roczniak-cycoholik-powrót do pracy

18.07.11, 21:01
Witajcie Drogie Mamy,
podczytuję Was od dawna, ale jest to mój pierwszy post na tymże forum. W zw. z tym kłaniam się Wam nisko i przedstawiam się nieśmiało smile Jestem mamą rocznego urwisa, Mikołajka. Od początku zdeklarowanego cycoholika i cycozwisa smile Ur. z wagą 4,6kg- a to zobowiązuje do totalnej miłości do jedzenia! Obecnie waży niemal 14kg tongue_out W wieku 7 mieś gdy dopiero zaczynaliśmy rozszerzanie diety na poważnie, ważył niemal 12kg wink
Wątek zakładam, bo bardzo liczę na Waszą pomoc, rady i wszelkie sugestie. Mikołaj dostaje pierś bez reglamentacji i żadnych ograniczeń. A ja wracam do pracy od września-aaa! Synuś budzi się chyba od zawsze w nocy co godzinę, półtorej na jedzenie/ciumkanie-smoczkowanie, a w ciągu dnia konsumuje pierś ok 5razy lub więcej (gdy ząbkuje/ choruje/ ma gorszy nastrój to oczywiście znacznie częściej). Nie wiem jak w praktyce przygotować jego i siebie, do zbliżającej się rozłąki. Jestem pewna, że chcę kontynuować kp, nie wiem tylko jak przejść delikatnie i rozsądnie z etapu: pierś zawsze i wszędzie do etapu: pierś po powrocie mamy. Wstępnie planowałam, by nocnych karmień "nie ruszać", ale nie wiem, czy będę w stanie fizycznie wytrzymać 7h w pracy po tak marnym nocnym wypoczynku, no ale to już "insza inszość". smile Z domu będę wychodzić przed 8mą a z powrotem będę przed 15tą. Myślałam sobie, że będę go karmić na do widzenia i zaraz po powrocie. Potem dowolnie często. Czy to ma szansę się sprawdzić? Czy to dobry pomysł? W tej chwili nasz plan żywieniowy wygląda tak (może coś zmienić/ dodać/ urozmaicić?):
pobudka 6.30- pierś jako 1 śniadanie/ 8- 2 śniadanie kanapeczkowe/ 10.30- pierś jako usypiacz drzemkowy (jak to wyeliminować?- kompletnie nie wiem sad ) / 12.30- zupa/ 13.30- pierś jako drugie danie/ 15.30- pierś jako usypiacz lub przedspacerowa przekąska/ 17- owoc/ 19.30- kaszka lub kanapka/ 20.30- pierś i potem do rana kilka pobudek na pierś
Moja sytuacja jest o tyle złożona (albo tak mi się wydaje), że Miki zasypia w ciągu dnia jak i w nocy tylko przy piersi. Ew. w wózku. Ma wyrazisty i mocny charakter, jest uparty i wszelkie próby usypiania go w inny sposób spełzły na niczym sad Boję się jak to będzie, gdy przyjdzie pora zostawić go z nianią. Może i w tej materii podsuniecie mi jakieś pomysły?
Pozdrawiam i mam nadzieję, że coś da się zrozumieć z mojego "chaosu" wink
Mrozu
    • edytadk Re: roczniak-cycoholik-powrót do pracy 19.07.11, 09:28
      Pozwolę sobie zalinkować post, który popełniłam na forum KP - opisuję tam mój powrót do pracy, kiedy córka miała 7 miesięcy. Dziewczę podobne do Twojego Synka w sensie 100% przywiązania do piersi, koniecznej również do zasypianiasmile. Wydaje mi się, że Wam będzie o tyle łatwiej, że Obywatel spokojnie jest w stanie pożywić się jedzeniem niepiersiowym, podczas gdy moja córka nawet teraz nie doszła do etapu, gdzie "niemleczności" byłyby głównym posiłkiem.

      tinyurl.com/3jbst2t
      pozdrawiam i powodzenia życzę

      P.S.: Nie zauważyłam wpływu mojej nieobecności na zintensyfikowanie karmień nocnych - ich ilość utrzymuje się mniej więcej na takim poziomie, jak przed powrotem do pracy. Szczerze powiedziawszy nie wiem dokładnie, na jakim, bo córka śpi z nami, a ja często karmię niemal bez wybudzania sięsmile.
      • jezykkic Re: roczniak-cycoholik-powrót do pracy 19.07.11, 14:18
        Powiem tak, młody da radę ale pytanie czy ty dasz?
        U nas było podobnie, tyle, że rok temu młody poszedł do żłobka i też usypiał przy mojej piersi(tak jest do dziśsuspicious) i Panie dały radę.
        Teraz to już duży chłopak i z nianią usypia w wózku bądź w domu lub na spacerze. Gdy ja jestem w pobliżu to tylko pierś. Zdarzyło mu się nawet raz usnąć z tatą jak wróciłam później i spał do 5.00!!!!!!!!!Bo przy mnie pobudki, w zależności od humoru, kilka lub np. jedna.smile.
        młody przed moim wyjściem dostaje pierś, bo się akurat dziwnym przypadkiem obudzi i po moim powrocie, bo sobie tego sam życzy.
        Pozdrawiam i wszystko się jakoś ułoży.
    • olak73 Re: roczniak-cycoholik-powrót do pracy 20.07.11, 10:11
      ja mialam identyczny dylemat jak wracalam do pracy, a cora miala 6 m-cy. Poszla do zlobka, gdzie przez pierwsze dni usypiala w kolysana w bujaczku przez pania, owinieta moja bluzka. Specjalnie kazali mi jej nie prac, zeby czula moj zapach. w ciagu tygodnia zaczela zasypiac sama bez bujania, a potem sama w lozeczku. Ja mialam ten komfort, ze zlobek jest maly (11 dzieci) i 3 panie, wiec przez pierwszy okres mialy mozliwosc ja nosic na rekach i bujac w tym bujaczku. Chodzi do zlobka juz prawie rok i zasypia bez problemow w lozeczku sama, bo inne dzieci tez w tym czasie zasypiaja, One wszystkie robia to samo... malpuja po sobie jak cholera! W domu za zadne skarby nie zasypia sama... tylko cycek! Podsumowujac - nie lam sobie glowy zawczasu, bo dziecko bardzo szybko sie uczy i po paru dniach problem nie bedzie istnial. Jak nie bedzie cycka, to bedzie zasypiac bez niego smile
    • justkawb Re: roczniak-cycoholik-powrót do pracy 20.07.11, 18:31
      U nas moj powrot do pracy nastapil, jak corka miala rok. Od urodzenia byla cycoholiczka, zasypiala i spala wylacznie przy piersi (poza pierwszymi trzema miesiacami, kiedy jeszcze laskawie akceptowala wozek). Tez sie moim powrotem bardzo stresowalam, zwlaszcza, ze Hania jadla mikroskopijne ilosci innych pokarmow. Ale okazalo sie, ze sie niepotrzebnie martwilam, bo pod moja nieobecnosc Corka zaczela jesc wiecej innych rzeczy, jak jest zmeczona to zasnie i w wozku, choc najczesciej czeka na moj powrot i od razu zasypia przy piersi wink W nocy spimy razem, corka ssie raz czesciej raz rzadziej. To, co u nas sie tez sprawdzilo, to maz i corka przychodza do mnie do pracy na przerwe obiadowa.
      • mrozonka82 Re: roczniak-cycoholik-powrót do pracy 20.07.11, 20:53
        Drogie Lejdis!
        Dziękuję za Wasze wpisy, dodające otuchy i napawające mnie nadzieją! smile
        Mam nadzieję, że w trakcie okresu adaptacyjnego z nianią, Mikołaj zaskoczy mnie łatwością "przestawienia się" na usypianie w wózku albo obok niani, a przede wszystkim, że uda mi się utrzymać kp pomimo ograniczenia ilości karmień w ciągu dnia.
        Pozdrowienia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja