chwilowe braki pokarmu

10.08.11, 21:46
Witam,

Karmie piersia 13 msc synka . Mam problem. Czasem nie mam pokarmu, głównie w nocy ( karmie w nocy 2-3 razy)

Od jakiegos miesiaca tak sie dzieje. Piersi stały sie juz raczej miekkie. Kiedys jak byly miekkie, to maly troche possal i mleczko lecialo. Teraz czasem ssie i ssie a mleka brak. W nocy to jest bardzo uciazliwe, bo jak mleko nie leci to ryk jest oczywiscie nieziemski...

Piej herbatki laktacyjne, karmi nie widze jakiejs wiekszej poprawy. Moze jest to spowodowane faktem ze w dzien juz mało przystawiam ( rano i wieczorem), ale on w dzien juz ssac za bardzo nie chce...

Piersia karmie drugie dziecko, przy pierwszym, nie bylo takich problemow...

Macie jakies pomysly na pobudzenie laktacji?
    • ona1983.10 Re: chwilowe braki pokarmu 10.08.11, 22:18
      a w ciązy nie jestes? smile
      • kubulinka1977 Re: chwilowe braki pokarmu 11.08.11, 21:41
        Hehehe nie strasz wink
    • froobek Re: chwilowe braki pokarmu 11.08.11, 23:05
      Ale skąd wiesz, że nie ma?
      Tylko po jego reakcji?
      Może on się na coś innego wtedy denerwuje, bo ja wiem, zęby rosną?
      Karmienie nocne to akurat lepiej pobudza laktację niż dzienne.
    • green.sabcia Re: chwilowe braki pokarmu 12.08.11, 09:25
      Własnie, po czym poznajesz, że nie masz mleka w nocy? To dość dziwne, bo właśnie w nocy mleka jest najwięcej. Mnie się wydaje, że nie chodzi o to, że nie masz mleka, ale o coś innego. Mały siędenerwuje, bo może cos mu przeszkadza w spaniu? Może go cos boli, coś mu dokucza? A może mleko leci wolno, jesli karmisz w pozycji leżacej, a on by chciał szybko się napić i spać dalej? Jak pije i z czego w ciągu dnia? I czy używa smoczka? Pytam, bo z własnego doświadczenia wiem, że może to powodować problemy.
      • kubulinka1977 Re: chwilowe braki pokarmu 12.08.11, 15:58
        Wiem kiedy mleko nie leci bo to czuje. Wy nie czujecie?
        Nie wiem poprostu od czego to zależy. Raz piersi sa nabrzmiałe, mleko leci jak tylko synek zacznie ssac, czuje ze leci, maly pije, bo tez słysze i widze ze pije. A raz piersi sa miekkie, synek ssie ssie i ja czuje ze nic nie leci, maly tez czuje bo placze. Czasem jak długo ssie to mleko zaczyna leciec, maly od razu sie uspokaja i pije poprostu ( ale w nocy jak jest zaspany to nie ma ochoty ssac te 5 minut czekajac az mleko zacznie leciec....w dzien jest bardziej cierpliwy)
        Myslalam ze macie moze jakies pomysly na pobudzenie laktacji, bo mi sie pomysly wyczerpaly...

        • green.sabcia Re: chwilowe braki pokarmu 12.08.11, 17:55
          Hmmm, ja wiem, że mleko jest jak słyszę jak córka przełyka dużymi haustami, ale nawet jak nie przełyka raz za razem, ale ssie rekreacyjnie, to wiem, że jednak jest i coś leci, bo jak wypuści, to widzę to mleko na brodawce i jak zaraz nacisnę to leci, stąd wiem, że jestsmile W nocy nic nie widzę, bo przystawiam pociemku na leżąco, więc skupiam sie tylko na tym, ze słyszę, a właściwie to się nie skupiam na niczym oprócz tego, żeby spowrotem zasnąćsmile
          Jedyny skuteczny sposób na pobudzenie laktacji jaki znam, to zwiększenie popytu, czyli żeby młody więcej ssał w dzień, wtedy w nocy mleka więcej napłynie. Ale Ty piszesz, że on nie bardzo w dzień chceuncertain Może dużo zjada innych rzeczy, albo bardzo kalorycznych? Napisz coś o tym. Spróbuj mu proponować pierś zamiast picia, albo zrezygnuj z jakiejś przekąski na rzecz mleka z piersi, może to zadziała i zechce ssać. Nic nie napisałaś czy używasz smoczka i butelki ze smoczkiem. Nie mając pełnego obrazu co się tak naprawdę dzieje trudno jest coś radzićsmile
        • aphoper1 Re: chwilowe braki pokarmu 12.08.11, 20:11
          No ja nie czuję i nigdy nie czułam, ale jakoś dziecko nie umarło z głoduwink
          Ale wobec powyższej między nami różnicy nie wiem, co poradzić. Przyszło mi tylko do głowy, że to nie brak mleka, tylko jakaś różnica w ssaniu dziennym i nocnym. Moja Mała jak jest senna ssie zupełnie inaczej, a jak pobudzona inaczej. Więc pewnie i tu może tak być. Pozdrawiam serdeczniesmile
          • kubulinka1977 Re: chwilowe braki pokarmu 13.08.11, 12:18
            Syn nigdy nie pil z butelki ze smoczkiem. Smoczka ma do zasypiania prawie od urodzenia, ale nigdy nie zaburzyło to ssania, zawsze ssal ladnie i efektywnie, nigdy nie miał z tym problemów. To u mnie widze problem nie u niego. Bo jak mleko leci to ssie ładnie jak zawsze, puszcza brodawke jak sie naje.

            Tak jak pisze kurcze nie wiem jak to wyjasnic, czasem czuje ze z piersi nic nie bedzie leciec, piersi sa wtedy bardzo miekkie, jak mały ssie to czuje ze nic nie leci, mimo ze ssie jak zawsze efektywnie, mocno....i widze ze sie wkurza ze mu nie leci. On ma juz rok, nauczyłam sie jego reakcji i widze ze denerwuje sie tak bo nic nie leci....Leci dopiero za jakis czas, czasem ma tele cierpliwosci zeby ssac tak dlugo a czesem nie....

            Myslalam o tym zeby powrocic do czestszego ssania w dzien. Ale raz ze maly za bardzo juz nie chce. A dwa ze długo sie starałam do przekonania synka do jedzenia stałych posiłków. Przez jakis czas nie chciał nic jesc oprócz piersi. Nie chciłabym znow teraz przekonywać go do piersi zamiast posiłków stałych....No chyba ze nie bedzie innego wyjscia

            Troche jestem tym wszystkim zdziwiona. Starszego dlugo karmilam piersia. Pod koniec karmilam tylko 2 razy, potem tylko raz. I ani razu mi sie cos takiego nie zdazyło. Mleko bylo zawsze od razu.

            • mad_die Re: chwilowe braki pokarmu 14.08.11, 20:49
              wiesz, u mnie jest tak zawsze jak zeby idą - syn ma teraz 20mscy, jak szły mu czwórki na gorze i dole, to dwa-trzy tygodnie mialam z zyciorysu wyjętę wink
              syn ssał, ale w taki sposób, że nic mu nie leciało (swoją drogą nienawidzę tego typu ssania...), ale bólu idących zębów nie koiło, więc płakał. zwykle dawka paracetamolu pomagała od razu, czasami łyk wody. i spał dalej.
              teraz widzę. że się trójki rzeźbią na dziąsłach i już się nocy boję wink dlatego idę paracetamol naszykować i kubek z wodą big_grin
              Tobie tez radzę tak zrobić wink

              a co do smoczka - ja jestem wybitnie anty smoczkowa, więc moja opinia będzie bardzo stronnicza wink ale uważam, że smoczek na kazdym etapie używania go, może namieszać. i u Was moze być tak, że syn może chciałby zamiast piersi possać sobie smoczka? i jak ssie smoczka, to nie stymuluje piersi. piers nie jest dostatecznie stymulowana, więc produkuje tylko mleka ile produkuje. syn jesli chce ssać efektywnie, to ssie, ale jak mu się nie chce, to płacze. o smoczek. no i piszesz, że zasypia ze smoczkiem, więc zapewne - domyslam się - że nie umie zasnąć z piersią. może tu jest pies pogrzebany?

              ale jak mówię, to moja bardzo zła opinia o smoczkach wink

              sprawdź najpierw zęby smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja