Co to znaczy "na żądanie"?

10.10.11, 23:31
Jestem niedoświadczona, więc mi wyjaśnijcie, proszę. Pierwszego syna karmiłam 8 miesięcy, "sam" się odstawił, a i tak wszystkie osoby z mojego otoczenia dziwowały się, że tak długo i uważały, że to była najwyższa pora na odstawienie.
Drugiego syna karmię 14 miesięcy. I teraz moje pytanie: on nie żąda, to ja mu proponuję. Jak jest marudny, jak mam zamiar go uśpić, z nudów - po prostu wyciągam cycka i już. On sam jakoś jeszcze ani razu się nie upomniał, a ja nie czekam na to, tylko wychodzę z inicjatywą.
Czasem on odmawia zapropowanego cycka, czyli sam decyduje, a ja ciągle sprawdzam, czy może chce. Może ja zbyt nachalna jestem? wink
    • green.sabcia Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 10:05
      Moze proponuj nie nachalnie tylko kulturalnie?smile
      Prawdopodobnie za 2-3 miesiace sam swiadomie zacznie sie upominac i problem z glowy-tak wlasnie mialam ze swoja corka najmlodsza.Do okolo 16 miesiaca jej zycia karmilam ja bardziej na wyczucie i na zasadzie prob i bledow.Od jakiegos czasu sama sie domaga i wtedy jej daje,ale nie zawsze,bo zauwazylam np.ze domaga sie choc wcale nie chce,wiec przestalam wyskakiwac ze stanika na razwink
      Generalnie uwazam,ze karmi sie dla dziecka i jego autentycznych potrzeb.Jesli przestanie w ogole prosic o piers i na sporadyczna propozycje z mojej strony takze bedzie odmowa,to karmienie sie skonczy i to jest dla mnie naturalny proces.
    • matka_karmiaca Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 10:23
      Nic a nic nie żąda? Nie płacze? Nie wkłada Ci rąk w dekolt? Nie woła "cycy"? Nie wtula się w biust? Żadnych sygnałów nie wysyła?
      Moja w tym wieku miała już rytuały - pierś po moim powrocie z pracy, do zaśnięcia, w nocy i rano. Sporadycznie domaga się poza tymi momentami, często odmawiam, bo sądzę, że jest już na tyle duża, że nie muszę lecieć z biustem na każdą zachciankę i spokojnie wytrzyma do następnego posiłku. Ale jeśli wiem, że mało zjadła na obiad, że zęby idą albo że popić musi koniecznie, to daję.
      Wydaje mi się, że w tym wieku to już raczej uregulowany rytm dnia niż spontaniczne i nieoczekiwane "żądania".
      • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 22:05
        Z kolei ja karmię 15-miesięczniaka i wciąż jest to KP na żądaniesmile
        Gdy jesteśmy w domu potrafi jeść bardzo często, mnie to nie przeszkadza, prosi - dostajesmile Lubię to wspólne polegiwanie. Jak jest zajęty zabawą lub poza domem, potrafi nie jeść od rana do wieczora, ja sama też nie proponuję, bo nie lubię karmić poza domem.
        Żądanie wygląda u nas tak, że przychodzi i się tuli lub podszczypuje mój dekolt z takim wyraźnie proszącym wzrokiemwink
        Sama czasami też proponuję, np. gdy mam już wszystkiego dość i chcę chwilę poleżeć, a jesteśmy sami i nie ma mnie kto wyręczyćwink
        • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 22:06
          Aha, u nas nie ma miejsca na rytuały, bo usypiam na rękach, na noc usypia mąż, więc generalnie jedyna stała pora jedzenia to nocsmile
      • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 12.10.11, 18:06
        matka_karmiaca napisała:

        > Nic a nic nie żąda? Nie płacze? Nie wkłada Ci rąk w dekolt? Nie woła "cycy"? Ni
        > e wtula się w biust? Żadnych sygnałów nie wysyła?

        Nie! Moze wkrotce zacznie? Czasem marudzi, placze, ale to ja mu proponuje pocieche.

        > Moja w tym wieku miała już rytuały - pierś po moim powrocie z pracy, do zaśnięc
        > ia, w nocy i rano.

        No to u nas jest tylko rytual po kapieli oraz po kazdym nocnym przebudzeniu (10 razy).

        > Wydaje mi się, że w tym wieku to już raczej uregulowany rytm dnia niż spontanic
        > zne i nieoczekiwane "żądania".

        Nie przerazaj mnie!
    • diuszesa Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 16:56
      Mój syn ma 20 miesięcy. Dla mnie na żądanie oznacza "wtedy, gdy on prosi". Jeśli nie poprosi, to nie dostanie. Wychodzę z założenia, że jeśli nie prosi, to nie chce. Jeśli z wiekiem prosi coraz rzadziej, to widocznie dorasta i ja idę zgodnie z rytmem jego dorastania. Czasem robię wyjątek - jeśli np. po obiedzie gdzieś wychodzimy i nie ma czasu czekać, aż picie ostygnie, to daję pierś, żeby popił. Ale to są sytuacje rzadkie. Nie daję, kiedy nie prosi, bo czuję, że wtedy działałabym przeciwko temu naturalnemu tempu wyrastania z piersi, tak jakbym go trochę uwsteczniała.
      Natomiast jeśli prosi, daję zawsze. Kiedy jestem w domu, to nawet co 10 minut (ale to nieczęsto sie zdarza). Kiedy jestem w plenerze lub w miejscu publicznym, zwlekam parę minut, by znaleźć odpowiednie miejsce (w końcu to nie jest noworodek), ewentualnie czekam te 5-10 minut, zanim dojdę do domu (ale dawno juz nei mialam takiej sytuacji). Karmienie nie męczy mnie, nie czuję się uwiązana do dziecka, lubię karmić, więc takie dawanie na żądanie na razie przychodzi mi z łatwością. Poza tym pracuje i nie ma mnie w domu 8-9 h, więc nie będę mu tej bliskości ograniczać.
      Do spania proponuje pierś zawsze, bo inaczej nie umiem usypiać. smile Jak nie jest gotowy do spania, to i tak nie będzie ssał, ucieknie mi z łóżka. smile
    • nurfe Re: Co to znaczy "na żądanie"? 11.10.11, 22:51
      Karm jak Ci instynkt mówi i nic się nie martw. Jak już będzie za duży (w/g samego siebie) na mleko to go siłą do piersi nie zaciągniesz wink))
      • annika1801 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 12.10.11, 08:48
        może najwyższa pora odtawić,skoro mały sam się nie upomina?
        u mnie jest odwrotnie,młody ma 15 miesięcy i jak jest znudzony,podchodzi i wkłada mi ręce pod bluzkę.Staram się odwrócić jego uwagę,ale nic z tego.Uparty jest.......pocyca kilka sekund i zmykasadale w nocy strasznie męcząco jest
        • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 12.10.11, 10:01
          annika1801 napisała:

          > może najwyższa pora odtawić,skoro mały sam się nie upomina?

          Ha ha ha! To dobre było.
          Nie upomina się, bo matka zawsze mu proponuje smile Jest kulturalny i czeka na moją inicjatywę.
          Ssie ok. 10-20 razy na dobę, więc do odstawienia jeszcze daleko.
    • hkama Re: Co to znaczy "na żądanie"? 12.10.11, 12:42
      Na żądanie nie tylko dziecka ale i matki smile Mój gramoli się na kolana i zaczyna tulenie. Próbował ściągać bluzki, ale dostał stanowczy zakaz i pomimo 16 miesięcy zrozumiał smile
    • edytadk Re: Co to znaczy "na żądanie"? 13.10.11, 09:45
      > On sam jakoś jeszcze ani razu się nie upomniał, a ja nie czekam
      > na to, tylko wychodzę z inicjatywą.
      > Czasem on odmawia zapropowanego cycka, czyli sam decyduje, a ja ciągle sprawdza
      > m, czy może chce. Może ja zbyt nachalna jestem? wink

      Intensywność dopominania się o pierś to moim zdaniem cecha bardzo indywidualna. Syn miał stosunek do sprawy praktycznie taki sam, jak Twój, to znaczy pierś w ciągu dnia praktycznie mogłaby nie istnieć. Nawet jak wracałam po 10h nieobecności (praca), nie przejawiał szczególnego zainteresowania. Proponowałam sama i zwykle coś tam wypił. Jeśli nie, to ok, na siłę przecież nie da się piersią nakarmić. Gdybym wtedy nie proponowała, prawdopodobnie zostałyby nam tylko wieczorno-nocne karmienia, a to moim zdaniem było za mało, szczególnie że bywało, iż w ciągu dnia jadał mikroskopijne ilości. Co ciekawe, wyraźnie i zdecydowanie zaczął się domagać piersi w okolicach 3 urodzinsmile. Ale to akurat wpisuje się w standard narodzin młodszego rodzeństwa i faktu, że nagle z powrotem jest rzeka mlekawink.

      Córka (obecnie 15 mies.) z kolei ma zupełnie odwrotnie, tzn. chęć ssania demonstruje często i w sposób niepozostawiający wątpliwości. Na szczęście wkładanie łapek w dekolt udało nam się zastąpić "miganiem" i z zaciskającej się w charakterystyczny sposób rączki ma ubaw cała rodzinasmile. Niemniej dopiero przy młodej poznałam, jak przyjemnie jest karmić dziecko, które wyraźnie chce. Ale są i minusy, np. niekoniecznie chciałabym karmić ją co 5 minut, a miewa takie napady, kiedy jest zmęczona czy marudna.
      • agus7 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 14.10.11, 22:46
        To Ty Aleksandro swemu dziecku piers proponujesz 20 razy dziennie?? a on nigdy nie "żąda"? dziwie sie bo ja nigdy nie karmilam tyle razy na dobe nawet noworodka!

        Moje dziecko zaczelo zadac w sposob nie budzacy zadnych watpliwosci mniej wiecej gdy skonczylo 11 miesiecy. Wczesniej to ja dawalam piers kiedy uznalam za stosowne, pilnujac by karmien nie bylo mniej niz 4 na dobe - bo uznalam ze z tych 4 karmien sie na pewno przepisowe pol litra mleka nazbiera wink a teraz jak żąda to karmien mamy wiecej, dostal korby na punkcie "cycusia mamusi" wink ale madra kolezanka, doswiadczona w kp mnie przestrzegala ze to normalne w okolicach roku...
        • joaska7 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 16.10.11, 20:50
          Jest taka opowieść o chłopczyku, który długo nic nie mówił, rodzice się zamartwiali. Miesiące mijały a on nic, ani słowa. Stracili nadzieję. Któregoś dnia przy obiedzie synuś mówi: " A gdzie kompot?". Mama się pyta: "To ty umiesz mówić? Dlaczego tyle czasu nic nie mówiłeś?" Synek odpowiada: "Bo ten kompot zawsze tu stał." smile
          Może u Was właśnie tak jest, że ponieważ "ten kompot zawsze stoi" to nie trzeba się upominać. Może jakbyś przestała proponować to sam by sygnalizował potrzebę ssania. Ale pewnie nie ma się co martwić skoro jak mu proponujesz a on ssie to znaczy, że chce, jakby nie chciał to by nie ssał.
          • daniella31 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 16.10.11, 22:51
            Zazdroszcze troche....mój ssak(20msc) ciągle się upominasadnajgorzej jak mamy gości i ciągle didi woła....aż mi głupio i denerwuja mnie komentarze...Ale karmimy dalej,bo do uśpienia wystarczy podać didi i juz mały śpi....To niestety jedyny powód ze jeszcze karmie,bo poza tym już mnie to bardzo męczy ,kilkanaście razy w dzień i jeszcze e w nocy....
        • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 16.10.11, 23:07
          agus7 napisała:

          > To Ty Aleksandro swemu dziecku piers proponujesz 20 razy dziennie?? a on nigdy
          > nie "żąda"? dziwie sie bo ja nigdy nie karmilam tyle razy na dobe nawet noworod
          > ka!

          Z tym 20 to przesadziłam, to było na dobę. W nocy z 10 razy, bo co chwila się budzi, a w dzień to ze 3 do 7 razy pewnie.
          Czemu tak często proponuję? Bo myślę, że może chce smile
          Ostatnio mnie jakby tak trochę szarpie za bluzkę i marudzi, ale jakiś jest w tym mało wyrazisty i nie jestem pewna, czy chodzi mu o pierś czy tak sobie szarpie.
          Po prostu proponuję, jak się robi marudny i nic go nie zajmuje. Mi się zdaje, że on sam nie wie, czego chce.
          Czuję, że niedługo nauczy się upominać o swoje i to nawet będzie miało swój urok smile
          • green.sabcia Re: Co to znaczy "na żądanie"? 17.10.11, 11:30
            A dlaczego Ty myslisz za swoje dziecko?On nie ma mozgu?Niepelnosprawny jest intelektualnie,
            czy jak?Uwazasz, ze on nie wie sam czego chce i byc moze rzeczywiscie tak jest,bo nie dajesz mu szansy,żeby sam poczul kiedy,w jakich okolicznosciach i w jakich ilosciach potrzebuje ssac.
            Wyglada to tak jakbys nie miala zaufania do swojego dziecka,a to z kolei nazywa sie nadopiekunczoscsmile
            • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 17.10.11, 21:29
              green.sabcia napisała:

              > A dlaczego Ty myslisz za swoje dziecko?On nie ma mozgu?Niepelnosprawny jest int
              > elektualnie,
              > czy jak?Uwazasz, ze on nie wie sam czego chce i byc moze rzeczywiscie tak jest,
              > bo nie dajesz mu szansy,żeby sam poczul kiedy,w jakich okolicznosciach i w jaki
              > ch ilosciach potrzebuje ssac.
              > Wyglada to tak jakbys nie miala zaufania do swojego dziecka,a to z kolei nazywa
              > sie nadopiekunczoscsmile

              Ale on nigdy sam nie sygnalizuje, to znaczy płacze, a ja wtedy wyciągam pierś.
              Poza tym zawsze może odmówić, a skoro się zgadza, to znaczy, że akurat chce, tak sobie myślę smile
              Staram się czekać, aż da znać, ale jakoś nie daje.
              • green.sabcia Re: Co to znaczy "na żądanie"? 18.10.11, 11:56
                Mhm,rozumiem.A ile czekasz az mlody da ci ewentualnie jakos znac?chwile,godzine,dwie?
                • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 18.10.11, 22:12
                  green.sabcia napisała:

                  > Mhm,rozumiem.A ile czekasz az mlody da ci ewentualnie jakos znac?chwile,godzine
                  > ,dwie?

                  Czasem, jak nie mam czasu albo miejsce nie sprzyja, to nie karmię go cały dzień. Ale czasem jak już bardzo marudzi i nie mam pomysłu, co z nim zrobić, to go karmię. Czy marudzenie to dostateczny znak, że chce piersi?
                  Ostatnio kilka razy się zdarzyło, że subtelnie dotknął mojej bluzki w okolicach piersi, jakby czegoś chciał. Zapytałam, czy chce cycuszka i potwierdził, ale gdybym nie dała, to by pewnie się nie dopominał za bardzo. Może to się wkrótce zmieni i zacznie się domagać, nie wiem.
    • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 17:24
      15 miesięcy - zaczął żądać smile Trochę późno chyba. Szarpie bluzkę, tzn. muszę teraz nauczyć kultury ssania.
      Mój mąż za to jest zniesmaczony na maksa dzieckiem, które wie, czego chce i każe mi przestać karmić sad A jak zacznie mówić "cycy", to już w ogóle mąż zejdzie.
      Mąż niechęć do karmienia tłumaczy naturalistycznie: kobieta karmiąca teoretycznie nie jest płodna (teoretycznie, bo mi akurat szybko wraca płodność, mimo karmienia) i przez to jest nieatrakcyjna. Czy mój mąż jest jakimś wyjątkiem? Bo Wasi raczej popierają?
      • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 18:30
        Spoooko, naucz dziecko migania i zamień "cyca" na "mleczko" i może się okazać, że mąż jest zwolennikiem DKP tylko nie przełyka tych konkretnych szczegółów, ja sama z ledwością je łykam, więc "cycy" u nas nie było nigdy, a miganie jest od miesiącawink
        A jak to się stało, że zaczął żądać?smile
        • aleksandra1357 Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 18:47
          luliluli napisała:

          > A jak to się stało, że zaczął żądać? smile

          No jakoś tak nagle: przyszedł i zaczął wkładać rączki za dekolt smile
          A czy znak migania mam sobie sama wymyślić czy jest jakiś obowiązujący? Co jest łatwe? I czy wszystkie dzieci chcą tego używać, czy są oporne egzemplarze, które wolą szarpać?
          • gosia_i_lenka Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 20:36
            Jeżeli cokolwiek już gada można spróbować wołać mleczko, u nas gdzieś od 14 m-ca wołała "mammaaaaa" na mleczko, uczyłam "mniam mniam"
          • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 20:51
            Znak ma być taki, żeby Wam pasował, nie musi być ogólnodostępnym migusiemwink
            U nas - o dziwo - po miesiącu migania nagle zaczął tytułowac mleczko "mamam" czyli "mniam mniam" - tak jak nazywa jedzenie w ogóle, ale oczywiście można się domyślić, że mowa akurat o mleczku, bo np. najpierw prowadzi mnie na kanapę i prosi, żebyśmy się położyli itd. Zaznaczę, że Radzik właściwie w ogóle nie mówi, jeśli nie liczyć paru słów. Ale zrozumieć się na tym etapie jest już naprawdę łatwosmile
            Żeby opanować nową formę pokazywania, że chce pić mleko, tak duże dziecko pewnie nie będzie potrzebowało tygodni nauki, u nas wystarczyło jedno karmienie, jeden dzień, żeby załapać znak i w razie zapomnienia się i wkładania rąk w bluzkę informacja w rodzaju "nie szarp bluzki, bo tego nie lubię, chcesz mleczko? Pokaż mi, czy chcesz mleczko" - teraz zapomina się tylko czasami, a ja za każdym razem spokojnie mu przypominam, więc teraz miga nawet w nocy, gdy w sumie je niemal przez senbig_grin
            • milosza_mama Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 20:59
              Zazdroszczę kulturalnych sskaków
              niestety córka mówi już mama cicia od jakiś 3 miesięcy i za cholerę nie daje rady jej nauczyć że ma migać, migam i migam, mówię mleko a ona swoje mama cicia
              jest szansa że załapie?
              • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 21:30
                NIgdy nie jest tak, że szansy nie mawink Może, jeśli nie będziesz przy niej używać określenia "cycuś" etc., a sukcesywnie będziesz podczas prośby o mleko powtarzała swoją wersję (np. mleczko), to się uda? Tego Ci życzę przynajmniejwink Ale ja mam młodszego ssaka, do tego niegadającego, więc może coś więcej doradzą mamy starszychsmile
                • luliluli Re: Co to znaczy "na żądanie"? 02.11.11, 21:33
                  Coś mi si,ę pomieszało, Twoja córka ma dopiero niewiele ponad rok! To uważam, że szansa jest gigantyczna, a wręcz nie ma szans na klapęwink byle nie praktykować już starego nazewnictwa przy dzieckuwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja