kasiaizuzia1
05.11.11, 10:36
Skończyłam karmienie. Od kilku dni nie karmię i Zuzia pyta o mleczko z cycusia, ale zaraz przypomina sobie o umowie tyle.
nie czekałam na całkowicie jej decyzję, choć do tej pory starałam się podążać za jej potrzebami, ale kiedy przestawała jeść w nocy (około 2 lat) i teraz bardzo delikatnie jej pomogłam.
Nie zapłakała ani razu i nie ma żalu w oczkach nic co mogłoby zachwiać moim przekonaniem o słuszności rezygnacji ze ssania.
Zaczęłam o tym myśleć kilka miesięcy temu kiedy zaczęła ssać najpierw 3, potem 2 razy dziennie (zawsze rano, potem po przedszkolu), dalej zrezygnowała ze ssania po południu, a potem zapominała niekiedy o porannym a przypominała sobie po południu.
Nie trzymałam się schematów, nie ustalałam godzin na siłę (poza tym że ja w pracy a ona w przedszkolu).
Pewnego dnia zapytaliśmy ją co chciałaby dostać na urodziny i Zuzia zdecydowanie powiedziała że Barbi. Mąż na poważnie stwierdził, że to zabawka raczej dla starszych dziewczynek, wtedy Zuzia że ona jest już duża, tata, że duże dziewczynki nie jedzą mleczka z cycusia i Zuzia sama stwierdziła, że jak dostanie Barbi to nie będzie jadła cycusia (mi nie przeszkadza ta nomenklatura).
Po kilku dniach Zuzia dostałą wymarzoną lalkę i nie prosi o mleczko (te dwa czy trzy razy to chyba niewiele - nie wiem).
Nie jest mi przykro i nie brakuje mi karmienia. Więc chyba dla mnie to był dobry moment, a Zuzia - wydaje mi się że też dorosła. Pewnie trwałoby to dłużej bez interwencji, a może nie.
Myślę że to dobry moment - bardzo lubi chodzić do przedszkola, więc nie przeżywa z tym związanych stresów, nie choruje (ale jest jesień więc pewnie coś złapie, nie mam złudzeń, że tak będzie).
A więc można łagodnie, bez stresów i nabrzmiałych piersi.
Dziękuję mamom piszącym na forum za wymianę poglądów, dziękuję za wsparcie.
Serdecznie pozdrawiam
Kasia