Pożegnanie z piersią - 3 latka

17.05.12, 21:27
Nosiłam się z zamiarem odstawienia córy w wakacje, ale wyszło teraz. Tuz przed jej 3. urodzinami.
Zmogła mnie angina taka, że zdychałam w gorączce ze trzy dni, oczywiście antybol, w zastrzyku. Nawet nie dowiadywałam się, czy po nim można czy nie można. Po prostu mówiłam, że nie, bo mleko niedobre. No i jak antybol się skończył, do cycania nie wróciłyśmy. Lu zasypia przytulona do mnie i jest fajnie. Tylko rano wspomina trochę, ale nie jest źle.
    • afro.ninja Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 18.05.12, 11:26
      Szczescie w nieszczesciu. Dziecko widzialo, ze jest z Toba zle i nie mozesz karmic, wiec mu nie klamalas.

      Ale nie uronila nawet jednej lzy za mlekiem? smile

    • psychiczna0 Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 18.05.12, 19:38
      Nazwałaś dziecko Lusia?

      gyokuro napisała:

      > Nosiłam się z zamiarem odstawienia córy w wakacje, ale wyszło teraz. Tuz przed
      > jej 3. urodzinami.
      > Zmogła mnie angina taka, że zdychałam w gorączce ze trzy dni, oczywiście antybo
      > l, w zastrzyku. Nawet nie dowiadywałam się, czy po nim można czy nie można. Po
      > prostu mówiłam, że nie, bo mleko niedobre. No i jak antybol się skończył, do cy
      > cania nie wróciłyśmy. Lu zasypia przytulona do mnie i jest fajnie. Tylko rano w
      > spomina trochę, ale nie jest źle.
      • gyokuro Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 19.05.12, 19:43
        Ma na imię Laura, a my mówimy Lusia.

        Trochę popłakiwała z rana, na przykład następnego dnia po tym, jak napisałam tu wink Ale głównie prowadziła ze mną dyskusje, o tym czy mleko jest smaczne, trujące, itp.
        • kropkaa Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 20.05.12, 20:20
          Przepraszam, że się wtrącę - Laura jest tak pięknym imieniem, że nie potrzebuje tego zdrobnienia.
    • fiamma75 Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 18.05.12, 20:16
      po cichu Ci zazdroszczę wink
      • sobrina Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 04.06.12, 09:18
        Moje dziecko skonczy trzy lata w sierpniu, pił mleko tylko do zasniecia. Postanowilismy ze chyba czas skonczyc, nik inny nie mogl go uspic, tylko ja. Zblizaja sie wakacje, moj M. ma wiecej wolnego niz ja, mogliby gdzies razem pojechac tylko problemem bylo to nieszczesne zasypianie przy piersi. Liczylismy na palcach ile dni bedzie jeszcze mleko, zgadzal sie z tym i od soboty juz nie dostaje. Myslalam ze bedzie gorzej, 10 min poplakal i usnal, wczoraj jeszcze szybciej, ale ja i tak mam wyrzuty sumienia sad liczylam ze sam sie odstawi, nie chcialam w taki sposob ze mu odmawiam, ale z drugiej strony jest juz duzy, argumentow za zakonczeniem karmienia jest wiecej niz na "nie", ale i tak jest mi z tym smutno. Niby czeka mnie troche wolnosci od karmienia ale chyba znosze to gorzej niz moj syn smile
        • olcia71 Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 06.06.12, 22:00
          Och jak ja to rozumiem jak Ci z tym smutno! W poprzednia niedzielę też zdecydowałam- koniec, choć też liczyłam cały czas na jej samoodstawienie. Może błąd był z mojej strony, bo w październiku odstawiłam ja w nocy (mleko mamy spi razem z nią) a po jakims czasie zaczęły sie nocne histerie, straszne wrzaski. Do dzis nie wiem czy to z tego powodu, bo tylko kilka razy wyraźnie domagała się mleka, ale też myślałam, że moze nie domagała sie wyraźnie bo wiedziała dobrze, ze jej odmówię? Nie wiem, byc może to tylko kwestia wieku (w lipcu skończy 2,5). A byc może trudno było jej zrozumieć czemu w dzień jest mleko a w nocy nie (choc my tez przeciez nie jemy w nocy) choc z drugiej strony nadspodziewanie łatwo przeszło to odstawienie. Spodziewałam się histerii i buntu, a tu nic! Juz pierwszego wieczora sama zasnęła, bez krzyku, bez narzekania.. Troche na drugi dzień marudziła, ale bardzo łatwo odwróciłam jej uwagę- widocznie nie zależało jej tak bardzo. Po któryms z kolei dniu zapłakała żałośnie. A mnie wszystko serce rozdzierało- i jej pokorne pogodzenie sie z sytuacją (że "mama juz nie mleka") i jej żal. Gdyby tak żałośnie zawodziła pierwszego dnia- skapitulowałabym. A pierwszego dnia to ja żałośnie zawodziłam na ramieniu mojego męża wink Tak mi było żal, że to już koniec i wyrzuty sumienia, ze jej zabieram cos dobrego. Choc wiadomo, że to juz nie nieporadny niemowlak... Straszny tydzień, ale przebrnęłam... chyba przezywałam bardziej niż ona wink Ale pożegnać trzeba się juz bylo, tak czułam.


          https://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png
    • mrs.t Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 04.06.12, 21:41
      Cholibka,a u nas 3cie urodziny za pasem, usypia beze mnie (mleko po kapieli ma, i rano..i w nocy sie czasem domaga ale w nocy mleko spi)
      i stoimy w martwym pkcie...



      Na miejscu moderacji zwrocilabym uwage autorom postow dot imienia,a co to ma do rzeczy?? Uczepcie sie jak ktos psa Kacperek nazywa.. uncertain
      • sobrina Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 05.06.12, 07:40
        My tez bysmy stali w martwym punkcie, ale troch mnie M. zdopingowal do dzialania, a i troche sama chcialam.
        I chyba byl gotowy bo wczoraj tzn. 3 dnia bez piersi usnal w trzy minuty, bez placzu, pogadal sobie tylko ze "toto" (mleka) nie ma, predzej przy kolacji chcial kakao i oby tak dalej smile
        Ulzylo mi bo gdybym widziala ze bardzo mu zle, czy rozpacza to dalej bysmy sie pewnie karmili.
        • gyokuro Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 08.06.12, 14:58
          U nas miesiąc bez ssania, a dziś po wielkim rozżaleniu zachciało się 'cysia'... Skończyło się przytulaniem.

          I tak sobie myślę, że gdyby moje dziecię ssało w nocy, to nie byłoby tak łatwo pożegnać pierś. Ale ona w nocy śpi. Od dawna śpi i już.
          • olcia71 Re: Pożegnanie z piersią - 3 latka 09.06.12, 10:44
            No, to pocieszające co mówisz, bo ja mialam wyrzuty sumienia, że kolejnośc odstawienia źle rozplanowalam. To bardzo rozsądne tłumaczenie, że w nocy po prostu sie nie je, ma to sens. I bardzo trudno sie było z tym rozstać. Duzo łatwiej było w dzień. U nas też już spokój. Raz jej sie zdarzyło położyc mi się na kolanach i usłyszałam "a,a" (mleko) ale usmiechnęła sie po tym tak diabelsko, jakby sama wiedziała, ze to żart wink Bo chyba był, bo tylko powiedziałam, że przeciez juz nie ma mleka, chcesz pić? powiedziała że tak smile Jak na razie histerie nocne sie nie zdarzają, a przynajmniej nie tak często. Przedtem było niemal co noc. Poczekam jeszcze z oceną, ale najprawdopodobniej to mleko za tym stało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja