nocne harce a zycie i zdrowie mamy

14.08.11, 21:00
Witam wszystkie dlugokarmiace mamy. Moj syn ma ponad 14 miesiecy, oczywiscie - karmiony piersia plus spi z nami. Mam do Was pytanie: kiedy dziecko przestanie spac w poprzek lozka??? Tesknie za czasami, gdy przeszkadzaly mi pobudki na mleczko. Teraz ze snu wyrywa mnie kopniak w zeby a dziecko spi do gory nogami i probuje pozbawic mnie ostatnich zebow lub - jak wspomnialam - w poprzek. Czy to minie do matury...??? Pozdrawiam
    • verenne Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 14.08.11, 21:25
      Mojej minęło, a do matury ma jeszcze jakieś 16 lat wink
    • aphoper1 Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 15.08.11, 07:13
      U nas rozpychanie było zachętą dla mamy do przeprowadzenia Małej do sąsiedniego pokoju nawłasny, nowy materacyk. Zadziałało! Miała wtedy 19mcysmile
    • agnieszka_i_dzieci Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 15.08.11, 09:23
      Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że to nie ma związku karmieniem wink
      Starszaki nasze, karmione 2 lata od początku praktycznie miały podział - Amelka spała spokojnie, Patryk się wiercił, kopał itd. I tak jest do teraz - ona śpi spokojnie, on się wierci.
      Zresztą w dzień te Amelka spokojniejsza.
    • fiamma75 Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 15.08.11, 11:03
      mojej nie minęło - ma 5 lat, na szczęście od 3 lat śpi sama smile
    • froobek Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 15.08.11, 14:39
      Śpi z nami sporadycznie (28 m-cy), ale jeśli śpi, to albo odwrotnie (z nogami przy naszych głowach) albo właśnie w poprzek smile Rożnica między mną a mężem polega na tym, że ja, jeśli się obudzę, bezceremonialnie przekładam synka do jakiejś akceptowalnej pozycji, natomiast mąż stara się dostosować wink
      • katriel Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 15.08.11, 23:08
        > Rożnica między mną a mężem pole
        > ga na tym, że ja, jeśli się obudzę, bezceremonialnie przekładam synka do jakiej
        > ś akceptowalnej pozycji, natomiast mąż stara się dostosować wink

        Hehe, to dokładnie tak samo jak u nas. (I nawet syn raptem o miesiąc młodszy.)
        Mąż twierdzi, że się boi, że młody przekładany się obudzi i będzie coś chciał.
        To pozostałość z dawnych czasów - rok temu faktycznie tak było (jak spał, to spał,
        a jak go próbowałam przesunąć, to sie budził i ssał).
        • jombusiowa Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 16.08.11, 10:22
          Ja z moim nie śpię przez harce-a dodatkowo czynnim mega za spaniem osobno-najpierw gipsy na nogach a pote i teraz metalowa szyna-krwiaki dłuuuugo sie goją.
          Ale jak spaliśmy na wielkim łóżku-takie jest u nas niemożliwe, to było fajniewink
    • diuszesa Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 16.08.11, 11:57
      Heh, też się zastanawiam smile Mój w wieku ok. 16 mscy zaczął spać bardziej na mnie - na klacie i w poprzek mojego ciała. Męczące to czasem bywa - do tego jeszcze chce cały czas spać z piersią w buzi (chociaż nie zawsze protestuje, gdy wyciągnę). Trochę się przyzwyczaiłam, ale jak już mi ciężko, to przewracam się na bok (z nim leżącym na mnie) - ja śpię na boku, a on głową w dół. Jakoś dajemy radę wink
      • bajkolubka Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 16.08.11, 21:25
        Hehe, spanie na klacie i w pozycji poprzecznej - takie konfiguracje tez znamywink Ale niekoniecznie lubimy...
        • aniaturek0409 Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 16.08.11, 21:41
          Moja córcia od ponad roku śpi przez większość nocy leżąc na mnie z cycem w buzi. A waży ponad 12 kilo. A jak uda się, że się odłączy i śpi z boku to też w poprzek łóżka. Rano czuję się jakby walec po mnie przejechał. Nie wiem czy jej taki niespokojny sen minie. Starszak ma 9 lat i do tek pory musi spać na sofie z "bokami", bo ze zwykłego łóżka ląduje na podłodze.
    • dagmara-k Re: nocne harce a zycie i zdrowie mamy 16.08.11, 21:38
      moze mu nie minac ale raczej nie bedzie wtedy spal z mamasmile nie twoj problem bedzie, tylko kandydatki na synowke;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja