green.sabcia
21.01.12, 22:46
Pytam,bo zauważyłąm, że moja prawie 20 miesięczna córka ostatnio w ciągu dnia domaga się piersi z nudów, lub w celu odwrócenia mojej uwagi od jakiś czynności i skierowania jej na nią, a w nocy traktuje mnie jak smoczek, budząc się o wiele częściej niz dotychczas, co mnie mimo spania koło niej wykańcza, bo regularnie wybudza mnie z głębokiego snu i często rano mam wrażenie, że nie spałam prawie wcale.
Chciałabym zmienić to jej ssanie, do jakiś konkretnych posiłków, a nie cyckania co chwilę przez chwilę, ale nie chcę, żeby to ogranicznie spowodowało całkowite zakończenie karmienia na tym etapie i żeby przedewszystki młoda nie poczuła się odrzucona przeze mnie.
Jakoś tłumaczenie kiepsko pojmuje, wydaje mi się, ze nie dociera kompletnie do niej, jak móię w nocy, po któymś tam ssaniu, że "ścisiu" śpi i mama tez chce spać. W ciągu dnia, jak są różne zajęcia ciekawe, lub jesteśmy dłużej poza domem, to potrafi nie ssać cały dzień, dopiero wieczorem urządza nierzadko maraton. Najgorsze te noce ostatnio. Jak myslicie co robić? Miała tak któaś z Was ze swoimi dziećmi i jak to się potoczyło? Czy ograniczenie jakiś karmień zawsze spowoduje przedwczesne odstawienie się dziecka?