A jednak nie alergia!

18.03.12, 10:02
Chciałam podzielić się z Wami naszą historią z rzekomą alergią pokarmową.
Młodszy synek miał problem z opuchniętą śluzówką w nosie, przez co trudno mu było oddychać przez nos, zwłaszcza podczas ssania.
Odwiedziliśmy laryngologa, dostaliśmy receptę na zyrtec. Alergia, koniec, kropka. Ja do tego zyrtecu zupełnie przekonania nie miałam, pojechałam więc do naszej pani doktor homeopatki, pediatry, alergologa.
Ponieważ synek już dwa razy przechodził kurację antybiotykową, pani doktor zaleciła odgrzybianie organizmu (krople) plus granulki na ogólne wzmocnienie organizmu.
Minął tydzień, nos działa tak , jak powiniensmile
A tak zaczęłabym dietę dla siebie i dla synka, ograniczałabym kolejne produkty i sytuacja wcale by się nie zmieniała.
    • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 18.03.12, 10:27
      Zyrtec podaje się nie tylko w przypadku alergii, ale zwyczajnie dla zniesienia stanu zapalnego.
      Po drugie, zatkany nos się często i _na ogół_ po paru dniach odtyka się po prostu sam, a juz
      _na pewno_ nie dzięki homeopatii, która jest czystym żywym oszustwem.
      Po trzecie, nawet, jeśli była to alergia, to reakcja na jakiś czynnik po prostu mogła ustąpić, po pewnym czasie. Nie możesz mieć pewności. takie rzeczy są dość trudne do zdiagnozowania...
      • 1.maaika Re: A jednak nie alergia! 18.03.12, 10:45
        Homeopatia w naszym przypadku sprawdza sie doskonale, nie daje dzieciom nic innego przy infekcjach. Mi juz pare razy pomogla przy zapaleniu piersi. Cała nasza rodzina ku niej sie skłania.
        I nie pisałabym tutaj, gdyby nos był zatkany pare dni.
        • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 18.03.12, 12:02
          Wiara czyni cuda, podobno. Taniej i zdrowiej Wam wyjdzie pic jednak czysta wodę, nie jakieś podejrzane szejki w pakamerze za chałupa wytrząsane.
          • 1.maaika Re: A jednak nie alergia! 18.03.12, 13:50
            Za chałupom to ja zioła zbieram.
    • liv.live Re: A jednak nie alergia! 02.04.12, 13:25
      no i super smile ja także leczę i siebie i dziecko homeopatycznie, z efektów jestem bardzo zadowolona, a jeszcze plus że nie trujemy się chemią
      • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 02.04.12, 16:05
        ... tylko diabliwiedzaczymwink
        Cały wszechswiat to chemiczne substancje, mniej lub bardziej zlozonewink
        Niektóre są po umieszczeniu w buteleczkach uderzane o kant stołu, dzięki czemu następuje w nich "potencjalizacja duchowa" na skutek "dynamicznego uwolnienia energii kosmicznej leku".
        Smacznegosmile
        www.psychomanipulacja.pl/art/homeopatia-kpiny-z-medycyny.htm
        • liv.live Re: A jednak nie alergia! 02.04.12, 22:19
          a dzięki, dzięki
          • 1.maaika Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 10:27
            Hehe, żyjemy w bardzo tolerancyjnym narodzie...
            Mielismy gości. Kobieta:
            "Homeopatia działa, bo Pani w to wierzy".
            Jak dla mnie może być i tak. Chociaż nie wiem, temperatura 40 stopniu, mega zastój piersi z początkiem stanu zapalnego, a tu po jednym dniu stosowania granulek już duża poprawa.

            Mówię jej:
            "Ok, ale moje dzieci - starsze 2,5 roku - nie wiedzą, co jedzą.
            A ona:
            " Bo Pani w to wierzy i to działa też na dzieci"
            I to już był totalny idiotyzm. Pomyślałam sobie, że gdyby tak to działało, to nie umarłoby żadne dziecko na żadną chorobę. No, ale ta Pani jako przykład postępującej degeneracji narodu podała ugrupowania zielonych. O czym tu z taką rozmawiać ?uncertain
            Ale nie zamierzam spierać się na forum, ani wcale. Jak ktoś chce leczyć dzieci standardowo, jego wybór. Ja mam swoją ścieżkę i podążam nią w zgodzie z samą sobą.
            Może jednak tylko dodam, że moje dzieci przeziębiają się sporadycznie, jeśli już to lekko i potrafią nie zarazić się jeden od drugiego, jak to miało miejsce ostatnio - młodszy się zakatarzył, wszyscy lekko się zakatarzyli a młodszy synek się nie zakatarzył. Został odpowiednio potraktowany granulkami w odpowiedzi na otaczające go zakatarzenie.
            Pozdrawiam.
            • liv.live Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 11:25
              prawda? rozkoszne są takie przepychanki - a tutaj też... nadgorliwa forumka niepytana o zdanie, MUSI udowodnić (sobie chyba) że jej filozofia życia jest tą jedyną wink

              pozdrawiam

              Ps. Mnie tez przy problemie związanym zlaktacją pomogły "kulki" wink
              • momago Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 15:09
                nadgorliwa forumka nie pytana o zdanie,
                To teraz trzeba mieć zgodę na wypowiadanie się na forum? smile Mam czekać aż mnie mnie ktoś imiennie zaprosi do dyskusji? No proszę Cię! smile
                • liv.live Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 19:24
                  nie o to chodzi że imiennie, nie koloryzujmy, autorka nie pytała: co sądzicie o homeo. ściema czy autentycznie działa?a asjula1 nie tylko tutaj musi napisać bo inaczej ją boli
                  Ty to ona? wink
                  • momago Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 19:50
                    Nie, ja to ja smile Ale nadgorliwą forumką może być każda z nas wink
                    • liv.live Re: A jednak nie alergia! 04.04.12, 12:06
                      jak na razie widzę jedną wink i oby tak dalej
              • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 03.04.12, 19:58

                > prawda? rozkoszne są takie przepychanki - a tutaj też... nadgorliwa forumka nie
                > pytana o zdanie, MUSI udowodnić (sobie chyba) że jej filozofia życia jest tą je
                > dyną wink

                Ja przedstawiam własną opinię. Jeśli Ci się nie podoba/nie zgadzasz się, możesz polemizować lub ignorowac, ale nazywanie mnie z tego powodu "nadgorliwą", odpowiadającą nie pytana, czy tez zbolałą z tego lub innego powodu jest po prostu bez sensu i niezbyt grzecznie przy okazji.
                Zachwalasz tu te tam jakieś wytwory i nerwowo reagujesz na brak aplauzuwink

                > Ps. Mnie tez przy problemie związanym zlaktacją pomogły "kulki" wink

                Z kulek to groszek polecam na laktacjęwink
                I kaszę perłową, o.
                • liv.live Re: A jednak nie alergia! 04.04.12, 12:05
                  asjula1 od niedawna przeglądam to forum i widzę, że słowo homeopatia działa na Ciebie smile
                  belki w swoim oku nie widzisz smile to tak jakby w wątku o np. odparzeniu, na nadmienione przez kogoś słowo Zyrtec pisać: ZUO, ZUO, ZUO i i ściema dla naiwnych (to jest Twoim zdaniem grzeczne? grzecznie jest wyśmiewać czyjeś wybory?).

                  Ktoś poda Zyrtec, ktoś inny kulki. Czy to takie trudne do zaakcedptowania?

                  Ale skoro Ci lżej... to sobie pisz, widzę tu opcję: ignoruj wink
                  • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 04.04.12, 19:02
                    Dokładnie. Ignoruj na zdrowie. A ja z homeopatią będę walczyc do końca dni;P
            • jul-kaa Re: A jednak nie alergia! 04.04.12, 15:53
              Ale ta kobieta tu akurat miała rację. Są badania dowodzące, że placebo działa na małe dzieci i... na zwierzęta. Przedziwne, prawda?
              • luliluli Re: A jednak nie alergia! 05.04.12, 09:47
                A macie jakieś linki, adresy, tytuły?
                Chętnie poczytam, bo - mimo że nie stosuję na co dzień homeopatii - mojemu dziecku w czasach kolek pomagał środek Spascupreel - homeopatyczny - jedyny, po którym było widać jakąkolwiek poprawę w całodziennych kolkowych rykach.
                To mi psuje obraz homeopatii jako placebo, ale skoro placebo działa też na kilkutygodniowe dzieci, to chciałabym wiedzieć jaksmile zwłaszcza gdy rodzice nie liczą na poprawę po homeoleku, zawiedzeni brakiem pozytywnych skutków po kilku(nastu) różnych specyfikach niehomeo i niehomeo (już na przykład osławiony Viburcol nie dawał zupełnie NIC ani razu i nigdy).
                • luliluli Re: A jednak nie alergia! 05.04.12, 09:51
                  Masło maślane - miało być homeo i niehomeowink
                • luliluli Re: A jednak nie alergia! 05.04.12, 10:03
                  Po dłuższym zastanowieniu wyszło mi, że jednak stosujębig_grin odkąd karmię, na ból gardła używam tylko Engystolu - homeopatycznego, o czym jakoś zapomniałamwink Nie potrafię powiedzieć, jak działa, bo ból mija mi po 2-3 dniach, być może bez niego minęłoby tak samo szybko, nie wiem tego.
                  W sumie niczego nie wnosi to do dyskusji, tak czy siak chciałabym poczytać przeciwników homeopatii, bo jest dla mnie tajemniczy fakt, jakoby Spascupreel w tamtych czasach był dla nas tylko placebo. Czemu akurat on, skoro podawaliśmy - z równie wielką (bez)nadzieją także inne środki i nie wywołały tego efektu.
                  --
                  Mamo_sapiens
                  https://lpmm.lilypie.com/AQh9p2.png
                  • misanka Re: A jednak nie alergia! 05.04.12, 16:32
                    > tych czasach był dla nas tylko placebo. Czemu akurat on, skoro podawaliśmy - z
                    > równie wielką (bez)nadzieją także inne środki i nie wywołały tego efektu.

                    wiesz Luliluli, mnie też zastanawia dlaczego mojej 1,5 rocznej córce pomogły "granulki" na zaparcia, od ponad miesiaca robiła kupke tylko co 3 ni i to po czopku, a po 2-3 dniach "granulek" zaczęla wystękiwać codziennie, tak przy tym stękała, ze w końcu po paru tygodniach daliśmy jej dodatkowo laktulozę i wtedy zupełnie jej już pomogło, ale zaparcia nękały nas wiele miesięcyi czopki często bywały w użyciu, wiec nawet jeśli to placebo, to cieszę się że pomogło smile tymbardziej, ze kulki z cukru w przeciwieństie do innych leków nie wykańczaję nerek lub wątroby wink

                    P.S. Ja też jakoś ostatnio w homeopatię nie za bardzo wierzę, ale zastanawia mnie parę faktów, których doświadczyłam
                    • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 05.04.12, 21:49
                      O rany. Kiedyś koleżanka mnie pasła jakimis homeo- granulkami witaminowymi.
                      Miały skład jak normalne multiwitaminowe pastylki, z tym, że miały jeszcze DODATKOWO czynnik homeopatyczny, czyli hokus-pokus wytrząsana o kant stołu duchowa potencjalizacjawink
                      No więc ja wolę bez tego czynnika substancje, ponieważ uwazam, że to oszukańcze czary-mary, w wytwarzanew dodatku bez kontroli, jakiej podlegają leki (bo to nie leki)
                      • luliluli Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 08:30
                        Tylko tak z drugiej strony, Asjula, nawet jeśli to wszystko ściema i placebo, to najważniejsze, że działa - jeśli działasmile
                        A że dodatkowo nie ma nic w składzie, to więc i nie szkodzi, nie?wink
                        Mnie naprawdę wisi na jakiej zasadzie coś działa - jeśli działasmile może być nawet hokus pokus bim para bimwink
                        • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 09:12
                          A skąd wiesz, co to ma w składzie. Wujek Mietek w pakamerze to moze miąchać łopatą w wiadrze.
                          Leki są kontrolowane, badane - przynajmniej.
                      • misanka Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 17:23
                        > czary-mary, w wytwarzanew dodatku bez kontroli, jakiej podlegają leki (bo to
                        > nie leki)

                        oj tam bez kontroli, czy to aż takie ważne, a czasem dasz pewnie dziecku polizać cukrowego baranka wielkanocnego, albo nie zaprotestujesz jak ktos poczestuje landrynką, one tez są często wytwarzane bez specjalnej kontroli - bo to też nie leki wink
                    • jola_ep Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 08:24
                      Są różne leki homeopatyczne. Niektóre zawierają dodatki ziołowe - ale czy wtedy nie lepiej jest stosować samo ziołolecznictwo? Inne mają różny stopień rozcięczenia substancji aktywnej. Jeśli to jest np. CH2 to stosunek substancji aktywnej do bazy (zwykle cukru) wynosi 1:100 - ma prawo działać owa substancja aktywna. Ale jeśli jest to np. CH10, czyli 1:0000000000, to wtedy trudno wręcz doszukiwać się atomów substancji aktywnej. Pozostaje więc cukier i owo tajemnicze coś, które powstaje na drodze wytrząsania. Może coś w tym i jest, ale na razie nie udowodniono cóż to takiego.

                      Moja przygoda z homeopatią rozpoczęła się, gdy pediatra przypisał mojej córce lat 2 kropelki na zapalenie oskrzeli. Działały! W dodatku był niemal natychmiastowy, odczuwalny efekt. Cieszyłam się, że bez antybiotyku się obchodzi, a w dodatku krople pomagają przy mocnych atakach kaszlu w nocy. No i lekarz zalecił i określił dawkę...

                      Tylko z czasem przekonałam się, że i bez tych kropelek moje dziecko nie potrzebuje antybiotyku na zapalenie oskrzeli (podłoża alergiczne, zapalenie wirusowe). Z czasem przestała chorować, kropelek nie miałam już w apteczce... Ale pewnej nocy znowu miała tak mocny atak kaszlu, że z desperacji wzięłam nakapałam jej na łyżkę wody kilkanaście kropel wódki, dałam mówiąc, że to owe znane jej lekarstwo. I co? Pomogło smile Żadne tam placebo. U nas rozwiązanie było proste: lek homeopatyczny był na bazie alkoholu (stężenie 40%), a łyżeczka wódki (o czym nie wiedziałam) jest dawnym tradycyjnym lekiem na astmę - rozszerza oskrzela. Wniosek z tego, że kupowałam i dawałam dziecku najdroższą wódkę świata sad A ów pediatra nadal przypisuje doskonały lek homeopatyczny ...

                      Pozdrawiam
                      Jola
                      • asjula1 Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 09:10
                        Skomentuję to krótko.
                        Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
                      • momago Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 10:14
                        No ale w granulkach nie ma alkoholu, a skutecznie leczą różne kaszle. Zastanawiam się też czy wystarczy tylko hokus pokus o kant stołu żeby wyleczyć zapalenie dróg moczowych (z białkiem i erytrocytami w bad.ogólnym)? Mnie się udało, a zaklęć żadnych nie wypowiadałam smile
                        Luc Montagnier jest aktualnie zaangażowany w badania nad falami elektromagnetycznymi emitowanymi przez roztwory wodne DNA wirusów, bakterii i innych patogenów. Na podstawie dotychczasowych wyników twierdzi:
                        „Odkryliśmy, że DNA wywołuje zmiany w strukturze wody, utrzymujące się w bardzo wysokich rozcieńczeniach i prowadzące do powstania głośnych elektromagnetycznych sygnałów, które możemy wykryć przy pomocy naszych urządzeń.”
                        „Nie mogę powiedzieć, że homeopatia jest dobra na wszystko. Mogę jednak teraz stwierdzić, że wysokie rozcieńczenia (używane w homeopatii) są właściwe. Wysokie rozcieńczenia czegoś nie są niczym. Są strukturami wody, które naśladują pierwotne cząsteczki”.
                        • misior_biorn Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 13:13
                          Dołożę moją szpilkę w temacie homeopatii.
                          Nie żeby mi ten temat szczególnie podnosił sumienie, ale poniższy wykład jest po prostu przebosko zabawny big_grin
                          www.ted.com/talks/view/lang/en//id/835
                          • misior_biorn Re: A jednak nie alergia! 06.04.12, 14:02
                            haha
                            podnosił ciśnienie oczywiście, nie sumienie big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja