fizula
01.09.11, 07:24
Pomyślałam sobie, że może chciałybyście czasem podzielić się tym, co dziś dało Wam siłę, chęć, motywację do karmienia. Jaka myśl, motyw pozwoliły Wam dziś wytrwać przy swoim dziecku jako mama karmiąca?
Im bardziej żyję chwilą obecną, tym łatwiej mi towarzyszyć swojemu dziecku również w tej mlecznej drodze. Może się do własnych dzieci upodabniam, one stale żyją chwilą obecną, stąd tyle w nich radości, a ból taki dotkliwy. Stosunkowo rzadko obecnie zastanawiam się więc: "Jak długo jeszcze będzie ssać?" To tak jakby komuś zaglądać w talerz i poganiać go i wytykać mu: "Długo jeszcze będziesz jadł?" "Znowu musisz jeść?"
Warto czasem może powalczyć o więcej wielkoduszności wobec własnych dzieci.