mrozonka82
18.07.11, 21:01
Witajcie Drogie Mamy,
podczytuję Was od dawna, ale jest to mój pierwszy post na tymże forum. W zw. z tym kłaniam się Wam nisko i przedstawiam się nieśmiało

Jestem mamą rocznego urwisa, Mikołajka. Od początku zdeklarowanego cycoholika i cycozwisa

Ur. z wagą 4,6kg- a to zobowiązuje do totalnej miłości do jedzenia! Obecnie waży niemal 14kg

W wieku 7 mieś gdy dopiero zaczynaliśmy rozszerzanie diety na poważnie, ważył niemal 12kg

Wątek zakładam, bo bardzo liczę na Waszą pomoc, rady i wszelkie sugestie. Mikołaj dostaje pierś bez reglamentacji i żadnych ograniczeń. A ja wracam do pracy od września-aaa! Synuś budzi się chyba od zawsze w nocy co godzinę, półtorej na jedzenie/ciumkanie-smoczkowanie, a w ciągu dnia konsumuje pierś ok 5razy lub więcej (gdy ząbkuje/ choruje/ ma gorszy nastrój to oczywiście znacznie częściej). Nie wiem jak w praktyce przygotować jego i siebie, do zbliżającej się rozłąki. Jestem pewna, że chcę kontynuować kp, nie wiem tylko jak przejść delikatnie i rozsądnie z etapu: pierś zawsze i wszędzie do etapu: pierś po powrocie mamy. Wstępnie planowałam, by nocnych karmień "nie ruszać", ale nie wiem, czy będę w stanie fizycznie wytrzymać 7h w pracy po tak marnym nocnym wypoczynku, no ale to już "insza inszość".

Z domu będę wychodzić przed 8mą a z powrotem będę przed 15tą. Myślałam sobie, że będę go karmić na do widzenia i zaraz po powrocie. Potem dowolnie często. Czy to ma szansę się sprawdzić? Czy to dobry pomysł? W tej chwili nasz plan żywieniowy wygląda tak (może coś zmienić/ dodać/ urozmaicić?):
pobudka 6.30- pierś jako 1 śniadanie/ 8- 2 śniadanie kanapeczkowe/ 10.30- pierś jako usypiacz drzemkowy (jak to wyeliminować?- kompletnie nie wiem

) / 12.30- zupa/ 13.30- pierś jako drugie danie/ 15.30- pierś jako usypiacz lub przedspacerowa przekąska/ 17- owoc/ 19.30- kaszka lub kanapka/ 20.30- pierś i potem do rana kilka pobudek na pierś
Moja sytuacja jest o tyle złożona (albo tak mi się wydaje), że Miki zasypia w ciągu dnia jak i w nocy tylko przy piersi. Ew. w wózku. Ma wyrazisty i mocny charakter, jest uparty i wszelkie próby usypiania go w inny sposób spełzły na niczym

Boję się jak to będzie, gdy przyjdzie pora zostawić go z nianią. Może i w tej materii podsuniecie mi jakieś pomysły?
Pozdrawiam i mam nadzieję, że coś da się zrozumieć z mojego "chaosu"

Mrozu