poskarzyc sie Wam musze na gina...

29.09.11, 22:34
Witajcie, zajrzalam tutaj bo tak mi jakos... sama nie wiem. Bylam dzisiaj u gina, nie mojego (do mojego czekalabym miesiac) pierwszy i zapewne ostatni raz i oto co uslyszlam na moje oswiadczenie ze karmie 13 miesiecy:
-obciaza Pani niepotrzebnie swoj organizm,
-poglebia niepotrzebnie nawyk ssania u dziecka,
-naraza dziecko na problemy zwiazane ze zgryzem,
-pokarm to juz sama woda i bialko.
Ogolnie lekarz doradzal mi zakonczenie karmienia, a na moje: "mam wewnetrzne przekonanie, ze dziecko bedzie bedzie mialo wieksza odpornosc, jesli pokarmimy sie jeszcze przez okres jesienny" usmiechnal sie poblazliwie i skwitowal wszystko "a wiec to bardziej psychiczna potrzeba". Echh, wyzalic sie Wam troche chcialam, bo kto mnie lepiej zrozumie, jak nie Wy wink
    • aleksandra1357 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 29.09.11, 22:45
      Och, ja bym przez tydzień nie spała po takiej wizycie! Albo rozniosła gabinet tego lekarza, a jego fartuch podarła na strzępy, przeżuła i wypluła mu u stóp.
      Nienawidzę tego uśmieszku wyższości i politowania u lekarzy, których ignorancja sięga dna.
      Trzymaj się!
      (Jeszcze rozumiem, jakbyś karmiła 4 lata, ale 13 miesięcy??? Toż to dopiero początek karmienia!)
      • magdal_l Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 29.09.11, 23:05
        aleksandra1357 napisała:

        > Albo rozniosła gabinet tego lekarza, a jego fartuch podarła na strzępy, przeżuła i wypluła mu u stóp.

        Wyobraziłam to sobie.. wink))

        bob_mum wspołczuję. Ja karmię 16 miesięcy i po reakcji pediatry mojego dziecka (jak Mała miała rok kazała mi odstawiać) nie mam zamiaru mówić o tym już żadnemu lekarzowi.
    • fizula Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 29.09.11, 23:08
      Taaaa, picie mleka jest rzeczywiście psychiczną potrzebą, hehe. Tym lekarzom coś na mózg padło od tych reklam- to jest grupa, która jest najbardziej bombardowana przez reklamy mlek modyfikowanych i odżywek dla dzieci. Cóż się potem dziwić, skoro całą swą wiedzę czerpią z tak pewnych "źródeł".
      To sobie dołączyłam do psioczenia, ech, szkoda słów.
      • olak73 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 10:57
        pociesze cie, ze inne maja jeszcze gorzej... kolezanka, ktora urodzila dziecko miesiac temu, miala powazne problemy z karmieniem w ciagu pierwszych 2 tygodni. Maly nie przybieral na wadze, brodawki popekane itc itd. Pierwsza osoba, do ktorej w kilka dni po porodzie sie zwrocila byl jej gin, ktory wysluchal problemow i zawyrokowal, ze "nie kazdej kobiecie jest dane karmic piersia, proponuje tabletki na zatrzymanie laktacji"... kolezance rece opadly. Na szczescie znalazla pomoc doradcy i jakos walczy do dzis!
    • matka_karmiaca Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 11:05
      Mnie sięjeszcze żaden lekarz nie czepiał, ale na każdą wizytę idę z przygotowanym tekstem "Dlaczego zatem WHO zaleca karmienie piersią do 2 lat i dłużej?".
      Jeśli odpowie coś o nowych badaniach albo o trzecim świecie, odpalę oświadczenie WHO ze stycznia tego roku www.who.int/mediacentre/news/statements/2011/breastfeeding_20110115/en/
      Jeśli koncentruje się na zgryzie, zapytam o powszechność wad zgryzu w czasach przed mieszanką, butelką i smoczkiem.
      Na hasło "niepotrzebnie" zapytam, czy dziecko jest już wystarczająco duże, żeby nie pić mleka, a jeżeli nie, to czemu mam za mleko płacić, skoro mam gratisowe.
      Na "samą wodę" poproszę o podanie źródła, bo do tego to nawet producenci mm się nie posuwają.
      I cholera, ciągle trafiam na niekomentujących lekarzy i nie mam kogo walnąć kagankiem oświaty między oczy!
    • jul-kaa Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 12:45
      Mnie ginekolog kiedyś powiedział, że karmiąc długo pogłębiam sobie problemy związane z PCOS. Bałwan.
      A pediatra... Przeurocza, serdeczna, bardzo sensowna, ale niestety na KP się nie zna prawie wcale. Wcześniej mówiła, że karmienie po roku to bardziej dla zaspokojenia potrzeby emocjonalnej, teraz zmieniła chyba zdanie, bo Jaś dzięki karmieniu wyszedł bez szwanku z rotawirusa, uspokaja się po szczepieniach itd. I choć je naprawdę niedużo innych pokarmów, to jest dużym, bardzo sprawnym, zdrowym dzieckiem. Ostatnio pediatra mnie bardzo rozbawiła. Rozmawiałyśmy o tym, co Jaś pije (a pije w sumie tylko mleko i wodę) i stwierdzila, że gdybym chciała mu podawać mleko, to lepiej jakieś modyfikowane, a nie zwykłe krowie. Na co ja, że nie ma przecież takiej potrzeby, bo pije moje. Lekarka na to: "No tak, ale nie wiadomo, do kiedy pani tego mleka starczy". Nie roześmiałam się wink
      • mad_die Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 20:49
        Lekarka na to: "No tak, ale nie
        > wiadomo, do kiedy pani tego mleka starczy". Nie roześmiałam się wink

        No tak, bo przecież mleko się kiedyś musi skończyć, w takim kartonie się kończy, więc w piersi też, nie? wink

        Mi kiedyś gin powiedział, że im dłużej będę karmić, tym mleka będzie mniej. .. o_0
    • bob_mum Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 21:22
      Dzieki za pocieszenie! Lekarz byl na oko 60-letni, wiec myslalam, ze moze stara szkola i stad takie poglady na dluzsze karmienie. Ale z tego co piszecie widze, ze mlodzi miewaja podobne podejscie, wiec to chyba rzeczywiscie kwestia niedouczenia lekarzy w temacie KP. Smutne to troche uncertain
    • aphoper1 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 21:37
      Smutne... Chyba naprawdę trzeba by zrobić jakąś akcję wymierzoną w studentów medycyny. Znam paru młodych lekarzy i oni naprawdę na studiach nie mieli nic o karmieniu piersią!
      • nurfe Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 30.09.11, 22:50
        Lekarze jak lekarze...położne nie mają zajęć z laktacji. Nawet słowa....
        • aphoper1 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 02.10.11, 21:19
          Serio? To mi już do głowy nawet nie przyszło, ale wiele wyjaśnia...:/!
          • asiaiwona_1 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 04.10.11, 21:08
            kurde to ja się muszę zacząć przygotowywać na najbliższą wizytę u gina. Lena ma 2 lata i 2 mies i pije z cycka nawet w nocy. jak pediatrze mówię, że karmię jeszcze piersią to nawet się głupio nie spojrzy ani nie skomentuje. Zobaczymy jak będzie z ginekologiem.
            • olus22 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 06.10.11, 13:23
              Zgadzam sie w 100% z lekarzem.
    • froobek Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 07.10.11, 20:23
      > na moje: "mam wewnetrzne pr
      > zekonanie, ze dziecko bedzie bedzie mialo wieksza odpornosc, jesli pokarmimy si
      > e jeszcze przez okres jesienny" usmiechnal sie poblazliwie i skwitowal wszystko
      > "a wiec to bardziej psychiczna potrzeba".

      Pomijając ewidentne niedouczenie, chciałabym dwa słowa o tym, jak lekarze są przekonani o tym, że rzeczywistość emocjonalna jest mniej ważna... Kiedyś rozmawiałam z Bardzo Mądrym i Doktoryzowanym Neonatologiem i, bardzo pewna tego, że właśnie mówię coś ważnego, oświadczyłam, że tak mi mówi matczyna intuicja. Na co on odpowiedział, że nie kieruje się intuicją. Wyobrażacie sobie lekarza, w dodatku pediatrę, który nie kieruje się intuicją??? Powierzyłybyście mu dziecko? W moich oczach się skompromitował, tym bardziej, że był z własnego podejścia bardzo dumny... A innym razem spotkaliśmy neurolog dziecięcą, dla której pytaniem w wywiadzie równie ważnym, jak inne było: czy panią to zaniepokoiło? smile
    • basiak36 Re: poskarzyc sie Wam musze na gina... 08.10.11, 21:57
      Zawsze w takiej sytuacji warto zapytac czy dobrze rozumiem ze pan doktor mowi zeby dziecku juz zadnego mleka nie dawac?
      Zwykle okazuje sie ze to od krow owszem trzebasmile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja