7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na piers

17.11.11, 08:39
Moj syn bardzo dziwnie sie zachowuje od wczoraj, dotsaje wsciklicy kiedy tylko przystawiam go do piersi. Dodam, ze KP wylacznie, butelki nie poczul smau, zaczyna teraz troszke jesc sloiczki, popija pare lykow w kubka, bezsmoczkowy. Probuje roznymi sposobami, na spiocha, w nocy, w dzien, rozne pozycje, dostaje szalu. Wczoraj bylismy u lekarza, uszy czyste, zdrowy.
jeszcze dodam ze na chorego w ogole nie wyglada, pogodny, tylko jakby wiecej snu potrzebuje. Macie jakies pomysly?
    • asjula1 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 09:39
      Obstawiam jakiegos rodzaju bolesnosc przy ssaniu - plesniawka, rosnace zeby, peknieta warga?
      Albo jakas infekcja dopiero wykwita. Ostatnio sama mialam przeziebienie takie, ze przez dwa dni na poczatku wszystko mi w ustach "roslo".
      • agapta_ciuciu Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 14:40
        ja miałam taką sytuację, kiedy miałam zapalenie piersi i słone mleko leciało.A z Twoimi szafa gra?
    • 1.maaika Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 18:04
      Mój młodszy synek (8 miesięcy) odkąd posmakował nowości (a miał pewien poślizg ze względu na długą antybiotykoterapię) w ciągu dnia nawet nie chce słyszeć o piersi. Owocki, obiadek, warzywka w łapkę tak, a pierś nie. I cóż począć. Ssie o 8-9 rano i później dopiero około 18.
      • 1.maaika Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 18:08
        Ach, i moi więcej spali, kiedy ząbki rosły.
    • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 18:47
      Dziekuje za wszystkie podpowiedzi. Mysle ze to ząbki, moze jak ssie to go uraża jakies bolące miejsca. Rzeczywiście śpi teraz więcej i zrobił sie troche smuteczek z wesołka. Piersi nie wiem czy odciągac, czy przeczekac, czy to juz koniec karmienia?. Drugi dzien nawet nie dotknął i dalej dostaje szału jak tylko probuje mu podstawic pod nos. A z jedzeniem, bardzo niewiele, słoik na dzien, troche wody, i wieksza sennośc. Plesniawki na pewno nie bo wczoraj byliśmy u lekarza i go dokładnie ogladał. A ja myslałam ze dzieci odstawiają sie same tylko w bajkach... Poradzcie prosze co z piersiami robic.
      • 1.maaika Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 18:57
        Moim zdaniem, jeżeli zależy Ci na kp, odciągać i czekać na rozwój sytuacji.
      • mad_die Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 20:52
        u mnie przy wszystkich jakiś takich fochach sprawdzało się karmienie "chodzone" czyli maly przy piersi, a ja maszerowałam po domu
        i wtedy jakoś zjadał
        ale też miał takie okresy, że zjadal pierś o 7 rano i potem dopiero o 15 czy 16
        minęło wink
        teraz ma prawie 2 lata i czasami ssie częściej niż jak miał 7-8mscy wink

        jak piersi bolą, to odciągnij
        pierś proponuj
        za parę dni mu przejdzie smile
    • fizula Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 17.11.11, 23:11
      7-miesięczne dziecko samo się nie odstawia z całą pewnością. Nie jest samobójcą. Jakiś powód takiego zachowania musi być.
      Oprócz smoczków z butelką należałoby jednak jeszcze zapytać o smoczek-uspokajacz, czy jest w użyciu.
      Co to znaczy, że:
      "Dodam, ze KP wylacznie, butelki nie poczul smau"
      a zarazem
      "Probu
      > je roznymi sposobami, na spiocha, w nocy, w dzien, rozne pozycje, dostaje szalu"
      Tzn. jak często jednak ssie i jak długo?
      Jak do tej pory wyglądało karmienie, ssanie dziecka? A jakie zmiany u Ciebie-mamy zaszły ostatnio?
      Koniecznie odciągaj, jeśli masz przepełnione piersi, żeby się nie nabawić zastoju, a w dalszej konsekwencji zapalenia.
      • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 09:32
        Piersi nie ssie trzeci dzien w ogole. Nie ma szans, bardzo sie denerwuje, jak tylko juz probuje go przystawic. Smoczka tez nie uzywa. Zjadł słoik łyzeczką, pije troszke wody z kubka, wczoraj zjadł zupke, wieczorem troche kaszki, w nocy obudził sie tylko raz i wychleptał mleko modyfikowane (pierwszy raz) z kubka, a z piersi dalej nic. Najdziwniejsze ze w ogole nie wyglada na chorego, placzliwego itd. Jest tylko bardziej śpiący i wiecej śpi.
        • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 09:33
          Aha i pierwszy raz przespal całą noc tylko z jednym budzeniem.
        • mad_die Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 13:56
          to nie jest normalne
          nie bralas zadnych lekow?
          nie jestes w ciazy?

          czemu nie dalas mu w kubku swojego mleka?
          probowalas karmic chodzac?
          jak kupy i siku? uwazaj zeby sie nie odwodnil! dawaj mu swoje mleko w kubku skoro z niego pije
          • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 18:25
            Leków żadnych, o ciąży nie pomyślałam, jutro kupie test, mleko odciągnełam, pochlipta pare łyków z kubka, ale to nie są jakies ilości, przez caly dzień kubeczek wypije po łyczku i dalej się wścieka przy przystawieniu, kiedyś jak mowiłam : "damy cyca, damy cyca", to nozkami machał z radości, buzka otwarta, a teraz jak juz tak powiem to juz postękuje. Tylko na mysl mi przychodzi ze nie moze ssac, bo go uciska obolałą szczęke i nie chce ssac niczego. No nic dalej zobaczymy.
    • gosia_i_lenka Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 10:59
      Przez sen też nie łapie?
      • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 19:46
        Przez sen też nie ciągnie
    • kosmosik Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 19:44
      Ciekawa jestem czy dojdziesz do tego o co mu chodzi! Mało pije no ale ja też mam taką mało pijącą osobniczkę i jakoś to leci choć bardzo pilnować trzeba... Może przejdziesz się do lekarza ponownie żeby zobaczył jakieś wędzidełka, rozwój choroby w uszach albo co?
      Nie zadręczaj się tylko! Przecież nie zmusisz go do cycania smile
      • justylio dalej bez maminego mleczka :( 18.11.11, 20:16
        Nie przypuszczałam ze nie da sie namowic jakims sposobem, mam tez corke, teraz 3 latke, była totalnym cycoholikiem, do 14 mcy praktycznie tylko na piersi, mogla nic innego nie jesc, na smaczek łyzeczke owszem, jak dama i tyle smile i z dnia na dzien, poszłam do szpitala 3 dni bez mamy i zaczela jesc totalnie wszystko. A synek od poczatku przy piersi zasypiac to nie nie przepada, zjadł, wypluł i odwrócił sie tyłem najlepiej, więc cóz juz widac charakter, sama nie wiem czy to aż tak.
    • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 18.11.11, 22:36
      To musi byc dla Ciebie niezmiernie trudne.
      Chcesz karmić swojego synka, dawać mu to co najlepsze i trudno jest Ci zrozumieć co się dzieje. Chciałabyś by po prostu się przyssał i by wszystko wróciło do normy.
      To naprawdę niełatwa dla Ciebie - mamy sytuacja. Dla niego też nie.
      Takie strajki się zdarzają u dzieci przed ukończeniem pierwszego roku życia. To wcale nie oznacza, że on chce się odstawić.
      Może być spowodowane ukrytą infekcją ucha (zbadałabym małego jeszcze raz, bo te trzy dni temu to infekcja mogła się dopiero wykluwać) lub po prostu na tle emocjonalnym (może wystraszyło go coś podczas ostatniego karmienia, a może zmieniło się coś w Waszej rodzinie/rytmie życia. Może zmieniłaś perfumy/balsam/mydło/cokolwiek)
      Może byc też tak, ze nigdy nie dojdziesz do tego co jest przyczyną takiego strajku.

      Nie spiesz się zbytnio z podawaniem dziecku większej ilości jedzenia czy mleka modyfikowanego. On jest prawdopodobnie małym uparciuszkiem, który potrzebuje trochę czasu. Koniecznie odciągaj swoje mleko, ręcznie lub lakatorem, byś nie nabawiła się zastoju, a w konsekswencji i zapalenia. Odciągnięte mleko dawaj mu w kubeczku do picia.

      Mamy, które zmagały się ze strajkiem radziły sobie na różne sposoby:
      * Kołysząc i nucąc Maluchowi z otwartą koszulą i wolnym dostepem do piersi czekały aż zrelaksuje się na tyle, by się przyssac
      * Karmił w innych niż zazwyczaj miejscach - chodząc, siedząc w aucie, tańcząc z dzieckiem albo np. we wspólnej, ciepłej, relaksującej kąpieli lub w zupełnie innej pozycji.
      * Nie proponowały piersi przez cały dzień, po to by następnego dnia chodzić bez koszuli, z wolnym dostepem do piersi. I nadal nie proponowały czekając na sygnał od dziecka.
      * i jedno z moich ulubionych - mama usiadła w obrotowym krześle z dzieckiem na kolanach blisko swoich piersi i była delikatnie kręcona aż poczuła lekkie zawroty głowy (a tym samym dziecko też). Wtedy zaproponowała dziecku pierś, dziecko załapało. Czasami bycie lekko zdezorienotwanym pozwala naszym instynktom (w tym przypadku ssania) wziąć górę nad "humorami"
      * jeśli było podejrzenie, ze to zęby smarowały przed karmieniem dziąsła odpowiednim żelem, np. Saluminem

      Może być tak, że powiedzie się od razu, albo tak, że czynność będzie trzeba powtarzac przez kilka dni dopóki wszystko nie wróci do normy. Niemal wszystkie strajki karmieniowe mijają i kończą się szczęśliwie, ale nie kończą się wcale tak szybko.
      Wsparcie od bliskich osób jest wtedy nieocenione.

      W razie czego zapraszam do kontaktu osobistego, mogę podac numer telefonu na @

      LLLider,
      Magda Karpienia
      karpienia.magda@gmail.com
      • justylio dalej bez maminego mleczka :( 19.11.11, 09:22
        Dziekuje bardzo za porady, sprobuje jeszcze nowymi sposobami, przykro mi bardzo, bo wyglada na zupelnie zadowolonego, uśmiecha sie i tylko cycu mu psuje humor, jak tylko probuje! Je wszystko z apetytem teraz, chlipie z kubka, mąż przejął stery w karmieniu, a pierś moze w ogole nie istniec. Przecież to 7 miesieczne niemowle, miesiąc temu dopiero zaczął jakies pierwsze smaki poznawac, a tu taki bunt. uszy czyste, lekki katar, ale nie zatyka go, wypływa woda, zresztą nie pierwszy katar i nigdy mu nie przeszkadzało.
        • justylio Re: dalej bez maminego mleczka :( 19.11.11, 09:45
          o zmianach mysle i naprawde nic nie widze, zawsze karmiłam na leżąco, w domu, w plenerze i w nowych miejscach raczej nie lubi jesc, zawsze jest rozproszony i zbyt ciekawski zeby skupic sie na jedzeniu, i ogolnie nigdy nie lubi "wpychania" tzn corka zawsze była chetna kiedy tylko zaproponowałam, a synek jak nie chce to bez dyskusji, nie i koniec. Moze bieganie,ale biegam od 2 miesiący i jakos wczesniej mu nie przeszkadzało. Kremy, perfumy, nic. Jestem z nim w domu, jeszcze nie wrociłam do pracy. Ciagle ze mną praktycznie. Zadnych zmian, od początku jadłam wszystko, maly kiedy moze złapac cos do rączki to siedzi na kolankach z nami przy stole. Ostatni raz sie przyssał 2 dni temu po kąpieli, piękne ssanie, "po staremu" moją obrzmiałą piers, bo w dzien juz był bunt, "do konca" wyssał, zasnął, potem w nocy juz nie chciał, tuliłam go, nosiłam, ale nie chcial sie przyssac, i do teraz. Odciaganie ok, troszke, ale to poł kubka przez caly dzien, to nie rozwiązanie na dluzej. Nie wiem czy jeszcze sie przyssie jak daawniej.
          • nurfe Re: dalej bez maminego mleczka :( 19.11.11, 13:37
            Potrzeba Wam obojgu spokoju, relaksu i cierpliwości zeby Mały przyssal sie na nowo. To naturalne, ze jego bunt zaprząta Twoje myśli i ze chcesz za wszelką cene go nakarmić. Z tego co orzez synek nie lubi przymusu, więc warto to wykorzystać. Rozbierz piersi, ale nie proponuj, weź go na kolana zamiast na leżąco, wykap sie z nim nie po to by przystawić, ale po to byscie sie oboje zrelaksowali. Swoboda. Nie dawaj mu też innego mleka i uważaj ze stałym jedzeniem. On nie da sie zaglodzic, a nie chodzi przecież o to by przestawić go na inne pożywienie. Odciagaj ile sie da-dla samej siebie, by "ratować" piersi.
            A jak synek usypia w dzien i po kąpieli?
            Twój Maluch nie lubi czuć przymusu więc go nie namawiaj.
            Takie strajki sie zdarzają i MIJAJĄ. Nawet jeśli trwają długo.
            • justylio Re: dalej bez maminego mleczka :( 19.11.11, 13:58
              Spróbuje dzis wieczorem na spokojnie wspólną kąpiel i tulenie na golaska, bo rzeczywiście lekkie napięcie jest wyczuwalne, juz jakas presja wewnetrzna, a to prawda, nigdy tego nie lubił. Juz zdarzało sie ze nie jadł np całą noc, płakał, usypiał noszony a piersi nie chciał i dopiero na polprzytomnego go karmiłam. W ogole to czasem lubił zasypiac prz piersi, a czasem jak był rozbudzony zasypiał sam w swoim łożeczku! o dziwo, bo przy córce to w ogole abstrakcja. Musze wyluzowac, bo presje zawsze wywącha smile a tu juz piąty dzień bez! /we wtorek wieczorem ostatni raz sie przyssał
          • asjula1 Re: dalej bez maminego mleczka :( 19.11.11, 13:46
            A moze zaczelas biegac np. zamiast kilometr - 10?? To na pewno by Ci fizykochemie zmienilo, jezeli gwaltownie zmiana nastapila.
      • trwe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 14:56
        Porada o "obrotowym krześle" prosi się o zgłoszenie do Rzecznika Praw Dziecka albo Opieki Społecznej. Jedyne co mi się nasuwa na myśl-to ciężka choroba psychiczna tejże matki ktora robi takie eksperymenty ze swoim dzieckiem. Czas się zastanowić kto bardziej potrzebuje tego 'cycusia' matka czy dziecko? Bo moim zdaniem w przypadku autorki tego tematu dziecko już podjęło decyzję
        • ciociacesia o tak 23.11.11, 15:32
          bo 7 mies dziecko dokladnie wie co chce jesc. i jesli zyczy sobie nutelle a pluje na wszystko inne to nalezy sie dostosowac.

          wg mnie nalezy cierpliwie proponowac normalne jedzenie
        • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 21:59
          Myślę Trwe, że te uwagi należałoby przekazać autorkom książki The Womanly Art of Breastfeeding wydanej przez La Leche League, którą posiłkuję się w swojej pracy i które to autorki powyższe sposoby opisują.
          Jeśli jesteś zainteresowana mogęprzekazać do niech kontakt.
          • trwe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 12:50
            To, że zostało to napisane w jakiejś tam książce nie oznacza iz jest to jakaś 'świeta prawda'. Jak porównasz podobne 'dzieła' znajdziesz dużo sprzecznych ze sobą rad. Pomysł z obrotowym krzesłem kojarzy się dosłownie z przemocą, oszołomienie dziecka żeby wepchnąc mu na siłę pierś której ono nie chce. Coś strasznego. Jeżeli w książce napiszą, że dziecko ssie lepiej kiedy będziesz go codziennie odwracała na kilka minut głową do dołu to będziesz tak robiła??
            Moim zdaniem wszelkie próby oszołomienia dziecka, majace na celu za wszelką cenę karmienie dzieci najdłużej jak się da to świadome blokowanie naturalnego instynktu. Dziecko samo 'odstawi się' od piersi w odpowiednim momencie, przeciąganie tego na siłę świadczy o tym ze to matka ma problem emocjonalny i na siłę chce korygować naturę.
            • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 14:11
              Masz prawo do swojego zdania i swojego patrzenia na sprawę. Także prawo, jak każda z nas, di wyrażenia własnej opinii. Jesli chcesz ja przekazać dalej służę danymi kontaktowymi.
              Twoja opinia nie musi byc zgodna z opiniami autorytetów, bo jest tylko Twoja.

              By móc kontynuowac merytoryczną dyskusję powinnyśmy startować mniej więcej z tego samego poziomu informacji. Jesli masz to ochotę proponuję wpierw zainteresować sie tym czy, zajmuje sie La Leche League, choćby tu www.llli.org
              Sztuka czytania ze zrozumieniem też byłaby przydatna i sporo by ułatwila.

              Ponieważ wiem, że przyplynelyscie tu na fali wątku na emamie to i tu poprosze o źródła potwierdzajace teorie, o której pisze noemi19
              • asjula1 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 16:09

                > By móc kontynuowac merytoryczną dyskusję powinnyśmy startować mniej więcej z te
                > go samego poziomu informacji. Jesli masz to ochotę proponuję wpierw zaintereso
                > wać sie tym czy, zajmuje sie La Leche League, choćby tu www.llli.org
                > Sztuka czytania ze zrozumieniem też byłaby przydatna i sporo by ułatwila.

                Posluchaj, masz klopot z ta Leche Leaguewink
                Ciut bym proponowala odgazowania, litosci.
                • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 17:31
                  Ja?
                  Zadnego.
                  Jeśli coś się krytykuje to dobrze najpierw wiedzieć co, nieprawdaż? wink
              • trwe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 16:56
                Czy La Leche League to jakaś Biblia? Poza tym, o jakim poziomie informacji mówisz? To do karmienia piersią muszę się najpierw odpowiednio merytorycznie przygotować? W latach 50tych uważano karmienie piersią za szkodliwe, rozumiem, że gdybyś żyła w tamtym czasie równie mocno popierałabyś tamtą teorię? Bo jest akurat na fali?
                Mi wystarczy pomyśleć o tym, jakie to jest nieprzyjemne dla dorosłego człowieka takie kręcenie w miejscu. Mój syn przy tym np. wymiotował. Równie dobrze, mogłabyś mu coś wstrzyknąć w żyłe żeby tylko zechciał ssać. Okropne. Kompletny brak szacunku względem dziecka. Jak samo nie chce, to trzeba je do tego zmusić. Nadanie się dosłownie do Opieki Społecznej. Trzeba się kierować własnym instynktem matki, a u normalnych osob nie pozwala on na zadawanie bólu. Natomiast ty, reklamujesz tą książkę jakby była jedynym słusznym wyznacznikiem do karmienia piersią, trochę sektą powiewa.
                • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 17:30
                  Dlatego pisałam o czytaniu ze zrozumieniem.
                  Nikt nie pisał o kręceniu na krześle aż do bólu głowy, zawrotów czy temu podobnych.
                  Nikt też nie neguje tutaj instynktów matki. Bo to one są jedynym słusznym wyznacznikiem do karmienia piersią. I to instynkt matki autorkę wątku mobilizował do kolejnych prób. Nie jej choroba psychiczna czy desperacja jak się sugeruje.

                  Trochę zrozumienia.

                  A jeśli chodzi o kp to w sumie LLL jest od ponad 50 lat niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie, z którym licza się i WHO i UNICEF itd.
                  To w sumie dzieki LLL karmienie piersią nie jest już uznawane za szkodliwe jak to mialo miejsce w latach 50tych.
                  • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 18:16
                    I jeszcze jedno: nikt autorce wątku nie mówił co ma robić.
                    Zostało pokazane co sprawdziło się u innych mam, które miały podobny problem. Skoro u innych się sprawdziło znaczy to tylko, że takie sytuacje się zdarzają i mijają.
                    Nikt też nie dyskredytował instynktu matki, którą "napływowe" interlekutorki nazywają na różne ciekawe sposoby.
                • justkawb Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 25.11.11, 22:01
                  Mi wystarczy pomyśleć o tym, jakie to jest nieprzyjemne dla dorosłego człowieka
                  > takie kręcenie w miejscu. Mój syn przy tym np. wymiotował.

                  No widzisz, Twoj syn wymiotowal, a ja znam wiele dzieci, dla ktorych krzeslo obrotowe to frajda. Nie mowiac juz o karuzelach na placach zabaw. Rozumiem, ze te tez powinno sie zamknac, w imie szacunku wzgledem dziecka.

                  Poza tym nikt tu do niczego nikogo nie namawia ani nie zmusza. Forum jest po to, aby wymieniac doswiadczenia, a kazda matka swoj umysl ma (a przynajmniej wiekszosc z nas). I raczej wybierze to, co dla niej i dla jej dziecka jest najlepsze. Bo tak naprawde to ona zna swoje dziecko najlepiej.
    • justylio 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 19:49
      nie chce sie przyssać w dalszym ciągu, wspolna kąpiel, odprężeni, co najwyżej zaineteresowany sutkiem mnie ugryzł, zero odruchu ssania, krecony na fotelu też nic, nawet nie wyciągnął ryjka do ssania przez tyle dni. Chlipta z kubka, je łyzeczką, ale odciąganie to nie sposob na karmienie. Usypia chodzony, zresztą wczesniej tez tak bywało, poł na pół przy piersi zasypiał, albo na rączkach, co mnie wczesniej troche denerwowało, przy karmieniu juz juz przysypial i wkurzony nagle zaczynał płakac i za zadne skarby wiecej ssania, tylko chodzenie i usypiał przy dreptaniu na rączkach. Tyle dni trace nadzieje ze znow zacznie ssac piers, a odciąganie mleka i podawanie w kubku to ile tak mozna. to nie sposób na karmienie. Nie wiem co sie dzieje i co zrobic w takiej sytuacji.
      • ona1983.10 Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 21:04
        Szczerze to jestem w szoku - zawsze myslalam, że obrazic na piers moze cię taki ciut starszy dzieciaczek kolo roczku np, ale taki maluszek? On nic nie ssie? Palucha, pieluche czy cokolowiek? No przeciez chyba mu odruch nie zanikl smile Słuchaj odciągaj (wejdz może na karmiace piersia inaczej) - mozna bardzo dlugo sciagac i po pewnym czasie przy kilku sciaganiach naprawde spore ilosci mleczka - ja potrafilam przy 3 dziennie sciagnac litr mleka smile
        Proponuj sukcesywnie może zaskoczy w koncu - cos musi byc na rzeczy. Sciagaj i proponuj - moze poloz sie w lozku i rozbierz sie do pasa i czekaj na atak smile
      • nurfe Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 21:40
        Oj zdziwiłabyś się ile mam odciąga i podaje swoje mleko i to jest ich jedyny sposób na karmienie wink
        Nie zawsze dzieci "zaskakują" od razu. Potrzeba czasu i ponawianych prób.
        Czy jemu nie dokucza refluks?
        Takie reakcje, które jak piszesz miały miejsce już wcześniej (odrywanie się i nerwy, usypianie na rękach) kojarzą mi się z bólem, który może mu towarzyszyć.

        Skoro on tak lubi usypiać chodząc to może karmienie w trakcie chodzenia? Wiem, pewnie ciężki klusek z niego wink ale może warto sprobować. Na rączki, do chodzenia, interesująca zabawka w zasięgu ręki/oka albo i nie, i pierś. Może załapie?

        Daj Wam czas. Niestety strajki nie mijają od razu sad
      • nurfe Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 21:43
        I dla podbudowania: znam historię mamy, która od noworodka karmiła wyłącznie odciąganym mlekiem. Dziecko przez 5 m-cy nie poznało smaku jej piersi. Bardzo jej zależało by przejść na karmienie piersią, a nie odciąganym mlekiem. Długo probowała, aż tu nagle jednego dnia synek myk, załapał jakby to robił od zawsze smile
        To mija, naprawde.
        Tylko dbaj o swoje piersi i zasoby mleka smile
      • nurfe Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 21:44
        No i jeszcze - robiłaś test ciążowy?
        • justylio Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 22:01
          Test ciążowy robiłam, negatywny. On w ogole nie probuje nawet złapac, to nie ze się szarpie, troche possa i puści, on w ogole nie dotknie nawet bużką, nie odwroci w moją strone nawet głowy. Nie przypuszczałam również, z corką pierwszym dzieckiem czesto zaglądałam tu na forum, w wielu kwestiach mi to b.pomogło, teraz z synkiem zadnych wczesniej problemow z karmieniem i naprawde z dnia na dzien, ostatni raz sei przyssal we wtrorek wieczorem. Do buzi bierze wszystko, ale nie ssie tylko gryzie co sie da. Smoczek uspakajacz- nigdy, smoczek z butelki tez nie, paluszka nie ssie, pamietam corka tak smiesznie szczeką ruszała jakby ssała pustą buzią, a synek nigdy, jak wypluł pierś to zamknieta buzia mu nie drgnie. Smutno mi bardzo, karmienie z odciąganiem to nie dlugoterminowe rozwiązanie dla mnie, mam w domu charakterną 3 latke i bez tego troche nie wiem jak sie juz nazywam. A jeszcze bardziej mi przykro, ze w ogole nie widze zeby mu ten brak doskwierał! Wiem ze to dopiero 7 mieieczniak (no prawie ośmio) ale normalnie z wyrzutem na mnie patrzy jak probuje o zainteresować.
          • green.sabcia Re: 4 dzień bez karmienia 19.11.11, 22:36
            Dobrze Cię rozumiem. Kiedy moja córka miała ok. 9 miesięcy, zachowywała się bardzo podobnie do Twojego syna. Nie chciała piersi, a jak ją zachęcałam i próbowałam przystawić, to kończyło się na tym, że mnie boleśnie ugryzła, jakby ze złości. Pisałam tu wtedy na forum, naczytałam się też różnych mądrości w necie, że jak dziecko gryzie, to oprócz prozaicznej przyczyny-zęby, to jest nadpobudliwe, albo ma adhd, albo są zaburzone relacje z matką itd. Można się załamać. To trwało chyba kilka dni, że totalnie odrzucała pierś. Pamiętam, że powiedziałam nawet wtedy znajomej, że to chyba koniec karmienia, niestety, bo na siłę jej karmić nie będę, zresztą nawet się nie da, bo gryzie. I jakoś jej przeszło, tzn. przeprosiła się do piersismile Nie pamiętam dokładnie, jak do tego nawrotu doszło, ale ssie nadal, a ma prawie 1,5 roku. Dodam, że w między czasie, takich "strajków", kiedy wydawało mi się, że to znowu koniec było jeszcze kilka, dwa, czy trzy, a potem znowu ssanie. Nie ssie bardzo często i dużo, ale na tyle, że jej starcza, a ja się nie "narzucam".Widocznie, to taki typ dziecka, lubi rządzić i mieć kontrolę nad wszystkim, nad ssaniem matczynej piersi także.
            W moim przypadku nawrót do piersi, częstsze ssanie, występuje zawsze, kiedy jest jakaś nowa sytuacja, np. zmiana miejsca zamieszkania-wakacje, albo moja dłuższa nieobecność w domu-zajęcia całodniowe na studiach. Może powinnaś mu zniknąć z pola widzenia na dłużej i wtedy zatęskni za tym co odtrącił?smile
            Ale może rzeczywiście facet ma dość-takie sytuacje też się zdarzają, bardzo rzadko, ale bywają. Ja znam jedną z bliska.
            I na koniec te strajki wiążę, głównie z wychodzeniem zębów. Wychodzą mojej wolno i długo się przebijają, w dużych odstępach czasu, i kilka na raz. Łatwo nie ma dziewczyna.
    • justylio strajk cycowy 19.11.11, 23:05
      no nic, musze wyluzowac, chociaz nie jest to łatwe, co ma byc to bedzie, a jak moze bez presji to z karmienia jeszcze cos będzie. 4 indywidualistów, nienawidzących narzucania własnej woli w domu naprawde jazda smile ale moze instykt ssaka jeszcze zwycięzy. Bardzo dziekuje wszystkim mamom za wsparcie i życze dobrej nocy. Az mnie wyrzuty sumienia łapią, ze synek wział sobie do serca moje słowa, czy ja sie jeszcze kiedys porządnie wyśpie..
      • green.sabcia Re: strajk cycowy 19.11.11, 23:18
        Wyrzuty sumienia nie są dobrym doradca w wychowywaniu dzieciwinkwiem coś o tym. Przedwczoraj zostawiłam swoją najmłodszą na jakąś godziną z babcią, bo szłam na rozmowę z nauczycielką średniego syna do szkoły. Rozmowa byłą bardzo miła i konstruktywna, wyszłam zadowolona ze szkoły. Ale okazało sie, że babcia przez ten cały czas trzymała młodą wózku i nie dała ani na chwilę jej pochodzić, a jak tylko wyszłam, to zaraz sobie poszłą do swoich spraw. Nic to pomyślałam, w drodze do domu zatrzymamy się w parku, to sobie dziecko pobiega. No i pobiegała sobie, i pobawiłą się tak bardzo, że puściła sie nagle na huśtawce, tzw. konik dreniany, lub równoważnia i spadła, a ja nie zdążyłam jej złapać. Ma złamany obojczyk i jest w gipsie na dwa tygodniesad
        Gdyby nie te moje wyrzuty, poszłabym z dziećmi od razu do domu i nic by się nie stało, a tak mam kłopot.
        A co do indywidualistów, to mam tak samosmileTrójka dzieci i każde chce żeby było tak jak ono chce i do tego wszystkiego upierdliwy mążwinkJak nie wyzionę ducha zanim dam radę ich wychować, to będzie dobrzesmile
      • fizula Re: strajk cycowy 20.11.11, 06:43
        Taka sytuacja wydaje mi się sprawą dla konsultanta laktacyjnego- najlepiej spotkanie. Moim zdaniem, to co się dzieje między Tobą a dzieckiem po prostu trzeba zobaczyć. Masz na tyle maleńkie dziecko, że przed Tobą byłoby wiele miesięcy karmienia, gdyby Wam się udało do niego wrócić.
        Obowiązkowe odciąganie, żeby podtrzymać laktację (i to najlepiej częste bez zasłaniania się trzylatkiem, bo z nim można rozmawiać, śpiewać, bawić się odciągając). Warto, żeby tą swoją odpornością dzielić się z maluchem.
        Podtrzymuję na duchu,
        • green.sabcia Re: strajk cycowy 20.11.11, 14:14
          Zapomniałam dodać, że moją córkę w tym okresie po 6 miesiącu, dało się tylko nakarmić, kiedy byłąm z nią w mieszkaniu sama, jak byli inni domownicy, to niestety musiałam ich wypraszać z pokoju i się z nią zamykać, żeby trochę zjadła spokojnie, inaczej nie było opcji. Szarpała się, odwracała, wrzeszczała, mimo, że czułam, że chciałaby popic trochę mleka, ale nie potrafiłą się skoncentrowac tylko na ssaniu. Na dworze w ogóle nie było mowy.Jak byłam w gościach, albo goście u mnie, to musiałam wychodzić do drugiego pokoju i się oczywiście zamknąć, żeby coś trochę chociaż possała. Od jakiegoś miesiąca, dwóch jest trochę lepiej, ale nie zawsze i wolę się z nią zamknąć w pokoju na czas karmienia, zwłąszcza wieczornego, bo wtedy spokojniej ssie i spokojniej zasypia.
          Może Twój synek ma podobnie. Życie go zbyt bardzo rozprasza?
          • misanka Re: strajk cycowy 20.11.11, 20:19
            > Życie go zbyt bardzo rozprasza?

            o, to, to!!!
            moja tak miewała od gdzies 4 do 10 miesiaca, ale wiedziałam o co jej chodzi i staralam sie karmic na osobnosci, wiec takich dlugich przerw nie bylo
            ale kiedys po przyjezdzie w gosci zastrajkowala na tak dlugo, ze balam sie, ze sie odwodni i poszlam nakarmic do parku
    • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 12:39
      Jutro minie tydzien, on zupełnie jakby zapomniał do czego słuzy pierś, przy lezeniiu z "łatwym dostepem" nawet sie pobawi sutkiem, ugryzie, ale ssania nie ma mowy. Z butelki tez nie ssa mojego mleczka, pogryzie smoka, tylko z kubka pije i je łyzeczką. To chyba koniec karmienia.
      • kasiaizuzia1 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 13:37
        To może nieadekwatny przykład - ale moja mama mówiła że jej dzieci (ja i rodzeństwo karmieni butelkami co prawda, ale przestawaliśmy korzystać ze smoczków i butelek właśnie około pół roku. Uspokajaczy też nie ssaliśmy.
        Pewnie z piersią inaczej, ale może istnieją dzieci o bardzo słabej potrzebie ssania???
        Zawsze powtarzamy że każde dziecko jest inne więc może Twoje jest wyjątkowe. Może trzeba pozwolić mu na tę wyjątkowość i niech pije mleko mamy z kubeczka?

        Choć to naprawdę wyjątkowa sytuacja
        • foro-estupido Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 15:56
          A nie pomyślałaś,że on już tego "cycka" nie chce???


          Nie rozumiem dlaczego zmuszasz to dziecko do KP?

          uncertain
          • green.sabcia Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 16:42
            Przecież go nie zmusza, tylko jest bardzo zaskoczona takim obrotem sytuacji, dlatego próbuje różnych sposobów, żeby sprawdzić, czy maluch rzeczywiście nie chce takiej formy karmienia, czy może problem leży gdzieś indziej.
            A do autorki: z tego co napisałaś ostatnio wynika, że młody rzeczywiście nie chce ssać więcej. Pytanie tylko dlaczego? Ale być może nigdy się nie dowiesz.Może to taki typ? Córka mojej znajomej, przestałą ssać z dnia na dzień w wieku 8 miesięcy, ku jej wielkiemu zdziwieniu, ale jednocześnie nie robiła nic specjalnie, aby zachęcić małą do powrotu. Może nic by i tak nie pomogło, a może to jej było na rękę? Ja mogę powiedzieć tylko tyle ich wzajemne stosunki były dość napięte i nerwowe. Znajoma od początku miała mało cierpliwości do swojego dzieciątka, a mała była autentycznie trudna. Często płakała nie wiadomo czemu, zanosiła się ze złości, przy usypianiu szarpała się boleśnie za włosy itd. Uspokoiła się, jak skończyło się karmienie.
            Nie wiem jaki Ty masz styl wychowawczy, ale może nerwowe matki nie powinny karmić zbyt długo? Tak sobie myślę właśnie o sobie i swojej znajomej. Ja np. wiem jak karmienie jest ważne dla dziecka i ile daje dobrego pod różnymi względami. Wiem, że dzięki niemu tworzy się między mną a dziećmi niepowtarzalna więź, której nikt nie zastąpi. Ale jednocześnie to karmienie strasznie mnie denerwuje momentami, nie mam do niego cierpliwości i czasem sobie myślę, że jakbym dała butelkę, to bym przynajmniej wiedziała, że jak zjadła swoją porcję, to nie jest głodna i nie jęczy z tego powodu, a tak to nigdy nie wiem. Zwłaszcza, że nie chce tej piersi i się wścieka jak jej proponuję, a za chwilę się okazuje, że chce.
            Myślę, że nikt tu już nic mądrego nie wymyśli. A jak ze spaniem? Nadal taki senny? Mnie trochę ta senność jego zaniepokoiła, może ma anemię?Albo coś innego?
            • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 17:35
              Nie zamuszam go do KP, ale chcialam miec po prostu pewnosc, ze to nie kaprys i ze nie zmieni zdania smile. Ogolnie to mysle ze jestem dosc wyluzowana, karmić b. lubie, to taka nasza chwila dla siebie, z pierwszym dzieckiem było wieksze napiecie bo była niejadkiem strasznym do roku praktycznie tylko KP, wiec widocznie równowaga w przyrodzie musi byc. Analizując to widac róznice charakteru, ze Tadeuszek nie jest takim pieściochem cycowym, woli rączki i noszenie... b.rzadko płakał z glodu, zawsze jak płakał, to nie chcial sie przytulic i pojesc, tylko rączki, noszenie i dopiero półprzytomny raczył possac, czym oczywiscie zachwycona nie byłam, bo wolałabym połozyc sie razem z nim niż noszenie. A teraz apetycik to ma widze, wsuwa wszystko, chlipie no i przespał całą noc od 20 do 6 co jest dla mnie absolutną nowością wiec moze są jakies pozytywy smile pozdrawiam wszystkie mamy i dziekuje za rady.
              • aleksandra1357 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 22:21
                Bardzo ciekawy wątek.
                Czyżby pierwsze dziecko, które samo się odstawiło w 8 miesiącu, nie znając smoczka?
                Zawsze myślałam, że to niemożliwe.
                Mój syn strajkował tydzień ok. roczku, ale potem wrócił z upodobaniem do piersi.
                • foro-estupido Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 11:03
                  Bo wiecie...Zastanawiam się jak byście sobie radziły bez tego czy innego forum?smile
                  Z pierwszym dzieckiem nie zaglądałam ani na to,ani na inne forum.Z drugim czasami...Ale widzę,że im mniej zaglądałam tym było bardziej loozacko w tym co robię.Widzę,że tutaj mamy nie zrobią nic bez porozumienia się na forum.
                  A może by tak robic to co podpowiada matczyny rozsądek?



                  Jak to mówią"im mniej wiesz,tym lepiej spisz..."wink
                • misanka Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 11:41
                  > Bardzo ciekawy wątek.
                  > Czyżby pierwsze dziecko, które samo się odstawiło w 8 miesiącu, nie znając smoc
                  > zka?
                  > Zawsze myślałam, że to niemożliwe.

                  no właśnie, niesamowita historia
                  ale najwyraźniej bywają i takie dzieci, albo jest jakaś przyczyna tego zdarzenia, której nie umiemy dostrzec?
                • green.sabcia Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 17:44
                  Nie pierwsze i nie ostatniesmileTo sie darza sporadycznie,ale jednak i nie tylko na forum.
                  Mam nadzieje ze ten szczery przyklad pokaze tym co sie upieraja,"ze zadne dziecko nie rezygnuje samo z piersi przed pierwszym rokiem",ze to nie prawda jedyna,oczywista i absolutna.
                  O tyle o ile do innych matek mozna sie czepic,ze smoczka daja,butelke z mlekiem albo kaszka,zapychaja innym jedzeniem,ograniczaja dostep do piersi itd.,to do justylio.nie ma sie do czego przyczepic.
                  • aleksandra1357 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 12:44
                    green.sabcia napisała:

                    > O tyle o ile do innych matek mozna sie czepic,ze smoczka daja,butelke z mlekiem
                    > albo kaszka,zapychaja innym jedzeniem,ograniczaja dostep do piersi itd.,to do
                    > justylio.nie ma sie do czego przyczepic.

                    Może coś przemilcza wink Może sama nie wie co, ale zrobiła coś, co go odstawiło. Może niekapek?
    • czar_bajry Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 21.11.11, 22:02
      A koniecznie musi tego cycka ssać?
    • woisna82 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 14:26
      Te Wasze sposoby są chore - zakręcić w głowie??? A może odurzyć, jakieś dragi co???
      • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 19:46
        dzis mija tydzien, i chyba juz nie ma powrotu, teraz jak go usypiam, nosze go topless, to chociaz głowke przytuli do cycuszka, no juz sie pogodziłam, ze go nie zmusze. A apetyt ma jak szalony, i śpi całą noc budzi sie po 6. No i juz niedługo skonczy 8 miesięcy. Ile to teraz zachodu jak go nie karmie KP, ile brudzenia ciuszkow i wszystkiego dookoła, szykowania, podgrzewania...
        • naomi19 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 22:07
          nosze go topless
          Błagam, uspokój się.
          Dziecko nie chce piersi, 8 miesięczniak na prawde nie potrzebuje Twojej piersi. Karmienie piersią było potrzebne (na tym etapie) tylko Tobie. Pora odciąć pępowinę i nakierowac się na to, czego potrzebuje dziecko, a pottrzebuje urozmaiconego pokarmu i zacznijcie się tym bawić. 8 miesięczniak je już całkiem sporo, konsystencja nie może być papkowata, dawaj mu do rączki ugotowanego brokuła itp. Miejcie zabawę podczas jedzenia,to super zabawa. Przestań chlipać nad swoimi piersiami.
          Propozycje typu- 'zakręć się na fotelu, może zrobi mu się słabo i pociągnie', czy ;'karm tańcząc' pominę. Z grzeczności.
          • justkawb Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 22:54
            Dziecko nie chce piersi, 8 miesięczniak na prawde nie potrzebuje Twojej piersi.
            > Karmienie piersią było potrzebne (na tym etapie) tylko Tobie.
            To nie jest prawda. Mleko jest podstawa dla dziecka ponizej 1 roku zycia. A strajki karmieniowe sie zdarzaja. Twierdzenie, ze kp na tym etapie jest potrzebne tylko matce jest krzywdzace zarowno dla matki jak i dziecka.

            Pora odciąć pępo
            > winę i nakierowac się na to, czego potrzebuje dziecko, a pottrzebuje urozmaicon
            > ego pokarmu
            Niemowle nadal potrzebuje mleka, a inne jedzenie to raczej okazja do badania smakow i konsystencji.

            ko
            > nsystencja nie może być papkowata, dawaj mu do rączki ugotowanego brokuła itp.
            > Miejcie zabawę podczas jedzenia,to super zabawa.
            To jak najbardziej. Jedzenie do raczki to fajna rzecz.

            Propozycje typu- 'zakręć się na fotelu, może zrobi mu się słabo i pociągnie', c
            > zy ;'karm tańcząc' pominę. Z grzeczności.
            Ja tam uwazam, ze pokazuja, ze kp moze byc czasami calkiem zabawne wink
            • naomi19 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 00:19
              Mleko (jakiekolwiek) i produkty mleczne są bardzo ważne, natomiast zdrowotnie nie ma to większego wpływu, jakie mleko podasz. I nie musisz się kręcić pólnago na obrotowym krześle, żeby mieć zdrowe, inteligentne i szczęśliwe dziecko. Dziecko w tym wieku musi żuć, musi gryźć, nawet jeśli nie ma zębów. Niech uczy się jeść i pić samodzielnie. Niech poznaje nowe smaki, słodki smak mleka to jedno, ale niech je warzywa, mięsa, owoce, jogurty. Daj mu miskę z kaszką i niech je. Zobaczysz jakie to fajne. Nie miej wyrzutów sumienia, bo już nie karmisz, bo przecież KARMISZ, właśnie tak, jak potrafisz najlepiej.
              • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 07:33
                Bardzo proszę o źródła mówiące, ze nie ma znaczenia dla 8mio miesięcznego dziecka jakie mleko sie podaje.
          • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 22.11.11, 23:15
            > Dziecko nie chce piersi, 8 miesięczniak na prawde nie potrzebuje Twojej piersi.
            > Karmienie piersią było potrzebne (na tym etapie) tylko Tobie.

            Czy masz może jakieś źródła potwierdzające tę tezę?
            I nie pytam o publikacje producentów mieszanek modyfikowanych.

            Rozumiem, że 8 miesięczne dziecko potrzebuje bardziej mleka od krowy?
          • aleksandra1357 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 12:48
            naomi19 napisała:

            > Propozycje typu- 'zakręć się na fotelu, może zrobi mu się słabo i pociągnie', c
            > zy ;'karm tańcząc' pominę. Z grzeczności.

            Naomi, co robisz na tym forum? Nawracasz nas?
            Co do powyższych propozycji, to bardzo żałuję, że nie znałam tego forum, jak mi się w wieku 8 miesięcy odstawił starszy syn, a ja na to (głupia! nieświadoma!) pozwoliłam. Gdybym wtedy miała tę wiedzę, co dziś, to przez miesiąc bym się kręciła topless na fotelu i naprawdę nie widzę w tym żadnej nadgorliwości.
            A tańczenie podczas karmienia zna wiele matek. Ja całymi miesiącami musiałam skakać po całym pokoju, żeby się dziecko przyssało. Miałam koleżankę, której piąte dziecko nie chciało ssać - mąż trzymał dziecko i skakał, a ona dawała pierś.
            • magdal_l Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 13:21
              naomi19 przypłynęła tutaj na fali tego wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,130881788,130881788,Terror_laktacyjny_w_najczystszym_wydaniu_.html
              • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 23.11.11, 20:11
                hihihi to nawet śmieszne że wątek żyje swoim życiem. No młody je dosłownie wszystko, nie nadążam podgrzewac, zastanawiam sie tylko jak z mlekiem, bo odciąganie odpada, czy podawać MM, czy jogurty, bo z butli ze smokiem nie ciągnie tylko łyzeczką albo z kubeczka. A moze,tak jak mowi nasz pediatra, ze mleko nie jest mu juz niezbędne i zeby nie dawać.
                A wątek naprawde ciekawie sie rozbudowal
                • nurfe Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 11:36
                  Jeśli odciąganie nie wchodzi w grę, jak i kolejne próby przystawienia, proponowałabym raczej mleko kozie niż krowie.
                  Badania pokazują, ze mleko kozie jest najbardziej zbliżone składem do mleka kobiecego.

                  Trudno mi się zgodzić, że 7-8mio miesięczne dziecko nie potrzebuje już mleka, wszakże to podstawa jego diety. I tu też badania potwierdzają moje słowa.
                  • justylio Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 24.11.11, 23:37
                    Dla mnie to teraz niesamowite, jaki moje dziecko ma apetyt, nie moge sie nadziwic,z dnia na dzien, 3 słoiki na dzien, plus do rączki co sie da, kaszka na wieczor, rano owsianka- miseczzka taka sama jak dla 3letniej dziewczynki. Nie nadązam szykowac, podgrzewać, z KP to jednak super wygoda była... Teraz na wyjscie cały ten arsenał. kiedy corka miala roczek tak sie martwiłam ze nic nie je oprocz mleka, to teraz mam zarłoka, takiego, ze nie nadążam łyżką machać smile chyba zegnam sie pomału, moze kiedys jeszcze mi sie trafi mały cycoholik. Pozdrawiam serdecznie.
                    • asjula1 Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 25.11.11, 13:03
                      No i tu mamy najlepszy dowod, ile wartosci ma to przeciez "malo warte pol roku" mleko mamysmile
                      Pare przyssan zastepuje gore zarcia;P

                      Ale to Twoje małe oporne, tak swoja drogawink
                      Moje dziecie po raz pierwszy "nie" na "chcesz cysia?" powiedzialo po blisko czterech latach karmieniawink)
    • sweetdeal Re: 7 miesiecy i nie chce nawet spojrzec na pier 25.11.11, 13:54
      JA myślę, że to może być kwestia dziecka. Moja córcia "podziękowąła" mi z dnia na dzień w wieku 8 miesięcy i nic nie pomogło. Długo po odstawieniu piersi nie chciała pic mleka modyfikowanego, jadła tylko robione przeze mnie zupki i obiadki. A synio ma 2 latka i o odstawieniu piersi ni echce nawet słyszeć. Cisia jest największą jego miłością i koniec.
      Być może i Twój synek , tak jak moja córcia po prostu nie ma potrzeby ssania dłuzej piersi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja