(Nie)mały kryzys.

28.08.11, 20:30
Nie wiem, co się ze mną dzieje. Czuję się okropnie, mam skoki temperatury, cholernie! boli mnie głowa (już drugi dzień, a ja z tych, które akurat na ból głowy się nie skarżą), wylazły mi bolesne guzy na węzłach chłonnych (nigdy czegoś takiego nie miałam) i pomimo mega zmęczenia mam problemy ze snem.
Przypomnę, że karmię dwójeczkę. Wstaję w nocy średnio 5-6 razy.
Zastoju w piersi nie mam, gardło czyste.
Kończę się chyba... wink
A tak serio - przechodziłyście takie mega zmęczenie?
    • aphoper1 Re: (Nie)mały kryzys. 29.08.11, 06:36
      To nie może być tylko zmęczenie. Zrób przynajmniej badania krwi, zobaczysz leukocyty i CRP - jaka to infekcja.
    • kosmosik Re: (Nie)mały kryzys. 29.08.11, 20:48
      Do lekarza marsz! Może to mononukleoza albo inna dziwna choroba?
      • 1.maaika Re: (Nie)mały kryzys. 29.08.11, 21:43
        Lekarzy odwiedziłam. I to dwóch... Pierwszy szkoda pisać, aż doszliśmy z mężem do wniosku, że takim, co stanęli gdzieś 20 lat temu powinni odbierać prawo do wykonywania zawodu.
        U mojej Pani Doktor byłam dzisiaj. Okazuje się, że mała infekcja wirusowa u mnie i tylko u mnie z całej naszej czwórki nadkaziła się bakteryjnie i antybiotyk jest niezbędny. I ja i Pani Doktor kładziemy to na karb zmęczenia materiału uncertain
        Ogólnie nie czuję się najlepiej, jestem rozdrażniona, zmęczona, psychicznie też jest ciężej, jakieś głupoty plączą się po głowie uncertain

        I tak się zastanawiam, czy mój organizm jednak nie jest tak silny, jak myślałam, czy mamy po pewnym czasie miewają jednak takie zniżki psycho-fizyczne?
Pełna wersja