapuja naturalne cukry>?

              kiedys (forum.gazeta.pl/forum/w,1135,126165601,126171383,Re_kaszka.html ) zastanawilao mnie skad w tych kaszkach taki wysoki poziom cukru


              a ilosc cukru w kaszce 8 zboz wynosi np 26.3 g/100 (!) (27,25 !!!! z lipa, 22.1 g
              ze sliwkami) ( w zwyklej ryzowej z malinami 23,4 g!, 25,7 g z jablkami i gruszkami, 17,3 g w owocach lesnych)
              • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 19:45
                A tak na marginesie dodam, że córka nie dostała juz wczoraj wieczorem sinlaka i dzisiaj od rana zjadła: owsiankę-sporą ilość, potem pół bułki ze smarowidłem rosołkowym, potem zupkę kartoflankę, także sporo, potem banana, potem drugie danie-pulpety cielęce z makaronem i sosem, a w między czasie ssała 3 razy pierś i wypiła dwa kubki wody. Na kolacje mam zamiar podac znowu owsiankę i cyc dowoli oczywiście. Jestem w szoku, że ona potrafi tyle zjeść :0 Widac z tego, jaki sinlak jest "zapychający", że odbiera apetyt zarówno na pokarmy stałe jak i mleko z piersi.
                • kosmosik Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 21:31
                  Moje doświadczenia:
                  synek smoczkowy zrezygnowałz piersi w wieku 18 miesięcy (z jakimś hakiem). Ze smoczka zrezygnował (sam odkładając go do szafki) jak skończył 3 lata z hakiem.
                  córka smoka nie chciała nigdy (ani żadnej butli) pierś uwielbia wciąż. ma 30 miesięcy.

                  • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 22:42
                    Dziękuję za podzielenie się doświadczeniamismile Jak widać podobnie było u mnie.
                • kamooola Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 09:16
                  Gratuluję sukcesów na polu jedzeniowym!
                  Kurczę, zawsze mnie zadziwia, że tak proste rozwiązania bywają tak skuteczne smile
                  I że forum jest często tak pomocne.
                  • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 12:05
                    Dziękismile Mam nadzieję, że tendencja jedzeniowa będzie się utrzymywać. Forum jest rzeczywiście bardzo pomocne, to chyba tak na zasadzie burzy mózgówsmile Sądzę, że gdybym poszła z tym problemem do lekarza, to zostałabym z niczym jak do tej pory zazwyczaj. Pani doktor by wysłuchała z irinicznym usmiechem, pokiwała głową i stwierdziła, że nie ma co panikować. Bo wg niej to ja panikara straszna jestem, więc omijam przychodnię duzym łukiem jesli tylko się da.
                    Tak samo zostałam zbyta jak młoda miała tragiczne kolki dzień w dzień. Nic mi nie doradziła, twierdząc, że dzieci tak mają, a ja mam pecha, że mi się takie trafiło. Nie była nawet przekonana czy przestrzeganie przez mnie diety bezmlecznej coś da, jedyne co z siebie wydusiła, to że można jej podawać herbatki z kopru czy inne na bóle brzucha, zwłaszcza, że są upały, było to ubiegłego lata. Chciałam się jej spytać jak mam jej te herbatki podawać jak ona tylko na piersi i z butelki nie umie, ale dałam sobie spokój.
                • agnieszka_i_dzieci Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 20:34
                  Widzę, ze za późno zajrzałam i bez sensu dałam odpowiedź...
                  Tak to jest jak się nie czyta całego wątku od razu tongue_out
              • fiamma75 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 07.07.11, 23:31
                to są naturalne cukry.
                • diuszesa Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 13:01
                  Ja gdzieś (chyba na forum KP) przeczytałam, że owszem - cukry są naturalne, ale jednak dosypywane. Np. fruktoza - cukier naturalny, występujący w owocach, a do kaszek jest dosypywany. Glukoza tez jest naturalna, i też się ją dosypuje.
                  Daję mojemu kaszkę Zdrowy Brzuszek, ale tylko tę 8 zbóż, bo w składzie nie ma wypisanej fruktozy. Więc nie ma dosypanej - tak myślę. A w kaszce ze śliwką już jest. Nie wiem, czy dlatego, że dosypali, czy mają na myśli te zawartą w śliwce?
    • agnieszka_i_dzieci Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 08.07.11, 20:32
      Moje dzieci starsze ssały smoka i jadły z piersi przez dwa lata, młodszy jest zarówno smokowy jak i "cycowy" - nie widzą u nich żadnych problemów jedzeniowych, problemów ze ssaniem z piersi także brak. Ale to nie znaczy, że tak jest zawsze wink
      Chociaż w przypadku Twojej córki obstawiałabym raczej niechęć do piersi ze względu na łatwość ssania z butli i być może upodobanie do smaku sinlacu (swoją drogą nie rozumiem jak to może komukolwiek smakować tongue_out)
      Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad przemęczeniem się przez jakiś czas i odzwyczajeniem młodej od picia sinlacu z butli (może z kubka wypije?), a chyba najlepiej by było podawać go z kaszką łyżeczką. Ale to z pewnością nie byłoby łatwe i n8ie ma pewności czy skuteczne.
      • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 15.07.11, 16:33
        Dzięki agnieszko za odpowiedź, lepiej póxno niz wcale, każda uwaga jest cenna i na pewno coś wnosi, jeśli jest tylko na tematsmile
    • tyska70 Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 09.07.11, 23:03
      Mój dwulatek jest piersiowo smoczkowysmile Smoczka używa praktycznie od urodzenia(pani doktor w szpitalu nie potrafiła go zbadać bo krzyczał i kazała smoczka dać, he, he). Używa go raczej do zasypiania, chociaż ostatnio długo jeszcze po przebudzeniu go nosi, ale też długo chodzi z kołderkąsmile Nie przeszkadza mu to w ssaniu piersi. Mniej więcej od roku jest to już tylko wieczorem, rano i w nocy. W nocy ostatnio coraz rzadziej, czasami nawet raz, ale jak ma fazę "zębową" to potrafi i co godzinę. Kaszkę je już tylko rano. Ale nigdy nie chciał kaszki takiej typowej dla dzieci, chyba były dla niego za słodkie. Dlatego już od dawna po prostu mieszam kaszki bezmleczne: ryżową, kukurydzianą, jaglaną i orkiszową. Do tego dodaję owocki, przeważnie ze słoiczka. Teraz od kilku miesięcy dodaję do tego jeszcze musli dla dzieci. Kiedy miał tak około roczku myślałam, że go powoli odstawię od piersi i zaczęłam mu do kaszki dodawać mleko. Mleko w kaszce zostało i pierś teżsmilesmile Zawsze była to kaszka na gęsto. Poza tym jada raczej normalnie, chociaż jeszcze nie wszystkowink Jego przebojem są warzywa gotowane na parze, kasza gryczana biała niepalona (byle nie polana sosem) i kotleciki z kaszy. Uwielbia jesmilesmile Pije z reguły wodę.
      Czyli u nas smoczek i cycuś idą w parze, jedzenie normalne też w normie. Teraz co do tych dwóch pierwszych zastanawiam się tylko jak się z nimi "delikatnie" pożegnać... Ale to chyba jeszcze daleka drogawink Pozdrawiamsmilesmile
      • green.sabcia Re: Pierś i smoczek, jak to jest? 15.07.11, 16:36
        Dziękuję za odpowiedź. Moja córkę zamulał sinlak. Jak go odstawiłąm to i z piersi je chętniej i inne rzeczy także. Czasem nie za wiele ale czasem chodzi cały dzień głodna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja