mad_die
06.10.12, 21:48
Tak, tak właśnie mi syn dziś oświadczył o_0
I nie, nie chodzi o kwaśne mleko

Chodzi o wygasającą (zmniejszoną, słabnącą) laktację - czyli zepsute piersi

Karmię już sporadycznie, w porównaniu do tego, co było wcześniej

Wyjdą może 3 karmienia na dobę. I to widać powoduje, że mleko tak szybko nie spływa. A młody ma ciekawsze rzeczy do robienia niż czekać i ssać

I tym sposobem widzę, jak on powoli kończy być małym ssakiem. Wiadomo, to "powoli" jeszcze trochę potrwa i zanim na dobre przestanie tego potrzebować to pewnie będzie grubo po trzecich urodzinach.
Ale tak chciałam napisać, ku pokrzepieniu i dla informacji

Że tak, dzieci same wyrastają z piersi