spada na wadze, półroczniak piersiowy

31.12.11, 12:58
Olga, 6 miesięcy i 3 tygodnie. Wyłącznie na piersi, od jakichś 2 tyg podawana marchewka gotowana. Chora bardzo często, od 2 tyg zapalenie oskrzeli leczone bez antybiotyku (inhalacje pulmicort, berodual, syrop wykrztusny robiony, zyrtec i ventolin) wazona przed infekcją po 3 tyg od ostatniego wazenia- wyszło ze nie ruszyła wogole z miejsca, po tygodniu od tamtego czasu 100 gram mniej.
mocz czysty. napewno ma anemie ale ze ciagle chora nie dostaje zelaza bo nei ma kiedy jej podac. slabo ssie, i rzadko, zachecana, proponowana- za nic nie chce ssać. uszy czyste.
co zrobić? odciaganie prawie niemożliwe- nie udaje mi się ani ręcznie ani laktatorem. dać mieszanke? czym podać zeby nie zrezygnowala z piersi? w nocy je 3-4 razy.
    • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 31.12.11, 16:19
      Mocz był badany ogólnie czy w posiewie?
    • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 31.12.11, 16:21
      I jeszcze jedno-spróbuj podać sinlac-na pewno bardziej kaloryczny. Nie odstawiaj i nie wprowadzaj mm-problem tkwi w czymś innym.
      • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 14:06
        Od czego bardziej kaloryczny? Bo jak od mleka mamy to sie absolutnie nie zgadzam.
        • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 17:40
          Bardziej kaloryczny od marchewki, to chyba oczywiste.
    • jul-kaa Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 31.12.11, 17:30
      Moje dziecko w czasie choroby też nie przybierało na wadze, spadek o 100g to żaden spadek wg mnie - znacznie więcej waży zasikana/zakupkana pielucha.
      Bardzo silna ta anemia? Była badana ferrytyna czy tylko morfologia i żelazo?
      Jeśli chodzi o suplementację - co to znaczy, że nie ma kiedy podać?
      Mój syn dostawał początkowo ferrum, ale nim pluł, potem mieszałam z jedzeniem lub ew. mlekiem Actiferol, wyszedł z anemii bardzo ładnie.
      • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 31.12.11, 17:39
        mocz badany był ogólny bo to chciałam z dzis na dziś mieć wynik, w poniedziałek oddamy posiew.
        co do anemii była morfologia i zelazo, poziom 9,4.
        a nie ma kiedy podac bo przy antybiotyku i bezpośrednio po nim nie wolno (?!)- tak mowi lekarz a mała ma 5 antybiotyków za sobą (3 zapalenia ucha i 1 oskrzela i 1 w szpitalu niby na bakterie w moczu ale ich było 10 do 4 jesli chodiz o ilosc i chyba bez sednsu podali a trafilismy bo nas uczulenie po antybiotyku mocno zalatwilo (dziecko opuchniete i siniejace))
        tez dostalysmy ferrum, ew. lwasnie poznij actiferol mialysmy wlaczyc gdyby ferrum nei nadawlo sie w sensie trawienia go albo plucia
        • sylvia1k Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 07:41
          1. A niby czemu nie można żelaza podczas leczenia? Bo nie rozumiem
          2. Skontrolowałabym posiew moczu - u niemowląt zdarza się, że ogólny jest ok a w posiewie wychodzą bakterie
          3. Sprawdzić robale i grzyby w kale
          4. Dużo tych chorób jak na tak małą osóbkę- może konsultacja u kogoś innego by podnieść odporność?
          Współczuję bardzo chorób. Spadek wagi to moim zdaniem wina chorób. Potem odbije tylko niech się choroby skończą.
    • green.sabcia Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 10:24
      Mnie się także wydaje, że spadek wagi u Twojego dziecka spowodowany jest infekcjami i słąbym radzeniem sobie z nimi przez jej organizm. Podanie mleka modyfikowanego nie rozwiąże moim zdaniem istoty problemu. Im więcej podasz mieszanki, tym mniej będziesz mieć swojego mleka, a ponowne "rozchulanie" laktacji na tym etapie życia dziecka może byc bardzo trudne lub niemożliwe. Poza tym nie ma gwarancji, że dziecko zacznie przybierać na wadze. Jeśli jest np. alergikiem, to problemy z wagą i odpornością tylko się pogłębią.
      Jeśli obecna pediatra nie bardzo sobie radzi, poszukałabym innej, aż do skutku, w końcu tu chodzi o zdrowie dziecka, bardzo małego. Wiem, że to wiąże się, albo ze zmianami ośrodków zdrowia, ewentualnie prywatnymi wizytami, ale chyba warto się poświęcić, żeby się w końcu dowiedzieć co jest nie tak, ze jest jak jestsmile
      No i kluczowa kwestia moim zdaniem, Twoje zdrowie, samopoczucie i odżywienie. Czy starsz się w miarę możliwości jak najwięcej wypoczywać, czy masz zdrową, ale kaloryczną dietę, czy nie schudłaś zbyt szybko po porodzie? Zastanów się także nad tymi aspektami, bo przecież Twój organizm produkuje pokarm dla dziecka i musi mieć z czego to robić i mieć siłę by to robić.
    • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 14:09
      Też uważam ze w tym wieku, przy takiej ilosci chorób ten spadek to żaden spadek. Zamiast ferrum i innych ciężkostrawnych cudów dałabym dziecku herbatę z, pokrzywy. Lekarza tez bym zmieniła.
      • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 17:48
        Spadek jest- i to nie jest dobre. Po antybiotyku, który zadziałał, dziecko powinno nadrabiać zaległości, a nie chudnąć. Może kiepsko przybierać, ale nie powinien spadać z wagi. Ferrum w tym wieku nie jest najlepszym rozwiązaniem, ponoć lepiej kwas foliowy... Jedno jest pewne-należy znaleźć innnego pediatrę. Dajesz dicoflor lub biogaję po tych lekach? Wiem, co przechodzisz, bo mam dziecko w wieku Twojego i przez 5 m-cy szukałam przyczyny słabych przyrostów, a przez tydzień (dwa tygodnie temu)-spadku wagi. Okazało sie, że antybiotyk nie zadziałał. Teraz, po antybiotyku, który wybił bakterię , mały zaczął przybierać. Dlatego proponuję sinlac-żeby mały był silny, bo wtedy łatwiej leczyć. Szukaj przyczyny. Nie rezygnuj z piersi. Życzę powodzenia smile
        • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 17:50
          Mała, nie mały, przepraszam smile
        • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 20:44
          Maman3 - to co sprawdziło się u Ciebie niekoniecznie może być dobre dla innego malucha.
          Sinlac naprawde nie jest rozwiązaniem. Raz - że posiłek zastąpi posiłek mleczny. A to niedobrze, bo akurat ta Mała potrzebuje mleka jak najwięcej - i dlatego, że najbardziej kaloryczne i dlatego, że jest najlepszym probiotykiem.
          Dwa - Mała jest alergiczką. Sinlac, wbrew pozorom, taki hipoalergiczny nie jest.
          Trzy, Mała zmaga się z zapaleniem oskrzeli, a Sinlac akurat silnie zaśluzowuje.

          Spadek 100 gr w ciagu tygodnia po takiej ilości antybiotyków i chorób w tym wieku nie jest niczym niezwykłym. Całe dobro z mleka organizm dziecka wykorzystuje na walkę z chorobą. Jak sie pozbiera przyjdzie czas na przybieranie na wadze.

          A kwas foliowy jeśli to z witaminą B6. To powoduje ze rośnie krwinka czerwona i lepiej wchlania.
          • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 21:26
            że nie wiem od czego zacząć to spróbuję po kolei- marchewka wprowadzona żeby rozszerzyć dietę, z kolei to po to żeby wogóle jadła bo ja mleko mam, jak najbardzij, ale ona ssie bardzo krótko- czasem nawet to co łatwo leci zostaje nie zjedzone.a ostatnio nie chce piersi ssać częściej- próbowąłam już róznosci, zeby zachecac, proponuję na niemal każde kwękniecie- jak nie chce to nie chce i nie ma siły. smoczka i buteli nie zna. gardło czyste, plesniawek brak, a ssac nie chce. no i w przypadku kiedy ona je raz albo dwa dziennie bo byly w tygodniu takie dni to cos dac jej trzeba. w nocy je od 2 do 5 razy zalezy jak noc, cvzasem faktycznie ssie ladnie i trwa to od kilu do kilkunastu minut czasem bardzij 5 lykow i spi. wybudzana nie dojada, sprawdzilam.

            a z tym rozszerzaniem diety to jest tak, ze daję pierś, zje ile zje i wtedy daję marchewkę, ostatnio juz z ziemniakiem. i po piersi sloiczek 120 gram zjada najczesciej, ale drugiej piersi przed podaniem zupki nie chcesad

            z tą pokrzywa to jak? łyżeczką? dużo dawać?

            w kwestii wizyt- wiekszosc jest prywatnych na panstwowe to sobie moge czekac. ale nawet prywatne to szmat czasu np.alergologa mamy dopiero z pocztkiem lutegosad w tym tyg zamierzam pożebrać jeszcze o wczesniejsza wizyte. laryngologa zmienilam tez na prywatnei bo poprzedni raz ze tlukl dziecko odrazu antybiotykiem na zapalenie, dwa ze po 3 zapaleniach zadne kroki nie byly podejmowane w sesie znalezienia przyczyny- tu dostalysmy skierowanie do Kajetan, tam konsultacja i ew.dreny do uszek zeby plyn odprowadzaly.
            rerhabilitujemy asymetrie prywatnie bo 1 wolny termin panstwowo jest na koniec marca- a my od poczatku grudnia jezdzimy.

            moze cos na moim mleku ew dorabiac do jedzenia kaszke czy cos? bo jak zje z piersi i otem zje obiadek to moze zamiast obiadku cos na moim zrobic?? duzo nie sciagne ale troche napewno.
            • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 21:38
              a jeszcze moje chudnięcie- nie istnieje. jem sporo i dosc roznorodnie, ciemne pieczywo, ryz, makaron ziemniaki, kasze rzadko ale ja nie znosze i nigdy ich nie jadlam tak naprawde.gotowane mieska wedliny roznie czasem sklepowe. warzywa, owoce, zupy drugie dania. smieciowego jedzenia prawie wcale.
              • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 22:15
                A odwazyłabyś się dać jej po prostu pić pokrzywę w kubku?
                Ona siada już?
                Zaparzyć normalnie jak dla siebie i dac dziecku do picia. Może byc z niekapka jeśli obawiasz się normalnego kubka. Ile wypije to wypije.

                Podejrzewam ją o zęby z ta niechęcią do ssania. Poza tym dziecko w tym wieku potrafi szybko się najeść.
                • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 22:20
                  próbowalam ostatnio z kubka dac jej moje mleko, obydwie mokre ale spoko, popróujemy moze zalapiesmile
                  niby ona nigdy nie jadla dlugo (6 minut jako noworodek a przyrost masy ciala w miesiac 1200g), ale teraz po jedzeniu widac ze nienajedzona- niespokojna nie pospi a po zaupcepogodna, pospi nawert 1,5 h

                  nie siada, ale stioi na czworaka coraz pewniej i buja sie w przod i tylsmile
                  • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 22:25
                    Ale Twoje mleko bardziej kaloryczne niż zupka, więc nie jestem pewna czy to to.
                    Może w trakcie ssania coś ją rozprasza?
                    A zęby jak?

                    Jak nie siada to bym jednak poczekała z rozszerzaniem diety, zwłaszcza, że alergiczka.
                    • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 01.01.12, 23:55
                      Nurfe, wybacz, ale jak czyytam, co piszesz, to szlag mnie trafia (jestem na forum od lat kilkunastu-pierwszy raz tak dobitnie się wyrażam, wybacz)-nie bierz tego do siebie-staja mi przed oczami lekarze, którzy w ciągu ostatnich 3 tygodni mówili-może zęby, może zmiana otoczenia go rozprasza itp. Zdziwili się, jak ponownie wyszła bakteria w moczu. Mój mały ssał tak, jak opisuje Elżbita-krótko, potem wyrywał pierś, płakał, bo głodny. Pewno, ze u każdego może być co innego-ale jeśli dziecko tak się zachowuje, to z reguły przyczyny są dwie-uszy lub bakterie w moczu. Po poście Elżbiety już wiem, że mała problemy z uszami ma-więc ssanie przychodzi z trudem. Musi coś jeść, żeby mieć siłę-i choć jestem przeciwniczką wprowadzania dziwactw-tu widzę sens podania sinlacu-zupka, marchewka bardziej przelecą przez układ pokarmowy, a sinlac to bialko, energetyczne. Poza tym maluchy chętnie to jedzą. Nie podaje sie go na mleku, tylko na wodzie. Odciągałabym też pokarm-bo to dla małej w tej chwili skarb prawdziwy. Mój maly teraz miał katar i problem z uszkami (bez gorazki), pomogły paracetamol i geranium do ucha.
                      • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 09:20
                        Maman rozumiem jal bardzo było Ci trudno kiedy chciałaś pomoc dziecku,a nikr przez dlugi czas nie mogl znaleźć przyczyny. Cieszę sie też ze wychodzicie na prostą! smile
                        Ela pisała ze zarówno uszka jak i mocz czysty. Pisała też, ze posiew zrobią dziś.
                        Jeśli chodzi o rozszerzanie diety warto pomyśleć o całokształcie bo można załatwić dziecko na cacy, długofalowo niestety sad
                        Jeslu juz mama sie zdecyduje to zdrowsze byłyby naturalne kasze, np. jaglana z owocami i np.melasa niz Sinlac.
                        Sinlac jest mocno przetworzony i ma dodany cukier.
                        Powinno sie patrzeć na efekt długofalowy naszych działań. Bo co z tego ze córeczka Eli teraz przybierze te 100gr jeśli w konsekwencji np. rozwali sobie ukl trawienny? Mala i tak juz ma dość wrażeń.
                        • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 09:56
                          o matko, terqaz to mam mętlik dopiero w głowie. Lekarze każą rozszerzać, wolno to wolno ale rozszerzać, bo skoro nie chce ssać a coś jeść/ pić musi to trzeba.
                          Zęby no cóż- starszej wyszedł pierwszy jak miała rok i 2 tyg. zatem na zęby prędko wszystkiego składać nie będę. Starsza również przybierałą słabo ale..zawsze przybierała przy czym była zupełnie zdrowa (dpo dziś chudzielec 3,5 roku i 15,5 kg). Trochę porównuję ale wkoncu 2 swoich dzieci, ale nie jest to kluczowe w niczym oczywiscie.

                          Mocz próbuje łapać ale idzie marnie. nic to czekam az wkoncu się uda. z drugiej strony jak myślę o tym rozszerzaniu to nie wiem lepiej rozszerzać czy dokarmić mieszanką? Młoda je niewiele ale wychodzi łącznie około 6-7 karmień na dobę. i jakby do tego dorzucić coś jeszcze może nie byłoby źle?
                          • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 10:15
                            Elzbieta, lekarze trochę na chaotycznie działają, niestety. Dietę z zasady rozszerza się zdrowemu dziecku-chodzi i o reakcję na pokarmy (żeby nie była zafałszowana) i o poczucie smaku niemowlaczka. W Twojej ( i mojej) sytuacji najlepsza jest pierś-to jedyna broń malucha po byczej antybiotykoterapii, im częściej i więcej, tym lepiej. A mała będzie ssać, tylko musicie znaleźć problem . Kiedy laryngolog badał jej uszy?
                            Na złapanie moczu-nóżki małej do umywalki z ciepłą lecącą woda, choćbyś miała stać godzinę-złap mocz! U mojego małego badanie ogólne zawsze było ok-a posiew-bakterie 10^5.
                        • maman3 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 10:09
                          Nurfe, święte słowa piszesz, ja też jestem zwolenniczką zdrowego odżywiania dzieci, bez słioczków, słodkich kaszek (sama mam jaglaną dla niemowląt). Ale w takim wypadku kiedy dziecko spada z wagi-dopuszczem ten nieszczęsny sinlac, bo jakakolwiek inna kaszka potrzebuje czasu, żeby dziecię je zaakceptowało. A tu należy zadziałać jak najszybciej. Pokarm matki jest tak słodki, ze zasmakowanie w niesłodzonej kaszce nie jest takie oczywiste. A sinlac ma być na kilka dni-układu to małej raczej nie rozwali.
    • luliluli Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 10:47
      Przeczytałam cały wątek i przychodzi mi do głowy jeszcze opcja, że dziecko jest uczulone na coś z Twojej diety.
      Mam na tym punkcie bzika, ale bywa, że częste choroby-nie-wiadomo-skąd są wynikiem właśnie alergii, która w ten sposób daje o sobie znać. Poleciłabym Ci wizytę u alergologa.
      Może ma jakieś inne objawy? Jak cera? Jak brzuszek?
      • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 11:08
        cera dobrze, żywotność dziecka też bardzo wporządku. alergolog na poczatek lutego zapisana odplatnie oczywiscie ale wczesniej nie ma opcjisad brzuszek wydaje sie ok
        • luliluli Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 11:30
          No to jak macie wizytę, to już ok. Sama nie mam doświadczenia z takimi "ukrytymi" alergiami, niemniej wiem, że istnieje taka opcja i poszukując przyczyn tak niskiej odporności, warto przetestować też tęsmile Szczegóły pewnie opisze Wam lekarz.
          • luliluli Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 11:31
            Może tylko odniosę się do ww. Sinlacu... Nie wiem, skąd jego popularność i kto wymyślił w Nestle, że tak złożony produkt jest dobry dla alergików. Moje dziecko okazało się na niego uczuloneuncertain
    • q_fla Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 12:03
      Na Twoim miejscu próbowałabym jednak zająć się anemią, bo moim zdaniem tutaj tkwi przyczyna. Dziecko anemiczne jest osłabione - trudności ze ssaniem i mniej odporne - częste infekcje. Porozmawiaj z lekarzem, może się sama suplementuj żelazem, wtedy wiecej przeniknie do mleka, albo może za jego zgodą warto by było wprowadzić do zupek żóltko jaja, ktore jest bardzo bogate w żelazo łatwoprzyswajalne.
    • fizula Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 12:29
      Jestem w nieco podobnej sytuacji, bo też mam małego alergika, który dosyć często choruje (w moim przypadku sądzę, że chadzanie do 2 szkół, 1 klubu przedszkolaka w tym wieku jeszcze nie jest zbyt korzystne), na dodatek sama jestem alergiczką, której różne rzeczy (niestety odkrywam) szkodzą. Mam jednak inną metodę radzenia sobie.
      Za tym, żeby jeszcze dziecku nie wprowadzać dodatkowego jedzonka świadczą:
      -liczne choroby- dziecko chore może mieć mniejszy apetyt; dziecko jest całością. Marchewki, zupki, kaszki w tym wieku zajmują miejsce w brzuszku niewiele w zamian dając, ponieważ dziecko zwyczajnie tego jeszcze nie umie trawić, dopiero zaczyna uczyć się trawić, a jak jest alergikiem, to prawdopodobnie jego układ pokarmowy i inne potrzebują więcej czasu na rozwój.
      Jeśli ma lepiej przybierać na wadze, to potrzebuje więcej Twojego mleka.
      Sposoby na osiągnięcie tego:
      -karmienia nocne- najlepiej spać z dzieckiem; dzieci które śpią z mamami lepiej przybierają na wadze;
      -jeśli maluch ssie krótko, to może potrzebować, żebyś częściej mu proponowała;
      -usypianie przy piersi- nie przez lulanie, odkładanie do łóżeczka;
      -uszczelnienie Twojego przewodu pokarmowego: jesteśmy z naszymi dziećmi naczyniami połączonymi; więc warto dbać o częste dostarczanie sobie bakterii kwasu mlekowego (np. Lakcid), bardzo dobrze działa również siemię lniane zaparzone pite przed posiłkami (może być też odtłuszczone, mielone);
      -pijesz kawę, herbatę i mleko krowie?- nic się nie traci wyrzucając je ze swojej diety; kofeina, teina przenika do mleka i utrudnia wchłanianie żelaza; białko mleka krowiego również, dodatkowo bardzo alergizując.
      Zachęcam do poszukania lekarza, który możliwie rzadko proponuje antybiotyk pamiętając, że większość chorób ma tło wirusowe (w Waszym przypadku jeszcze alergiczne), wiele bakterii jest już odpornych na popularne antybiotyki, a wybierając antybiotyki narażamy się dodatkowo na grzybice, które leczy się jeszcze ciężej.
      Sama wiem, jakie trudne to rady, bo sama mam z tym kłopoty.
      • sylvia1k Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 14:35
        Jak mój syn mało przybierał to polecam robienie tych warzyw na zasadzie do ugotowanego na parze dodaję mleka odciągniętego. U nas pomogło. No i zdiagnozowanie infekcji i wyleczenie... trzymam kciuki.
    • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 18:27
      Polecam uwadze, to o suplementacji żelaza:
      zatonski.pl/?p=1323
      • elzbieta_1983 Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 02.01.12, 18:32
        i tu odpowiedz dlaczego w trakcie infekcji lekarze nie zezwalają na podawanie.. a młoda miała robione badanie przed tym jak zaczęła chorować a przy okazji TSH I FT4 (miałą czesto jezyk na wierzchu ale z tego nic nie wyszlo tylko jak mialam ja kluc to chcialam i morfologie plus zelazo zrobic), ja w ciazy tez mialam niedobory leczone ale po robilam zelazo i wynik ok. a mloda miaal 2 miesiace i az dziwne ze taki niedobor (poziom 11)
        • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 03.01.12, 10:46
          Wiesz bo z tym żelazem to jest tak:
          Dziecko magazynuje żelazo w trakcie ciąży. Jeśli pępowina przy porodzie jest przeciętna kiedy przestaje tętnić to dziecko dostaje tyle żelaza ile potrzebuje do czasu aż samo zacznie mieć umiejętność jego magazynowania. Jeśli pępowina przecięta jest wcześniej (co się najczęściej w szpitalach zdarza) to dziecko nie dostaje nawet 1/3 żelaza, które jest mu potrzebne do czasu aż będzie umiało samo je gromadzić.
          W obliczu tego zupełnie normalnym jest, że dzieci nie mają żelaza "w normie". Zupełnie nie należy się tym przejmować tylko karmić, bo żelazo z mleka mamy jest najlepiej przyswajalne i ewentualnie, przy dużej niedokrwistości, uzupełniać w sposób naturalny, czyli np. pokrzywą.
          Ferrum okropnie obciąża brzuch niestety.
          Warto dać dziecku czas na nadrobienie niedoborów i nie liczyć na to, że przy infekcji będą "dobre wyniki" (w cudzyslowiu, bo własnie niskie żelazo przy infekcji to zdrowy objaw).
          Poza tym kazdy hematolog Ci powie, ze badanie poziomu zelaza jest bez sensu, bo mozesz zrobic tego samego dnia kilka razy pod rzad i zawsze wyjdzie inny wynik wink))
          • nurfe Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 03.01.12, 10:48
            Przecięta, nie przeciętna wink
          • jul-kaa Re: spada na wadze, półroczniak piersiowy 03.01.12, 17:53
            Moje dziecko miało przeciętą pępowinę dopiero jak przestała tętnić, więc należną jak psu buda krew dostało wink
            Anemia pojawiła się mimo to, ale u nas ponoć miała związek z konfliktem serologicznym w obrębie grup głównych. Na poziom żelaza nie zwracaliśmy uwagi, ale na morfologię i poziom ferrytyny już tak.
      • gosia_i_lenka Bardzo ciekawy tekst 02.01.12, 20:36

        • maman3 Re: Bardzo ciekawy tekst 02.01.12, 21:17
          Niestety, nie przeczytam-ma podpiętego konia trojańskiego, mój program antywirusowy go nie przepusci (i dobrze smile )
          • nurfe Re: Bardzo ciekawy tekst 03.01.12, 10:29
            Mój przepuszcza, więc wrzucam tekst tu:
            Pisałem swojego czasu na temat niezrozumienia zasad ewolucji (ludzi i patogenów) przez lekarzy i skutkach z tego wynikających. Mówiłem wielokrotnie o polskiej „specjalności”, którą jest „leczenie” przez lekarzy objawów – zamiast przyczyn – chorób. Widać moje wykłady i publikacje nie są w stanie wiele zmienić, bo ostatnio – na spotkaniu naukowym w Poznaniu – miałem przyjemność rozmawiać z dużą grupą kobiet, będących pod stałą opieką swoich lekarzy ginekologów. W trakcie dyskusji okazało się, że lekarze zalecają im suplementację żelaza – nawet przy braku jakichkolwiek objawów (a często nawet bez odchyleń od normy w badaniach laboratoryjnych)… Myślałem, że trafiłem na specyficzną grupę kobiet. Zacząłem więc pytać wszystkie moje pacjentki czy lekarz zalecił im suplementację żelaza i z jakiego powodu. Okazuje się, że większość odpowiada twierdząco… i jako przyczynę Panie mówią, że ich lekarz powiedział, że to „tak dla zdrowia, żeby Pani tak często nie chorowała„.

            Pozwolą więc Szanowne Panie i Szanowni Koledzy (po fachu), że coś wam wyjaśnię…

            Nasze organizmy zostały wyposażone w szereg doskonałych mechanizmów zabezpieczających nas przed „obcymi” (wirusami, bakteriami, pasożytami). Od początku istnienia naszego gatunku w naszych organizmach toczy się ciągła walka – a nawet wojna – między patogenami i naszym ciałem.

            Wypracowaliśmy całą masę metod radzenia sobie z nieproszonymi gośćmi:

            Pasywny system obronny – to nasza budowa, nasza skóra, która chroni nasze wnętrze przed wnikaniem drobnoustrojów. Mamy stężony kwas w żołądku, który zabija większość patogenów, która do niego trafi, itp.
            Aktywny system obronny – to wszelkiej maści odruchy i reakcje naszego organizmu: kaszel, biegunka, kichanie – pozwalają wyrzucać poza nasz organizm tysiące bakterii; gorączka przyspiesza produkcję przeciwciał i wzmaga nasze pozostałe mechanizmy obronne (podobnie jak miejscowo stan zapalny). Przykładów są tysiące.
            Aktywną broń chemiczną – czyli nasz układ immunologiczny, który precyzyjnie identyfikuje, namierza i niszczy każdą obcą komórkę.

            Patogeny ewoluują tysiące razy szybciej niż my. W ciągu jednego pokolenia ludzkości, bakterie, wirusy i pasożyty mogą mnożyć się wiele tysięcy razy. Ich ewolucja i przystosowanie jest więc znacznie szybsze niż nasze. Dlatego ciągle udaje im się omijać nie tylko nasze mechanizmy obronne, ale w ostatnim czasie – także nasze leki (swoją drogą – jeśli Rząd Polski jest zainteresowany dyskusją i sposobem na to, jak unikać narastania oporności bakterii na antybiotyki – także w szpitalach – zapraszam Panią Minister na rozmowę. Warto, bo może to uratować zdrowie i życie tysięcy ludzi. Na razie jednak, Rząd nie jest zainteresowanym tym „błahym” problemem).

            Poza wymienionymi mechanizmami, nasze ciało ma jeszcze jeden doskonały sposób na unikanie zakażeń – o którym nie tylko nie wie większość pacjentów, ale zdaje się, że nie wie o nim także większość lekarzy – ten sposób polega na obniżenieu poziomu żelaza we krwi…
            Dlaczego żelazo może nam szkodzić? Przecież jest niezbędne dla zdrowia (i życia)…

            Zaobserwowano to już dawno, w czasach „panoszenia się” gruźlicy. Wiele chorych osób w badaniach krwi miało niski poziom hemoglobiny (to taka cząsteczka we krwi, która umożliwia rozprowadzanie tlenu z płuc do tkanek). Lekarzom udało się wtedy powiązać ten fakt z niskim poziomem żelaza we krwi. Postanowiono więc podawać żelazo gruźlikom, którzy mieli zbyt mało hemoglobiny. Problem w tym, że ich stan wtedy szybko się pogarszał.

            W innym badaniu w Somalii lekarze z misji medycznych z krajów zachodnich zadecydowali aby podawać tubylcom z niedoborem żelaza jego suplementy. W ciągu dwóch miesięcy liczba zakażeń u tych, którzy przyjmowali żelazo wzrosła z 8% do 38%…

            Trzecia obserwacja pochodziła z krajów afrykańskich – gdzie często mężczyźni pili napoje z metalowych (żelaznych) pojemników. Z jakiegoś powodu chorowali na zakażenia amebą znacznie częściej niż mężczyźni z plemion, którzy stosowali naczynia ceramiczne.

            Wprawdzie ostrzegałem wielokrotnie przed przyjmowaniem suplementów, jednak widzę, że należy się szczegółowe wyjaśnienie tego problemu.

            Przed erą antybiotyków (czyli przed 1945 rokiem) białko jaja kurzego było czasami stosowane jako „lekarstwo” na infekcje. Białko jajka kurzego bardzo silnie wiąże do swoich cząsteczek żelazo – uniemożliwia to skorzystanie z zapasów żelaza różnej maści patogenom. Z tego samego powodu jajka pozostają świeże stosunkowo długo bez konserwantów. I to pomimo faktu, że bakterie bardzo łatwo przenikają przez skorupkę.

            Mleko kobiet karmiących piersią zawiera różne białka, z których ponad 20% stanowi tzw. laktoferryna. To także białko, które silnie wiąże jony żelaza. Dla porównania – mleko krowy ma od 0,5-3% laktoferryny. To jeden z powodów, dla których dzieci karmione piersią rzadziej chorują. Laktoferryna zresztą zawarta jest nie tylko w mleku, ale także w innych wydzielinach z ludzkiego ciała – łzach, ślinie, przesięku w miejscu skaleczenia – wszystko po to, aby utrudniać bakteriom dostęp do żelaza. Tak jak jest ono nam niezbędne do życia – tak samo bakterie nie mogą żyć i mnożyć się bez żelaza. Dlatego nasze organizmy wypracowały skuteczne sposoby na „ukrywanie” żelaza przed mikrobami. Efektem ubocznym bywa zmniejszona pula żelaza do wykorzystania przez nasz organizm, której objawem jest często niedokrwistość. Obniżony poziom czerwonych krwinek i hemoglobiny bywa czasami jedynym wyznacznikiem przewlekłego stanu zapalnego.

            W naszej krwi znajduje się inne białko wiążące żelazo – transferyna (odkryta zresztą dzięki temu, że badacze, którzy odkryli wiązanie żelaza przez białko jaja kurzego, przewidzieli, że w organizmie człowieka powinna istnieć substancja o podobnym działaniu). Transferyna wiąże żelazo i uwalnia je tyko do wybranych komórek w naszym organizmie, a bakterie nie potrafią skorzystać z żelaza przenoszonego przez transferyny.

            Niedobór białek – na przykład po urazie, krwawieniu, obfitej miesiączce, w chorobach nerek, czy przy złej diecie – sprawia, że w organizmie jest mniej transferyn. Tym samym może ona dostarczyć mniej żelaza do komórek, które tego żelaza potrzebują.

            Często obserwowalnym efektem jest np. niedokrwistość (popularnie zwana anemią). Jeśli osoba taka otrzyma suplementy żelaza (zanim odbudowana zostanie pula białek) wolne żelazo we krwi staje się doskonałą pożywką dla bakterii, a szansa na śmiertelną infekcję znacząco rośnie. Właśnie z tego powodu umierało wiele osób, którym próbowano pomóc uzupełniając niedobory żelaza w czasie epidemii głodu w niektórych krajach. Intencje pomagających były szlachetne – panowało bowiem wtedy przekonanie, że niedokrwistość jest wynikiem niedoboru żelaza w diecie (niedożywienie) – a nie wyrafinowanym mechanizmem obronnym.

            Dziś lekarze wiedzą (powinni przynajmniej) na czym polega mechanizm obronny obniżający poziom żelaza (mimo, że czasami towarzyszy mu niewielka anemia). Żelazo jest cennym zasobem dla nas i dla atakujących nas mikroorganizmów. W toku ewolucji wytworzyliśmy wyrafinowany system ograniczający dostęp do żelaza tym intruzom.
            Mechanizm

            Przy KAŻDEJ infekcji nasz organizm produkuje związek chemiczny zwany LEM (z ang. leukocyte endogenous mediator). Nie tylko podnosi on temperaturę ciała, ale także gigantycznie zmniejsza poziom dostępnego żelaza we krwi. Ale to nie wszystko – w trakcie infekcji obniża się (i to znacznie) wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego. Chcecie więcej? Udowodniono, że w trakcie choroby zmieniają się nasze preferencje żywieniowe – automatycznie unikamy pokarmów bogatych w żelazo (nie, nie szpinaku – tam nie ma dużo żelaza; mamy
          • nurfe Re: Bardzo ciekawy tekst 03.01.12, 10:31
            (nie, nie szpinaku – tam nie ma dużo żelaza; mamy wtedy mniejszą ochotę np. na jaja czy szynkę; często pierwszym etapem wychodzenia z infekcji jest nagła ochota na jajecznicę – to nasz organizm domaga się uzupełnienia strat po opanowaniu zakażenia).

            To wszystko tylko po to, aby zmniejszyć dostępną dla patogenów pulę żelaza – dzięki temu nie mają jak żyć i nie mogą się mnożyć. Dla myślących zadanie – proszę się zastanowić, dlaczego dawno temu stosowano upuszczanie krwi u ciężko chorych osób i obserwowano w wyniku tej pozornie absurdalnej czynności większy odsetek wyzdrowień.

            Szanowni LEKARZE i ich pacjenci – w latach 70. ubiegłego stulecia udowodniliśmy, że obniżony poziom żelaza i/lub niski poziom hemoglobiny lub czerwonych krwinek, pomaga w przypadku infekcji, a jego suplementacja jest często przeciwwskazana! Szczególnie u kobiet w ciąży lub w przypadku ciężkich zakażeń (w tym na salach intensywnej opieki medycznej). Okazuje się jednak, że wielu z Was o tym nie wie!

            Proszę więc zapamiętać – podawanie preparatów żelaza pacjentom może im bardzo zaszkodzić, zwłaszcza osobom w trakcie infekcji!

            Moje apele do władz uczelni i Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie ewolucji do programów nauczania niestety nie przyniosły żadnego efektu. Pewnie nawet nikt ich nie czyta. Jeśli jednak kiedyś ktoś zechce zainteresować się problemem edukacji lekarzy – jestem do dyspozycji. Tym bardziej, ze naprawdę jest sporo do nadrobienia.

            Acha, byłbym zapomniał - Szanowna Pani Minister E. Kopacz! Jeśli kiedyś stwierdzi Pani, że problem narastającej oporności patogenów na antybiotyki jest istotny (szczepy NDM-1 są już w Europie, niedługo pewnie pojawią się też u nas) – proszę jednak się ze mną skontaktować. Możemy radzić sobie z tym problemem całkiem skutecznie. Wystarczy zrozumieć ewolucję i adaptację naszego przeciwnika…

            Z poważaniem
            Maciej Zatoński, lekarz
            • maman3 Re: Bardzo ciekawy tekst 03.01.12, 11:16
              Dziękuję, nurfe, świetny tekst smile . Nie słyszałam o tym lekarzu do tej pory. A możesz coś wrzucić o wit. D3? Ja nie podaję (kp) , zastanawiam się, czy nie zaszkodzę...
              • sylwkasz Re: Bardzo ciekawy tekst 05.01.12, 11:59
                Wybitnie ciekawy tekst, uwielbiam takie i prosze o jeszcze jesli znacie rownie ciekawe.
                • eszkal Re: Bardzo ciekawy tekst 05.01.12, 15:35
                  Inne tego samego autora
                  zatonski.pl/?page_id=624&paged=3
                  • nurfe Re: Bardzo ciekawy tekst 05.01.12, 22:30
                    O, a tu mi trojana zablokował!
              • nurfe Re: Bardzo ciekawy tekst 05.01.12, 22:05
                Przepraszam, że dopiero dziś.
                Co do vit D3 to jest sporo publikacji, nie bardzo mam czas teraz grzebać sad
                Jak ze wszystkim - łatwiej uzupełnić ewentualny niedobór niż poradzić sobie z konsekwencją nadmiaru.
                Badania naukowe wykazuja, ze suplementacja vit D3 nie jest potrzebna przy kp chyba ze:
                - dziecko jest czarnoskóre (gorsze wchłanianie vit D3)
                - dziecko spędza większość czasu w zamknięciu, w domu
                - dziecko żyje w kraju z ekstremalnym zanieczyszczeniem powietrza, ktore wit D nie przepuszcza.

                Badania wykazują tez, ze w naszej szerokości geograficznej wystarcza 15 minut dziennie światła przeświecającego przez liście w okresie wiosenno-letnio-jesiennym gdzie naswietlone jest ok. 18% ciala (czyli twarz+glowa+ramiona) by organizm wytworzyl zasoby wystarczające by przez cała zime nie ruszac sie na krok z domu.
                A pogode mamy cudną tego roku, słońca dużo smile

                Sa jeszcze zalecenia WHO. Które mówią o ewentualnej suplementacji, ale matki nie dziecku...
                • maman3 Re: Bardzo ciekawy tekst 06.01.12, 12:48
                  Dzięki, nurfe, kamień z serca smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja