Moje kolezanki - szok!

07.10.12, 14:36
Spotkalam sie wczoraj z dwoma kolezankami z liceum - bezdzietnymi.
Obie +/- w moim wieku, czyli 25+.
Jedna pol-Irlandka, pol-Amerykanka urodzona w Swazilandzie. Druga pol-Chorwatka, pol-Angielka urodzona w Berlinie (no takich mam znajomych, nic nie poradze wink).
I zeszlo na to, co moje dziecko jada. Mowie wiec, ze je wszystko, poza krowim mlekiem, bo ma uczulenie. No i padlo pytanie, jakie mleko w takim razie pije - ja mowie, ze kozie i moje, bo jeszcze karmie i dodalam zartem, ze jestem matka-hipiska. Na co moje kolezanki zdziwione pytaja, czemu hipiska? Ja mowie, ze tylko hipiski tak dlugo karmia - no i okazalo sie, ze na moich kolezankach moje karmienie nie zrobilo zadnego wrazenia i byly zdziwione, ze karmienie prawie-dwulatki jest czyms dziwnym w tym kraju (UK). Normalnie bylam w szoku, ze kogos moje karmienie nie dziwi smile Juppi!
Obie sa w takim momencie zyciowym, ze beda sie lada moment na dzieci decydowac i obie chca karmic ile fabryka dala smile
    • mad_die Re: Moje kolezanki - szok! 07.10.12, 15:08
      łał, fajnie!

      Ja mam jedną przyjaciółkę, która wspieram w karmieniu i ona wspiera mnie i się obie dziwimy, że NIKT wokół nie karmi albo karmi krótko (no rok to już w ogóle jest baaaaardzo długo).

      Tutaj moje znajome Polki spuściły na moje karmienie kotarę milczenia - smutne to, one nie widzą sensu karmić dłużej niż te 7-12mscy. Nawet jeśli ewidentnie widać, że dziecko uczulone (jedna ma chłopca, nieco ponad rocznego, ktory ma place na buzi, rączkach, a ona się cieszy, że już mu może zwykle mleko dawać sztuczne, bo te placki już prawie się nie pojawiają - a ja co go widze, to on czerwony jest....)
      Inna przestała karmić, żeby tata mógł tez karmić - dziecię miało 4-5 mscy.
      Jeszcze inna karmiła co prawda długo, ale strasznie na to karmienie narzekała i na dziecko też.
      O i tak.
      Także fajnie, że masz takie świadome koleżanki smile

      Ja to wsparcie mam tylko tutaj i w rodzinie smile
      • ashleenc Re: Moje kolezanki - szok! 09.10.12, 12:30
        Koleżanka zrezygnowała po miesiącu karmienia stwierdzając, że nie wie co ma jeśc, dziecko kolek nie miało, sytuacja finansowa w domu też nieciekawa.
        Twoje koleżanki które karmią 7 miesięcy to i tak długo(w opinii mojego środowiska)
        • froobek Re: Moje kolezanki - szok! 06.11.12, 20:59
          > sytuacja finansowa w domu też nieciekawa.

          To mnie właśnie zawsze osłabia. Że odstawiają kobiety ubogie. I jeszcze używają jednorazowych pieluch. Potem są dramatyczne reportaże, że w takim to a takim domu bieda, nawet na mleko i pampersy nie mają. Akurat na dwie koszmarnie drogie i totalnie niepotrzebne rzeczy... Mnie się w miarę powodzi, ale na mleko i jednorazówki kasy byłoby mi szkoda.
          • ciociacesia nie kazdy ma warunki zeby prac 06.11.12, 23:07
            u mnie nby pralka jest, ale sesownego ogrzewania brak, wentylacja tez nie teges wiec jak sie zaczyna sezon jesienno zimowy to kazde pranie dodatkowe to problem - wyschnie zanim sie zasmierdnie czy tez nie wyschnie
            • froobek Re: nie kazdy ma warunki zeby prac 06.11.12, 23:18
              Oooo, pierwszy raz z sensownym argumentem przeciw wielorazówkom! Bo samodzielnie nigdy nie znalazłam żadnych minusów, a starszego pieluchowałam ponad rok, teraz z młodszym dobiegamy roku, więc trochę doświadczenia mam wink
              • ciociacesia no ja z tego własnie powodu zrezygnowałam 07.11.12, 11:42
                po przeprowadzce do mamy. bo na kaloryferach zima a na balkonie latem to i mi slicznie i szybko schło
                bo ze wygodniej na wyjscia jednorazówki bo nie musisz niesc z soba brudnej pieluchy tylko wywalasz to oczywistosc
                no i fakt ze cieńsze sa i ogóllnie mniej miejsca w gaciach zajmuja jednak pampersy. jak cieplo to chodzi w samym otulaczu ale kombinezon zimowy to chyba rozmiar wiekszy musi byc smile
                • froobek Re: no ja z tego własnie powodu zrezygnowałam 07.11.12, 12:52
                  > na kaloryferach zima a

                  Wolno suszyć pieluchy na kaloryferze? Bo ja nie powtarzałam wiadomości po narodzinach młodszego, a ze starszego mi się mgliście zapamiętało, że nie wolno.


                  > bo ze wygodniej na wyjscia jednorazówki bo nie musisz niesc z soba brudnej piel
                  > uchy tylko wywalasz to oczywistosc

                  No, niech będzie. Mimo wszystko tego nie robię. Swojego obrzydzenia do jednorazówek nie pokonam. Poza tym na wyjściu często rzadziej można zmienić pieluchę, więc tym bardziej bym nie chciała, żeby to była jednorazówka.


                  > kombinezon zimowy to chyba rozmi
                  > ar wiekszy musi byc smile

                  Jedyne, co miałam zawsze większe, to rzeczy zapinane w kroku: śpiochy, pajacyki, bodziaki.
                  • ciociacesia ja uzywałam 07.11.12, 12:59
                    otulasz plus ręczniczek z ikei, z reszta na samem kaloryferze nie musi wisiec - wystarczy ze suszarka stoi obok grzejnika smile
                    • froobek Re: ja uzywałam 07.11.12, 13:16
                      Ręczniczki w otulaczu są super, po domu preferujemy.
                      A, dobra, ostatnio mi się jeden ręczniczek ze zużycia podarł - to jest jednak jakiś koszt pieluchowania drugiego synka! wink
            • mad_die Re: nie kazdy ma warunki zeby prac 07.11.12, 09:15
              słaby argument wink
              sa przecież suszarki do prania i takie pieluchy, które możesz suszyć w suszarce.
              po problemie big_grin
              • illegal.alien Re: nie kazdy ma warunki zeby prac 07.11.12, 09:37
                Aha. Tylko jak sie suszy wielorazowki w suszarce to zdaje sie, ze przestają byc i tanie i ekologiczne. Poza tym mówimy o kobietach ubogich - nie wiem ile ubogich kobiet ma pralkę z suszarka albo sama suszarka bebnowa? Ja takich nie znam.
              • ciociacesia no tak 07.11.12, 11:45
                a suszarki do prania wszak za darmo na kazdym rogu rozdaja wraz z kuponami na darmowa opłate rachunku za prąd, nie mówiac o tym ze chyba bym ja sobie musiała koło łozka postawic smile - wyszlismy od argumentu o taniosci, przypominam
          • illegal.alien OT pampersowy 06.11.12, 23:13
            Ja osobiscie uwazam, ze akurat pampersy to jedna z wygod, za ktore warto zaplacic (jak ktos ma) i mi kompletnie pieniedzy nie szkoda. Myslalam przez pare chwil o wielorazowkach, ale przy naszym trybie zycia i tak musielibysmy tak czesto sie wspierac pampersami, ze byloby to bez sensu.
            ALE - na jednym z forow, na ktorym sie udzielam, byl apel zeby sie zrzucic dla mlodej matki na wyprawke i pytanie co mozna by jej kupic, zeby jej pomoc - nikt nie zaproponowal wielorazowek, a jak ja rzucilam temat, to nikt nie podchwycil. A to mi sie akurat wydaje najbardziej logicznym posunieciem w takiej sytuacji.
            • froobek Re: OT pampersowy 06.11.12, 23:26
              Wygoda jednorazówek jest względna i jest głównie głoszona przez osoby, które nigdy nie spróbowały wielorazówek. Ja na przykład jestem trochę niezorganizowana i nie cierpię musieć pamiętać o stu sprawach. Więc byłoby mi bardzo trudno systematycznie kupować pieluchy - po prostu bym zapominała albo się wściekała, że jeszcze o tym trzeba pomyśleć. A tak pieluchy mam zawsze - ściągam z suszarki. Poza tym zużyte jednorazówki śmierdzą niemożebnie. Rozumiem, że można ich używać, jak ktoś ma dom i może je wywalić do ogrodu albo mieszka w starym bloku ze zsypem na piętrze. Ja muszę sturlać się z dziećmi z drugiego piętra bez windy i iść do śmietnika. W każdą pogodę. Nienawidzę tego smrodu, więc pewnie ze 2-3 razy dziennie... Jak to zwykle ujmuję, mam bliżej do suszarki i pralki niż do sklepu i śmietnika. Kwestie zdrowotne, estetyczne to też rodzaj "wygody" - wolę być spokojna, że dzieci nie żyją z ostrą chemią na pupie i mają na sobie coś ładnego smile
              • illegal.alien Re: OT pampersowy 06.11.12, 23:41
                No ja sie nie przelamalam ze wzgledu na fakt, ze jak dziecko mi sie w zlobku obsralo, to niemaz dostal komunikat, ze albo on pierze, albo ja wywalam smile A co dopiero pierwsze pol roku-osiem miesiecy kiedy kupsko jest jeszcze gorsze smile
                Co do wywalania - niemaz wynosi codziennie na zewnatrz. Mnie caly dzien w domu nie ma, wiec dziennie do wywalenia sa 2-3 pieluchy. Jedna poranna, plus dwie popoludniowe (w zlobku sami wywalaja - no i nie wiem, czy byliby tacy chetni do wielorazowek, chociaz nasz zlobek akurat przyjmuje wszystkie nasze 'dziwactwa', wiec moze i z tym dalby rade).
                Kupowanie - zaden problem. Zawsze jestesmy co najmniej paczke do przodu, wiec u nas ten argument odpada.
                No i mamy podobny problem co ciociacesia - u nas pranie schnie i schnie zima, w dodatku ledwo uporalismy sie z problemem plesni w mieszkaniu. Niestety, mieszkamy w nowym brytyjskim budownictwie - bez suszarni, bez pralni, z lazienka bez okna. Moglibysmy suszyc w suszarce bebnowej (mamy pralke z suszarka), ale wtedy pewnie szybko by nam sie niszczyly.
                Sama siebie chyba probuje przekonac, bo wielorazowki mi sie strasznie podobaja smile 'chcialabym, ale sie boje' wink
              • fiamma75 Re: OT pampersowy 07.11.12, 08:14
                a ja używałam obu rodzajów pieluch i nie uważam, ze wielorazówki to cud miód. Po pierwsze taniej nie wychodzą, no i problem z suszeniem - nie każdy ma dom z ogródkiem, wink
                • froobek Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:12
                  > P
                  > o pierwsze taniej nie wychodzą

                  Zależy, jakie się kupuje, co się z nimi robi... Raczej powinny wyjść dużo, dużo taniej. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę czas pieluchowania. Przy wielo rzadko wykracza to poza 1,5 roku, a z tego, co widzę u papmersowych rodziców, to naprawdę potrafi być dłużej.

                  Mnie na przykład pieluchowanie młodszego kosztuje 0 PLN.
                  Pieluchy są po starszym, a liczba prań przed porodem i po porodzie ta sama...
                  Więc nie wiem, gdzie jeszcze miałabym znaleźć te koszty.

                  Suszę w pokoju dziecięcym, na ogół schnie szybko. Tylko poza sezonem grzewczym, jak się niebo zaciąga na trzy dni, to przez chwilę jest kłopot.

                  No więc dla mnie cud miód wink Serio, to, co napisała Ciociacesia to chyba jedyny powód, który mógłby mnie powstrzymać. Pieluchowałam już wielo na oddziale pediatrycznym w szpitalu (przeplatałam wtedy z eko-jednorazówkami), w godzinę po porodzie domowym, na wakacjach (fakt, że dziecko miało 15 m-cy, więc to już nie było przez całą dobę), w czasie całodziennych wyjść. Mnie w tej sprawie nic nie zatrzyma wink Niezdecydowanym polecam smile
                  • illegal.alien Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:19
                    A co na przyklad na wyjezdzie narciarskim? (pytam, bo bylam z dwumiesieczna corka i wybieram sie z dwuletnia corka - oba wyjazdy w pieluchach). Codziennie wieczorem pranie pieluch w rekach? Czy szukanie hotelu/pensjonatu, gdzie bedzie dostepna pralka, tylko po to, zeby moc uprac pieluchy? Co z innymi wakacjami? Bo o ile ciuchow moge zabrac tyle, zeby nie musiec prac przez tydzien czy dwa, tak pieluch nie wyobrazam sobie przez tyle trzymac bez prania, czy nawet tyle miec.
                    W ciagu pierwszego roku zycia mojej corki bylysmy raz w miesiacu na jakims tygodniowym wyjezdzie - poniewaz mial byc to dla nas odpoczynek, nie wyobrazam sobie codziennego prania pieluch, wiec bylyby i tak pampersy - czyli caly wysilek na nic.
                    • froobek Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:30
                      Ja nie jeżdżę tyle, a jak jadę gdzieś z dzieckiem to i tak chcę mieć pralkę, czy dziecko w pieluchach czy bez. W ręku nigdy nie próbowałam, podobno można. Na wyjeździe na pewno co trzeci dzień trzeba by uprać, moim zdaniem jest to do zrobienia. Można przeplatać z jednorazówkami. Czasem dziewczyny polecają na wyjazdy wkłady jednorazowe w otulaczu, ale to pewnie ma sens tylko dla osób, które i tak mają w domu otulacze - nie wiem, nie próbowałam. W ostateczności w domu można pieluchować wielo, a na wakacjach jednorazówkami, mam koleżanki, które tak robią. Czemu wysiłek na nic? Twoje dziecko ma lepiej, Ziemia ma lepiej, Twój portfel ma lepiej, Ty masz milej przynajmniej w domu. Warto!
                  • afro.ninja Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:33
                    froobek napisała:

                    > > P
                    > > o pierwsze taniej nie wychodzą
                    >
                    > Zależy, jakie się kupuje, co się z nimi robi... Raczej powinny wyjść dużo, dużo
                    > taniej. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę czas pieluchowania. Przy wielo rzadko
                    > wykracza to poza 1,5 roku, a z tego, co widzę u papmersowych rodziców, to napr
                    > awdę potrafi być dłużej.

                    z tym sie nie zgodze, bo kolezanki maja synkow na wielo, dzieciaczki maja po dwa lata i dwadziescia miesiecy i nadal caly czas na wielo. owszem inne mamy wysadzaja, bo zwyczajnie nie chce im sie prac i to przeciez oszczedniej lac w nocnik niz w pieluche 9niewazne jaka), ale czytajac fora na temat pieluchowania, pozniej ich dzieci przezywaja jakies regresy. dziecko trzy lata i wali kupe w majtki, a na nocnik wysadzane od szostego miesiaca zycia. uwazam, ze jak dziecko nie gotowe, to ani wielo, ani jednorazowki nic tu nie pomoga, ,ale wysadzac zawsze mozna.


                    mnie w lecie wkladki bambusowe schly bardzo dlugo- poltora dnia. czytalam bardzo duzo na temat wielo, wiadomosci mam z pierwszej reki i mnie jednak odstraszly. czasami moja kolezanka mowi- mam dosc tych wielo, bo smierdza, bo trzeba odtluszczac, czesto zmieniac. mnie sie wydaje za ciezkie, a juz namoczone to w ogole, nie wiem czy dwuletnie nie przyzwyczajone do wielo dziecko jednak polubi w tym chodzic, moim zdaniem nie.
                    • froobek Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:43
                      Fakt, że najłatwiej i najtaniej jest, jak się zacznie od samego początku. Przestawić się może być już trudniej.

                    • fiamma75 Re: OT pampersowy 07.11.12, 14:53
                      Nieprawdą jest, że dzieci na wielo są wcześniej odpieluchowane, odpieluchowują się w takim samym wieku co pozostałe smile Jest to propagandowy mit smile
                      Taniej nie wyszło, mimo że nie kupowałam firmowych nówek - mam bardzo drogą wodę, poza tym jednak wzrosło zużycie prądu. Koszt używania wielo był taki sam ja używania w tym czasie jednorazówek ( z tym, że nie firmowych pampersów, tylko Babydream czy Dada) - liczyłam sobie.
                      Na balkonie bambus schnął mi 3 dni.
                      Do tego faktycznie miałam problem z grzybem w łazience, mąż musiał skuwać tynki itp. Jednak bez wielo idzie dużo mniej prań.
                      Dla mnie najwygodniejszy jednak system mieszany - na noc, na wyjścia jednorazowe, do noworodka i małego niemowlaka- jednorazówki.
                      • ciociacesia ja puszczalam tylko po domu 07.11.12, 16:26
                        i zagrodzie w wielorazówkach - tak czy siak dziecko mi pełzało po metrazu w samym body i gaciach, a wielorazówka chroni dywan i meble smile
                  • asjula1 Re: OT pampersowy 07.11.12, 14:36
                    www.emito.net/wiadomosci/szkocja/suszenie_prania_w_domu_grozne_dla_zdrowia_1276117.html
                    Piszą, ze suszenie prania w domu = plesnie itd. Wniosek taki, że trzeba jeden pokoj przerabiac na suszarniewink
                    • illegal.alien Re: OT pampersowy 07.11.12, 14:40
                      Niestety, u nas sie sprawdza sad Ledwo wytepilismy dziadostwo sad
                      Uroki kurde nowego budownictwa w UK.
                      Kobieta mi wmawia, ze to dlatego, ze budynek jest zbyt dobrze zaizolowany - tak, jest tak zarabiscie zaizolowany, ze na drugim pietrze, jak wlacze ogrzewanie na 25 stopni, marzna mi stopy. Swietnie jest zaizolowany, tylko chyba nie tam gdzie trzeba.
                      Nawet ze mna nie zaczynajcie tego tematu wink
                      • asjula1 Re: OT pampersowy 07.11.12, 14:59
                        Kupcie sobie ozonator. Na allegro za 120 zl. Jęsli jest duża wilgoc - osuszacz powietrza. Sa takie maszyny, wygladajace jak lodowka na kolkach.
                        No i trzeba okna uchylac, nawet, gdy zimno.
                        Najgorsza łazienka i para po kąpieli. Jak się nie ma okna, to jednak lepiej liczyć na wentylację i nie wotwierac drzwi na całe mieszkanie. Kratki trzeba wyczyscic wentylacyjne, takze w kuchni, bo potrafia byc calkiem zatkane. Wyciagi itd mile widziane.
                        Kwiatki doniczkowe, mokre pranie - to wszystko zawilgaca.
                        Jestem specem od wilgoci po tym, jak wywalilo rurke i cala piwnica w niewybudowanym jeszcze domu zamienila sie w akwarium. Juz chyba jetst Ok, ale na poczatku wylazila woda w calym domu.
              • afro.ninja Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:25
                masz racje, bardzo zaluje, ze nie uzywam wielo, ale teraz kiedy dziecku przeszkadza jeden sik w pampersie i musze przebierac ja kilkanascie razy, taka kupa materialu miedzy nogami nie bylaby dla niej wygoda. oczywiscie mozna juz ja wysadzac i na kupe owszem, mozna ja na nocnik zaciagnac, ale na siku- nie!!!!!!! zaluje bardzo, ze nie weszlam w wielo, pampersy i swiezy zapach pampersow jest obrzydliwy. moze dlatego teraz tak mnie wkurzaja te pampersy, bo wczesniej uzywalam eko rossmanowskich i one nie smierdzialy i choc troche sie rozkladaly, nie byly czysta chemia. a co zrobil kochany rossman, wycofal je z oferty, a ja musze uzywac smierdzacych oryginalnych pampersow, bo na inne ekologiczne jednorazowki mnie po prostu nie stac.

                przepraszam, mam zepsuty shift.
                • froobek Re: OT pampersowy 07.11.12, 13:34
                  Teraz się pojawiły eko-jednorazówki GreenTy, kosztują 26 PLN za 20 sztuk i są fajne (nie śmierdzą ani odrobinkęęęę smile). Tylko że... wcześniej były jakoś inaczej opisane, wydaje mi się, że miały wymieniona jakąś miazgę roślinnego pochodzenia, a teraz z nową dostawą się pojawiła informacja "warstwa super chłonna". I to już brzmi dla mnie podejrzanie. Ja napiszę do Ewy Dumańskiej z pytaniem, ki diabeł. Żeby nie było tak, jak z Bambo, które są ekologiczne w takim sensie, że mają biodegradowalne opakowanie big_grin
                  • ewa_klich Greenty - ekologiczna ściema 03.03.13, 22:21
                    Sprawdziłam skład - niestety pieluszki mają poliakrylan sodu i ... nic więcej. Celuloza jest dodana, żeby pieluszka była miękka. faktycznie w środku jest suszona zielona herbata. Pieluszka jest bielona chlorem, wykonana z materiałów nie-biodegradowalnych, po prostu plastik i ropa naftowa. Jest tania, bo może byc tania - składniki to zwykły pampers z herbatką w środku. Przykro, że dałam się nabrać...
    • yumemi Re: Moje kolezanki - szok! 18.10.12, 11:54
      A ja nie hipiska i karmilam 2.5 latkesmile)
      Mam jedno zdjecie gdzie karmie tuz po powrocie z pracy, w super eleganckiej bluzce, kostiumie garniturkowym z waska spodnica i szpilkachsmile Moim zdaniem nadaje sie na reklame wykorzeniajaca przekonanie ze dlugo karmia hipiski i kobiety ktore caly rok chodza w sandalach i warkoczachsmile)) (taki stereotyp w UKsmile))
      • illegal.alien Re: Moje kolezanki - szok! 18.10.12, 15:33
        Yumemi, ja tez hipiska nie jestem, tez sobie zazartowalam z tego stereotypu smile
        Nie mam zdjecia 'karmiacego' w eleganckim stroju, ale mam zdjecie z wesela mojego brata - sukienka elegancka, szpilki, fryz od fryzjera, makijaz od makijazystki i dziecko w chuscie na biodrze big_grin
    • agnesil Re: Moje kolezanki - szok! 04.11.12, 09:02
      Mi to się zawsze śmiać chce bo jak się urodzi dziecko to każdy pyta czy się karmi, a jak mija rok to pytają z mega zdziwieniem: to ty jeszcze karmisz?????? A co w tym takiego dziwnego. Chce małe to karmię, zwłaszcza że mam czym smile
    • yellow_krabik Re: Moje kolezanki - szok! 24.03.13, 22:03
      A moja koleżanka dzisiaj była bardzo zaskoczona, że moja prawie dziesięciomiesięczna córcia jest jeszcze na piersi. Nie wiem chyba niektórzy myślą, że normalne jest karmienie tylko noworodków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja