mrs.t
01.11.11, 00:03
dobra, z gory sie tlumacze, zartuje z tym tytulem
franka dzisiaj goraczka jakas zlapala (ma 27mcy, mleko pije wieczorem, w nocy, w dzien je moze nie jakies ogromne ilosci, ale byle z przyjemnoscia, i roznosci, owoce warzywa zwlaszcza)
a dzisiaj wlasciwie nic nie zjadl przy tej goraczce.
rano jak wstal to poprosil o kaszke (manne robie mu czasem z jakas taka dzieciowa wymieszana) , potem na drugie sniadanie kawal nawet spory omleta. ale nie wiem czy wtedy juz mial goraczke. a od lunchu sie zaczelo, nic nie chcial. zdrzemnal sie troche popoludniu (dostal mleko przed zasnieciem bo juz wtedy odkrylam ze ma temperature, 38.2** !!! ) , jak sie obudzil troche kaszy jaglanej; owocow nie chcial.
przy obiadokolacji zamiast jesc to raczej w druga strone mu poszlo;
maz stwierdzil ze on sam (franek) wie lepiej, i zebym go "nie zmuszala" czy nie proponowala nawet - no ale on nie musi cyckiem karmic (i to tandemu bo mala jak na zlosc dzisiaj pol dnia wisiala na mnie)
a jak franek nie zje posilku (czy przegapie pore) to jest zawsze marudzenie 1)zelki (!!!no dobra , to jego jedyna slodka slabosc, poza tym slodyczowy nie jest) 2)meeeekoooo.
no to co mam sie cieszyc ze karmie i ze si enie odwodni, i rzeczywiscie malo jedzenia mu wystarczy?
* czy 38.2 to nie jest raczej wysoka temp jak na malucha??
ak mi sie uda mu jutro zmierzyc i bedzie wysoka to lepiej go wziac do lekarza, co?