Mam dość karmienia :/

31.07.12, 11:47
Nie, tak naprawdę to nie. Ale.

Panicz ma niespełna dwa lata, alergię że hohoho (i narasta mu, zamiast przechodzić), anemię i co tam jeszcze kto wymyśli.
Piersi żąda co godzinę nawet, w 1 przypadku na 5 daje się obskoczyć piciem z kubka czy czymś do jedzenia.
Jeść nie lubi. Bo nie. No, kaszankę, rybę smażoną, frytki (odgrzewane ziemniaki tak naprawdę), owsiankę z utartym bananem czy żytni chleb z żurawiną suszoną to niech bęęęęęęęędzie. Cornflakesów 2 łyżki na sucho oblecą. Owoców nie. Warzyw nie. Mięsa, którego powinien wcinać ile wlezie przez tę cholerną anemię - nie.

Uczulony jest na jajka, pszenicę, mleko, kazeinę, orzechy, soję (i być może inne rzeczy, których panel nie objął).

Jak słyszę od lekarza "Ale on musi jeść!" to mam ochotę zapytać, czy powinnam karmić dziecko sondą żołądkową.

Na mieszankę nie przejdę, bo mleko moje lepsze to raz, a dwa - nie ma mieszanki dla niego.

I jestem ogólnie w czarnej dziurze. Szlag by to trafił. A on znów mleka woła uncertain

PS Mięsa zmiksowanego w zupie nie zje, bo zupy nie zje, tylko rosół albo rzadką pomidorową.
    • jul-kaa Re: Mam dość karmienia :/ 31.07.12, 13:31
      A probowaliście suplementowac? Bo anemia to też brak apetytu, więc może choc trochę by pomogło. Moje podobnie wybredne dziecko Ferrum nie chciało, ale już Actiferol przemycić się udawało.
      • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 31.07.12, 15:07
        Od 7 miesięcy dostaje żelazo, ale 2-3 razy w tygodniu, bo go zapiera potFornie. Żelazo miał słabiuchne, teraz tuż pod kreską, więc w sumie ta anemia nie za szalona...
    • mad_die Re: Mam dość karmienia :/ 31.07.12, 13:33
      no to kiszka.
      ALE....
      żelazo to o wiele lepiej sie przyswaja z Twojego mleka niż z mięsa, to primo.
      A po drugie - musisz poszukac może innych produktów, ktore jednak mu podejdą. wiem ze to szukanie igly w stogu siana i moze gotowanie na marne, ale jednak. moze jakies koktajle owocowo-warzywne?
      mieszanka w tym wielu to juz nie, ale moze jakies mleko sojowe? ryzowe? miogdalowe?
      • ciociacesia na soje uczulony 31.07.12, 14:45
        moze jakas herbatka z pokrzywy czy cos w tym rodzajku by przeszlo? podobno pomaga na anemie bardzo
        • truscaveczka Re: na soje uczulony 31.07.12, 15:14
          Na pokrzywie piszą "od 12 lat" ale może... Musiałabym popytać kogo oblatanego.
          • ciociacesia moge ci wysłac organiczna i ekologicznom 31.07.12, 20:14
            swiezo rwanom tongue_out
            a serio zasiegnij porady kogos oblatanego w ziołach. pewnie i tyak tego nie bedzie chcial, ale mozesz sobie ty zapodac
            • truscaveczka Re: moge ci wysłac organiczna i ekologicznom 01.08.12, 12:46
              W sumie Młody lubi herbatki ziołowe, mięta, melisa itp. ładnie mu wchodzą.
          • aajjaa Re: na soje uczulony 31.07.12, 20:15
            Mozesz jako suplementacje zelaza sprobowac dawac floradix ale ten dla doroslych - bo ma duzo zelaza (dzieciom tez mozna - na opakowaniu jest napisane jaka dawka). Floradix ten dla dzieci jest bardziej owocowy i na witaminy nastawiony, nie na zelazo. Floradix ogolnie jest z naturalnych wyciagow roslinnych i owocowych - moze nie bedzie dzialal zapierajaco (jak ja bralam i swojemu dawalam, takich skutkow nie bylo).
      • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 31.07.12, 15:13
        Te mleka zbożowe w płynie szybko się przeterminowują i idą do śmieci, a w proszku - zawierają kazeinę i pochodne.
        Jakie koktajle? Takie "smoothies"? Konsystencja mu się nie podoba uncertain
        Pomysłów nie mam żadnych już, wypróbowałam tysionc pincet przepisów i kiszka.
        O, racuchy jeszcze lubi. Tu przesmykuję np. cukinię, tartą marchewkę czy ziemniaki.
        Na mięso obraził się całkiem. Zaraz będę robić "schabowe" z kurczaka (panierka z części mokrej z mąki kuku i płatki kukurydziane pokruszone), może zje kawałek. Wieprzowiny, zaleconej przez dietetyczkę, nie tknie. Wołowiny/cielęciny nie może. Królika ja się brzydzę. Indyk ma mało żelaza.

        Wiecie, co jest najgorsze? Ta cholerna odpowiedzialność, za ułożenie diety, za dopilnowanie, żeby nie ruszył tego, co zakazane, żeby zjadł cokolwiek, żeby nie wisiał na piersi (miewa dni wyłącznie mlekowo-owsiankowe).
        • ciociacesia ja zyłam w przekonaniu 31.07.12, 20:17
          ze zelazo z mleka ludzkiego własnie dobrze sie wchłania i wiszenie na piersi w analogicznym wieku popierałam choc i mnie czasem irytowało
          • truscaveczka Re: ja zyłam w przekonaniu 01.08.12, 07:14
            Jest to przekonanie, które, choć bliskie mojemu sercu i intuicji, stoi w głębokiej sprzeczności z tym, co mi wciskają różni lekarze, niekoniecznie mądrzy. Tak czy owak młody żelaza ma mało, choć ja uważam, że wygląda ok, uszy ma różowawe (miał białe jak śnieg), powieki od spodu mocno ukrwione (były bladoróżowe). Może apetytu nie ma z przyzwyczajenia?
            • ciociacesia moze on po prostu 01.08.12, 08:42
              wiecej nie potrzebuje? mnie nie konca przekonuje 'apetytu nie ma' skoro ma apetyt na mleko, ale rozumiem ze wolisz ostrozniejsze podejscie skoro anemia juz byla - moja z kolei podkrozone oczeta, ale wyniki sliczne, wiec ja zawsze wyluzowana
              • truscaveczka Re: moze on po prostu 01.08.12, 09:19
                Ostatnio nasz pediatra był na urlopie i trafiłam na inną lekarkę. I ona powiedziała wyraźnie: dziecko wygląda ok, dawać na obiad co lubi, jak nie chce jeść ziemniaków, niech nie je, jak lubi kaszankę to dawać kaszankę wink
                Generalnie bardzo mi się podobało to, co mówiła. I że nie dziwiła się, że karmię piersią, tylko to pochwaliła smile Zresztą nasz stały pediatra też nie protestuje wink
                Mnie z jednej strony zależy na tym, żeby Młody znów nie zjechał z żelazem - z postu Jaspis_7 wynika, że konkretna alergia na pszenicę dołożyła swoje, więc mam nadzieję, że skoro bardzo ostro pilnujemy diety, to wchłanianie jest dobre i kłopotów nie będzie. Z drugiej strony nie wyszłam z domu na dłużej sama od niemal 2 lat i chyba tego potrzebuję bardzo. Niestety, jak mnie nie ma, to Młody pije tylko wodę i zrzędzi.

                No nic, dzięki za porady i wsparcie (bosz, jak to dobrze poczytać odpowiedzi pogodne, na luzie i bez oceniania, jesteście super kiss) i czekam na ewentualne jeszcze dopiski osób, które coś ciekawego mi podpowiedzą smile
        • mad_die Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 12:42
          No to mleka nie dawaj, skoro nie pasi. Albo kupuj co jakiś czas, zeby kasy nie wylewać do zlewu wink
          Tak o smoothies mi chodziło, albo choć soki wyciskane - moje uwielbiają świezy sok z pomarańczy, taki z "syfem" w srodku. A on tez przeciez ma zelazo nie?

          Pokrzywę możesz mu dawać spokojnie, wiadomo, ze nie jakies kosmiczne ilosci, ale jak napije sie pare łyków takiego naparu ze świeżo suszonych liści pokrzywy (młodych najlepiej, majowych!) to na dobre mu to wyjdzie smile Mojemu 2.5 latkowi smakuje bardzo, czasami pół szklanki wypije nawet, jak ma ochotę.

          Moje dzieci nie maja zadnej alergii - przynajmniej ja nic o tym nie wiem wink - a tez maja swoje fanaberie wink i zachcianki smile I jedza wybiórczo, jak wszystkie dzieci.
          U nas szałem są pierogi! Z mięsem oczywiście, na słodko nie tkną. Do tego kiełbasa, a jakże, zamiast okrasy ze skwarkami wink
          Na słodko za to kluski z dziurką z serem jedzą na kilogramy - 20 sztuk pochłaniają momentalnie i domagają się dokładki.
          Kotlety robię z różnego mięsa, a kurczaka i indyka też. Panierkę - ze zmielonych ziaren sezamu, płatków owsianych/jęczmiennych, siemienia lnianego, otrębów różnych. Jedzą, aż im sie uszy trzęsą (oczywiście nie ilości jakieś powalające, ale tak ze 3 sztuki kotletów wielkości orzecha włoskiego zjedzą big_grin każde po 3 sztuki)
          Racuchy też lubią, jednak moje cwane bestie są i warzyw w dużej ilosci w racuchach nie zaakceptują wink

          I tak, ta odpowiedzialność matczyna mnie też czasami dobija, bo mam wrazenie, ze w kółko to samo im gotuję i nie widzę, żeby ich jadłospis jakoś rewelacyjnie się poszerzał wink No ale z drugiej strony widać, ze to co im daję im wystarcza, żyją, zdrowe są, nie chorują (odpukać...), latają, biegają, rozwijają sie super. Więc nie rwę włosów z głowy. Co i Tobie radzę wink
          • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 13:21
            mad_die napisała:
            > I tak, ta odpowiedzialność matczyna mnie też czasami dobija, bo mam wrazenie, z
            > e w kółko to samo im gotuję i nie widzę, żeby ich jadłospis jakoś rewelacyjnie
            > się poszerzał wink No ale z drugiej strony widać, ze to co im daję im wystarcza,
            > żyją, zdrowe są, nie chorują (odpukać...), latają, biegają, rozwijają sie super
            > . Więc nie rwę włosów z głowy. Co i Tobie radzę wink
            Moj nie przybiera na wadze a przez 8-10 miesięcy chłodnego sezonu miał co 3-4 tygodnie zapalenie oskrzeli sad
            • mad_die Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 14:31
              Masz, racje nie ma co porównywać naszych sytuacji...
              Trzymam kciuki, ze jednak coś tam mały zje i utyje smile
    • jaspis_7 Re: Mam dość karmienia :/ 31.07.12, 21:51
      Znam z autopsji problem piersioholik+ alergia + anemia, więc kilka rad z mojego doświadczenia (a sytuację mamy już w miarę opanowaną):
      1. Warto poszukać przyczyny anemii – u nas była to alergia na pszenicę, co spowodowało prawdopodobnie złe wchłanianie
      2. Nie dawać Ferrum – my do teraz zmagamy się ze skutkami terapii anemii tym specyfikiem. Zamiast tego (niestety dopiero po czasie) postawiliśmy na królika (myślę, że warto się przemóc jeśli chodzi o zahamowania psychiczne). Zbadałam temat produktów bogatych w żelazo i kwestii jego wchłaniania gruntownie i królik okazał się naprawdę „czarnym koniem”. Ja gotuję go z porem i majerankiem do miękkości i potem zwykle miksuję na gładką masę. Jak dziecko miało około roku to lepiłam z tego małe kulki lub inne kształty wg życzenia i była z tego zabawa. W trakcie takiej sesji Mała naprawdę potrafiła tego sporo zjeść. Teraz nadal je łyżeczką zmiksowane chętniej niż w kawałkach albo smarujemy tym chleb (pseudopasztet).
      Nie wiem też czy to dobry pomysł z wieprzowiną: tłusta a ilość żelaza mniejsza.
      3. Żadnych zapychaczy typu chrupki, wafle ryżowe a nawet ryż albo ziemniaki bo to nic albo niewiele daje, a skoro dziecko niejadek to jak coś już zje to musi mu coś dawać.
      4. Z akceptowanych (no oczywiście poza piersią, która zawsze chętnie) przez dziecię potraw:
      Kasze (ale niesłodkie: gryczana, jęczmienna, jaglana mniej) w żadnym wypadku z czymś dodanym - blee (poza olejem – mój przemyt).
      Warzywa tylko w całości lub dużych kawałkach i nierozgotowane.
      Każda potrawa (a raczej produkt bo nie mogło być nic zmieszane) osobno.
      Placki ( synalergik.blogspot.com/2010/11/placuszki-warzywno-gryczane.html) u nas hit kolacyjny do teraz (często na szybko w wersji uproszczonej bez nasion za to z przemytem mięsa – oczywiście królika).
      Owoce też tylko w kawałkach albo całości (i zauważyłam że muszą być podane od razu po obraniu bo jak ściemnieją np. jabłko to blee). My mieliśmy też mały wybór ze względu na alergię.
      5. Pokrzywy nie dawaliśmy, ale teraz (niecałe 3 lata) dajemy z przepisu lekarza (choć z innego wskazania), chyba więc dla dwulatka też może być.
      6. Próbować wdrożyć zasadę najpierw jedzenie a potem pierś (próbowałam uprzedzić głód i żądanie bo wtedy to już bez szansy na inne jedzenie). Zauważyłam też że to częste jedzenie z piersi wynikało z poszukiwania produktu bezpiecznego (wg instynktu dziecka) i poszukiwania sposobu podleczenia układu pokarmowego. A poza tym faktycznie przyswajalność żelaza z pokarmu ludzkiego jest bezkonkurencyjna, niestety jego zawartość nie jest już dla dwulatka chyba wystarczająca (jak porównać z innymi produktami)
      Tyle na szybko co mi się przypomniało, bo wiem jaki to problem, stres i bezradność. A o wspaniałych poradach lekarskich w kwestii karmienia piersią w takiej sytuacji nie wspomnę.
      • matka_karmiaca Re: Placuszki 01.08.12, 00:12
        Zaintrygowały mnie te placuszki, ale przepis bardzo "na-oko" - możesz podpowiedzieć, jakie mniej więcej brałaś proporcje (objętościowo) mąki do reszty składników?
        • agus7 Re: Placuszki 01.08.12, 10:50
          i jeszcze czy warzywa do placuszkow dajemy surowe?
      • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 07:20
        Dziękuję Ci bardzo za post, wydrukowałam go sobie smile
        Same mądre rzeczy piszesz kiss
        I mówisz, że ta zakichana pszenica i żelazo popsuła? To może dlatego mimo rzadkiego suplementowania żelazo mu rośnie - bo jest odcięty od alergenów tak sam, jak i z mojej strony...

        Od ALERGOLOGA usłyszałam takie rzeczy, ze proszę siadać. Że mam bromergan brać, bo przez moje ZACOFANIE i upór na karmienie piersią dziecku się krzywda dzieje tongue_out
        • agasobczak Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 10:59
          Truskaweczko ja może nie mam niejadków ale mieliśmy problem jedzenia jednej potrawy na okragło. Np kasza, buraczki, kapusta kiszona....Pytałam się doktora - dawac jak dziecko chce? TAK smile jak chce pięc razy buraczki dawac buraczki. Jak mięso to mięso. Widocznie tego potrzebuje. Tak dawalismy choć czasem miałam ochotę kopnąć te buraczki i kaszkę. Ale dzieki temu mamy dzieciaki chętne do jedzenia i w miarę jedzące. Anemii raczje nie mają. A i średniaka karmiłam 2,5 roku. Chyba wyszło mu na zdrowie smile
      • jaspis_7 Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 11:30
        Z tymi plackami to trochę jak z naleśnikami – ciężko podać dokładne proporcje, trzeba popróbować. My zredukowaliśmy ten przepis nawet do takiego minimum:
        Pół średniej cukinii surowej rozdrobnić w malakserze (na gładką masę) i dodać kilka łyżek mąki gryczanej. I smażyć na patelni.
        Dodajemy też czasem mąki żytniej albo jęczmiennej, ale zauważyłam że mąka gryczana nadaje ten charakterystyczny smak i są dzięki niej chrupiące. Znaczenie też chyba ma rodzaj mąki tzn. jej stopień zmielenia (nie może być zbyt gruba, ja najbardziej lubię z BioPlanet). No i trzeba wypróbować ile tej mąki dodać bo jak jest zbyt mało to się rozpadają, a jak za dużo to nie chcą się przepiec. Może to trochę skomplikowanie wygląda, ale kilka prób i szybko można dojść do wprawy a kolacja dla malucha gotowa – szczególnie takiego który kanapek nie lubi. U nas czasem to była jedyna porcja warzyw w ciągu dnia (no i można przemycić nielubiane warzywa i mięso).
        • jaspis_7 Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 11:42
          I jeszcze a propos anemii: nie wierzę w anemię z powodu złej diety u dziecka regularnie karmionego piersią. Polecam tę tabelkę: kellymom.com/nutrition/vitamins/iron/#ironsources . Jednym słowem warto uwierzyć w swoje mleko .
          Dlatego tak ważne jest moim zdaniem zidentyfikowanie źródła anemii, na co niestety rzadko można liczyć ze strony lekarzy (najprościej jest bowiem suplementować żelazo).
          Jeśli chodzi o problem dziecka - niejadka to mi bardzo pomogła lektura: www.dzikiedzieci.pl/index.php?strona=32
          Trzeba wziąć poprawkę na uwzględnienie karmienia piersią (w książce zakłada się że tylko niemowlak je z piersi), ale główne założenie: zaufanie instynktowi dziecka i niestosowanie przemocy w karmieniu (nawet ukrytej czyli np. karmienia przez nieuwagę) było dla mnie jednak swoistym odkryciem.
          • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 12:18
            "Prawda zaś jest taka, że zdrowe dzieci, o ile nie przekarmia się ich słodyczami i tłuszczem, same wiedzą najlepiej, ile mają jeść."
            Mój syn, gdyby miał dostęp, żyłby potwornie mu szkodzącym jogurtem. Ma obsesję na tle produktów mlecznych. Alergie są podstępne i często skazowcy mają apetyt na mleczne rzeczy uncertain
          • afro.ninja Re: Mam dość karmienia :/ 02.08.12, 09:44
            > Trzeba wziąć poprawkę na uwzględnienie karmienia piersią (w książce zakłada się
            > że tylko niemowlak je z piersi), ale główne założenie: zaufanie instynktowi dz
            > iecka i niestosowanie przemocy w karmieniu (nawet ukrytej czyli np. karmienia p
            > rzez nieuwagę) było dla mnie jednak swoistym odkryciem.

            Moim zdaniem to wazny aspekt, poniewaz zasada zawarta w tej ksiazce jest bardzo prosta.

            To ja wybieram kiedy, jak i co dam dziecku do zjedzenia.
            dziecko decyduje czy zjesc, czy nie i oczywiscie ile zje.

            i tu pojawia sie karmienie piersia, ktore wedlug autorow powinno sie wyelimiowac podczas usypiania i zaprzestac karmien nocnych, zeby dziecko dobrze spalo. To samo tyczy sie jedzenia.
            Chcac zeby dziecko jadlo na naszych i swoich zasadach, powinno sie zaprzestac karmic na żądanie.

            Ksiazka jest bardzo ciekawa pozycja, ale jak sie ma prawie dwuletnie dziecko, ktore karmi sie na zadanie, to nie moge przyznac, ze te zasady latwo wprowadzic w zycie.

        • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 12:39
          Robię podobne placki, ale z mąką ryżową - też chrupią, i to fajnie. Po rzeczach z mąką gryczana ja - ja, niealergiczna - mam obolały, spuchnięty język o.O
          • agus7 Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 15:09
            jako tez karmiaca piersia niespelna dwuletniego alergika chce Ci odpisac, ale jakos nie moge sobie w glowie ulozyc co chce powiedziec wink
            rozumiem ze jestes z Synem na teoretycznie takiej samej diecie, wiec wszystkim co sama jesz mozesz dzielic sie z nim. Nie jest tak ze z talerza mamy smakuje lepiej?
            Co to znaczy ze alergia mu sie nasila? dochodza nowe objawy czy dotychczasowe sa silniejsze?
            Moje dziecko ma AZS od 6 tyg. zycia i miewalam okresy gdy doslownie trzeslam sie nad nim i nastraszona przez lekarki nie wprowadzalam mu do diety przez cale miesiace nic nowego, a nawet wycofywalam uncertain okazuje sie jednak ze dziecko ma najwieksza chec do probowania nowosci tak mniej wiecej do ukonczenia roku, potem staje sie bardziej ostrozne i konserwatywne. Moj je roznie. Ale ja juz sie nad nim az tak nie trzese i nie boje dac mu cos sprobowac. Bywaja produkty ktorych nie chce jesc 10 razy, ja nie naciskam, a za 11 wola i staje sie to jego jednym z ulubionych dan.
            Moje luzne propozycje do jedzenia: pierogi (da sie zrobic bez pszenicy)? z farszem z zielonej soczewicy i podsmazonej cebulki albo z miesem, ze skwarkami, kluski slaskie, banany, suszone morele i figi eko, domowy kisiel wiśniowy, placki ziemniaczane albo ziemniaczano-cukiniowe.
            • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 15:23
              Syn w ogóle jada tylko z mojego talerza. Z własnego nie smakuje.
              Alergia się nasila, bo doszły objawy oskrzelowe. No i przedtem tak nie było, że ktoś po wypiciu kawy z mlekiem go pocałował a pokrzywka na całe czoło się rozlewa sad
              Pierogów nie umiem robić nawet normalnych wink Placki jada, ale to mi się wydaje mało wartościowe, spróbuję tych warzywnych z linka wyżej smile Kluski śląskie kiedyś zajadał, teraz olewa. W sumie przestał jeść dużo rzeczy, które lubił uncertain
              No nic, dzisiaj na obiad pomidorowa (to zje) i kotlety z kurczaka w płatkach kuku, wczoraj też były - zjadł tak na oko łyżeczkę mięsa.
              W sumie ten wątek mnie uspokoił, zwłaszcza, że wyniki Młody ma tuż pod granicą normy.

              Żeby tylko mniej wisiał na mnie <wzdech>
              • agus7 Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 15:39
                Rozumiem. Moj tez w weekend wisial smile az mi sutek uszkodzil, na szczescie juz mi sie zagoil.
                Skoro wisi to powinnas przede wszystkim zadbac o swoja zdrowa, roznorodna, zbilansowana diete - bo to czego nie zje "wyssie" z Ciebie smile
                i ciesz sie ze pomidor mu nie szkodzi... i kukurydza uncertain
                • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 01.08.12, 15:42
                  Kukurydza to wymysł szatana, samo gmo (pociesza cię to trochę?)
                  truspichci.blogspot.com/
                  Może tu coś znajdziesz?
    • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 02.08.12, 07:55
      No, która z Was pchnęła te fluidy?
      Młody na obiad wciągnął miskę zupy pomidorowej z ryżem, po czym wmontował mi się na kolana, skonfiskował widelec i zjadł ćwiartkę kotleta z kurczaka i kawałek ziemniaka. Byłam w lekkim szoku, gdy chwilę później dobrał się do deseru siostry i wyżarł jej morele i marchewkę smile
      Oby to oznaczało jakiś ruch na lepsze smile
      • afro.ninja Re: Mam dość karmienia :/ 02.08.12, 09:57
        > Oby to oznaczało jakiś ruch na lepsze smile

        Tylko nie zdziw sie jesli dzis nic nie bedzie chcial jesc. Dzieci najadaja sie skokowo, czyli potrafia jednego dnia zjesc duzo, a przez nastepne dni bardzo malo.
        • truscaveczka Re: Mam dość karmienia :/ 02.08.12, 16:24
          Nie tyle o ilość mi idzie, co o chęć podchodzenia do posiłków smile
          Dzisiaj byliśmy pół dnia na basenie, sam po powrocie poszedł do lodówki zupy szukać wink
          • kinga_owca a pasożyty badałas? 03.08.12, 09:18
            Mnie dziewczyny 3 lata temu własnie tu na tym forum uświadomiły, ze moje problemy karmieniowo-spaniowo-wagowe z dzieciem mogą wynikac z pasożytów
            i młodemu wyszły wtedy lamblie, najprawdopodobnej w parze z owsikami miał

            wczesniej łaziłam od lekarza do lekarza bo syn ssał co godzinę, marnie przybierał na wadze, źle spał, mial podkrążone oczy, bladą cerę, prawie nie jadl poza cyckiem
            rady lekarzy - odstawic, mleko matki mu szkodzi, refluks ma, alergię, w koncu że to taki typ

            wreszcie trafiłam na lekarza "od robali" i po przeleczeniu zentelem 2 latek w miesiąc przybral na wadze ponad 1 kg, jak noworodek

            może zbadaj i ten trop jesli dotąd nie badałas?
            jakby co pisz na gazetowy
            • truscaveczka Re: a pasożyty badałas? 03.08.12, 11:56
              Zgadza się, trop ważny - badałam i jest czysto smile
              Dzięki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja