Chyba potrzebuję wsparcia...

01.12.11, 18:00
Jakiś czas temu zakładałam wątek o tym, że córcia szarpie mi bluzkę domagając się mleka. Migania na razie nie dało się jej nauczyć, no trudno, odpuściłam. Natomiast teraz mam inny problem - ona domaga się mleka non stop. Czasem nawet co pięć minut, nawet wtedy nie pije, possie tylko i wraca do swoich zajęć. A ja już nie mam siły.
Jest mi przykro, bo jak jest z kimś innym to fajnie się bawi, a jak tylko ja pojawiam się w zasięgu wzroku to zaraz jest płacz i szarpanie za bluzkę. Doszło już do tego że znikam ukradkiem żeby mieć chwilę spokoju, ale strasznie mi to ciąży. Nie chcę służyć mojemu dziecku tylko jako producent mleka, chcę z nim spędzać czas też w inny sposób, a na razie się nie da.
Wczoraj w jakimś wątku przeczytałam, że największe przywiązanie do mamy i ssania przypada między 14-20 miesiącem. a Mała ma dopiero 13,5 miesiąca. Czy to oznacza, że przez kolejne pół roku nic się nie zmieni???
    • froobek Re: Chyba potrzebuję wsparcia... 01.12.11, 18:04
      Przypada mniej więcej wtedy, ale trwa parę tygodni smile
      U jednych wcześniej, u innych później.
      U Was już trochę trwa, więc wypatruj końca smile
      Szybciej przyszło, szybciej pójdzie.

      Ja bym karmiła non stop, ale frustracje rozumiem i pewnie odezwą się dziewczyny, które w takiej sytuacji wprowadzały reguły, ograniczenia itp. Może skorzystasz z ich doświadczeń.
    • agapta_ciuciu Re: Chyba potrzebuję wsparcia... 01.12.11, 22:28
      Myga, mój Piotras tak miał właśnie jak był w wieku Twojej córki.Ja uważam,że wynikało to z tego,że wpadł na numer z bluzką.Też cały czas chciał i jeszcze jak chowałam cycy to ryk.Myślałam,że zawsze już będę musiała karmić non stop z oboma wywalonymi na wierzch cyckami, ale SAMO przeszło.Nie pamiętam ile to trwało, więc chyba nie tak długosmile
      Cierpliwości, widać Mała tego teraz potrzebuje od Ciebie najbardziej, a inni przecież jej nie dadzą to z nimi się bawismile
      Pozdrawiam i wspieramsmile
      • agus7 Re: Chyba potrzebuję wsparcia... 02.12.11, 10:08
        Moj Syn nauczyl sie migac "mleko", co nie znaczy ze zawsze robi z tego uzytek wink bo tez zdarza mu sie ciagnac za bluzke i zagladac w dekolt i robic afere ze nie dostal w tej sekundzie. ja staram sie tlumaczyc za kazdym razem zeby pokazal raczka "mleczko" i ze nie mozna mamy ciagnac za dekolt. U nas (obym nie zapeszyla!) chyba juz apogeum przeszlo. Syn ma 14 miesiecy. Do 11 miesiecy ssal jak mu dalam. Potem nauczyl sie żądać i mial etap totalnej fascynacji piersia. Od listopada wrocilam do pracy i pierwsze dni to tez bylo TYLKO CYC, a teraz wydaje sie ze sytuacja sie w miare normuje, tzn. jest w stanie sie bawic fajnie rowniez ze mna, a nie sluze wylacznie za mleczarnie. Mam nadzieje ze tak zostanie.
        Mozesz probowac regulowac albo probowac przeczekac.
    • asbu Re: Chyba potrzebuję wsparcia... 02.12.11, 23:04
      Zmieni się zmieni. Stety/niestety jeszcze nie raz. wink
      Trzeba przeczekać i tyle. A na tarmoszenie bluzki reagowałam za każdym razem, bo szkoda mi garderoby. wink Nie nauczyłam Synka migać, ale zamiast pokazywać wszystkim mój stanik zaczął delikatnie dotykać dekoltu, a niedługo potem mówić "me", potem "mle", "meko" i w końcu "mleko".
    • myga82 Re: Chyba potrzebuję wsparcia... 06.12.11, 15:17
      Dziękuję dziewczynysmile Powoli wiać światełko w tunelu, Mała domaga się mniej mleka a i ja jednocześnie sobie odpuściłam i już się tym tak nie przejmuję. Jednym słowem - dzięki Waszym wpisom życie stało się łatwiejszesmilesmilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja