Zastój i ból piersi

16.10.11, 11:04
Karmię już prawie 1,5 roku, aż dotąd nie miałam problemów z zastojami. Dziś w nocy mój synek jadł prawie wyłącznie z jednej piersi (śpimy razem i w nocy jest samoobsługa), obudziłam się nad ranem z twardą i bolesną prawą piersią. Potem kilkakrotnie przystawiałam go do tej piersi, użyłam też laktatora (niewiele udało się odciągnąć): pierś jest "z wierzchu" miękka, ale w środku wyczuwam, że jest twarda. Nie jest to jeden kanalik, jest jak gdyby cała napuchnięta w środku. W dodatku boli.

Dodam, że do dłuższych przerw w karmieniu piersi są przyzwyczajone: pracuję i przez 8 godzin nie karmię. Dziś w nocy pomiędzy karmieniami z chorej piersi na pewno nie minęło 8 godzin.
Przystawiam ciągle synka, zaraz obłożę się kapustą...
Nie wiem, co zrobić. Dziś się nie skontaktuję z doradczynią laktacyjną, która nam pomagała po urodzeniu synka, bo niedziela. Boję się zastoju i zapalenia piersi. Pomóżcie!
    • tuszeani Re: Zastój i ból piersi 16.10.11, 17:51
      Porządnego zastoju nie miałam nigdy ale często mi się zdarzały bolesne stwardnienia i to właśnie niekoniecznie w związku z jakąś dłuższą przerwą. U mnie zwykle najlepiej działało ręczne dojenie, bo byłam wtedy w stanie wymacać sobie dobrze te stwardnienia i tak je uciskać przy odciąganiu że mi powoli miękły. Laktator elektryczny i ssanie przez Młodego sprawdzało się dużo gorzej.
      • gryzelda.a Re: Zastój i ból piersi 16.10.11, 18:56
        Dzięki za odpowiedź. Jest lepiej, spróbuję jeszcze odciągać ręką po karmieniu, jak radzisz. Laktator w niczym mi nie pomógł. Spróbuję jeszcze ciepłych okładów przed, bo kapustę regularnie zmieniamsmile
Pełna wersja