wróciłam do karmienia

01.08.11, 10:35
Tydzień temu w pn rano po raz ostatni (tak mi sie wydawało) dałam małemu pierś, dziś rano dałam znów. I będę go jeszcze karmić.
Kilka wątkow niżej pisałam że kończe karmienie, ale tylko krowa nie zmienia poglądów.
Rafał zrobił sie bardziej nerwowy, krzyczy, łatwo się irytuje. Myślałam że dobrze znosi rozstanie z piersią ale jednak się pomyliłam. Bo niby wszystko było ok ale....
Ponieważ przez ten tydzień przesypiał noce, to spróbuje to utrzymać, będzie pierś po kąpieli, do spania i rano po obudzeniu, ale może lepiej nic nie planować. Ta tygodniowa przerwa była dla mnie nauczką - jesteś mamą - słuchaj potrzeb dziecka. Nie czas na rozstanie - widzę to po małym
    • mrs.t Re: wróciłam do karmienia 01.08.11, 11:39
      jednak jola wykralaka , piszac ze jak ci smutno - to na konczenie za wczesnie :wink
      • anulka20001 Re: wróciłam do karmienia 01.08.11, 11:48
        Oj wykrakała. Bo faktycznie mi smutno było, choć gdyby nie zachowanie małego to nie wiem czy bym zmieniła zdanie. Gdybym widziała że nie odczuwa tak bardzo braku piersi to bym wytrzymała. a dziś jak sie o 5 rano obudził i dostał pierś, wtulił sie, spojrzał na mnie tak charakterystycznie to stwierdziłam że to nie była dobra decyzja.
        • fizula Re: wróciłam do karmienia 05.08.11, 01:16
          Błogosławiona niekonsekwencja matek smile- tak mi kiedyś rzekła koleżanka, ale chodziło o inną sprawę.
Pełna wersja