joaska7
24.09.11, 21:39
Mam dwie sprawy jak widać po tytule.
Otórz wróciłam do pracy, jak tu pisałam wcześniej w innym wątku pracuję dosyć nietypowo bo nie ma mnie w domu od 9.30 do 14.30 i od 17.30 do 22.30 tego samego dnia, no i trochę się niepokoję czy wszystko ok. Wprowadziłam 5 posiłków (śniadanie, obiad, kolację oraz owoce i warzywa na drugie śniadanie i podwieczorek) oraz pierś oczywiście na żądanie choć widzę, że często to ja proponuję córeczce karmienia. Kiedy jestem w domu to w ciągu dnia pewne są do drzemki i na wieczór no i w nocy 2-3 razy i nad ranem, ale od kiedy podaję owoce na drugie śniadanie i kolację jakoś blisko przed piersią na wieczór to ssanie jest dosyć krótkie. Oprócz tego córeczka czasem sama chce a czasem ja ją zachęcam, ale też ssie krótko. Troszkę się tym martwię, a może to właśnie tak ma wyglądać. Kiedy jestem w pracy to mała ssie po powrocie ol. 14.30 i wtedy trochę dłużej bo piersi przepełnione, potem jeszcze proponuję przed wyjściem ok. 17.00 ale to trwa b. krótko, a i rano przed wyjściem ok.9.00 też. No i karmię po powrocie w nocy i ze 2-3 razy w nocy i nad ranem. I teraz nie wiem czy ja mam jej sama proponować jak to robię, czy kompletnie zdać się na dziecko? Do tego martwię się, że te karmienia takie krótkie się zrobiły, córeczka nawet jak jestem w domu to chętnie je posiłki chociaź jej nie zmuszam, zjada ile chce, jak chce pól porcji to zjada tylko pól. Ale wcale to nie powoduje, że je wtedy więcej z piersi. Denerwuję się też tymi długaśnymi przeszli gdy jestem w pracy, teraz przez trzy dni zrobiły mi się zastój najpierw w jednej potem w drugiej piersi (było zaczerwienienie i bolesność), nokaut mnie mięśnie i głowa. Piersi mam bardzo nabrzmiałe. Ale jak jestem w domu to wręcz przeciwnie - piersi jak flaczki

No i drugi problem to usypianie. Wcześniej kolacja była wczesna i po ok. dwóch godz. wieczorna pierś, ale teraz po powrocie do pracy kolację podaję trochę później, oczywiście trzymam się jednego schematu posiłków czy jestem w domu czy w pracy. Nie wiem czy to jest przyczyną ale nie mogę córeczki uśpić. Wygląda to tak: po kąpieli chce pierś, dostaje, ssie krótko jedną albo obie i nagle dostaje amoku, skacze, kręci się, chce się bawić itp. Dopiero po 40 minutach czy godzinie udaje mi się ją uśpić. W ciągu dnia ma jedną drzemkę koło południa, wstaje ok. 6.30 więc teoretycznie powinna już być śpiąca a tu takie szaleństwa. Dodam, że jak zostaje z mężem to zasypia bardzo szybko. Co to może być? Miałyście tak?