Dodaj do ulubionych

nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte!

08.11.11, 09:58
Cześć Dziewczyny!Chciałam się zapytać czy może któraś z Was ma podobny problem. Ja mam tak dziką i nieustającą chęć na słodycze,że są dni kiedy poza obiadem na wszystko inne jem właśnie słodkości. Zawsze jadłam dużo słodyczy, ale odkąd karmię to jakaś masakra!Nie mogę się opanować-niemal codziennie coś piekę i całe zjadamy z mężem (np blacha sernika, kupa ciastek).Gdyby nie karmienie to pewnie byłabym już słoniem.Jednak i tak przez to obżarstwo nie mogę za chiny wrócić do przedciążowej wagi lub choć się zbliżyć a mały ma już ponad rok. No i taką mam figurę,że wszystko mi idzie w brzuch i wyglądam jak w młodej nowej ciążysadA nie mogę się ogarnąć.Ważę teraz ok 62 kg a przed ciążą było 56. Tak byle poniżej tych 60 zejść. Bo taka brzydka przez to się czuję.Wiem ,że to takie jak do głupiej kolorowej gazety,ale to mi przeszkadzasadNo i synek przez to nie za zdrowo je...
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte! 08.11.11, 14:06
      Dokładnie, przestań piec w ogóle, albo piecz tylko na niedzielę.
      Ja tak zrobilam, tyle że u nas nie ja miałam problem, a mąż - co chwila by coś słodkiego jadł. A ja przez to z nim - bo silną wolę to ja mam bardzo słabą wink
      Więc przestałam piec, słodkości w domu nie trzymam ( no chyba ze jakiś gość niefortunnie przyniesie...) i jest gites.
      Fakt, czasami mam taką ochotę na słodkie, że mnie zżera! Ale wtedy robię sobie herbatę malinową i jest ok.

      Dla mnie suszone owoce są za slodkie! Serio smile Mam wrażliwe zęby i po kilku rodzynkach mam już dosć wink

      A jak tak strasznie kochasz piec, to piecz zdrowiej - z mąki razowej, daj mniej cukru itp. Albo rób slodkości, które odchudzają wink Montignac ma sporo przepisów na takie cuda smile

      No i ruszaj się!
      ja odkąd wskoczyłam na steper - bo do klubu nie mialam siły łazić, a na steperze pochodzę 15 minut choć, jak dzieci śpią albo się bawią - to czuję, że ciało mi się ubija, wchodzę już w ciuchy sprzed dwóch ciąż big_grin Do tego dorzuciłam jeszcze trochę jogi i pilatesa i BRZUSZKÓW i to co lubię najbardziej - rower! Z obciążeniem, czyli jednym dzieckiem z przodu, drugim - z tyłu. Oczywiście nie robię tego codziennie, bo mi się zwyczajnie nie chce - wspominałam juz coś o mojej słabej silnej woli? wink Tzn rower codziennie, bo mi się chodzić z wózkiem nie chce wink A steper, joga czy pilates czy brzuszki staram się tak choć 3xtyg zrobić.

      Więc rusz dooopsko!


      --
      Mary_Lu
      Witek
      BadVista
    • aphoper1 Re: nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte! 08.11.11, 14:10
      Też tak miałam. Pewnego dnia powiedziałam sobie: dość, ŻADNYCH słodyczy. Ale to dopiero niedawno. Wcześniej, gdy Mała budziła się po sto razy na noc, nie dałabym rady, teraz, gdy lepiej sypia, mam więcej siły na walkismile I schudłam trochę, do wagi sprzed ciąży. Teraz już umiem się opanować i czasem sobie na coś pozwolę, wcześniej potrafiłam zjeść 2 czekolady dziennie.
      Powodzenia w walce z nałogiemsmile
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/wnid15nm603j2egc.png
    • diuszesa Re: nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte! 08.11.11, 16:05
      Też tak miałam ja Ty. Po prostu nie mogłam sobie odmówić słodyczy i zaczęłam się już czuć z tym źle. Sama sobie byłam winna, bo tak sobie ustawiłam poziom cukru we krwi, że potrzebowałam więcej i więcej. Bo to działa na tej zasadzie: im więcej spożywasz produktów podnoszących poziom cukru we krwi, tym bardziej Twój organizm jest do takiego poziomu przyzwyczajony i reaguje buntem na niższy poziom cukru.
      U mnie udało się temu zaradzić, ale niejako przez przypadek. Przeczytałam gdzieś, że chleb razowy z mąki żytniej jest zdrowszy od tego zawierającego większość mąki pszennej. Zaczęłam jeść tylko razowy z małą ilością mąki pszennej (10%) i jakoś dziwnie odechciało mi się słodkiego. Po ok. miesiącu niespożywania chleba pszenno-żytniego trafiłam na informacje (w sumie nienowe już) nt. szkodliwości pszenicy, która ponoć jest teraz bardzo zmodyfikowana, i która powoduje podwyższenie poziomu cukru we krwi w stopniu porównywalnym do słodyczy, i w ogóle różne inne dolegliwości. Nie wróciłam zatem do chleba pszenno-żytniego, ograniczyłam też do absolutnego minimum białą mąkę. Po 3 miesiącach nie mam ciągot na słodkie, a łasuchem byłam naprawdę strasznym.
      Tutaj artykuł nt. szkodliwości pszenicy:
      nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/
      Oczywiście nie ma co się dać zwariować i wyrzec absolutnie wszystkiego, ale ze swojego doświadczenia wiem, że warto ograniczyć pszenicę. Mi to bardzo pomogło. Nie jest łatwo, bo dzisiaj pszenica jest wszędzie, ale stwierdziłam, że jeżeli chcę być zdrowa, to nie ma co oglądać się na sentymenty i trzeba radykalnie zmienić styl odżywiania.
      Na razie jestem od 3 miesięcy bez pszenno-żytniego chleba - jem tylko chleb żytni z jak najmniejszą ilością mąki pszennej, nie jem makaronów, naleśników, bułek, racuchów, klusek itp - zamiast tego kasze, najlepiej bez glutenu: jaglana, gryczana. Sporadycznie kawałek ciasta z mąką pszenną. Raz w tygodniu piekę szarlotkę bez mąki, tłuszczu i cukru (dobra!), ciastka owsiane lub ciasto żytnie, bez cukru, słodzone masą z daktyli. Jem więcej warzyw, mniej mięsa. Słodkiego mi się nie chce - wystarczą mi 2 kawałki mojego ciasta w weekend (nawet mi się na 1.11 ciotczynego ciasta nie chciało, sama się zdziwiłam, że zadowoliłam się moją dietetyczną szarlotką oraz kapustą czerwoną duszoną z jabłkami smile Mam tylko jedną słabość: kupna bułeczka z dynią, która ma przewagę mąki pszennej nad żytnią. Spożywam namiętnie jedną dziennie smile Przez 3 miesiące zleciałam z wagi 6 kg, bez jakiegokolwiek odchudzania i głodzenia.
      Poza tym, to, co dziewczyny pisały: piecz mniej i ruszaj się.
      Powodzenia!
      --
      Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
      • tuszeani Re: nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte! 08.11.11, 17:01
        Z tą mąką pszenną mogę potwierdzić z własnego podwórka. Miałam cukrzycę ciężarnych uregulowaną samą dietą. Miałam wtedy kuuuuuuuuuuupę czasu więc mogłam się bawić w eksperymenty i sprawdzanie co mi w jaki sposób podbija cukier. I tak: po głupiej kajzerce cukier skakał pod niebiosa a mogłam zjeść bez konsekwencji spory kawałek sernika wiedeńskiego (czyli bez mąki). Jak już nie możesz żyć bez słodkiego, spróbuj piec ciasta bez mąki pszennej, kombinować z jogurtem zamiast śmietany, podmieniać bardziej tłuste na mniej tłuste.

        I spróbuj jeść regularnie i często, bez opuszczania żadnych posiłków - mniejsze porcje ale 5-6 dziennie. Dzięki temu nie będziesz taka wygłodzona i nie będziesz pochłaniać jak odkurzacz. Wiem że to przy dzieciach nie jest proste ale może mogłabyś zsynchronizować pory posiłków ze swoim Maluchem?

        Mnie się udało dzięki diecie "cukrzycowej" zarobić w ciąży tylko 5kg, nawet był niepokój czy to nie za mało. Czułam się rewelacyjnie, co to zgaga dowiadywałam się tylko wtedy kiedy pozwalałam sobie na jakieś grzeszki i naprawdę tak to doceniłam, że nie miałam ochoty na te grzeszki zbyt często. Zaraz po porodzie spadłam 6kg poniżej stanu sprzed ciąży. Przy karmieniu odpuściłam, teraz wracam do siebie po operacji więc też nie dietuję, ale obiecuję sobie że już niedługo znowu zacznę się odżywać "cukrzycowo". Naprawdę, nie trzeba się w tej diecie katować i jeśli nie musi być restrykcyjna, trzymanie podstawowych zasad wystarczy żeby co nieco zrzucić i przy tym czuć się dużo lepiej, bo to jest po prostu zdrowa dieta w odróżnieniu od niektórych modnych wynalazków.
        • diuszesa Re: nie mogę schudnąć-słodycze przeklęte! 09.11.11, 14:11
          momago napisała:

          > Diuszeso, wiem, że to może nie jest właściwe forum smile, ale podziel się przepis
          > em na tę "cud" szarlotkę smile

          Bardzo chętnie, tylko ja się trochę pomyliłam, pisząc, że ona jest bez tłuszczu sad Pomylił mi się ten przepis z innym, a więc mogę podać dwa - na szarlotkę bez mąki pszennej i cukru, oraz na ciasto beztłuszczowe.
          A najlepiej jak podam link do tej szarlotki - tam są podane różne wersje, z różnymi mąkami oraz z olejem zamiast masła (wegańska).
          wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1536&postdays=0&postorder=asc&start=0
          Ja robię ze zmielonej kaszki kukurydzianej oraz ze zmielonych płatków owsianych, z masłem. Proszę, zwróćcie uwagę na moje komentarze na ostatniej stronie nt. lepszego rozklejenia kaszki kuku. smile
          Na tym forum w dziale Kuchnia - na słodko, jest sporo fajnych przepisów na słodkości zdrowsze od "tradycyjnych".

          Drugi przepis na ciasto to zmodyfikowany chlebek Klary (dukanowy):
          forum.gazeta.pl/forum/w,95274,108081918,108081918,CHLEBEK_KLARY_raz_jeszcze_.html
          Teraz ostatnio go nie piekę, bo w składzie ma otręby pszenne (a ja pszenicy unikam). Ale jak robiłam, to zamiast ziół dawałam przyprawę do piernika, ścierałam na tarce do ciasta jedno jabłko, dodawałam trochę masy daktylowej (ugotować daktyle, zmiksować lub przetrzeć - i mamy cudowny, naturalny słód), mogą być płatki migdałów. Ciasto jest charakterystyczne, trochę gruboziarniste, z posmakiem owsianym, ale mi smakuje. Zastanawiam się, czym zastąpić otręby pszenne - chyba spróbuję dodać mąki żytniej.

          Jesli chodzi o ciasto z mąki żytniej, to w necie jest trochę przepisów. Ja ostatnio robiłam z tego:
          wypieczwymaluj.pl/?p=1424
          Cukier zastąpiłam masą daktylową - zdwoiłam ilość daktyli w przepisie.
          Ale uwaga - jak ktoś liczy kalorie, to to ciasto się dla niego nie nadaje, bo ma dużo masła. Dla mnie zdecydowanie za dużo - wręcz ocieka masłem. Następnym razem zmniejszę ilość masła o połowę, a drugą połowę zastąpię marchwią. Poza tym, ciasto bardzo dobre. Warto w ogóle zwrocić uwagę na ten blog, bo jest w nim parę przepisów na ciasta bez mąki pszennej.

          Bez mąki pszennej robię również takie ciasteczka:
          www.gotujmy.pl/ciastka-owsiane-bez-maki-i-cukru,przepisy,70767.html
          I przymierzam się jeszcze do tego:
          puszka.pl/przepis/2270-ciasto_bananowe_z_bakaliami_bez_maki_.html




          --
          Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka