aleksandra1357
22.10.11, 22:23
Posłuchajcie: odwiedziłam kuzynkę z 4-miesięcznym dzieckiem. Dziecko od początku pięknie przesypiało noce, ale ostatnio zaczęło się budzić raz czy dwa razy. Pediatra orzekł, że mały się nie najada (mały przyrost miesięczny - ok. 400 g.) i polecił w nocy dać butelkę. Kuzynka dała butelkę na noc, mały śpi. Koniec porywającej historii.
A ja od 15 miesięcy karmię co godzinę w nocy. Mój wybór, moja decyzja.
Wiem, że nigdy nie podałabym butelki, uważam to za błąd, za niepotrzebne, ale jak o tym teraz myślę, to wydaję się sobie jakaś taka nawiedzona, nadgorliwa, sama już nie wiem...
Bo tak z boku patrząc to jest naprawdę idiotyzm.