Witam się i ja :)

02.12.11, 12:17
Czytam Was już dość długo i postanowiłam w końcu się przywitać.
Jestem mamą trójki dzieci - Zosi - 6 latki, Antka - prawie trzylatka oraz 5 miesięcznego Marcina. Obydwaj synowie są karmieni piersią. Chociaż czasami mam dosyć karmienia starszaka, to chcę dotrwać aż sam się odstawi. Po urodzeniu najmłodszego, Antek miał okres, kiedy chciał mleko 10-15 razy na dobę. Teraz jest już lepiej, ale potrafi 3-5 razy dziennie pić mleko.
Śpimy też razem, Antek czasami w swoim łóżeczku, ale przychodzi do nas w nocy na mleko.
Czasami brakuje mi koleżanek, które miałyby podobne podejście do karmienia, które nie patrzyłyby na mnie dziwnie, słysząc lub widząc, że karmę starszaka. No i synkowie są wychowywani bez smoczka uspokajacza. To też wywołuje wielkie zdziwienie. Noszenie w chuście też... Na szczęście mam wsparcie w mężu, gdyby nie on, pewnie nie karmiłabym tak długo.
Mam w rodzinie męża lekarkę - pediatrę. Czasami prowadzimy z nią ciekawe rozmowy na temat karmienia piersią, porodów szpitalnych i domowych, noszenia w chuście dzieci... ale to już nie na temat.
Mieszkamy na wsi podwarszawskiej.

Pozdrawiam,
Agnieszka
    • aniaturek0409 Re: Witam się i ja :) 02.12.11, 14:12
      witamy w gronie dziwolągów wink.
      • gyokuro Re: Witam się i ja :) 02.12.11, 23:41
        Taak, mnie też brakuje choćby jednego człowieka, który podzielałby moje podejście. Nawet mąż ostatnio marudzi, że już dosyć tego karmienia. A moja Lu ma dopiero nieco ponad 2,5 roku smile
        W każdym razie - witamy smile
    • fizula Re: Witam się i ja :) 04.12.11, 00:00
      Witaj,
      jestem ciekawa tych Waszych rozmów smile
      Karmienie 3-latka? normalna sprawa- jednak trudna, bo w nienormalnym świecie.
      • aga_mama_zosi Re: Witam się i ja :) 05.12.11, 15:18
        Może kiedyś będzie okazja, żeby napisać więcej na ten temat smile
        Kiedy urodziłam pierwsze dziecko okazało się, że na lekarzy nie można liczyć, jeśli chodzi o sprawy związane z laktacją. Na studiach ich tego nie uczą.
        Siostra mojego męża (pediatra) nie była w stanie mi pomóc. Niestety karmienie zakończyłam po 2 miesiącch (po 6 zapaleniach piersi i tyleż samo antybiotykach), przez następnych 8 miesięcy odiągałam pokarm i dawałam z butelki.
        Przy drugim dziecku dokształciłam się (dzięki temu forum) i z sukcesem karmimy się prawie 3 lata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja