Rozterki związane z karmieniem i ograniczaniem KP

08.07.12, 15:18
Karmię mojego synka 2 lata i 2 miesiące. Najpierw chciałam go karmić do 6. miesiąca, potem do roku, po 1. urodzinach przestałam wyznaczać deadline'ysmile Teraz jednak poważnie zastanawiam się, jak synka i siebie przygotować do odstawiania. Zanim mnie potępicie, że nie czekam do jego suwerennej decyzji, napiszę, że myślę o następnym dziecku, a problemy w poprzedniej ciąży wykluczają niestety karmienie w następnejsad nie chcę odstawiać synka z dnia na dzień po zobaczeniu 2 kresek na teście, więc muszę go/nas jakoś przygotować.

Wiem, są dziesiątki wątków. Niektórych rad już próbowałam, rzecz w tym, że synek nie je - jak większość dzieci w tym wieku - parę razy na dobę, ale min. 10... a ostatnio dochodzi do 12-14, w te dni, kiedy jesteśmy razem całą dobę (urlop, weekendy). Z drugiej strony, nie jest dla niego problemem brak karmienia, kiedy mnie nie ma w domu - raz wyszłam na 12 godz. i nie prosił o pierś ani razu, rozumie, że mnie nie ma. Próbowałam ograniczać karmienie, ale nie wychodzi, synek nauczył się, że kiedy jestem, jest też karmienie. Mówię mu powoli, że mleko się kiedyś skończy i nie będzie go już jeść - efekt jest odwrotny, je chyba częściej, w obawie, że może zabraknąćsad

Nie chcę go odstawiać na siłę, z dnia na dzień, wyjeżdżając itp. I tak mam ogromne wyrzuty sumienia, że to chcę zrobić. Liczę na Wasze rady, jak to rozwiązać.
    • aguar Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 08.07.12, 17:10
      Tak to napisałaś jakbyś MUSIAŁA w tą ciążę już zachodzić. Dlaczego nie możesz poczekać z rok czy dwa? Wiem, że teraz jest moda na dwójkę dzieci, najlepiej "parkę" z małą różnicą wieku, ale czy musisz do tego dążyć za wszelka cenę?
      Tak w ogóle to nie uważam, że ponad dwa lata karmienia to mało, że odstawianie w tym wieku to jakaś tragedia. Raczej drażni mnie taka motywacja - odstawić jedno, żeby sobie jak najszybciej zrobić następne.
      • luliluli Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 11.07.12, 09:39
        Wyjątkowo głupi ten wpis...
    • mrs.t Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 08.07.12, 20:03
      Duzo zalezy od dziecka,ale sa przypadki ze albo czekasz az dziecko jest gotowe, i odbywa sie to bezbolesnie,ale dlugo zwykle trwa, albo robisz to z poszanowaniem jakichstam minimum potrzeb dziecka (jak piszesz- nie odstawiasz z dnia na dzien, wciaz dajesz mleko dwulatkowi) ale jednak ograniczasz ty, i dajesz mleko na swoich zasadach, mimo protestow.
      Tzn ustalasz ze mleko jest okreslonych sytuacjach, ilestam razy na dobe ( do drzemki, rano, po kapieli, na danym fotelu z dana poduszka), i ograniczasz tak ,odmawiajac (i akceptujac niezadowolenie dziecka,rozumiesz je i tlumaczysz dziecku co i jak,pomagajac jemu zrozmiec nowa sytuacje,ale nie ustepujac,mimo protesow)

      niestety moze wilk nie moze byc syty i owca cala -jesli ty masz dosc masz prawo ograniczac, ale jesli dziecko nie jest gotowe -oczekiwac ze odbedzie sie bez protestow- to troche za wiele
      • dimma Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 09.07.12, 13:45
        Hej,
        Z mojego doswiadczenia: Starsza obecnie 5 lat - karmiona 2.5, mlodsza 2l2 mce - karmiona nadal). Obie "cycoholiczki" - nascie karmien na dobe, w nocy, etc....

        Starsza odstawila sie sama, jak bylam w 4 mcy ciazy. mleka bylo malo, widocznie inny smak.
        najpierw zaczela przesypiac noce- 2lata 3 mce, potem bylo 4-5 karmien (glowie wokol spania, ale ten etap trwal zaledwie 3-4 tyg), a potem nagle ZAPOMNIALA o karmieniu. Z dnia na dzien.
        Nic nie musialam ograniczac, nie robilam nic "stopniowo" w zasadzie- jeszcze w 3 mcy ciazy ssala tak czesto, ze szykowalam sie na karmienie tandemu.

        A potem z dnia na dzien samo poszło..

        Ciaza pomaga odstawic starszaka - ciebie bola sutki i juz tez taka chetna do karmienia nie jestes, a dziecko to czuje. mleka jest mniej i ma inny smaksmile. Dziecko samo rezygnuje - jesli juz jest gotowe. Jak nie jest - najwyzej karmisz dwojkesmile

        Jak chcesz drugie, to do dziela i juz. Krzywdy starszakowi tym nie zrobisz, wrecz przeciwnie- to ogromna wartosc miec rodzenistwo, mimio poczatkowych niedogodnosci i zazdrosci dziecka.

        Nie rozumiem rodzicow RODZENSTWA, ktorzy widza w urodzeniu drugiego krzywde starszego, bo watpliwosci Rodzicow Jedynakow rozumiem. I mogę im powiedziec, ze zmienia zdanie i wyrosna z tego spojrzeniasmile))). Tak jak ja wyrosłam, miedzy innymi dzieki pomocy tego forum i madrych rodzicow z Wychowania bez porazk.

        Dodam, ze w obu przypadkach (tzn po pierwszej i drugiej ciazy ) wracalam po pracy jak corka miala 5-6 mcy.
        Takze na prawde - nie widze problemu. Trzeba tylko uwierzyc, ze dziecko rosnie.
        • dimma Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 09.07.12, 13:48
          Przepraszam, pomylilam wątki wklejajac odpowiedz!! teraz widze, ze odpowiedzialam mamie, ktora z przyczyn medycznych nie moze karmic w ciazy, i moja odpowiedz jest zupelnie nieadekwatna.
          moze moderator wywali ja. a jak nie , to prosze wziasc poprawke na pomylke,.
    • froobek Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 08.07.12, 20:33
      > nie je - jak większość dzieci w tym wieku - parę razy na dobę, ale min. 10...
      > a ostatnio dochodzi do 12-14, w te dni, kiedy jesteśmy razem całą dobę (urlop,
      > weekendy). Z drugiej strony, nie jest dla niego problemem brak karmienia, kied
      > y mnie nie ma w domu - raz wyszłam na 12 godz. i nie prosił o pierś ani razu, r
      > ozumie, że mnie nie ma. Próbowałam ograniczać karmienie, ale nie wychodzi, syne
      > k nauczył się, że kiedy jestem, jest też karmienie. Mówię mu powoli, że mleko s
      > ię kiedyś skończy i nie będzie go już jeść - efekt jest odwrotny, je chyba częś
      > ciej, w obawie, że może zabraknąćsad

      Hmmm, obawiam się, że w tej sytuacji najrozsądniej byłoby jeszcze chwilę zaczekać... Mam na myśli trzy do sześciu m-cy. Wiem, że proponuję w ten sposób odłożenie starań o dziecko na bardzo długi czas, wiem, ze to może dla Ciebie brzmieć wprost okropnie, ale po prostu kijem Wisły nie zawrócisz. Próba wprowadzenia ograniczeń teraz może Ciebie kosztować mnóstwo wysiłku, a synka mnóstwo stresu i paradoksalnie może utrudnić mu dorośnięcie. Proponuje poczekać, aż tych karmień będzie mniej i wtedy działać. On teraz zachowuje się jak typowy 1,5-roczniak, widocznie tak ma, z lekkim opóźnieniem mu się zrobiło. Za parę m-cy powinno przejść.
    • asbu Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 08.07.12, 22:51
      Wydaje mi się, że w takim okresie mlekoholizmu w jakim jest Twój synek będzie ciężko. Ale możesz próbować wymyślać nowe rytuały, które ograniczą ilość karmień. Nie mówić, że mleko się skończy, tylko np. że jest coraz większy i może pić mleko tylko w określonym miejscu. Wtedy odpadną karmienia poza domem (jeżeli takie istnieją), będzie też musiał nauczyć się cierpliwości (np. mama musi obrać ziemniaki a dopiero potem iść na kanapę dać mleko).
      Doskonale rozumiem Twoją decyzję, bo miałam identyczną motywację. smile
      U nas były następujące etapy:
      1. Odstawienie w nocy (mama śpi, jest bardzo zmęczona, tata może Cię przytulić i dać wodę)
      2. Ograniczanie karmienia w dzień (mleko będzie jak się wykąpiesz, wieczorem)
      3. Zasypianie bez mleka (umyłeś już ząbki, mleko będzie rano)
      4. Poranki bez mleka (a może wolisz banana/mleczko od krówki?) - ten etap trwał najdłużej, ale nie naciskałam i pewnie dlatego, tzn. zdarzały się 2-3 dni bezmleczne, a potem przez kilka tygodni nie było mowy o żadnych substytutach.
      Tyle że mój Synek 12x na dobę to pił mleko tylko w niemowlęctwie i to też wtedy gdy proponowałam.
      W każdym razie teraz Młody ma 2 lata i 10 mies. i od 2 miesięcy nie pije mleka a ja czekam na upragnione 2 kreski...
      • gryzelda.a Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 09.07.12, 19:42
        Dziewczyny, dziękuję za rady i informacje.

        Nie piszę dlatego, że chcę odstawić synka już teraz: wiem, że to proces, że potrwa min. parę miesięcy, chcę teraz zacząć ograniczanie, a nie bardzo wiem, od czego zacząć, zwłaszcza że mlekoholizm Małego się nasilił zamiast słabnąć.

        Mrs.t, mam świadomość, że albo zdaję się na naturę i czekam, aż synek sam dojrzeje do odstawienia, albo sama muszę tę decyzję podjąć i z pełnym szacunkiem dla synka i jego gniewu i żalu ją przeprowadzić. Na tym etapie, po 2 latach i 2 miesiącach karmienia, decyduję się na tę drugą opcję, szukam sposobu, jak zminimalizować negatywne skutki dla synka. Jeśli okaże się, że to niemożliwe, że bardzo źle znosi nawet ograniczenia, będę karmić dalej - to również odpowiedź dla Froobek, nie chcę nic na siłę i kosztem synka.

        Dimma, dzięki za dobre chęci, niestety karmić w ciąży nie mogę. To byłoby marzenie, nie zastanawiałabym się nad odstawieniem. Jednak w moim przypadku karmienie w ciąży może się skończyć dla następnego dziecka nawet tragicznie, nie umiałabym ryzykować. I w 100% się zgadzam (jako jedynaczka), że rodzeństwo to dla dziecka nie krzywda, tylko dodatkowe bogactwo. Dlatego myślę o rodzeństwa dla Maluszka.

        Asbu, dzięki za zrozumieniesmile i propozycje, jak ograniczać (za to dziękuję też Mrs.t, też za jej inne posty i wątki na ten temat). I życzę, żebyś jak najszybciej zobaczyła dwie kreskismile

        Wreszcie Aguar - proponuję zastanowić się, zanim coś napiszesz. Nie prosiłam o ocenę mojej decyzji ani o komentarz. Nie znasz mojego wieku, stanu zdrowia, tysięcy innych spraw. I uwierz mi, ludzie niekoniecznie podejmują decyzję o posiadaniu dzieci ze względu na modę. Ja przynajmniej nie znam takich przypadków.



      • asbu Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 10.07.12, 01:02
        Jeszcze dopiszę, bo z mojego poprzedniego postu można wysnuć wniosek, że miałam jakiś WIELKI PLAN odstawienia Syna. Nic z tych rzeczy. W nocy odstawiłam jak miał ok. 1,5 roku bo już nie dawałam rady (praca, pobudki i jeszcze trochę innych problemów). To był chyba najtrudniejszy dla mnie etap - bo wcale nie chciałam odstawiać tylko fizycznie już nie miałam sił. uncertain Wykorzystałam moment, w którym dla Synka ważny był "tylko Tata", więc poszło w miarę łatwo.
        Kolejne 2 etapy były takie naturalne - po prostu wzajemne dogadywanie się w kwestiach zasad karmienia.
        A ostatni z mojej inicjatywy, ale Synek sam zaczął raz po raz "zapominać" o mleku, więc poszłam za ciosem.
        Czyli całość zajęła nam ponad rok. smile
    • aphoper1 Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 11.07.12, 13:47
      Gryzeldo, mam tylko chwilkę, więc szybciutko jedna uwaga.
      Ja mam za sobą poronienie w I trymestrze, a potem najpierw krwawienia, a potem niewydolność szyjki macicy i leżącą ciążę z Córką. No i byłam pewna, że też, jakbym zaszła w ciążę, muszę odstawiać natychmiast.
      Tymczasem ginekolog, ogólnie zdziwiony, że karmię dwulatkę (byłam u niego właśnie gdy Ania kończyła 2 lata), powiedział, że samo karmienie nie jest takie niebezpieczne dla malucha, nawet biorąc pod uwagę przeszłe problemy z ciążą. I że on doradza odstawienie, ale też nie z dnia na dzień, ale tak do końca pierwszego trymestru.
      Nie wiem, jak jest u Ciebie ani co uważają inni lekarze, ale chciałam Ci tylko dać znać, że chyba nie chodzi o nagłe odstawianie jakby cosmile
      Powodzenia!!!
      • gryzelda.a Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 13.07.12, 21:57
        Dzięki, Aphoper! Właśnie dlatego, że nie chciałabym odstawiać z dnia na dzień (czy w ogóle szybko, w ciągu kilku tygodni) wolałabym skończyć karmienie przed ciążą, rozkładając proces odstawiania na parę miesięcy. Taki był plan idealny, ale biorąc rosnące zainteresowanie mojego synka karmieniem może być ciężko go realizowaćsad
        U mnie już 3 różnych lekarzy odradzało karmienie, ze względu na ciągłe skurcze w poprzedniej ciąży: oksytocyna uwalniająca się przy karmieniu mogłaby je stymulować czynność skurczową macicy...sad nie chcę ryzykować, powolutku spróbuję synka odstawić przed ciążą, której ze względu na wiek nie mogę nadmiernie przekładać w przyszłość...
        Powodzenia, jeśli zdecydujesz się na starania o kolejne Maleństwo!
        • froobek Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 14.07.12, 22:06
          > oksytocyna uwalniająca się przy karmieniu mogłaby je stymu
          > lować czynność skurczową macicy...

          Hmmm, ale przecież receptory oksytocyny w macicy nie są aktywne aż do końca ciąży...??
          W drugiej ciąży od jakiegoś 24. tygodnia miałam stale skurcze przy karmieniu.
          Podeszłam do tego spokojnie, jak bardzo męczyło, to prosiłam synka o przerwę na odpoczynek.
          Interesowało mnie tylko, że szyjka się nie skraca.
          • gryzelda.a Re: Rozterki związane z karmieniem i ograniczanie 19.07.12, 19:55
            Ja w pierwszej ciąży miałam skurcze od samego początku do samego końca... bez karmienia. Z luteiną, no-spą itd. Plus plamienia. To mogła być jedna z przyczyn przedwczesnego porodu. Chociaż miałam też inne komplikacje. W mojej sytuacji to po prostu nie jest wskazane. Jest mi przykro, ale wolę nie próbować, co się stanie z ciążą, jeśli będę karmićsad...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja