Wnerwiające trzymanie za brodawkę...

23.10.11, 21:02
co tu na to zaradzić? Siłą nie dawać?Fakt, zwaliłam sprawę, powinnam po pierwszych razach mu przerwać...co teraz?
Jest to tak: ssie z piersi, potem puszcza i leży sobie i ręką mi tak mizia brodawkę co mnie tak wk...czasem,ze szok. jak rękę zabieram, to oczywiście jest źle...
Nie pozwalać mu-w jakim czasie mu minie?Bo trochę wytrzymam, byleby nie dotykał...
a moze coś innego mu dac do tzymania? ale co? Palca? Tyle,ze zamiast piersi uzalezni sie od palca?
    • mad_die Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 21:15
      Sorki, ale nie rozumiem w ogóle tego wpisu. Zachowanie dziecka Ci nie odpowiada to je zmień, tak?
      Najadł się? To koniec. Poprzytulać się można, ale tak samo jak męzowi nie pozwalasz na WSZYSTKO podczas sexu, tak samo dziecku nie pozwalasz na wszystko podczas chwil bliskości nie?
      Mój młodszy tez by mógł mnie miziać ręką po drugiej piersi podczas jedzenia, mógłby mi skubać dekolt, drapać, czy szczypać moje pieprzyki na szyi. Jednak tego nie robi, bo ja mu na to nie pozwalam. Pomijam fakt, że to mnie boli. Jest nieprzyjemne i już. A chwile bliskości mają być przyjemne i dla mamy i dla dziecka tak?
      Więc jeśli robi to, czego ja nie lubię, to najpierw mówię, potem powtarzam, zabieram rękę, a jeśli to nie skutkuje kończę karmienie. Płaczące dziecko utulę, bo to nie jego wina, że mi to przeszkadza. Ale nie daję się krzywdzić...
      • mrs.t Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:13
        aha, u nas przytrzymywanie reki - bezposrednia proba zatrzymania go przed macaniem - nie pomagalo, wpadal w taki ryk i wscieklosc ze zadne "placzace dziecko utule" nie mialo szans.
        oczywiscie, niezliczona ilosc razy powtorzylam mu ' nie baw sie' czy cos w podobie (w pozytywnej formie, na zasadzie'; smyraj tu' etc
        • ciociacesia ja mojej nie zdiolalam oduczyc 24.10.11, 10:24
          a skubanie brodawki mnie wkurza straszliwie. jeszcze zaleznie od fazy cyklu bywa ze wkurza niemozebnie. fiasko jednak ponioslam, bo ona skubac zaczynala w momencie utraty swiadomosci jak usypiala, zabieranie ja wybudzalo a do tego nie rozumiala o co mi chodzin bo nie skubala swiadomie. teraz tylko czasem warkne zeby nie szczypala, a ona prosi zeby mogla tylko poglaskac. powiedzmy ze sie przyzwyczaiłam
        • mad_die Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 10:43
          nie no ja wiem, że dzieci są różne i różnie reagują, ale chodziło mi to, żeby mama nie cierpiała podczas karmienia. bo niestety ale wiem, co to znaczy warczeć na dziecko podczas ssania, i wcale to przyjemne ani dla dziecka ani dla mnie nie jest...
          więc zamiast myśleć, ile coś takiego potrwa - a trwać może dłuuuugo, do końca kp nawet - lepiej pomyśleć co zrobić, zeby to zmienic
          u nas działały takie metody jak opisałam - może syn był pokorny jak baranek wink
          u innych zadziała coś innego - może podsuniecie czegoś innego do memłania/skubania/szczypania? nie wiem co, nie znam przecież ani mamy ani dziecka, samemu trzeba próbować
    • matka_karmiaca Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 22:42
      Oj, jak ja Cię rozumiem, ja też tego nienawidzę... Jak zabieram pierś, to jest płacz i koniecznie chce z niej już normalnie possać. Więc zakrywam dwoma palcami brodawkę i niech sobie mizia palce i resztę piersi.
    • mrs.t Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:08
      a to wcale nie taka prosta sprawa jakby sie przedmowczyni wydawalo, przynajmniej u nas bylo ciezko
      niby nigdy nei pozwalalam
      a synek tak jakby nigdy nie odpuszczla.
      przez jakis czas dzialala przytualanka podlozona zamiast sutka, potem pomagalo "barykadowanie" sie kocem, czy koldra, odseparowywanie w ten sposob jego reki ode mnie; przez jakis czas yl totalny wk..rw jak mu nei dawalam sie bawic (a nei dawalam bo mnie to do bialej goraczki doprowadzalo) - a jak wk..rw to i ze spania nici (a tu wieczor, ma spac)
      to bylo gdzie tak z rok temu, i dluuugo trwalo.
      jombusiowa, odbierz gazetowego
      w koncu przestal ...
      • mrs.t Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:17
        matko karmiaco tobie tez na gazetowego wyslalam maila
        • matka_karmiaca Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:20
          Oj, to dostaniesz zwrotkę, bo ja nie mam aktywowanej gazetowej poczty smile
          • mrs.t Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:24
            to na moj gazetowy napisz jak chcesz
      • nurfe Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 23.10.11, 23:29
        Przy pierwszej też to miałam. Myslalam, że zagryzę.
        Mlodszej nie dawalam to zaczęła się bawić w...szczypanie. W sumie nie wiedziałam co gorsze uncertain
        Az ktoregos dnia moja młoda odkryła mój... łokieć!
        Skubie sobie ten łokieć do upadłego, czy jak ssie, czy jak się czuje niepewnie czy cokolwiek. Mnie to nie przeszkadza bo kompletnie nie boli a ona ssie i na dwie ręce obrabia łocie.
        Tacie też obrabi i siostrze czasami takoż wink
        Ma to tylko jedną wade, lokieć musi być odkryty (co np. w Kościele, w swetrze, kurtce itd bywa misja immpossible) inaczej jest wkurw.
        Ale wolę to niż grzebanie mi w staniku i maltretowanie sutka.
        Może podsuń lokieć? wink
        • jombusiowa Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 09:38
          Zabarykadować się nie mogę, bo się wycwanił i memla tą pierś , z której ssiewink
          Dziś w nocy zastawiałam pierś palcami, średnio nam to szło, no bo palce nie to samo,ale moze małymi kroczkami?
          • luliluli Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 09:49
            Zawsze możesz na jakiś czas zacząć spać w staniku i odkrywać tylko karmiącą pierśsmile
            U nas pomaga zasłanianie ręką, dawanie do rąk np. szczoteczki do zębówsmile Do tego mówię mu, że mnie to boli i nie chcę, żeby dotykał moją pierś rękami.
            • tuszeani Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 09:55
              Hehe smile Wyobraziłam sobie swojego Młodego w takiej sytuacji: o ile go znam natychmiast zacząłby mi z entuzjazmem tą szczoteczką szorować brodawkę smile smile smile
              • mad_die Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 10:39
                to byś miała nieźle brodawkę zahartowaną wink niejedna położna mogłaby Ci pogratulować wink
              • luliluli Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 11:12
                big_grinbig_grinbig_grin
                Nie szoruje na szczęście. W ogóle widzę, że on zwyczajnie szuka zajęcia dla rąk, sama staram się go oduczyć szczypania i zabawy drugą piersią, na razie z powodzeniemwink
                • luliluli Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 11:13
                  Aaaa i zakrywam kołdrą drugą pierś w nocysmile
              • misanka Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 25.10.11, 09:34
                > zacząłby mi z entuzjazmem tą szczoteczką szorować brodawkę smile smile smile

                hehe, moją też bym o takie coś podejrzewała smile
        • magdal_l Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 13:32
          U nas tez jest łokieć i sprawdza się rewelacyjnie. Nie boli, nie irytuje a nawet Mała się dzięki temu mocniej przytula żeby do tegoż łokcia dosięgnąć. Same plusy, polecam smile
    • vangie Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 24.10.11, 20:50
      moj maltretuje ta druga piers, tez wkurzajace, a jak ja zaslonie dlonia, to od razu sie rzuca, ze przeciez on z niej ssac chce, to co tu matka zaslaniasz wink
      generalnie pomaga troche zaslanianie, troche lapanie go za te paluchy i zabawianie reka, ze sobie po moich palcach wedruje
      • jombusiowa Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 25.10.11, 06:57
        Kobietki-ale on mi memla tą pierś z której ssie! Taki spryciarz się zrobił,że rączka trzyma pierś, potem przestaje ssać i na sutka wędruje rączka...
        dziś próbowałam trzymać mu tą rączkę, głaskać, ale średnio....wczesniej dotykał mi obojczyków, teraz sobie ta pierś upatrzył...na szczęście od dwóch nocy mam ciut więcej cierpliwości, bo już wychodziłam z siebie.
        • matka_karmiaca Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 25.10.11, 09:54
          No, moja tak samo - czasem to się nawet nie orientuję, kiedy zmieniła usta na paluchy, dopóki nie wbije pazurów.
          • mamajej Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 25.10.11, 10:43
            matko jedyna! U nas to samo! I nic nie pomaga tłumaczenie, zabieranie rączki - bo wtedy ryk, wnerw na maksa, jako że Młoda należy do tych temperamentnych kobit. A to mizianie wnerwia mnie niemożebnie. Jeszcze w ciągu dnia można od biedy jakoś nad tym zapanować, ale przy wieczornym usypianiu - masakra wink dobrze wiedzieć,że człowiek nie jest sam z problemem wink
            • mrozonka82 Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 26.10.11, 11:57
              Łączę się w bólu, u nas to samo i żadne metody "wychowawcze" się nie sprawdzają. tongue_out
              • kosmosik Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 26.10.11, 21:12
                Hmm muszę łokieć wypróbować... Ja karmię Agę teraz tylko do snu i kładę się z nią w ubraniu- w staniku też więc jak skończy pić z jednej piersi od razu ją zasłaniam stanikiem i ewentualnie odkrywam drugą (czy trzecią, czwartą itp). U nas raczej jest maltretowanie piersi wolnej. No i najczęściej wtedy kładę na niej całą moją rękę- czasem mi odrywa palec po palcu a czasem umawiamy się, że nie będzie skubać tylko położy dłoń albo będzie głaskać. Generalnie reaguje już na reprymendę słowną i nawet się nie obraża smile
                Uśmiałam się z tego wątku big_grin Ale Aga ma już prawie 3 lata i nadal co najmniej raz na karmienie spróbuje coś tam skubnąć więc nie liczyłabym na "przejdzie mu samo"...
                A dzieci butelkowe zdaje się podczas picia często drugą ręką miętolą rożek kocyka albo pieluszki. Niestety Aga nie uznaje żadnych substytutów...
        • mrs.t Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 26.10.11, 22:17
          jombusiowa, u nas tez bylo tak,ze posuwal sie do przerywania ssania,zeby sobie tylko pomiedlic (jak druga byla zabarykadowana)

          mamajej,otoz to bylo najgorsze, rozbudzanie uncertain

          ale ja mowilam,kilka miesiecy pracy u podstaw, no,moze niecaly rok i nie jest zlesmile
          • dzikiedzieci Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 28.10.11, 08:27
            kiedyś widziałam zdjęcie karmiącej szympansiej mamy, i jej dziecko też w czasie ssania trzymało za drugą pierś
            także to instynkt niestety a poza tym świetne ćwiczenie chwytu pęsetowego
            na szczęście są dzieci, które dają się namówić na ruszanie łokcia, palca, ust, policzka i innych mniej drażliwych miejsc
            mój syn trzymał mi palce w ustach podczas zasypiania
            na pocieszenie takie zwyczaje zmieniają się, dziecko rośnie i wpada na pomysł jakiegoś innego sposobu na wyciszenie i bliskość
    • jul-kaa Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 28.10.11, 11:31
      Cholerna klątwa forumowa!
      Zawsze mnie dziecko miziało po uchu i włosach, teraz zaczęło po drugiej piersi, grrr!
      • aniaturek0409 Re: Wnerwiające trzymanie za brodawkę... 28.10.11, 22:31
        julka masz rację to chyba klątwa forumowa wink. Kiedyś tu nie zaglądałam i Madzia przy zasypianiu wkładała mi palce do buzi i skrobała po języku, albo ciągnęła za usta. Denerwowało mnie to wtedy, ale od kiedy zaczęłam tu zaglądać młoda przerzuciła się na skubanie sutka i teraz była bym szczęśliwa gdyby z powrotem drapała mnie po języku. Nie mogę znieść tego skubania, a żadne kroki które podjęłam w celu oduczenia tego nawyku nie przynoszą oczekiwanych efektów. Już próbowałam chyba wszystkiego, ale Madzia jest uparta i interesuje ją tylko i wyłącznie mój sutek sad.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja