Ograniczenie piersi=odstawienie?

21.01.12, 22:46
Pytam,bo zauważyłąm, że moja prawie 20 miesięczna córka ostatnio w ciągu dnia domaga się piersi z nudów, lub w celu odwrócenia mojej uwagi od jakiś czynności i skierowania jej na nią, a w nocy traktuje mnie jak smoczek, budząc się o wiele częściej niz dotychczas, co mnie mimo spania koło niej wykańcza, bo regularnie wybudza mnie z głębokiego snu i często rano mam wrażenie, że nie spałam prawie wcale.
Chciałabym zmienić to jej ssanie, do jakiś konkretnych posiłków, a nie cyckania co chwilę przez chwilę, ale nie chcę, żeby to ogranicznie spowodowało całkowite zakończenie karmienia na tym etapie i żeby przedewszystki młoda nie poczuła się odrzucona przeze mnie.
Jakoś tłumaczenie kiepsko pojmuje, wydaje mi się, ze nie dociera kompletnie do niej, jak móię w nocy, po któymś tam ssaniu, że "ścisiu" śpi i mama tez chce spać. W ciągu dnia, jak są różne zajęcia ciekawe, lub jesteśmy dłużej poza domem, to potrafi nie ssać cały dzień, dopiero wieczorem urządza nierzadko maraton. Najgorsze te noce ostatnio. Jak myslicie co robić? Miała tak któaś z Was ze swoimi dziećmi i jak to się potoczyło? Czy ograniczenie jakiś karmień zawsze spowoduje przedwczesne odstawienie się dziecka?
    • fizula Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 22.01.12, 00:42
      ZAdałaś pytanie w tytule. Ja jestem właśnie o tym przekonana, że ograniczanie piersi równa się odstawianie, choć nie musi to być definitywne odstawienie.
      Powiem szczerze, że nie dziwię się tak małym dzieciom, że są niekumate w nocy. Ja sama nocą dosyć nieprzytomna i mało rozumiejąca jestem. Kiedy mąż coś do mnie mówi przez sen i nawet mu odpowiadam, to nie zawsze pamiętam to potem po obudzeniu.
      Wydaje mi się naturalne, że dziecko w tym wieku, co Twoja córka chce często ssać w nocy. Zwłaszcza jeśli w dzień ma ograniczane karmienia, bo mama się nie godzi na takie lub inne karmienia (np. oceniane jako "z nudów"). Rekompensuje sobie to w nocy- dziecko w tym wieku po prostu może potrzebować jeszcze dużo mleka.

      Czy ograniczenie jakiś karmień zawsze spowod
      > uje przedwczesne odstawienie się dziecka?

      Oczywiście, że nie zawsze, ale czasami tak. U niektórych zaś dzieci może spowodować tym większe kurczowe trzymanie się piersi. No bo owoc zakazany (ograniczany) smakuje najbardziej.
      • joaska7 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 22.01.12, 12:32
        No właśnie, ja mam podobne dylematy. Do tego jestem mało cierpliwa i jak jest ssanie po dwa łyki z jednej i dwa z drugiej co chwilę, to dostaję białej gorączki. Poza tym to ciągle ssanie powoduje, że moje dziecię niezbyt chętnie je w tej chwili inne rzeczy, a właściwie prawie nie je ale nie mam znów poczucia, że nadrabia piersią, bo czy można się najeść dwoma pociągnięciami. Stąd moje dylematy czy jednak nie ograniczać trochę. Bo tak do końca to nie wiem jak postępować np. Kiedy już zaraz jest pora posiłku a moja Zosia właśnie teraz chce pierś, nie wiem wtedy co robić. Daję zwykle tę pierś ale wiem, że np. obiad będzie przez to nieruszony i mam wątpliwości czy dobrze robię, czy jednak w porze posiłku nie powinnam jej już zaproponować posiłku, nawet jak to jest pól godziny wcześniej.
        Po drugie zastanawia mnie, że niektóre dziewczyny ograniczają karmienia już w tym wieku, nie karmiąc na żądanie. To do kiedy karmi się na żądanie? Bo chyba przychodzi taki moment kiedy te karmienia można ograniczać? Czy one same się ograniczą? Bo już nie wiem czy dobrze robię karmiąc na żądanie i nie zważając, że dziecko mało je (trochę mnie to jednak martwi, a nawet więcej niż trochę), czy może powinnam ograniczać?
        W nocy natomiast nie mam tych dylematów co Ty, Greensabciu, po prostu uważam, że skoro się budzi to znaczy, że potrzebuje, chociaż jestem tym już cholernie zmęczona i mam wrażenie, że wyglądam jak zombee smile
        • gosia_i_lenka Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 22.01.12, 16:04

          > Po drugie zastanawia mnie, że niektóre dziewczyny ograniczają karmienia już w t
          > ym wieku, nie karmiąc na żądanie. To do kiedy karmi się na żądanie?

          Ograniczyłam w wieku 20 m ze względu na:
          - męczyło mnie to ciągłe ssanie
          - dorosłe jedzenie szło bardzo kiepsko
          - chciałam wypracować jakiś rytm dnia, w miarę przewidywalny
          Często czytam na forum (również KP), że karmienie na żądanie to też karmienie na żądanie matki. Myślę, że w tym wieku można już postawić na swoim i zobaczyć jak dziecko się do tego dostosuje, nie robiąc mu przy tym krzywdy. Po drugie niektóre matki nie mogą 24/dobę służyć dziecku piersią i dziecko się musi dostosować.
          Co do ssania nocnego też uważam, że skoro się budzi to potrzebuje. Wg mnie jednoczesne reglamentowanie dziecku piersi w dzień i w nocy to już duża ingerencja i może prowadzić do odstawienia. Jeżeli ograniczymy tylko ssanie dzienne to ewentualne braki dziecko ma kiedy nadrobić. Poza tym jestem zbyt leniwa, żeby w nocy coś kombinować gdy śpię.

          Jest teraz na forum KP ciekawy wątek na temat KP w nocy
          forum.gazeta.pl/forum/w,570,132545525,132545525,refleksje_na_temat_jedzenia_w_nocy.html
        • matylda07_2007 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 10:15
          U mnie jest to samo! Jedzonko nie, ale "Ś" zawsze i wszędzie!
          • matylda07_2007 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 10:16
            Pisałam odnośnie postu Joaśki smile
      • green.sabcia Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 00:26
        Zwłaszcza jeśli w dzień ma ograniczane karmienia, bo mama się nie god
        > zi na takie lub inne karmienia (np. oceniane jako "z nudów")

        Fizula przeinaczasz fakty. Ja jeszcze niczego póki co w karmieniu mojego dziecka nie ograniczyłamsmile Fakt, że zauważam, że większość z ostatnich jej ssań jest odbierana przeze mnie jako z nudów, nie znaczy jeszcze, że automatycznie zaczęłam jej tej piersi odmawiać, bo tak nie jest.


        dziecko w tym wieku po prostu może potrzebować jeszcze dużo mleka.

        Tak? Ale dużo w ogóle, czy dużo w nocy? I dlaczego? Tzn. jakie są przesłanki ku tej potrzebie?
    • matka_karmiaca Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 00:37
      Ograniczyłam w okolicach roczku. Karmię do drzemki, do snu, w nocy i rano, zanim wstaniemy. W innych porach mówię "cycy będzie jak mama wróci z pracy / po kąpieli". Dziecię przyjmuje do wiadomości, nie protestuje i nie wygląda, jakby miała się odstawiać.
      • jombusiowa Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 07:14
        A może zamiast piersi w dzień siądź z dzieckiem, pobudujcie coś z klocków, pomalujcie-tak tylko Wy-blisko?Czasem mój młody to pokazuje,że mam siąść koło niego-a nie na krześle i się patrzeć, albo czytać przytuleni do siebie-wtedy jest dobrze.
        Ja w dzień nie tyle ograniczam, co porządkuję dzieńsmile Fakt-do drzemki jeśli jestem w domu-to pierś, no i czasem jak przyjdę z pracy-ale to rozumiem, bo tęsknił. Ale normalnie, to jak on chce to proponuję wodę, owoc itd-bo też wiem,że jak mu dam pierś popołudniu to mi się zdrzemnie a potem wieczorem będzie pełen energii do zabawy.
        W nocy budzi się miliard razy niestety-ale obstawiam zęby, bo mój 20 miesięczniak jest "opóżniony" zębowo.
        • ciociacesia ha! 23.01.12, 10:50
          > A może zamiast piersi w dzień siądź z dzieckiem, pobudujcie coś z klocków, poma
          > lujcie-tak tylko Wy-blisko?Czasem mój młody to pokazuje,że mam siąść koło niego
          > -a nie na krześle i się patrzeć, albo czytać przytuleni do siebie-wtedy jest do
          > brze.
          ja prawie zawsze siedze razem z mloda na podlodze. i ona wtedy laduje mi sie na kolana i werbalizuje swoja chec spozycia mleka.
          • matka_karmiaca Re: ha! 23.01.12, 11:28
            A właśnie, zapomniałam - schowanie piersi "z widoku" (sweter z golfem zamiast wydekoltowania) i trzymanie ich nieco "poza zasięgiem" (zasłonięte rękami, dziecię właśnie nie na kolanach z nosem w obiekcie pożądania tylko obok, "odgrodzone" książeczką) też trochę pomogło.
      • luliluli Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:10
        Matko_karmiąca, mamy ograniczające KP - a zawsze było tak "łatwo"?
        Bo mój Radzik na próby odwrócenia uwagi czy - nie daj Boże! - odmowy piersi, reaguje taką sceną, że aż trudno mi sobie wyobrazić, że są dzieci, które mówią na to "aha" i idą się bawić dalejwink
        Nie działa "tulenie na zapas", proponowanie picia/jedzenia/zabawy, no NIC. Raz na jakiś czas się udaje na chwilę odwrócić uwagę, ale skutkuje to jedynie opóźnieniem ssania o parę minut, nie rezygnacją z mleczkauncertain
        Jak Wy to robicie/robiłyście?

        W nocy w ogóle nie ma o czym mówić, ale chociaż w dzień.
        • matka_karmiaca Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:28
          U nas to było jakoś tak dość gwałtownie - z bardzo wielu ssań do tych kilku na dobę - i wyszło w zasadzie prawie samo, z moją delikatną sugestią, że mam dość spędzania dni z cyckiem na wierzchu. Pierwszym ograniczeniem było moje pójście do pracy (zamykanie się na 4h w pokoju, młoda z opiekunką), potem wykreśliłyśmy karmienia popołudniowe, bo za dużo było do roboty, żeby polegiwać z cycaniem.
          Wydaje mi się, że skoro nie pozwalam na wymuszenie krzykiem i tupaniem słodyczy, zabawy telefonem, włączenia bajki itp, to tak samo nie pozwoliłam nigdy na wymuszanie wrzaskiem piersi, szarpanie za bluzkę... Wręcz jeśli młoda zaczynała wrzeszczeć i szarpać, to nawet jeśli zamierzałam dać, to nie dawałam, póki się nie uspokoiła.
          • luliluli Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:48
            Rozumiem, wdrażam, niemniej po uspokojeniu się i tak natychmiast chce pierśuncertain Czyli "zyskuję" jedynie chwilę histeriiwink
            Czy może to minie?
            Dodam, że innych rzeczy nie ma w zwyczaju "wymuszać" płaczem, szybko daje się uspokoić i odwrócić uwagę. Z karmieniami to jakoś zupełnie nie działasad
        • gosia_i_lenka Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:54
          Można posmarować np cytryną i powiedzieć, że mleczko chore i będzie wieczorem. Ja tak zrobiłam.
          Niektórzy może powiedzą, że to oszukiwanie dziecka, ja to widzę tak, że pomogłam jej zrozumieć sytuację - co to znaczy, że mleczko jest chore. Podobnie jak pozwoliłam się jej oparzyć, żeby zrozumiała co to gorące.
          Twoje dziecko ma dopiero 18m? Ja bym jeszcze poczekała.
          • luliluli Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:57
            No więc obrałam ostatnio taktykę na przeczekanie, ten nasz kryzys mlekopijstwa i mamojazdy trwa już miesiąc, zaczynam mieć dośćuncertain Może skoro się tu pożaliłam, przejdzie?wink
            Do smarowania się nie ucieknę, bo też jakoś mnie ta droga nie pociąga, zwłaszcza, że Radek kocha cytrynę i mógłby wysysać z niej sok litrami, to mogłoby przynieść odwrotny skutekwink
            • gosia_i_lenka Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 23.01.12, 10:59
              Moja też lubi cytrynę, ale to chyba kwestia tego, że nie tego smaku się spodziewała.
        • ciociacesia nie zawsze jest łatwo 23.01.12, 11:01
          bardzo malo ograniczalam i tylko w sytuacjach kiedy bylo mi to wybitnie nie na reke z jakis powodów, i niemal zawsze zostawialam pole do negocjaji kiedy dziecko stanowczo sprzeciwialo sie ograniczeniu w danej chwili
          wiele chyba zalezy od charakteru ale tez samopoczucia, zmeczenia, głodu, humoru i stopnia przywiazania, ale tez stopnia zrozumienia i zaufania ze jak mowie ze dam za 10 minut to dam, cierpliwosci...
          powiem ze po 3 roku zycia jest znacznie łatwiej o porozumienie w tym temacie smile tyle ze pewnie wiekszosc z nas 3 urodziny ma jako moment docelowy odstawienia smile wczesniej bywa bardzo rozniscie
          • joaska7 Re: nie zawsze jest łatwo 23.01.12, 12:37
            Lililuli u nas jest ta sama jazda, a nasze dzieci w tym samym wieku z tego co się orientuję. Też nie da się ani zabawić ani namówić, że będzie później, jeśli chodzi o pierś to nie da się w tej chwili nic negocjować a z innymi rzeczami jednak da, więc myślè i mam nadzieję, że to po prostu taka fazaci że to jakoś niedługo (ok 2 lat) zacznie przechodzić. Jedyne co mnie martwi to fakt, że przez to bardzo zmniejszyło się jedzenie innych rzeczy i że wygląda to tak, że tu coś skubnie, tam coś skubnie, ale pierś to właściwie też skubnie i trochę się tym stresuje choć na razie też postanowiłam przeczekać, zresztą inaczej się nie da. Matka_karmiąca ograniczyła koło roczku i pewnie wtedy był dobry czas na takie postępowanie. Ja nie ograniczałam i podejżewam, że teraz jednak mi się to nie uda, no chyba że będzie słabo przybierać to będę musiała się chyba ostrzej za to zabrać smile
            • green.sabcia Re: nie zawsze jest łatwo 23.01.12, 15:42
              W przypadku mojego dziecka w ogóle nie jest łatwosmile Ona od jakiegoś czasu jest bardzo głośna i bardzo waleczna. Cóż ma starsze rodzeństwo, więc jest z kim i o co walczyćwink
              Boję się ograniczać, bo z wcześniejszych doświadczeń ze starszakami, wiem, że jak się zawezmę i przestanę dawać pierś w nocy, to i może zacznie przesypiać te noce (ale gwarancji nie ma), ale w ciągu kilku kolejnych miesięcy przestanie ssać w ogóle nawet jeśli nie będę nic ograniczać za dnia. A krowiego mleka nie chcę jej podawać jeszcze przez jakiś czas.
              Jest jeszcze kwestia szczepień - postanowiłąm na razie nie szczepić tak jak kalendarz przewiduje, bo się boję tych szczepionek i mam podejrzenia o efekty uboczne u starszych dzieci, więc moje mleko stanowi dużą ochronę przeciw różnym chorobom.
              Ale karmienie zwłąszcza w nocy zaczyna mnie normalnie boleć, tzn. brodawka piersiowa mnie boli. Mam wrażenie, jakby mała zaciskała na niej zęby i wbijała mi się w nią. Może idą jej kolejne zęby, nie wiem, nic nie widać, ale śpi bardzo niespokojnie, wcześniej bywało lepiej.
              Ja nie pracuję, całymi dniami jestem z nią w domu, tylko co drygi weekend wybywam z domu na więkoszość dnia, kontaktu ze mną jej nie brakuje raczej. Nadal dość często biorę na ręce, przytulam, całuję itd. Ale fakty są takie, że ona to wielka przylepa od samego urodzenia. Może nigdy nie zaspokoję tej jej potrzeby bliskości? Zawsze będzie mało.
              Cóż dziękuję za odpowiedzi i na razie nic nie robię, bo nie wiem co mogłąbym zrobić, żeby nie "przedobrzyć"smile
              • nurfe Re: nie zawsze jest łatwo 23.01.12, 22:16
                Sabciu a na te zęby nocne próbowałaś Salumin żel wieczorem? I mycie zębów naparem z szałwii?
                • green.sabcia Re: nurfe 24.01.12, 00:16
                  Nie próbowałam, bo nie wiedziałam, że cos takiego możnasmile Spróbuję i zobaczymy, czy to coś zmieni i pomoże, dzięki.
              • jombusiowa Re: nie zawsze jest łatwo 24.01.12, 11:14
                U mnie jak wbija zęby tak na maksa w nocy, to własnie zęby idą.
    • katriel Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 02:15
      Ja ograniczałam. W zasadzie już 15-miesięczne dziecko karmiłam 3 razy na dobę:
      rano, wieczorem i do drzemki (czasem po drzemce, jeśli się bardzo nieszczęśliwy
      obudził). Odstawił się w wieku 2 lat 3 miesięcy, czyli wcześnie jak na standardy
      samoodstawienia (ale jestem w ciąży, co też ma wpływ).
      Ale własnie około 20 miesięcy dopadła nas faza wzmozonej potrzeby ssania. Przez
      całe popołudnie przyłaził co godzinę, czasem co pół, possał przez chwilę i zwiewał
      z powrotem do zabawy. I ja to zaakceptowałam i przeczekałam. Po kilku tygodniach
      samo przeszło, wróciliśmy do rytmu trzech karmień na dobę.
      Ja tego nie odbierałam jako "z nudów", bardziej jako sprawdzanie, czy wszystko jest
      tak jak ma być. Może u ciebie to co innego.
      Z tym że ja miałam o tyle łatwiej, że moje dziecko mając 14 miesięcy raz na zawsze
      przestało się budzić w nocy. Więc popołudnia mieliśmy takie jak mieliśmy, ale w nocy
      się wysypiałam (zresztą ja się generalnie dosyć wysypiałam, bo zawsze byliśmy
      z synem idealnie zsynchronizowani w fazach snu). Gdyby nie to, to próbowałabym
      coś z tym zrobić; z tym, że jeśli problem pojawił się, jak piszesz, "ostatnio", to
      najpierw próbowałabym przeczekać (miesiąc - półtora). Bo może to jednak faza,
      która sama minie i której dziecko potrzebuje akurat na tym etapie.
      • green.sabcia Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 15:58
        Im dłużej się nad tym zastanawiam, to zaczynam myśleć, że to właśnie jest jakaś faza wzmożonej bliskości ze mną itd, bo zaczęłą się bać ludzi których zna i się nie bała, nikomu nie da się wziąć na ręce, nikomu nie da sie ubrac jak wychodzimy na dwór, tylko ja i ja, a z tym cycem, to wygląda dokąłdnie tak samo, że prosi sie o pierś niewiadomo jak barzdo by chciała, a po chwili dosłownie puszcza i sobie idzie i za jakiś czas znowu. Na pierwszy rzut oka to wygląda jak z nudów, dla zabicia czasu itd. ale jak się głębiej nad tym zastanowić, to może rzeczywiście chodzi o to upewnianie się, że matka jest cały czas nadal dostępna, tak samo jak do tej pory.
    • lemurka3 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 08:39
      Ograniczenie piersi w wieku 20 mies to chyba dobra droga i wcale moim zdaniem nie prowadzi do całkowitego odstawienia. Mój syn 21 mies też dostał bana na parę karmień, zostawiłam mu ok 3 karmień na dobę, już się z tym pogodził a ja odetchnęłam, ze nie zawsze muszę być blisko w porach kiedy zazwyczaj domagał sie piersi. Wiadomo, ze ideałem jest pozwolić dziecku ssać na żądanie, ale mnie to już zwyczajnie denerwowało, poza tym z uwagi na nadwrażliwe brodawki wywołuje we mnie złość. Mi taka sytuacja odpowiada, dziecko nie wydaje się cierpieć z tego powodu (nie robi mi już scen kiedy odmawiam piersi, bardzo cieszy sie tymi chwilami przy piersi), mogę stwierdzić ze to pewien kompromis był, bo częstotliwości 7-8 karmień na dobę dłużej bym nie zniosła, a to ma być przyjemnośc nie tylko dla dziecka (pomijam kwestie pozytywnego wpływu na rozwój fiz/psych).
      A co do tłumaczenia to mój syn tez na początku nie kumał o co mi chodzi - robił awantury o pierś a teraz nie dość ze nie domaga się to jeszcze nie budzi się tak często - z 5 pobudek doszliśmy do 1-2.
      • lemurka3 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 08:41
        a dodam jeszcze że ograniczenie rozpoczęłam, kiedy syn przeszedł fazę wielkiej potrzeby ssania, wtedy byłaby to walka z wiatrakami, musisz wyczuć sytuację po prostu
        • green.sabcia Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 16:03
          Tak sądzę, że ograniczenie teraz byłoby pomyłką i niepotrzebną szarpaniną, poczekam co będzie dalej. Pytałam o to ograniczanie w ogólnym kontekście i na przyszłośćsmile
    • fiamma75 Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 09:57
      Po 1,5 roku wprowadziłam karmienie tylko w domu itp.
      Jak córka miała 25 mies. była gotowa na oduczenie nocnych kp, synek był gotowy później - gdzies w wieku 27-28 mies., ale czasami jeszcze się dopomina (jak bardzo to ustępuję). Córce ogranicyłam i skróciłam ilość karmień, gdy miała 2,5 roku, byłam w ciązy i kp było bolesne. Z drugiej strony ona była na to gotowa. Synkowi w zasadzie nie ograniczam, ale jak nie mam ochoty karmić a nie ejst to jego pora karmienia,t o odmawiam, mówię, że będzie później. Czsami - zwł. w weekendu przypomina sobie z nudów, ale jak zajmie się zabawą, to nagle cycuś nie ejst mu potrzebny. Jeśli jednak widzę, ze to zabawa czy przytulenie to nie to, to dostaje.
      Nie wyobrażam sobie karmić w tym wieku na żądanie.
    • afro.ninja Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 13:56
      Jak czytam o Twoim dziecku, to jakbym czytala o swojej corce. Tylko miedzy naszymi dziecmi jest piec miesiecy roznicy.

      I jak czytam, ze w wieku 20 miesiecy jest to samo, to nie wiem, ale jakos slabo mi sie robi. big_grin

      U mnie noc wyglada tak, ze mala idzie spac o 21-22 i budzi sie rowno punkt 4 rano i do tego czasu dopomina sie o piers cztery, piec razy.Popije i moge ja odstawic. Ona ewidentnie chce pic, bo zawsze przelyka podczas spania.

      Na razie nie odmawiam dziecku piersi, ale nie moge jej zapewnic codziennie tak silnej dawki wrazen, badz zabawy, ze ona chetnie bedzie mniej cycowala, a wiecej np. jadla. To niemozliwe, bo jak ona ma dzien pelen wrazen, to w ogole zapomina o jedzeniu, takze tym najwazniejszym o kp. Wtedy ja musze jej przypominac, ze warto cos zjesc.


      Cycowanie z nudow...? Czy ja wiem... U mnie jak mala tak strasznei sie na mnie wspina, a ja jej odmawiam i odmawiam, proponujac zabawe, jablko, noszenie, to tylko wzmaga jej frustracje. A jak dam jej popic, sama sie odrywa i nie wiem, jest o wiele spokojniejsza idzie gdzies cos zwiedzac. smile
      • green.sabcia Re: Ograniczenie piersi=odstawienie? 24.01.12, 16:14
        Wiesz, dzieci są różne. To że moja córka akurat się tak zachowuje w wieku 20 miesięcy, wcale nie znaczy, że Twoja też tak będzie. Bo ona wcześniej o wiele mniej ssała, zarówno w dzień jak i w nocy. Jak sobie ja przypomnę jak miałą 14-15 miesięcy, jak się cueszyłąm, że ona chociaż raz albo dwa w ciągu dnia zechciała i stawarzałam jej idealne warunki, żeby jej nic i nikt nie rozpraszał, bo ssała niechętnie i jakbym wtedy odpuściłą sprawę karmień i pozwoliłą na to, żeby nie jadała mojego mleka w ogóle jak się nie prosi i rozprasza, to myślę, że karmienie by się skończyło na tamtym etapie, tak jak u starszaków.
        Cóż, teraz jestem bardziej świadoma jak ważne jest karmienie piersią, dużo o tym czytałąm w ostatnich miesiącach, no i informacje zebrane na tym forum sprawiły, że zmieniałam swoje podejście do karmienia i karmię ja nadal, choć rodzina patrzy na mnie jak na męczennicę, znajomi jak na nawiedzona wariatkę, a koleżanka, któa sama karmiłą swoje dzieci koło 2 lat, dopytuje czy juz przestałam. Pewnie się obawia, że pobiję jej rekordwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja